Od lipca tachografy konieczne również w mniejszych autach
Pojazdy od 2,5 do 3,5 tony, które jeżdżą w transporcie międzynarodowym, od lipca będą musiały być wyposażone w tachografy najnowszej generacji. To ostatni dzwonek, aby zainteresować się wymianą bądź instalacją urządzeń, aby w sezonie wakacyjnym z dnia na dzień nie mieć unieruchomionej floty. Problem dotyczy głównie busików i aut dostawczych.

Od 1 lipca br. nowe obowiązki posiadania tachografów obejmą przewoźników w całej Europie. Chodzi głównie o busy i dostawczaki pomiędzy 2,5 a 3,5 tony DMC (dopuszczalnej masy całkowitej), kursujące, nawet sporadycznie, na trasach międzynarodowych. Tak wynika z tzw. Pakietu Mobilności, czyli nowelizacji dwóch unijnych rozporządzeń: 561/2006/WE i 2020/1054/UE.
Większe auta muszą już mieć zainstalowane tachografy od 19 sierpnia 2025 r. (pisaliśmy o tym w tekście Branża TSL - wysokie kary za brak tachografów). Pierwsze dwie fale wymiany tachografów miały miejsce właśnie w ubiegłym roku, kiedy to musiały zniknąć z ciężarówek jeżdżących na międzynarodowych trasach urządzenia analogowe i tachografy G1 we wszystkich pojazdach zarejestrowanych w którymś z państw członkowskich UE, którymi wykonywane są przejazdy międzynarodowe. Był to wymóg unijnego rozporządzenia 165/2024/UE. Właściciele wszystkich większych pojazdów, które nie były jeszcze fabrycznie wyposażone w tachografy, też musieli zadbać o ich instalację.
Wnikliwe kontrole krokodylków
Damian Bartnikowski, ekspert branży TSL zajmujący się szkoleniami przewoźników i kierowców, ostrzega, że kontrole prowadzone przez Inspekcję Transportu Drogowego (ITD) już teraz są bardzo wnikliwe. Bartnikowski radzi zwłaszcza dokładnie weryfikować i pilnować montażu i dokumentacji podczas tzw. retrofitu tachografów, czyli wymiany starszych urządzeń na nowsze. No i przede wszystkim trzeba zweryfikować, czy pojazd ma urządzenia najnowszej generacji.
Kontrole ITD obejmują już również brak wymiany tachografów na G2V2. Do moich rąk trafiło zawiadomienie po kontroli drogowej w transporcie międzynarodowym. Kontrolowany pojazd wykonywał przewóz z Norwegii do Polski i był wyposażony w tachograf inteligentny G2V1. Zgodnie z obowiązującymi przepisami pojazdy wykonujące transport międzynarodowy od 19 sierpnia 2025 r. powinny być wyposażone w tachografy inteligentne drugiej generacji G2V2. W związku z tym organ kontrolny uznał, że wykonywany był przewóz pojazdem niewyposażonym w wymagany tachograf posiadający właściwe świadectwo homologacji - ostrzega Bartnikowski.
Uważać powinni zwłaszcza właściciele kilkuletnich aut.
Wszystkie pojazdy powyżej 3,5 tony, które wykonują przejazdy za granicą muszą być wyposażone w inteligentne tachografy wersji 2 (G2V2) od 19 sierpnia 2025 r. Oznacza to, że nawet pojazdy wyposażone w inteligentne tachografy 1. Generacji (G2V1) (…) muszą zostać również doposażone w tachografy inteligentne w wersji 2 - czytamy z piśmie pomorskiego wojewódzkiego ITD skierowanym do polskiego przewoźnika mającego ciężarówkę Volvo z 2022 r., ale z tachografem pierwszej generacji.
Od lipca problem ten będzie dotyczył też samochodów powyżej 2,5 tony DMC.
Inny aspekt instalacji tachografów w mniejszych pojazdach, to dokładna kontrola czasu pracy kierowców na obszarze całej Unii Europejskiej.
Wprowadzenie tachografów wiąże się przede wszystkim z koniecznością dostosowania organizacji czasu pracy kierowców do obowiązujących przepisów. W praktyce oznacza to, że firma musi zacząć systemowo podchodzić do takich obszarów jak czas jazdy, przerwy, odpoczynki czy prawidłowa rejestracja aktywności. Co istotne, nie są to już elementy, które można traktować elastycznie - każdy z nich podlega kontroli i powinien być odpowiednio zaplanowany. Dlatego jeszcze przed wdrożeniem tachografów warto zadbać o uporządkowanie podstawowych zasad funkcjonowania firmy. W szczególności chodzi o opracowanie wewnętrznych procedur, które będą jasno określały sposób planowania pracy oraz postępowania w codziennych sytuacjach. Równocześnie dobrze jest przygotować czytelne instrukcje dla kierowców, tak aby wiedzieli nie tylko jak obsługiwać urządzenie, ale również jakie obowiązki się z tym wiążą. Uzupełnieniem tego powinno być ustalenie zasad odpowiedzialności – zarówno w zakresie obsługi tachografu, jak i poprawności rejestrowanych danych - podkreślają eksperci spółki TachoInfo zajmującej się m.in. rozliczeniami czasu pracy kierowców w międzynarodowym transporcie.
Surowe kary za brak odpowiednich urządzeń
W Polsce kara pieniężna za jazdę bez odpowiedniego urządzenia to 10 000 zł dla firmy transportowej i 2000 zł dla zarządzającego transportem. Dotyczy to również użytkowania tachografu starej generacji, który nie spełnia aktualnych wymogów, tak jak w przypadku ciężarówki jadącej z Norwegii do Polski opisanej wyżej.
Naruszenie to klasyfikowane jest jako bardzo poważne naruszenie i może mieć wpływ na dobrą reputację przedsiębiorcy oraz zarządzającego transportem, co może doprowadzić nawet do zawieszenia licencji transportowej – ostrzega Bartnikowski.
A takie sprawy – z różnych powodów – nie są rzadkością, co potwierdza ich występowanie na wokandach polskich sądów administracyjnych. To właśnie groźba unieruchomienia pojazdów bądź utraty kontrahentów z zagranicy, może bardziej dotknąć polskich przewoźników niż sankcje finansowe.
Przed wnikliwymi kontrolami ITD ostrzegają też zagraniczni przewoźnicy jeżdżący po polskich drogach.
To nie tylko kwestia zgodności dokumentów. Z zewnątrz transport wygląda prosto: załaduj, przejedź, dostarcz. W rzeczywistości to ciągła kontrola, regulacje i decyzje pod presją czasu - podkreśla Roman Juris, dyrektor zarządzający czeskiego przewoźnika 4J Holding s.r.o., którego pojazdy były już kilkakrotnie wnikliwie kontrolowane przez ITD.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.





