Bezpłatny e-book Dostęp do rejestru beneficjentów rzeczywistych po zmianach w Ustawie AML Poznaj kluczowe zmiany w dostępie do CRBR po nowelizacji Ustawy AML.
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Czy ogół praw i obowiązków komandytariusza można przenieść na kilka osób

Należy opowiedzieć się za poglądem, że dopuszczalny jest transfer ogółu praw i obowiązków spółki komandytowej niezależnie na kilka osób, którzy uzyskają status nowych i samodzielnych wspólników. Należy także postawić tezę, że ogół praw i obowiązków w spółce handlowej osobowej - jako pewien konglomerat - jest podzielny - pisze prof. Rafał Adamus, radca prawny, wykładowca Uniwersytetu Opolskiego.

rafal adamus

Handlowa spółka osobowa opiera się na substracie osobowym, stąd wymiana jej składu personalnego nie jest tak prosta i łatwa jak zbycie tytułu uczestnictwa w drodze czynności prawnej inter vivos w spółce kapitałowej (udziału, akcji). Kodeks spółek handlowych (k.s.h.) przewiduje możliwość zbycia ogółu praw i obowiązków w spółce handlowej (art. 10 k.s.h.) ale – w zasadzie – tylko na rzecz jednego nabywcy. Przepis art. 10 par. 1 k.s.h. dosłownie stanowi „ogół praw i obowiązków wspólnika spółki osobowej może być przeniesiony na inną osobę tylko wówczas, gdy umowa spółki tak stanowi”. Ponadto należy zwrócić uwagę na redakcję art. 122 k.s.h.: „w przypadku zbycia ogółu praw i obowiązków komandytariusza na nabywcę nie przechodzi prawo do prowadzenia spraw spółki”.

Należy wyjść z założenia, że prawo handlowe, a w tym prawo spółek, powinno być jak najbardziej usługową regulacją prawną względem potrzeb biznesu. Wykładnia przepisów prawa powinna rozwiązywać problemy, a nie je tworzyć. Oczywistą granicą powinna być „twarda” konstrukcja spółki osobowej.

Specyfika spółki komandytowej

Istotą spółki komandytowej jest istnienie dwóch wyraźnie odrębnych kategorii wspólników, z których jeden jest komplementariuszem, a drugi jest komandytariuszem (art. 102 k.s.h.). Komandytariuszy i komplementariuszy może być wielu.

Ogół praw i obowiązków w spółce osobowej podlega pewnym ograniczeniom, jeżeli chodzi o jego transfer, ale po spełnieniu pewnych warunków jest on dopuszczalny (art. 10 k.s.h.).

  1. Po pierwsze, na przeniesienie ogółu praw i obowiązków powinna być zgoda blankietowa umieszczona w treści umowy spółki.
  2. Po drugie, na nowy transfer powinni zgodzić się wszyscy pozostali wspólnicy, chyba że umowa spółki stanowi inaczej.

W spółce komandytowej ogół praw i obowiązków może transferować zarówno komplementariusz, jak i komandytariusz (art. 122 k.s.h., argument lege non distinguente z art. 10 k.s.h.). Ustawodawca milczy w sprawie, czy taki transfer może odbyć się na rzecz więcej niż jednej osoby.

Należy opowiedzieć się za poglądem, że dopuszczalny jest transfer ogółu praw i obowiązków spółki komandytowej niezależnie na kilka osób, którzy uzyskają status nowych i samodzielnych wspólników. Należy postawić tezę, że ogół praw i obowiązków w spółce handlowej osobowej jako pewien konglomerat jest podzielny. Podstawą takiego transferu jest ogólna ustrojowa zgoda spółki, wyrażona w treści umowy spółki pozwalająca na transfer ogółu praw i obowiązków. Oczywiście taki transfer nie może zmienić statusu prawnego nabywcy. Następca prawny komandytariusza może być tylko komandytariuszem.

 

Komandytariusz niczym akcjonariusz

Komandytariusz jest raczej biernym uczestnikiem spółki komandytowej. Pełni on rolę pasywną nie tylko w sferze stosunków zewnętrznych (zakaz ujawnienia komandytariusza w firmie spółki komandytowej – art. 104 par. 4 k.s.h.; ograniczenie odpowiedzialności – art. 102, 111, 112 par. 1 k.s.h.; w zasadzie wyłączenie prawa reprezentacji – art. 117, 118 k.s.h.) ale również w strukturze wewnętrznej (prowadzenie spraw spółki powierzone jest co do zasady komplementariuszom - art. 121 par. 1 i 2, 122 k.s.h.). Komandytariusz jest zatem elementem do pewnego stopnia „kapitałowym” w konstrukcji spółki osobowej.

O „neutralnym” charakterze wejścia nowych nabywców komandytariuszy do spółki przesądza również treść art. 115 k.s.h.: jeżeli umowa spółki dopuszcza przyjęcie do spółki nowego komplementariusza, dotychczasowy komandytariusz może uzyskać status komplementariusza, lub osoba trzecia może przystąpić do spółki w charakterze komplementariusza, za zgodą wszystkich dotychczasowych wspólników.

W drodze dalekiej analogii należy porównać status komandytariusza w spółce komandytowej ze statusem akcjonariusza w spółce komandytowo-akcyjnej. Ten ostatni może w zasadzie swobodnie dysponować swoim pakietem akcji w drodze czynności prawnej inter vivos na rzecz kilku osób.

Ponieważ nie ma spółki „bez wkładowej”, każdy wspólnik musi wnieść jakieś wkłady do spółki (art. 3 k.s.h.). W przypadku komandytariusza jego wkład może przybrać postać szczególną w postaci tak zwanego wkładu komandytowego (art. 107, 112 par. 1 k.s.h.). Zgodnie z przepisami dyspozytywnymi wniesiony do spółki wkład odpowiada pojęciu tzw. udziału kapitałowego (art. 50 par. 1, 65 w zw. z 103 par. 1 k.s.h.). Udział kapitałowy jest przedmiotem transferu w ramach przeniesienia ogółu praw i obowiązków. W przypadku przenoszenia ogółu praw i obowiązków na kilka osób należy zachować podstawową zasadę nemo in alium plus iuris transferre potest quam ipse habet. Należałoby zatem w umowie przeniesienia własności w odpowiedni sposób „rozparcelować” udział kapitałowy pomiędzy nabywców, tak aby - jak w równaniu chemicznym - prawa strona równania odpowiadała lewej stronie równania. Udział kapitałowy jako taki nie ma atrybutu niepodzielności.

W podobny sposób należałoby postąpić w odniesieniu do wkładu komandytowego wniesionego przez zbywcę, w granicach którego komandytariusz wolny jest od odpowiedzialności. Analogicznie wkład komandytowy nie ma atrybutu niepodzielności.

Czytaj także: ​WSA: Były prokurent nie mógł reprezentować nieistniejącej spółki

Odpowiedzialność nabywców

Nabycie ogółu praw i obowiązków odrębnie przez kilka osób następuje w granicach sumy komandytowej. Innymi słowy każdy z nabywców ponosi odpowiedzialność do sumy komandytowej zbywcy ogół praw i obowiązków.

Powyższy pogląd należy poddać odpowiedniemu testowi odnoszącemu się do zachowania równowagi w relacjach wewnętrznych i w relacjach zewnętrznych.

Przystąpienie do spółki w następstwie nabycia ogół praw i obowiązków, w drodze czynności prawnej inter vivos, osób, które przejmą funkcję wspólników pasywnych w zasadzie nie narusza interesów dotychczasowych wspólników. Z zasady nemo in alium wynika, że pomimo zwiększenia się per capita liczby wspólników, to nie będą oni mieli większego udziału w zysku (art. 123 k.s.h.) czy w innych prawach na forum spółki. W sytuacji gdyby umowa spółki dawała prawo głosu wspólnikom per capita, wówczas nabywcy ogół praw i obowiązków dysponowaliby wspólnie tylko jednym głosem swojego poprzednika prawnego.

Powstaje pytanie o sferę stosunków zewnętrznych. Odpowiednie „rozparcelowanie” pomiędzy nabywców wartości wkładu komandytowego i utrzymanie sumy komandytowej nie pogorszy sytuacji wierzycieli spółki komandytowej. Z uwagi na zasadę odpowiedzialności solidarnej wspólników spółki handlowej osobowej (art. 22 w zw. z 103 k.s.h.) powiększenie liczby osób odpowiedzialnych jest korzystne dla wierzycieli spółki.

Weryfikatorem takiego zapatrywania prawnego z pewnością będzie sąd rejestrowy. Choć teoretycznie byłoby to superfluum, to jednak z praktycznego punktu widzenia do wniosku rejestrowego o zmianę w rejestrze można dołączyć zgodę wszystkich wspólników na taki transfer.

prof. dr hab. Rafał Adamus, radca prawny, wykładowca w Katedrze Prawa Gospodarczego i Finansowego Uniwersytetu Opolskiego, arbiter w Sądzie Polubownym przy Regionalnej Izbie Gospodarczej w Katowicach

 

Polecamy książki biznesowe