Frankowicze skarżą się, że banki, które coraz częściej przegrywają w sądach z kredytobiorcami, a sprawy kończą się ustaleniem nieważności umowy.

- Z tego powodu, spodziewając się przegranej, podnoszą zarzut zatrzymania, który w razie jego uwzględnienia pozwoli bankowi na wstrzymanie się ze zwrotem tego co otrzymał od kredytobiorcy w wykonaniu nieważnej umowy do czasu, aż ten nie zaoferuje bankowi zwrotu kwoty kapitału kredytu - tłumaczy radca prawny Radosław Górski.

Czytaj też: Frankowicz kredyt unieważni, ale na wykreślenie hipoteki poczeka>>
 

Niewygodne, choć niegroźne

Zarzuty zatrzymania obok zarzutów potrącenia wzajemnych świadczeń pojawiają się w dużej liczbie procesów sądowych. - Oznaczają tyle, że banki starają się ograniczyć dotkliwe dla nich konsekwencje ustalenia nieważności sprzecznych z prawem umów - mówi Radosław Górski.

Jeśli sąd uwzględni wniosek banku, to dla kredytobiorcy w praktyce oznacza to po prostu konieczność rozliczenia się z bankiem i równoczesnego zwrotu świadczeń wzajemnych. - W ostateczności taki zarzut nie jest groźny, nawet gdyby został przez sąd uwzględniony, gdyż nie prowadzi w żadnym wypadku do oddalenia powództwa, a jedynie ewentualnie do zastrzeżenia w treści wyroku zasądzającego prawa powstrzymania się z zapłatą do czasu zaofiarowania przez powoda (kredytobiorcę) zwrotu kapitału kredytu i to w kwocie nominalnej w złotych polskich - wyjaśnia radca prawny Tomasz Konieczny, partner w kancelarii Konieczny, Polak Radcowie Prawni.

Zobacz w LEX: Pozasądowe ugody w sprawach kredytów walutowych - wytyczne do redakcji skutecznych ugód w kontekście orzecznictwa TS UE >

 

Czy przed sądem apelacyjnym można podnieść zarzut?

Adwokat Rafał Olejnik z kancelarii adwokackiej Dowlegal.pl zauważa, że banki najczęściej zgłaszają zarzut zatrzymania w końcowej fazie postępowania pierwszoinstancyjnego, względnie w postępowaniu przed sądem II instancji. Często również wykorzystanie tej instytucji przyjmuje formę warunkową, tzn. bank składa zarzut zatrzymania ale pod warunkiem stwierdzenia przez sądu nieważności umowy kredytowej, co już choćby przez ten fakt czyni zarzut zatrzymania nieważny.

Czytaj też: Frankowicze wnioskują o odwieszenie postępowań, ale sądy nie zawsze przychylne>>

Podniesienie zarzutu zatrzymania w postępowaniu apelacyjnym również jest trudne do obronienia. - W takich wypadkach sąd drugiej instancji nie powinien w ogóle się takim zarzutem zajmować, skoro bank mógł się na niego powołać w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji. W innym wypadku doszłoby również do naruszenia zasady dwuinstancyjności, skoro sąd drugiej instancji (bez możliwości dalszej kontroli instancyjnej) po raz pierwszy oceniałby taki zarzut - uważa Tomasz Konieczny.

Zobacz pytanie i odpowiedź eksperta w LEX:  Czy wydatki na unieważnienie umowy kredytowej mogą stanowić podatkowe koszty uzyskania przychodów?

 

 

Czy umowa kredytu jest umową wzajemną?

Kluczową sprawą jednak jest to, czy w ogóle zarzut zatrzymania może być podnoszony w sprawach frankowych. - Jak wynika z art. 496 Kodeksu cywilnego, prawo zatrzymania może być stosowane jedynie w przypadku umów wzajemnych, zaś umowa kredytu nie posiada takiego charakteru. Umowa kredytu jest umową dwustronnie zobowiązującą i odpłatną, ale nie jest umową wzajemną - uważa Tomasz Konieczny.

Czytaj też: Otwarta droga do podważania wyroków frankowych>>

Umowa jest wzajemna, gdy obie strony zobowiązują się w taki sposób, że świadczenie jednej z nich ma być odpowiednikiem świadczenia drugiej, co oznacza, że świadczenia są, przynajmniej subiektywnie, ekwiwalentne i zależne od siebie.

Zobacz szkolenie online w LEX: Kredyty frankowe w najnowszym orzecznictwie TSUE oraz SN >

- W braku innych ustaleń takie świadczenia wzajemne winny być spełnione jednocześnie, co w przypadku umowy kredytu nie zachodzi – w praktyce nie może dochodzić jednocześnie do udzielenia kredytu i jednocześnie jego zwrotu wraz z odsetkami czy prowizją. Umowa kredytu nie zdaje się więc nie tylko różnorodzajowości świadczeń, ale też testu jednoczesności świadczeń. W przypadku umowy kredytu kredytobiorca w zamian za swoje świadczenie (odsetki, prowizja) nic nie otrzymuje poza możliwością czasowego korzystania ze środków kredytowych, które musi zwrócić w określonej perspektywie czasu, a nie jednocześnie i jako odpowiednik świadczenia banku - podkreśla mec. Konieczny. I wskazuje, że na brak wzajemności umowy pożyczki (co zachowuje aktualność także w przypadku kredytu) zwrócił uwagę Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 4 grudnia 2019 r., sygn. akt I ACa 442/18.

Banki w uzasadnieniu zarzutu zatrzymania powołują się na uchwałę Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 roku, sygn. akt III CZP 6/21, w której wskazano na możliwość skorzystania przez kredytodawcę z takiego zarzutu. - Sąd Najwyższy bez głębszej argumentacji uznał umowę kredytu jako umowę wzajemną, pomijając jednocześnie kwestię jednorodzajowości świadczeń - uważa Rafał Olejnik.

Czytaj omówienie w LEX: Ochrona konsumenta a nieważność umowy kredytu walutowego. Omówienie wyroku TS z dnia 2 września 2021 r., C‑932/19 (OTP Jelzálogbank) >

Jak wskazuje mec. Olejnik, sędziowie, którzy w sprawach frankowych wydają orzeczenia uwzględniające zarzut zatrzymania, zasądzają odsetki dla kredytobiorcy nie do dnia zapłaty (taki najczęściej jest wniosek pełnomocników kredytobiorców), a jedynie do dnia złożenia przez bank zarzutu zatrzymania. Sądy orzekające w ten sposób dochodzą do wniosku, iż skorzystanie przez bank z prawa zatrzymania wzajemnego świadczenia pieniężnego na podstawie art. 496 k.c. wyłącza opóźnienie w spełnieniu świadczenia banku.  Pojawiający się ostatnio w orzecznictwie pogląd, że odsetki ustawowe za opóźnienie należą się kredytobiorcy od dnia złożenia przez niego oświadczenia o braku sanowania umowy (zwykle następuje to podczas przesłuchania stron), w praktyce doprowadza do pozbawienia kredytobiorcy odsetek ustawowych za opóźnienie za czas nawet kilkuletniego procesu.

Pobierz wzór dokumentu w LEX: Postanowienie o dopuszczeniu dowodu z przesłuchania świadków w sprawie o kredyt frankowy >

Gdy suma rat jest wyższa niż kredyt

Coraz częściej jest tak, że suma rat (czyli świadczeń nienależnych kredytobiorcy) przewyższa kwotę kredytu (świadczenie nienależne kredytodawcy). - W tej sytuacji bank traci argument, który stanowi przesłankę korzystania z prawa zatrzymania, jakoby nie otrzymał zwrotu swojego świadczenia, ponieważ zestawienie już spełnionych bez podstawy prawnej (tj. na podstawie nieważnej umowy kredytu) świadczeń prowadzi do wniosku, że zwrot kapitału kredytu miał już miejsce, a zatem zastrzeganie w wyroku (do czego prowadzi zarzut zatrzymania) prawa powstrzymania się ze spełnieniem świadczenia „do czasu zaofiarowania zwrotu świadczenia wzajemnego” (gdy to już nastąpiło) jest bezprzedmiotowe - wskazuje Tomasz Konieczny.

Czytaj w LEX: Przedawnienie roszczeń z nieważnej umowy kredytu frankowego >

Konsekwencją stosowania zarzutu zatrzymania  jest też skomplikowanie rozliczeń między stronami nieważnej umowy. - Konsument, który nie dokonał nadpłaty ponad otrzymany kapitał, nie będzie mógł uzyskać od banku zasadzonych na jego rzecz środków pieniężnych, dopóki nie zaoferuje jednoczesnego zwrotu otrzymanego od banku kapitału. Tym samym, pomimo obowiązywania w polskim porządku prawnym teorii dwóch kondykcji, skutki uwzględnienia zarzutu zatrzymania dla kredytobiorcy będą niemal takie same jak przy zastosowaniu teorii salda - uważa Rafał Olejnik.

Zobacz w LEX:

 

Jacek Czabański, Mariusz Korpalski, Tomasz Konieczny

Sprawdź  
POLECAMY