Upadła pierwsza fundacja rodzinna - jest postanowienie sądu
Sąd ogłosił pierwszą w Polsce upadłość fundacji rodzinnej. Orzeczenie odpowiada na pytanie, czy ta relatywnie młoda forma zarządzania majątkiem ma w ogóle zdolność upadłościową. Dowodzi też, że przekazanie majątku do fundacji rodzinnej powinno być traktowane jako metoda sukcesji, a nie sposób na uniknięcie odpowiedzialności za zobowiązania. Prawnicy przyznają jednak, że ustanowienie takiej fundacji może utrudnić życie wierzycielom i ich pełnomocnikom.

Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy postanowieniem z 3 marca 2026 roku ogłosił upadłość dłużnika działającego w formie fundacji rodzinnej (sygn. WA1M/GU/78/2025). To pierwszy taki przypadek w Polsce.
- Gdy w 2023 roku wprowadzano fundację rodzinną do polskiego porządku prawnego, ustawodawca dokonał szeregu nowelizacji – od prawa spadkowego, po system podatkowy. Zapomniano jednak o ustawie Prawo upadłościowe (pr.up.). Brak wyraźnego dopisania fundacji do katalogu podmiotów w art. 5–9 pr.up. wywoływał pytania o jej tzw. zdolność upadłościową – mówi Jacek Miłaszewski, radca prawny z kancelarii PragmatIQ.
Orzeczenie potwierdza, że fundacja rodzinna może zostać postawiona w stan upadłości.
Nie wszystkie wątpliwości zostały jednak wyjaśnione. Część praktyków uważa, że upaść może wyłącznie fundacja rodzina prowadząca we własnym imieniu działalność gospodarczą. Taki pogląd prezentuje Sylwia Szerenos-Rutkowska, adwokat, kwalifikowany doradca restrukturyzacyjny, członek zarządu Continuum Restrukturyzacje sp. z o.o. Wywodzi go z art. 5 ust. 1 pr. up
- Kluczowe znaczenie ma przy tym faktyczne prowadzenie działalności gospodarczej. Dla oceny zdolności upadłościowej decydujące znaczenie ma rzeczywista aktywność fundacji, a nie wyłącznie zapisy w statucie czy rejestrze. Sąd upadłościowy powinien analizować, czy dana fundacja faktycznie prowadzi działalność o charakterze zarobkowym, zorganizowanym i ciągłym – zwraca uwagę.
Odmiennego zdania jest mec. Miłaszewski. - Zdolność upadłościowa fundacji nie zależy od tego, czy prowadzi ona działalność gospodarczą - mówi.
Za co odpowiada fundacja rodzinna
- Co do zasady, fundacja nie odpowiada za zobowiązania innych osób, w tym za długi fundatora ani beneficjentów. I na tym etapie często kończy się publiczna prezentacja zasad jej odpowiedzialności. Zapomina się zaś o tym, że zasada ta nie ma charakteru bezwzględnego. Fundacja może ponosić odpowiedzialność za zobowiązania fundatora powstałe przed jej ustanowieniem. Odpowiedzialności tej nie można bez zgody wierzycieli wyłączyć ani ograniczyć. Ponadto odpowiada ona również za zobowiązania alimentacyjne fundatora, także te powstałe już po jej ustanowieniu – wylicza Norbert Frosztęga, adwokat, doradca restrukturyzacyjny z kancelarii Zimmerman Sierakowski Frosztęga, pełnomocnik wierzyciela w opisywanej sprawie.
- To pierwszy przypadek, gdy pełnomocnik wierzyciela wykazał tak daleką konsekwencję w dochodzeniu należności fundatora, powstałych przed ustanowieniem fundacji rodzinnej - komentuje Przemysław Kosiński, radca prawny z Cieciórski Kosiński Kancelaria Prawna Spółka Partnerska. Jak wyjaśnia, fundacja rodzinna odpowiada solidarnie za zobowiązania fundatora powstałe przed jej ustanowieniem, na podstawie art. 8 ustawy o fundacji rodzinnej. - Ustawa nie zmienia nic w zakresie terminów przedawnienia zobowiązań, więc stosuje się terminy ogólne – dodaje.
Fundacja służy sukcesji, a nie pozbyciu się długów
Ustawodawca określił, że fundacja rodzinna jest osobą prawną utworzoną w celu gromadzenia mienia, zarządzania nim w interesie beneficjentów oraz spełniania świadczeń na rzecz beneficjentów (art. 2 ust. 1 ustawy o fundacji rodzinnej)
Fundacja rodzinna nie powinna być zakładana wyłącznie w celu optymalizacji podatkowej jednej transakcji, a jednocześnie nie powinna być traktowana jako czarodziejska różdżka, która „skasuje” długi fundatora, bo do tego służy upadłość. Fundacja rodzinna jest i ma być narzędziem sukcesyjnym. Nie da się jednak ukryć, że jej ustanowienie nie ułatwia sytuacji wierzycielom. Wierzyciel musi być wyjątkowo zdeterminowany, aby doprowadzić do ogłoszenia upadłości – wskazuje mec. Kosiński.
Do tego – na co zwraca uwagę Sylwia Szerenos-Rutkowska – taka fundacja może wykonywać działalność gospodarczą jedynie w określonym ustawowo zakresie. Obejmuje on m.in. zbywanie mienia, najem lub dzierżawę składników majątkowych, uczestnictwo w spółkach handlowych i funduszach inwestycyjnych, obrót papierami wartościowymi oraz udzielanie pożyczek podmiotom powiązanym lub beneficjentom, a także pewną działalność związaną z produkcją rolną oraz gospodarką leśną.
- Ograniczenie to ma charakter systemowy. W praktyce granica między zarządzaniem majątkiem a działalnością gospodarczą może być niekiedy trudna do uchwycenia. Fundacje rodzinne często posiadają udziały w spółkach, inwestują w różne aktywa albo udostępniają majątek. W takich sytuacjach pojawia się pytanie, czy dana aktywność jest jeszcze zarządzaniem majątkiem, czy już działalnością gospodarczą w rozumieniu prawa przedsiębiorców – zastrzega mec. Szerenos-Rutkowska.
Wnioski na przyszłość i dalsze postępowanie
Jacek Miłaszewski zwraca uwagę na sygnał płynący z wyroku o upadłości: fundacja rodzinna nie jest „twierdzą nie do zdobycia”.
- Zarządzanie fundacją wymaga daleko idącej dyscypliny finansowej, podobnie jak w przypadku innych podmiotów. Precedens ten z pewnością wpłynie na sposób konstruowania statutów fundacji, kładąc większy nacisk na mechanizmy kontroli, płynności i audytu – mówi.
Mecenas Frosztęga wskazuje, że ogłoszenie upadłości fundacji rodzinnej otwiera dodatkowo pole do weryfikacji czynności dokonanych pomiędzy fundacją a innymi podmiotami. - Syndyk może podejmować działania zmierzające do uznania za bezskuteczne transakcji, które uszczuplały majątek fundacji. Niezależnie od tego indywidualni wierzyciele wciąż mogą sięgać po skargę pauliańską, jeżeli uznają, że przeniesienie składników majątkowych do fundacji pokrzywdziło ich interesy. Wreszcie transfer majątku do fundacji jako forma ucieczki przed egzekucją nie pozostaje obojętny także na gruncie prawa karnego – wylicza.
Jak podsumowuje, fakt przeniesienia majątku dłużnika do utworzonej przez niego fundacji nie musi oznaczać definitywnego zamknięcia drogi do zaspokojenia roszczeń wierzycieli.
Fundacja rodzinna, jak każdy inny przedsiębiorca, po ogłoszeniu upadłości występuje w obrocie pod dotychczasową firmą z dodaniem oznaczenia "w upadłości" (art. 60(1) pr. up.). Dopisek ten jest z urzędu dodawany do nazwy figurującej w rejestrze fundacji rodzinnych (art. 117 ust. 4 ustawy o fundacjach rodzinnych). Rejestr ten jest jednak dostępny wyłącznie w formie papierowej i prowadzony przez Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim. W przypadku spółek czy też normalnych fundacji, wzmianka o upadłości jest odnotowywana w Krajowym Rejestrze Sądowym, który jest dostępny dla każdego online. Agata Duda-Bieniek, radca prawny i doradca restrukturyzacyjny prowadząca własną kancelarię, nie uważa jednak, by ten mankament był szczególnie istotny.
- Wzmianka o upadłości w KRS jest pewnym ułatwieniem, jednak takie wpisy pojawiają się z opóźnieniem i ograniczają się do podania sygnatury oraz wskazania syndyka, a do tego nawet prawnicy potrafią je przeoczyć. Moim zdaniem dla zachowania bezpieczeństwa obrotu w zupełności wystarczy wpis o upadłości lub restrukturyzacji w Krajowym Rejestrze Zadłużonych - mówi Agata Duda-Bieniek. - Każdy, kto współpracuje z daną fundacją rodzinną, może wpisać w KRZ jej nazwę lub NIP i uzyskać aktualne informacje na temat prowadzonego postępowania. Zawsze rekomenduję klientom, by sprawdzali w KRZ status swoich kontrahentów, niezależnie od formy prowadzenia przez nich działalności – dodaje.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.








