Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Rząd planuje powołanie Inspekcji Ochrony Zwierząt

Nowa wersja projektu "piątki" dla zwierząt ma wprowadzać m.in. Inspekcję Ochrony Zwierząt, instytucję zajmującą się dobrostanem zwierząt i podlegającą MSWiA. Według ministra rolnictwa Grzegorza Pudy, będzie ona miała narzędzia do kontroli sytuacji np. w gospodarstwa i dozoru przestrzegania prawa.

Rząd planuje powołanie Inspekcji Ochrony Zwierząt

Puda w programie "Tydzień" TVP1 mówił trwają prace nad nową wersją "piątki dla zwierząt" ma to być projekt poselski, który będzie obejmował dwa obszary. Pierwszy z nich - wymieniał - ma dotyczyć ochrony zwierząt. Drugi to utworzenie Inspekcji Ochrony Zwierząt. 

Pod koniec października przedstawiciele rządu poinformowali, że będzie nowa ustawa futerkowa, a ta, której projekt dotychczas procedowano, nie będzie rozpatrywana przez Sejm. Przypomnijmy "piątkę dla zwierząt" na początku września ogłosił prezes PiS Jarosław Kaczyński. Po wielogodzinnych pracach, wielu zmianach i burzliwym głosowaniu posłowie przyjęli nowelę ustawy o ochronie zwierząt 18 września. Zaakceptowany został blok poprawek PiS, w tym zapis przywracający ograniczenia uboju rytualnego. Przeciw regulacji byli posłowie Solidarnej Polski, w tym minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. To z kolei doprowadziło do kryzysu w koalicji rządzącej. 

Inspekcja skontroluje traktowanie zwierząt

Jak mówił minister rolnictwa, Inspekcja będzie się składała z osób, które będą miały wiedzę na temat ochrony zwierząt i, które będą miały również instrumenty po to, aby tym zwierzętom, które były dotychczas w jakiś sposób źle traktowane, można było zapewnić państwowy dozór.

Instytucja - według niego - będzie miała za zadanie sprawdzić czy w danym przypadku zwierzę jest źle traktowane, maltretowane. Inspektorzy będą mogli wchodzić np. do gospodarstw i sprawdzać, "czy te informacje, które dobiegają z terenu, są rzeczywiście prawdziwe".

Czytaj: "Piątki" dla zwierząt nie będzie, w planach nowa>>

Kontrowersje - ubój rytualny 

Poprzednia nowelizacja przewidywała, że ubój rytualny, czyli bez ogłuszania zwierząt, byłby dozwolony jedynie na potrzeby członków polskich gmin i związków wyznaniowych. W uzasadnieniu wskazywano, że dzięki temu zostałby zlikwidowany komercyjny eksport mięsa zabijanych w ten sposób zwierząt.

 

Krajowa Rada Izb Rolniczych podkreślała, że ograniczenie uboju rytualnego nie poprawi losu zwierząt, a może go pogorszyć, bo zwierzęta, które nie będą mogły być ubite w Polsce, będą transportowane często setki kilometrów do państw, gdzie taki rytuał jest legalny. - Proponowany zakaz zmniejszy znacznie eksport polskich przedsiębiorców, szczególnie na rynku mięsa wołowego i drobiowego - podkreślał Wiktor Szmulewicz, prezes KRIR. Z kolei Związek Polskie Mięso wyliczył, jakie straty poniesie branża, gdy zakaz uboju rytualnego wejdzie w życie. Z szacunków związku wynika, że ceny spadną nawet o 3 zł/kg, a zakaz dotknie 30-40 zakładów zajmujących się ubojem rytualnym bydła oraz 40 zakładów zajmujących się ubojem drobiu.

Czytaj: Ubój rytualny częściowo zostanie. Będzie dozwolony dla drobiu>>

Miał być koniec ferm zwierząt futerkowych

Ustawa ponadto przewidywała wprowadzenie zakazu hodowli i chowu zwierząt futerkowych, z wyjątkiem królika, w celu pozyskiwania futer. Zakaz miał obowiązywać już po 12 miesiącach od ogłoszenia nowelizacji w Dzienniku Ustaw. W uzasadnieniu projektu posłowie napisali też, że chów i hodowla zwierząt futerkowych przysparza zwierzętom zbędne cierpienie, a ponadto niektóre fermy negatywnie wpływają na środowisko naturalne. Branża podkreślała zaś, że rok na zamknięcie biznesu to za mało. W tym czasie będą musieli sprzedać zwierzęta, sprzęt, a jeśli trafią na rynek w jednym czasie, nie uzyskają dobrej ceny. Postulowano 10-letnie vacatio legis.

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy książki biznesowe