Co zatem radzą prawnicy, zwłaszcza mniejszym firmom, zanim wejdą w życie konkretne przepisy osłonowe?

- Wraz z zamknięciem niektórych placówek, choćby barów i restauracji powinny iść od razu rekompensaty - uważa adwokat Jerzy Woźnica. - Specustawa o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, wyszła 3 marca br., zawierała tylko dwa artykuły ułatwiające działalność w trudnych czasach (chodzi o pracę zdalną i obniżenie czynszów w galeriach). A to za mało. Jednak ustawa ta "rozbujała " pewien układ prawny", wprowadziła w umysłach pewien relatywizm norm (klienci kancelarii pytają np. czy teraz obowiązki związane z czystością  windy przeszły na najemcę) - dodaje.

Przykład najmu

Uregulowano najem w galeriach handlowych, można od najemców zadać 10 proc. czynszów. A co jeśli wynajmującym nie jest galeria handlowa tylko osoba fizyczna? Czy też nie może żądać od najemcy więcej niż 10 proc., skoro z tego się utrzymuje? Prawnicy radzą, żeby wynajmujący lokale użytkowe spali spokojnie, bo ich ten przepis nie dotyczy.

Czytaj: Dziurawa tarcza antykryzysowa>>

Natomiast najemcom kancelarie prawne sugerują, aby wobec wynajmujących powołać się na siłę wyższą - czyli koronawirusa, który uniemożliwia zapłacenie czynszu za lokal. Można wstrzymać płatność, ze względu na nadzwyczajną zmianę stosunków, gdyż jeszcze ustawodawca nie uchylił działania Kodeksu cywilnego. Oczywiście nie znaczy to, że dług przestaje istnieć. Trzeba się dogadać z wynajmującym - radzą kancelarie.

Po pierwsze - przetrwać

Co mają robić przedsiębiorcy tracący płynność finansową? Prawnicy radzą:

  1. najpierw" trzeba myśleć nad przetrwaniem": np. zwolnić część pracowników
  2. nie robimy gruntownej restrukturyzacji, ale zmniejszamy firmę, skrócamy czas pracy, organizujemy nienormatywną pracę zmianową, przestawiamy ją na przestój
  3. albo restrukturyzacja - ugoda z wierzycielami
  4. w gorszej sytuacji można też zawiesić działalność ewentualnie zlikwidować
  5. na końcu dopiero - złożyć wniosek o upadłość

 

Czytaj: Długi branży transportowej rosną lawinowo>>

-  Likwidacja działalności następuje, gdy ma się jeszcze pieniądze na likwidację - wyjaśnia mec. Woźnica. - Upadłość jest wtedy, gdy na likwidację nie ma pieniędzy - dodaje. Zanim powstaną ustawy zwane "tarczą", prawnicy zajmują się pisaniem wypowiedzeń dla przedsiębiorców. Jeśli np. firma zajmuje się organizacją lotów sieciowych, a w tej chwili komunikacji lotniczej nie ma, to pracownicy są zbędni.  Przetrzymać trzeba kryzys. Na przestoju zostawia się tzw. arystokrację pracowniczą, stanowiąca podstawę firmy. Np. w restauracji zatrzymuje się dobrego kucharza, kelner może organizować dowozy.

Nie ma konkretnej pomocy

- Państwo pozostawiło przedsiębiorców samych, rozwiązań systemowych nie ma - potwierdza radca prawny Szymon Chmielewski z Kancelarii Dubois. - Trudno dzisiaj doradzać, gdyż na początku pojawiały się informacje, że będzie wspomaganie małych pracodawców, pod warunkiem, że nie będą zwalniać pracowników. Zatem wszyscy czekali, nie korygowali swoich kosztów. - Jeśli mnie klient pyta, czy może zwolnić kilku pracowników i czy wtedy uzyska pomoc państwa, to ja nie wiem, bo nie ma ustawy, ani konkretów - dodaje mec. Chmielewski. - Jest zapowiedź zwolnienia z płacenia składek ZUS przez 3 miesiące, ale to tylko zapowiedź. Teraz pracodawcy płacą niższe pensje, pozwalają na prace zdalną, wypowiadają regulaminy zbiorowe, ale to są dotychczasowe środki prawne.

Forum do ugody

Prawnicy doradzają restrukturyzację firm. - Jeśli ktoś wie, że już nie wyjdzie z problemów, a są takie branże, to jest to mechanizm, który trzeba rozważyć. Jest to zbiorowe forum do ugody; pozwala skrzyknąć wszystkich wierzycieli w sądzie i powiedzieć "nie dostaniecie odsetek, umórzcie mi stare zobowiązania, a ja przetrwam i was spłacę". Są przyspieszone procedury, pozwalające opanować sytuację.

Jeśli w porę nie ogłosi się upadłości, to jest ryzyko zakazu prowadzenia działalności gospodarczej, odpowiedzialności osobistej prezesów w spółkach z o.o. W kodeksie spółek handlowych jest przepis, że jeśli członek zarządu nie ponosi winy za niezłożenie wniosku, to nie odpowiada za szkodę. Dzisiaj trudno powiedzieć, czy członek zarządu w tej trudnej sytuacji powinien złożyć wniosek o upadłość, gdyż on nie wie co się dzieje. Może liczyć, że w maju nadrobi starty.

Kiedy jesteśmy niewypłacalni?

Na ten temat mówią ustawy, głównie prawo upadłościowe i naprawcze oraz orzecznictwo sądów.

Przedsiębiorca jest niewypłacalny, jeżeli utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych, wtedy staje się dłużnikiem. Niekiedy ustalenie dokładnego momentu niewypłacalności jest bardzo trudne.

Chwilowa utrata płynności finansowej nie musi oznaczać jeszcze niewypłacalności, szczególnie jeżeli istnieją widoki na poprawę kondycji finansowej.

Jak czytamy w jednym z wyroków NSA, krótkotrwałe wstrzymanie płacenia długów wskutek przejściowych trudności nie jest podstawą ogłoszenia upadłości, gdyż o niewypłacalności w rozumieniu art. 11 ust. 1 pr.up.n. można mówić dopiero wtedy, gdy dłużnik z braku środków przez dłuższy czas nie wykonuje przeważającej części swoich zobowiązań.

 Można przyjąć, że same występujące opóźnienia w płatnościach zobowiązań nie są równoznaczne z niewypłacalnością, gdy jednocześnie podmiot ten ma zdolność płatniczą, zobowiązania mają pokrycie w majątku spółki, istnieje możliwość spłaty zobowiązań w przyszłości. Oceny w tym zakresie należy przy tym dokonywać przy uwzględnieniu obiektywnych kryteriów dotyczących sytuacji finansowej spółki, gdyż czas właściwy do zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości ustalany jest w oparciu o okoliczności faktyczne konkretnej sprawy. Taki pogląd wyraził Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 7 listopada 2016, III UK 13/16

Z kolei w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 6 marca 2018 r. nie stanowi podstawy do stwierdzenia niewypłacalności przejściowy brak płynności finansowej, jeżeli jednocześnie dłużnik posiada majątek o wartości pozwalającej na pokrycie jego zobowiązań w przyszłości. Omawiane pojęcie powinno być ujmowane elastycznie w zależności od okoliczności konkretnego wypadku, bowiem jest to przesłanka obiektywna, ustalana w oparciu o okoliczności faktyczne każdej sprawy.( sygnatura II FSK 2173/17).

 

Sprawdź również książkę: Kodeks cywilny ze schematami >>