BEZPŁATNY WEBINAR Jak komunikować ESG, żeby nie narazić się na zarzut greenwashingu? 10 września, g. 14.00
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Branża TSL obawia się zaostrzenia przepisów na ostatnią chwilę

Przygotowywany w Ministerstwie Infrastruktury projekt nowelizacji ustawy o transporcie drogowym ma zaostrzyć przepisy, w tym skrócić terminy zapłaty, a także narzucić obowiązek dokładnej weryfikacji przewoźników. Po zgłoszeniu wielu uwag do projektu przez prawników i ekspertów branżowych, prace legislacyjne mocno zwolniły, choć niektóre zmiany miałaby obowiązywać już od stycznia przyszłego roku. Firmy obawiają się, że z powodu braku przepisów będą potem musiały działać na ostatnią chwilę.

kierowca ciezarowka
Źródło: iStock

Chodzi o obszerną nowelizację ustawy z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2025 r. poz. 1490), która miała być gotowa w trzecim kwartale tego roku. Ministerstwo Infrastruktury (MI) już ponad dwa lata nosi się z zamiarem dopasowania polskich regulacji do prawa unijnego.

Projekt, mający w RCL numer UD18 zakłada, że spedytor, nadawca lub podwykonawca przed przekazaniem zlecenia będzie musiał zweryfikować np. odpowiednie zezwolenie lub licencję oraz dokumenty związane z przewożonym ładunkiem. I nie chodzi tylko o samo sprawdzenie. Trzeba będzie mieć dokument potwierdzający zlecenie przewozu, przechowywać wymaganą dokumentację przez 5 lat, okazywać ją podczas kontroli pod groźbą kary za niedopełnienie obowiązków.

Wkrótce może nie wystarczyć, że zlecający przewóz wybrał przewoźnika z dobrymi opiniami. Trzeba będzie wykazać, że został prawidłowo zweryfikowany. Przez lata w praktyce rynkowej wybór przewoźnika często opierał się na sprawdzeniu licencji, opinii na giełdzie transportowej czy wcześniejszej współpracy. Projekt UD18 pokazuje jednak wyraźny kierunek zmian – należyta staranność ma przestać być wyłącznie dobrą praktyką, a stać się ustawowym obowiązkiem. Obecnie przepisy nie nakładają wprost obowiązku udokumentowanej weryfikacji przewoźnika przed zleceniem przewozu. Nie ma obowiązku sporządzania dokumentu potwierdzającego zlecenie przewozu, który kierowca musi posiadać podczas wykonywania transportu. Ustawa nie reguluje też wprost obowiązku przechowywania dokumentacji przewozowej przez 5 lat – podkreśla Karina Lempart, radca prawny.

Czytaj też w LEX: Funkcje i zadania spedytora a jakość usług transportowych na współczesnym rynku w Polsce na budowanie satysfakcji klienta >

Mec. Lempart podkreśla, że projekt przewiduje np. obowiązek weryfikacji licencji i wymaganych zezwoleń przewoźnika przed powierzeniem przewozu, a także obowiązek wystawienia dokumentu potwierdzającego zlecenie przewozu.

Największa zmiana nie dotyczy dokumentów, lecz odpowiedzialności. To oznacza, że przedsiębiorca powinien być w stanie wykazać: kogo zweryfikował, kiedy dokonał weryfikacji, na podstawie jakich dokumentów oraz że dokumentacja została zachowana przez wymagany okres. Najsurowsze sankcje mają sięgać 100 000 zł, m.in. za wykonywanie działalności pośrednictwa przy przewozie rzeczy bez wymaganej licencji. Projekt przewiduje również kary za niewykonanie nowych obowiązków związanych z weryfikacją i dokumentowaniem przewozu. Ostateczny katalog naruszeń i wysokość poszczególnych kar będą wynikały z uchwalonej wersji ustawy – zaznacza mec. Lempart.

Jednak po opublikowaniu w maju projektu i zebraniu uwag od przedstawicieli branży TSL w ramach kolejnej rundy konsultacji, na razie zapadła cisza. Nie ma zwłaszcza kolejnej wersji projektu uwzględniającego przyjęte pozytywnie uwagi.

Nie wszystkie uwagi były krytyczne

Branża jest też tylko połowicznie zadowolona z innych propozycji zawartych w projekcie. Organizacja Transport i Logistyka Polska chwali np. zakaz przekazywania zleceń przewozowych firmom z siedzibą poza UE lub Europejskim Obszarem Gospodarczym, które nie posiadają odpowiedniego międzynarodowego zezwolenia, elektroniczne listy przewozowe, krótsze terminy płatności itp. TLP podkreślało również, że nowela nareszcie ma znieść obowiązek powrotu pojazdów do bazy eksploatacyjnej co najmniej co 8 tygodni (podważa go też wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 4 października 2024 r., C-541/20).

Czytaj też w LEX: Nakaz cyklicznego powrotu pojazdów do baz nieważny. Omówienie wyroku TS z dnia 4 października 2024 r., C-541/20 - C-553/20 (Litwa i inni p. Parlamentowi Europejskiemu i Radzie) >

Swoje uwagi do projektu zgłosiło również branżowe Stowarzyszenie Uczestników Komunikacji Drogowej i Transportu Drogowego „Najlepsza Droga”.

Planowane regulacje w znacznym stopniu rozszerzają odpowiedzialność administracyjną nie tylko przewoźników drogowych, lecz również nadawców, spedytorów, organizatorów transportu oraz innych podmiotów uczestniczących w funkcjonowaniu rynku TSL. Projekt ma fundamentalne znaczenie dla całego sektora transportowego, a w praktyce nowe przepisy mogą bezpośrednio oddziaływać na codzienne funkcjonowanie tysięcy przedsiębiorców. Z tego względu szczególnie ważne jest, aby projektowane regulacje były precyzyjne, możliwe do realizacji oraz uwzględniały rzeczywiste warunki funkcjonowania rynku – pisze Karolina Grzelec ze stowarzyszenia.

Czytaj też w LEX: Sztuczna inteligencja szansą czy zagrożeniem w zarządzaniu logistyką? >

Stowarzyszenie sugeruje, aby jednoznacznie określić zasady odpowiedzialności administracyjnej. Przedsiębiorca nie powinien ponosić odpowiedzialności za okoliczności, których obiektywnie nie ma możliwości zweryfikować, natomiast nowe obowiązki powinny być określone w sposób jasny, proporcjonalny i możliwy do wykonania.

Zwróciliśmy również uwagę na potrzebę precyzyjnego wskazania standardu należytej staranności, zakresu obowiązków związanych z weryfikacją, przesłanek wyłączających odpowiedzialność oraz zasad odnoszących się do przewozów wykonywanych przez przewoźników zagranicznych. Nie poprzestaliśmy wyłącznie na wskazaniu potencjalnych problemów wynikających z projektowanych regulacji. Zaproponowaliśmy również konkretne rozwiązania legislacyjne, które w naszej ocenie mogą przyczynić się do ograniczenia liczby sporów interpretacyjnych po wejściu ustawy w życie. Ministerstwo potwierdziło, że przedstawione przez nas uwagi zostaną poddane analizie w ramach dalszych prac nad projektem – podkreśla Karolina Grzelec.

Czytaj też w LEX: Problemy z zarządzaniem kompetencjami ludzkimi w transporcie drogowym a zakłócenia w łańcuchach dostaw >

Brak nowych przepisów oznacza, że być może część rozwiązań trzeba będzie wprowadzać w praktyce szybko i „na ostatnią chwilę”. Chodzi zwłaszcza o zaostrzoną weryfikację przewoźników.

To istotna zmiana dla firm transportowych, w tym stosowanych przez nie systemów IT i automatyzacji procesów. Bo jeśli takich zleceń są tysiące, ręczne sprawdzanie dokumentów szybko przestaje mieć sens. System przy wyborze przewoźnika powinien automatycznie sprawdzać: czy licencja jest aktualna, do kiedy jest ważna, czy przewoźnik ma właściwe uprawnienia, czy komplet dokumentów znajduje się w systemie? A jeśli nie – to zablokować zlecenie. To dobry przykład tego, jak zmiana prawna może bardzo szybko zamienić się w wymaganie biznesowe, a co za tym idzie - wymaganie dla systemu IT – ostrzega na Linkedin Ewelina Wojciechowska, kierownik projektów IT w DPD Polska Sp. z o.o.

Ustawowa walka z zatorami płatniczymi

Projekt przewiduje też wprowadzenie norm szczególnych wobec ustawy z 8 marca 2013 r. o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych (Dz. U. 2023 r. poz. 1790). Chodzi o maksymalne 35-dniowe terminy płatności, co ma pomóc zwalczyć zatory płatnicze w przewozach. Z danych firmy transcash.eu wynika, że o ile średni termin płatności zapisywany na fakturach w polskich firmach z sektora MŚP wynosi niecałe 14 dni, o tyle w sektorze transportu i gospodarki magazynowej w II kwartale 2026 r. było to średnio 21,9 dnia. W rzeczywistości średni czas oczekiwania na płatność w branży TSL plasuje się w przedziale 30-60 dni. Zdarzają się też sytuacje ekstremalne – z badań wynika, że aż 42,3 proc. firm spotkało się z odgórnie narzucanymi terminami zapłaty przekraczającymi 120 dni od wykonania usługi. A branża operuje na skrajnie niskiej rentowności - marże zysku netto rzadko przekraczają próg 5 procent. Zwiększa to podatność na utratę płynności finansowej. Branża jest też rekordowo zadłużona. Przeterminowane zaległości polskiego sektora TSL, wynoszą już prawie 4 miliardy złotych.

Czytaj też w LEX:

Zdolność finansowa jako jeden z warunków dostępu do zawodu przewoźnika drogowego w Unii Europejskiej >

Dobra reputacja jako jeden z warunków dostępu do zawodu przewoźnika drogowego w Unii Europejskiej >

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy książki biznesowe