Więcej kontroli statków i załóg na polskich akwenach
Resort infrastruktury przygotowuje przepisy, które zaostrzają wymogi dla załogantów pracujących komercyjnie na polskich jachtach. To kolejny etap cywilizowania pływania pod biało-czerwoną banderą po uszczelnieniu systemu Reja24, który służy do rejestracji w Polsce jachtów z całego świata. Nowe przepisy mają też ułatwić kontrolowanie statków i jachtów z zagranicy, w tym również zatrzymywanie i karanie łamiących unijne sankcje jednostek należących do tzw. floty cieni.

Ministerstwo Infrastruktury (MI) pracuje nad projektem nowelizacji ustawy z 18 sierpnia 2011 r. o bezpieczeństwie morskim (Dz. U. z 2026 r. poz. 529). Projekt ma w ostatnim kwartale trafić do parlamentu (numer w RCL – UD451). Celem projektu jest zapewnienie na jednostkach pod polską banderą ochrony prawnej inspektorom uznanych organizacji (nie tylko polskich, ale i międzynarodowych) podczas wykonywania zadań organu inspekcyjnego na zasadach dotyczących funkcjonariuszy publicznych. Wiąże się to ze zwiększeniem ich uprawnień kontrolnych i wydawania dokumentów przewidzianych w Kodeksie ISPS (Międzynarodowy kodeks ochrony statku i obiektu portowego).
W związku z tym, że obowiązki i uprawnienia powierzone personelowi upoważnionej uznanej organizacji są takie same, jak inspektorów państwa bandery, personel uznanej organizacji w trakcie wykonywania czynności w imieniu organu inspekcyjnego polskiej bandery powinien zostać objęty taką samą ochroną prawną przewidzianą w Kodeksie karnym dla funkcjonariuszy publicznych, co inspektorzy państwa bandery zatrudnieni na wyłączność przez organy administracji morskiej – przekonuje MI.
Oprócz nowelizacji ustawy, MI przygotowuje również nowe rozporządzenie w sprawie kwalifikacji i przeszkolenia członków załóg jachtów komercyjnych oraz warunków ich uzyskiwania, które ma w praktyce wdrożyć inną nowelę ustawy z 2011 r. przyjętą już trzy lata temu. Stare przepisy w tym względzie obowiązują bowiem jedynie do 7 lutego przyszłego roku.
Celem projektowanego rozporządzenia będzie uregulowanie kwestii dotyczących wymaganych dla członków załóg jachtów komercyjnych kwalifikacji i przeszkoleń według Międzynarodowej konwencji o wymaganiach w zakresie wyszkolenia marynarzy, wydawania im świadectw oraz pełnienia wacht, sporządzonej w Londynie dnia 7 lipca 1978 r. oraz warunków ich uzyskiwania, ramowych programów szkoleń i przeszkoleń, wymagań egzaminacyjnych dla poszczególnych dokumentów kwalifikacyjnych oraz wzorów dokumentów kwalifikacyjnych dla członków załóg jachtów komercyjnych i sposobu ewidencji tych dokumentów – czytamy w uzasadnieniu MI.
Zagraniczne jednostki pod kontrolą
MI chce też doprecyzować przepisy, aby nie było żadnych wątpliwości, że polscy urzędnicy mogą kontrolować wpływające na nasze akweny wszystkie jednostki pod obcymi banderami, w tym również sportowo-rekreacyjne.
Zidentyfikowano problem polegający na rozbieżnych interpretacjach co do możliwości przeprowadzania przez administrację morską inspekcji doraźnych (np. w związku ze złamaniem przepisów albo podejrzeniem ich złamania) w związku z brzmieniem art. 33 ustawy o bezpieczeństwie morskim, który wyłącza stosowanie przepisów w zakresie inspekcji państwa portu do niektórych kategorii jednostek, w tym w stosunku do statków drewnianych o prostej konstrukcji, jachtów rekreacyjnych oraz jachtów komercyjnych odpłatnie udostępnianych bez załogi. Intencją projektodawcy było wyraźne wskazanie, że przepisy ustawy wdrażające do polskiego porządku prawnego przepisy dyrektywy 2009/16/WE (PSC) nie mają zastosowania do jednostek wymienionych w art. 33 tej ustawy (zgodnie z zakresem stosowania dyrektywy PSC), a nie pozbawienie administracji podstawy prawnej do korzystania z instrumentów umożliwiających realizowanie obowiązków państwa portu i państwa nadbrzeżnego oraz zapewnienia bezpieczeństwa w portach – czytamy w uzasadnieniu MI.
Polska chce też wprowadzić karalność kapitanów oraz armatorów za pływanie po polskich wodach przez statki bez przynależności państwowej – chodzi zarówno o małe jednostki, jak i np. kontenerowce albo tankowce. Zdaniem MI, byłby to jeden z instrumentów prawnych do walki z tzw. „flotami cieni” (statkami bez przynależności państwowej wykorzystywanymi do nielegalnej działalności, w tym do obchodzenia unijnych sankcji dotyczących przewozu ropy naftowej) i potrzebę ochrony krytycznej infrastruktury podmorskiej (podmorskie kable i rurociągi). W tym zakresie zmiany obejmą ustawę z 21 marca 1991 r. o obszarach morskich Rzeczypospolitej Polskiej i administracji morskiej (Dz. U. z 2024 r. poz. 1125). To istotne, gdyż chodzi nie tylko statki pływające po morskich wodach wewnętrznych (Zatoce Gdańskiej i Zalewie Wiślanym), czy 12-milowym morzu terytorialnym. Nie wiadomo, czy Polska zdecyduje się podjąć próbę, aby nowe regulacje objęły też polską wyłączną strefę ekonomiczną, która – co do zasady – sięga aż 200 mil morskich w głąb Bałtyku bądź jej granice są określone umowami delimitacyjnymi z Danią, Szwecją i Rosją.
Zyska branża offshore
Jak zapowiada MI, mniej wymagań będzie natomiast dotyczyć najmniejszych jednostek pływających (które raczej nie są jachtami), które są wykorzystywane do monitorowania infrastruktury krytycznej. To odpowiedź na postulat branży offshore, dynamicznie rozwijającej się na Bałtyku. Jednostki pływające używane np. do nadzoru i monitorowania obiektów infrastruktury krytycznej od strony wody byłyby rejestrowane w Reja24, obecnie przeznaczonym wyłącznie dla jednostek sportowo-rekreacyjnych oraz do połowu ryb, z uwagi na problem z załogami tych łodzi, które posiadają jedynie kwalifikacje sportowe. MI proponuje stworzenie definicji legalnej „łodzi roboczych” celem wyodrębnienia nowej kategorii jednostek i określenia minimalnych kwalifikacji wymaganych do ich prowadzenia.
Zaostrzenie przepisów nie będzie też dotyczyło wymagań wobec kwalifikacji załóg małych jednostek pływających wykorzystywanych wyłącznie w żegludze krajowej na ograniczonym akwenie.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.










