Od 31 marca 2020 r. obowiązuje tzw. tarcza antykryzysowa. Większość rozwiązań znajduje się w nowelizacji specustawy dotyczącej przeciwdziałaniu epidemii. Wśród nich są też zmiany dotyczące stosowania prawa budowlanego. Zgodnie z nowelizacją prace budowlane będzie trzeba zgłaszać do organu administracji architektoniczno-budowlanej. Ponadto inwestor będzie musiał zaangażować kierownika budowy, a gdy naruszy przepisy bezpieczeństwa, organ ustali wymagania dotyczące niezbędnych zabezpieczeń ich prowadzenia. Ma to poprawić bezpieczeństwo budowli (punkt 10, który zmienia art. 12 specustawy).  Nowela jednak nie precyzuje, o który organ dokładnie chodzi, a także w jakiej formie trzeba złożyć zawiadomienie.

Czytaj również:
Trzy miesiące wakacji od ZUS dla samozatrudnionych i mikrofirm >>
Sejm zajmie się projektami ustaw wprowadzających tarczę antykryzysową >>

 


Budowy bez żadnego nadzoru

Zgodnie z ustawą z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, która weszła w życie 8 marca, możliwe jest wyłączenie stosowania określonych przepisów prawa, lecz wyłącznie w związku z działaniami przeciwko rozprzestrzeniającemu się koronawirusowi. - Ustawa nie precyzuje, o jakich dokładnie działaniach mowa. Możemy zakładać, że chodzi o budowę lub przebudowę obiektów, aby je dostosować do pełnienia funkcji szpitali lub izolatek. W tym zakresie ustawa pozwala na wyłączenie stosowania przepisów  prawabudowlanego – tłumaczy Magdalena Hajduk z Kancelarii Ślązak, Zapiór i Wspólnicy. W praktyce oznacza to, że nie ma wymogu ubiegania się o pozwolenie na budowę lub obowiązku dokonania zgłoszenia robót, a wojewoda może polecić budowę szpitala. Prace byłyby zaś prowadzone bez żadnego nadzoru. - Skoro nie stosuje się prawa budowlanego, to nie mają zastosowania także akty wykonawcze, czyli m.in. rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, które wprowadza wiele szczególnych wymogów dla budynków użyteczności publicznej. - W efekcie nowego rozwiązania może powstać wiele obiektów budowlanych niespełniających nie tylko wymogów ładu przestrzennego, ale przede wszystkim bezpieczeństwa ich użytkowników – alarmowała w serwisie Prawo.pl dr Sługocka, współautorka książki "Warunki techniczne budynków i procedury budowlane. Poradnik dla praktyków". To ma naprawić nowelizacja wprowadzająca tzw. tarczę antykryzysową.

 


Prace będzie trzeba zgłaszać

Nowelizacja przewiduje, że prowadzenie robót budowlanych oraz zmiana sposobu użytkowania obiektu budowlanego lub jego części w związku z przeciwdziałaniem COVID-19 wymagają niezwłocznego poinformowania organu administracji architektoniczno-budowlanej o:

  1. rodzaju, zakresie i sposobie wykonywania robót budowlanych oraz termin ich rozpoczęcia;
  2. dotychczasowym i zamierzonym sposobie użytkowania obiektu budowlanego lub jego części w przypadku zmiany sposobu użytkowania.

Jeżeli prowadzenie robót budowlanych powoduje zagrożenie życia lub zdrowia ludzi wspomniany organ ma w drodze decyzji podlegającej natychmiastowemu wykonaniu, niezwłocznie ustalić wymagania dotyczące niezbędnych zabezpieczeń ich prowadzenia. Ponadto jeśli dane roboty wymagałyby uzyskania pozwolenia na budowę, inwestor jest obowiązany zapewnić objęcie kierownictwa oraz nadzoru nad tymi robotami przez osobę posiadającą uprawnienia budowlane w odpowiednich specjalnościach, o których mowa w art. 15a ustawy.

Kogo inwestor ma poinformować – wojewodę czy nadzór budowlany

Projektowane przepisy, niestety, nie zadziałają. Dlaczego? - Przede wszystkim nowy przepis będzie wewnętrznie sprzeczny – najpierw wyłącza stosowanie prawa budowlanego, a następnie posługuje się pojęciem organu administracji architektoniczno-budowlanej, który jest zdefiniowany właśnie w tej ustawie jako starosta, wojewoda i Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego. Skoro jednak mamy nie stosować prawa budowlanego to pojawia się pytanie jaki organ należy poinformować o prowadzeniu robót – zauważa Martyna Sługocka. Dodatkowo wątpliwości budzą także kompetencje przyznane. - Rozstrzygnięcia w drodze decyzji dotyczące niezbędnych zabezpieczeń prowadzenia robót, zgodnie z prawem budowlanym, podejmują organy nadzoru budowlanego a nie organy administracji architektoniczno-budowlanej. Trudno więc wymagać od urzędników, którzy dotychczas oceniali jedynie dokumentację powstałą przed przystąpieniem do realizacji robót, dokonywania oceny czy prowadzone roboty zagrażają życiu albo zdrowiu. W większości przypadków będzie to po prostu niemożliwe – zauważa Martyna Sługocka.

Wątpliwości budzi także sam tryb postępowania uregulowany w proponowanych przepisach. Nie wiadomo kto i w jaki sposób ma przekazać informację organowi, i w  jakiej formie. - Informacja ta nie jest podaniem w rozumieniu Kodeksu postępowania administracyjnego a zatem może przybrać dowolną formę, np. mailową a może nawet ustną. Do tego w informacji nie trzeba wskazać inwestora a więc organ nie będzie wiedział do kogo skierować ewentualną decyzję ustalającą wymagania niezbędnych zabezpieczeń robót budowlanych. Nowelizacja nie uwzględnia także sytuacji, w której informacja będzie niekompletna, np. w sposób uniemożliwiający organowi zlokalizowanie inwestycji a tym samym podjęcie jakichkolwiek działań – wyjaśnia Martyna Sługocka. W praktyce więc projektowane przepisy mogą nie zadziałać.