Bezpłatny e-book Rewolucja na rynku finansowym: przelewy natychmiastowe, MREL i nowe obowiązki nadzorcze
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Syndyk Marcin Kubiczek odpowiada na zarzuty ministerstwa

Jeden z najbardziej znanych syndyków w Polsce odniósł się do decyzji o zawieszeniu jego licencji. Swoje stanowisko Marcin Kubiczek zawarł w piśmie z 14 maja 2026 r. do sądu prowadzącego upadłość Getin Noble Banku. Dowiadujemy się z niego, jakich nieprawidłowości dopatrzyło się Ministerstwo Sprawiedliwości w jego działaniu i jak on sam odpowiada na zarzuty.

mlotek sad
Źródło: iStock

Z decyzji o zawieszeniu praw z licencji doradcy restrukturyzacyjnego Marcina Kubiczka wynika, że mógł on dopuścić się rażącego lub uporczywego naruszania przepisów prawa w związku z wykonywaniem czynności syndyka, a jednocześnie zaszła potrzeba ochrony słusznych interesów uczestników postępowań upadłościowych oraz interesu publicznego.

Syndyk nie zgadza się z tym stanowiskiem, co rozwinął na 61 stronach pisma kierowanego do Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy, sędzi-komisarz w postępowaniu Getin Noble Banku i sędziego przewodniczącemu składowi sądu upadłościowego. Jak zaznacza, swoją argumentację jeszcze bardziej rozwinął w skardze na decyzję MS, którą złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Z pisma Marcina Kubiczka wynika, że Ministerstwo Sprawiedliwości zidentyfikowało cztery grupy uchybień, które uzasadniają wydanie decyzji oraz opatrzenie jej rygorem natychmiastowej wykonalności. Chodzi o:

  1. naruszenie przepisów ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej;
  2. naruszenie obowiązków w związku z przyjęciem na rzecz masy upadłości świadczenia usług komunikacji;
  3. składanie do sądu rejonowego w Wołowie niezgodnych z prawem wniosków o zawezwanie do próby ugodowej;
  4. naruszenie przepisów w związku z niezłożeniem sprawozdań rachunkowych.

Zatrudnianie byłych pracowników BFG

Pierwsza grupa naruszeń sprowadza się do zatrudnienia trzech byłych pracowników Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, co według MS jest niezgodne z ustawą o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne.

Według Marcina Kubiczka, zarzut ten opiera się na błędnych założeniach, że BFG jest centralnym organem państwowym lub instytucją mu równorzędną, a dyrektorzy jego departamentów są pracownikami urzędu centralnego organu państwowego. Syndyk przekonuje m.in., że ustawowe ograniczenia w zatrudnieniu nie obejmują byłych pracowników BFG. Potwierdzać jego stanowisko miały dwie opinie profesorów prawa, które resort pominął.

Wydatki na PR

Ministerstwo Sprawiedliwości podliczyło, że syndyk wydał 5,16 mln zł na usługi PR ze środków trzech mas upadłości (Getin Noble Bank, Idea Bank i Stal-Met Nieczaj). Marcin Kubiczek nie kwestionuje tych wyliczeń, sprzeciwia się natomiast, by czynić mu z tego zarzut.

Opisał, że jako syndyk Getinu prowadzi postępowanie obejmujące kilkadziesiąt tysięcy spraw sądowych z kredytobiorcami walutowymi, zarządza relacjami z tysiącami interesariuszy, prowadzi sprzedaż aktywów o wartości jednostkowej liczonej w dziesiątkach milionów złotych. Zmagaj się przy tym z krytyką prasową oraz „kampanią informacyjną prowadzoną przez byłego właściciela banku”.

- W związku z precedensowym ogłoszeniem upadłości GNB, syndyk – pozbawiony jakiejkolwiek obsługi komunikacyjnej – zmierzyć się musiał z medialnym chaosem, niespotykaną skalą dezinformacji i rosnącą niepewnością klientów co do dalszych losów ich ekspozycji kredytowych - czytamy.

Ze stanowiska wynika też, że wydatków na komunikację nie kwestionował sędzia-komisarz, a ministerstwo, podważając je, przekroczyło granice swojego nadzoru administracyjnego. Syndyk szczegółowo zaprzecza też zarzutom o zawarcie umowy z datą wsteczną i „brak jakiejkolwiek weryfikacji faktur”.

Wnioski o zawezwanie do ugody

Trzeci zarzut dotyczy formułowania niemożliwych do uwzględnienia przed sądem powszechnym propozycji rozliczenia nieważnej umowy frankowej. Zwrócił na to uwagę Sąd Rejonowy w Wołowie, który otrzymał od syndyka 37 takich wniosków i 37 razy odrzucił je jako niedopuszczalne.

Według ministerstwa, syndyk powinien wcześniej zweryfikować celowość i zasadność składania takich wniosków.

Podstawowym błędem decyzji, odnoszącym się do wspomnianych 37 zawezwań do próby ugodowej, jest oparcie ustaleń organu na odosobnionym stanowisku prawnym Sądu Rejonowego w Wołowie - czytamy w stanowisku Marcina Kubiczka.

Syndyk przekonuje też, że działał zgodnie z ówczesnymi wytycznymi sędziego-komisarza w zakresie treści propozycji ugodowych.

Prawo.pl pisało o tym wątku w tekście: Ugoda z syndykiem Getinu? Propozycje budzą wątpliwości sądu i pełnomocników

Brak sprawozdań finansowych

Ostatnie zastrzeżenie ministerstwa dotyczy braku ujawnienia w rejestrze przedsiębiorców KRS sprawozdań Idea Banku i Getin Noble Banku. Przy czym w przypadku Getinu brakuje sprawozdań z dwóch lat (2023 i 2024), co resort uznał za zaniechanie uporczywe.

Syndyk uważa jednak, że opóźnienia są „spowodowane obiektywnie istniejącymi przeszkodami w postaci nieprzekazania dokumentacji lub przekazania dokumentacji nierzetelnej bądź niekompletnej”. A w takiej sytuacji prawo upadłościowe wprost wyłącza jego odpowiedzialność za niewykonanie obowiązków sprawozdawczych w terminach ustawowych. Wskazuje m.in., że obejmując funkcję, nie zastał rzetelnej dokumentacji pozwalającej sporządzić sprawozdanie w sposób prawidłowy. Jak dodaje, w przypadku Idea Banku sąd rejestrowy wszczął postępowanie przymuszające do złożenia dokumentów, ale po wyjaśnieniach syndyka zdecydował o jego umorzeniu. Pisze też o „priorytecie rzetelności sprawozdawczości nad jej terminowością”.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

Polecamy książki biznesowe