1920x60_ebook_obowiazki_dokumentacyjne_przy_wdrazaniu_ai_w_firmie_x_2025
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Prof. Markiewicz: Zwichnięcie zawodowe, czyli o prawnoautorskich problemach z piękną mozaiką

Nieopodal mojego mieszkania, w parku Młynówka Królewska, zobaczyłem grupkę osób wspólnie układającą mozaikę. Okazało się, że z inicjatywy dwóch fundacji zaproponowano mieszkańcom wspólną pracę nad szklaną mozaiką ścienną – w ramach tzw. upcyclingu szkła witrażowego przekazanego przez krakowskie pracownie. Zamiast zachwycać się tą inicjatywą, myślałem tylko o problemach autorskich – i to jest trochę przerażające… - pisze prof. Ryszard Markiewicz w kolejnym artykule z cyklu „Dopowiedzenia”.

Prof. Markiewicz: Zwichnięcie zawodowe, czyli o prawnoautorskich problemach z piękną mozaiką

Ogólny projekt przygotował Antek Korzeniowski. Na jego podstawie przez dwa dni [19-20 lipca 2025 r.] przypadkowi spacerowicze, dzieci i dorośli tworzyli szklaną mozaikę. 

Mozaika miejska

Problemy prawnoautorskie

Po pierwsze, nie ulega wątpliwości, że mamy tu do czynienia z utworami na gruncie prawa autorskiego. Są nimi zarówno poniższy projekt plastyczny Antka Korzeniowskiego, według którego stworzono mozaikę, jak i sama mozaika.

Mozaika

Dodajmy, że oryginalny projekt [poniżej] został zmodyfikowany przez Autora ze względu na ograniczenia w dostępie do różnych kolorów szkła. Wydaje się, że między wyjściowym projektem mozaiki a projektem przeznaczonym do realizacji należy widzieć relację utwór macierzysty – opracowanie. Nieoczywiste problemy w eksploatacji tych utworów powstałyby, gdyby prawa autorskie w wyniku zawarcia odpowiednich umów, przysługiwały różnym podmiotom.

Mozaika

Status zrealizowanej mozaiki jako utworu wynika z faktu, że jej projekt miał wiele „miejsc niedookreślonych”, które w sposób twórczy mogli wypełnić jej wykonawcy. Projekt ten powieszony obok ściany „pracy” [zdjęcie poniżej] zawierał tylko ogólne wskazówki co do umieszczania możliwych kolorów szkiełek witrażowych, z których tworzona była mozaika.

Mozaika

Przykładowo w powyższej „instrukcji realizacyjnej”, jeżeli chodzi o wykonanie kwiatów czosnku, wskazano, że mają to być lusterka rozchodzące się promieniście od środka, a kwadraty uzupełniające winny być jednokolorowe, sporządzone z dowolnych kolorów, które pozostały. W zrealizowanej mozaice uzewnętrznił się wyraźnie wkład twórczy osób ją układających [por. poniższe zdjęcia].

Muszę tu jednak zasygnalizować, że artyści i krytycy sztuki, z którymi rozmawiałem, kategorycznie protestowali przeciw przyznaniu autorstwa osobom układającym mozaikę, widząc w nich jedynie „nietwórczych” wykonawców projektu. Widać tu wyraźnie „rozejście się” ocen prawników i artystów [oraz znawców sztuki].

Uważam natomiast, że zdjęcia [moje] wykorzystane w tym tekście utworami nie są. Ich kompozycja jest banalna, tzw. timing – przypadkowy, podobnie jak kadrowanie i wybór miejsc, z których je wykonano.

Mozaika

Po drugie, należy stwierdzić, że mozaika jest dziełem zależnym, stanowiącym opracowanie projektu Antka Korzeniowskiego. Gdyby przyjąć kontrfaktyczne założenie, że powstała ona bez zgody twórcy dzieła macierzystego, to organizatorzy tego wydarzenia i twórcy tworzący mozaikę działaliby bezprawnie i naruszaliby jego prawa – co jednak nie przekreślałoby autorskoprawnej ochrony samej mozaiki.

Mozaika

Po trzecie, rozważmy, czy powstało dzieło współautorskie. To, że poszczególne fragmenty mozaiki, w warstwie „dodanej” przez jej realizatorów spełniają cechy utworu – nie budzi wątpliwości. Są to w istocie dzieła plastyczne stanowiące twórczość realizatorów mozaiki. Czy jednak powstało tu dzieło współautorskie, skoro twórcy nie działali w porozumieniu ze sobą, nie znali się i nie akceptowali własnych wkładów. Poszczególne osoby przychodziły, tworzyły część mozaiki i szły dalej na spacer. Pojawia się tu trochę podobny stan faktyczny jak w przypadku tworzenia Wikipedii, dodatkowo skomplikowany przez fakt anonimowego w istocie autorstwa tego utworu zależnego. Sądzę, że fakt świadomego współtworzenia utworu stanowiącego „wykonanie” projektu plastycznego, połączony ze zgodą każdego z autorów na dalsze uzupełnianie mozaiki z ich twórczym wkładem, uzasadnia przyjęcie tu współautorstwa na gruncie prawa autorskiego. Alternatywnym rozwiązaniem byłoby przyjęcie, że mozaika jest utworem połączonym, powstałym w wyniku dorozumianych oświadczeń woli w sprawie wspólnego rozpowszechniania utworu. Problemem byłoby jednak ustalenie, jak wydzielić ich odrębne utwory. Wydaje się, że powstało tu swoiste dzieło „hybrydowe”: w części współautorskie, a w części dzieło połączone z art.10 pr. aut. [w odniesieniu np. do poniższego lustrzanego okręgu i czerwonego kwadratu].

Po czwarte, oczywiście nie wszyscy realizatorzy tej mozaiki są twórcami w rozumieniu prawa autorskiego. Część z nich zapewne przykleiła przypadkowo tylko pojedyncze szkiełka w sposób, który nie upoważnia stwierdzenia istnienia wkładu twórczego. Dotyczy to np. poniższego fragmentu mozaiki – zakładając, że do niego ograniczałby się wkład danej osoby.

Mozaika

Po piąte, prawa autorskie do tej mozaiki przysługują jej współtwórcom – w składzie w istocie niemożliwym do ustalenia; chyba że ktoś rejestrował proces tworzenia utworu. Chodzi tu o osobiste i majątkowe prawa autorskie. Nie ma przy tym znaczenia, czy właściciel muru zgodził się na taką lokalizację mozaiki.

Po szóste, prawo własności do mozaiki „jako rzeczy” przysługuje właścicielowi muru, na którym została ona usytuowana, chyba że inaczej przewidują warunki umowy. Podstawą dla tej oceny jest art. 47 kodeksu cywilnego, z którego wynika, że część składowa rzeczy nie może być odrębnym przedmiotem własności, a częścią taką jest wszystko, co nie może być od niej odłączone bez uszkodzenia lub istotnej zmiany całości albo bez uszkodzenia lub istotnej zmiany przedmiotu odłączonego. Właściciel muru może zatem sprzedać mozaikę wraz z fragmentem muru, a także ją zniszczyć. W tym ostatnim przypadku powinien złożyć twórcom ofertę sprzedaży, a gdy to nie jest możliwe należy umożliwić im sporządzenie kopii [art. 32 ust. 2 pr. aut.].

Po siódme, rozpowszechnianie wizerunków osób fotografowanych w trakcie tworzenia tej mozaiki jest dozwolone w ramach art. 81 ust. 2 pkt. 2 pr. aut., według którego „zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku: …osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza”. Tworzenie tej mozaiki miało charakter publicznej imprezy.

Mozaika

Po ósme, niewątpliwie ze względu na trwałe usytuowanie mozaiki w miejscu publicznym pojawia się możliwość jej eksploatacji na podstawie dozwolonego użytku w postaci tzw. prawa panoramy [art.33 pkt 1 pr. aut.]. Przy takim korzystaniu uchylony jest wymóg wymienienia nazwiska twórcy z art. 34 pr. aut. – ze względu na faktyczny brak tej możliwości. Ale źródło [park Młynówka Królewska] oraz autor dzieła macierzystego [Antek Korzeniowski] powinien być wskazany.

 

Mozaika z miejsca publicznego na okładce książki?

Rozważmy, czy mogłem wykorzystać tę mozaikę jako okładkę [element okładki] do mojej przyszłej książki [projekt - Copilot]. Różnice w podtytułach w obu wersjach wynikają z moich wątpliwości co do tego, który byłby bardziej odpowiedni [choć opowiadam się raczej za tym z prawej strony].

Oczywiście nie byłoby to możliwe w ramach prawa cytatu z art. 29 pr. aut. i to także wówczas, gdybym się do niej odnosił [tak jak tutaj w dalszych rozważaniach]. Sądzę bowiem, że naruszałoby to słuszne interesy twórcy [art. 35 pr. aut.] ze względu na marginesowe znaczenie tego „dopowiedzenia”, gdyby było zamieszczone w książce, w relacji do eksploatowania mozaiki jako podstawowego składnika okładki.

Wydaje się, że najmocniejszą podstawą dla tego rodzaju eksploatacji jest „prawo panoramy”. Sądzę, że nawet Damian Flisak, mimo radykalnego stanowiska w sprawie zakazu powywoływania się w przypadku użycia sztucznej inteligencji na dozwolony użytek, nie kwestionowałby takiego korzystania z mozaiki. Tu AI jest tylko czysto mechanicznym narzędziem, a poza tym „prawo panoramy” nie jest nastawione na zapewnienie swobody twórczej, lecz raczej na zapewnienie dostępu do utworów usytuowanych na stałe w publicznych miejscach.

Nie zalecałbym jednak Wydawcy, by faktycznie wykorzystał ten projekt na podstawie „prawa panoramy”. Obawiałbym się bowiem zarzutu, że wówczas choć formalnie zrealizowane są przesłanki z art. 33 pkt 1 pr. aut., to takie działanie „godzi w słuszne interesy twórcy” z art. 35 pr. aut., których nienaruszanie jest warunkiem skutecznego powołania się na dozwolony użytek. Pojawia się tu bowiem eksploatacja utworu poza celem, któremu przyświecało ustanowienie prawa panoramy. W tej sytuacji, wobec zamiaru wykorzystania tego projektu okładki, należałoby zwrócić się o zgodę do Autora projektu mozaiki i do twórców jej realizacji [która stanowi dzieło zależne]. Jak jednak ich ustalić, kto jest autorem tej mozaiki? Ale można przecież również argumentować - za czym się opowiadam - że wykorzystanie tej mozaiki dla sporządzenia okładki książki nie narusza wymogów z art. 35 pr. aut. Broniąc takiego postępowania wskazywać można, że dochodzi w ten sposób do popularyzacji tego utworu oraz że inicjatywa społeczna znajdująca się u podstaw stworzenia tego utworu sprawia, że tego rodzaju eksploatacji nie można postawić zarzutu naruszania „normalnego korzystania z utworu lub godzenia w słuszne interesy twórcy”.

Przedstawiam na zakończenie te dwie przeciwstawne oceny, by wskazać na szczególną niepewność w przypadku spraw z zakresu prawa autorskiego.

Mozaika

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

Polecamy książki biznesowe