Mirbud jednak nie zbuduje Rail Baltica
W piątek Sąd Okręgowy w Warszawie podtrzymał rozstrzygnięcie Krajowej Izby Odwoławczej, wykluczające konsorcjum Mirbud/Torpol z przetargu na budowę Rail Balitica. W grze nadal natomiast pozostaje Budimex.

W sprawie chodziło o wykluczenie konsorcjum Mirbud/Torpol z przetargu na odcinek Białystok-Ełk linii kolejowej Rail Baltica. To – jak dotychczas – największy kontrakt kolejowy w historii naszego kraju. W Polsce ten projekt infrastrukturalny obejmuje modernizację ok. 370 kilometrów torów o europejskim rozstawie szyn (1435 milimetrów), od Warszawy do granicy z Litwą.
Przyczyną wykluczenia konsorcjum MIrbud/Torpol był brak podania w dokumentacji przetargowej informacji o karze administracyjnej w wysokości 15.000 zł nałożonej kilka lat wcześniej (chodziło o uchybienia związane z ochroną środowiska). Spółka nie tyle została ukarana za nałożenie na nią sankcji pieniężnej, co za to, że nie podała tej informacji w dokumentacji przetargowej (informacja o tym była natomiast jawna, gdyż Mirbud – jako spółka giełdowa – podał ją w jednym ze swoich raportów niefinansowych). Zamawiający PKP PLK S.A. co prawda uznał ofertę konsorcjum za najkorzystniejszą, ale konkurenci wnieśli odwołania. Krajowa Izba Odwoławcza (KIO) częściowo przychyliła się do jednego z nich (wyrok z 19 stycznia 2026 r., KIO 5144/25), a teraz sąd oddalił skargę Mirbudu.
O co toczy się walka budowlanych gigantów
Zgodnie z ustawą z dnia 11 września 2019 r. – Prawo zamówień publicznych (Dz. U. z 2026 r. poz. 793), brak podania informacji o karze w dokumentacji przetargowej stał się podstawą do odrzucenia oferty spółki z powodu rzekomego wprowadzenia zamawiających w błąd. Dlatego też kolejarze musieli wybrać drugą najniższą ofertę konsorcjum Budimexu, która była wyższa od wykluczonej o ok. 400 milionów złotych (ostatecznie i ona została podważona i w grze o kontrakt znalazło się niespodziewanie konsorcjum PORR).
Sędziowie uznali, że – niezależnie od raportów spółki – informacja o fakcie ukarania za naruszenie przepisów ochrony środowiska powinna zostać ujawniona w odpowiedniej rubryce JEDZ-a (Jednolitego Europejskiego Dokumentu Zamówienia) składanego w postępowaniu. Tym bardziej, że art. 109 pkt 10 ustawy, który przewiduje fakultatywne wykluczenie wykonawcy, który w wyniku lekkomyślności lub niedbalstwa przedstawił informacje wprowadzające w błąd, co mogło mieć istotny wpływ na decyzje podejmowane przez zamawiającego w postępowaniu o udzielenie zamówienia, nie różnicuje, od jakiej kwoty albo ułamka kontraktu można byłoby pominąć informację o ukaraniu.
Przepisy przewidują co prawda, że w niektórych przypadkach zamawiający może nie wykluczać wykonawcy, jeżeli byłoby to w sposób oczywisty nieproporcjonalne (w szczególności gdy kwota zaległych podatków lub składek na ubezpieczenie społeczne jest niewielka albo sytuacja ekonomiczna lub finansowa wykonawcy jest wystarczająca do wykonania zamówienia). Wyjątek ten, określony w art. 109 ust. 3 ustawy, nie dotyczy jednak takich sytuacji, jak ta z brakiem podania informacji o karze środowiskowej przez Mirbud.
Piątkowy wyrok Sądu Zamówień Publicznych miał przesądzić, czy Mirbud zostanie przywrócony do gry o ten kolejowy kontrakt wart aż 5,2 miliarda złotych. Zwycięstwo Mirbudu dawałoby mu szansę na odzyskanie wielomiliardowych kontraktów (argument o karze był też podnoszony w innych dużych przetargach budowlanych i grozi giełdowej spółce kilkuletnim wykluczeniem z ubiegania się o najważniejsze inwestycje).
Mirbud bronił się argumentem, że kara nałożona decyzją administracyjną nie została wpisana do JEDZ-a ponieważ nie kwalifikowała się do ujawnienia w tym dokumencie. Ponadto informacja ta była jawna (opublikowana w jednym z raportów niefinansowych). Nie było to więc zamierzone zatajenie tej informacji. Po trzecie, Naczelny Sąd Administracyjny w kwietniu uchylił niekorzystny dla Mirbudu wyrok w sprawie decyzji o ukarania i – choć decyzja nadal pozostaje w obrocie – kara pieniężna będzie jeszcze podległa weryfikacji. Argument, że decyzja o ukaraniu nadal jest w obrocie, podniósł też – na niekorzyść Mirbudu – sąd w piątkowym uzasadnieniu.
Drugi wybór także podważony
Pod koniec stycznia PKP PLK dokonały ponownego wyboru najkorzystniejszej oferty. Tym razem zwycięzcą zostało konsorcjum Budimex, Budimex Kolejnictwo oraz PORR S.A. Kolejny zwrot akcji w przetargu nastąpił jednak w marcu br., gdyż KIO nakazała wykluczyć to konsorcjum. W piątek Sąd Okręgowy oddalił odwołanie trzeciego w kolejności konsorcjum (tego, które obecnie jest pierwsze w kolejce do zawarcia umowy) na wyrok KIO z 19 stycznia 2026 r. (KIO 5152/25) odmawiający podważenia pozycji Budimexu z uwagi na problemy z samooczyszczeniem (self-cleaningiem). Zwycięzcę kolejowego „kontraktu stulecia” poznamy więc dopiero po kolejnym wyroku sądowym, tym razem w sprawie wykluczenia oferty Budimexu.
Wyroki SO w Warszawie - Sądu Zamówień Publicznych z 4 września 2026 r., XXIII Zs 36/26 i 40/26.








