Będzie koniec olejowo‑biopaliwowej luki w SENT
System SENT ledwo zdążył objąć odzież i obuwie, a już szykuje się kolejny etap jego rozszerzania. Tym razem fiskus chce wziąć pod lupę tłuszcze i oleje zwierzęce, które nie są przeznaczone do spożycia. Cel jest jasny: ukrócić nadużycia na rynku biopaliw. Przedsiębiorcy dostaną jednak czas na przygotowanie - projekt nowelizacji przygotowany w Ministerstwie Finansów i Gospodarki przewiduje półroczne vacatio legis.

Resort finansów chce po raz kolejny zmienić rozporządzenie z 25 kwietnia 2022 r. w sprawie towarów, których przewóz jest objęty systemem monitorowania drogowego i kolejowego przewozu towarów oraz obrotu paliwami opałowymi (Dz. U. z 2024 r. poz. 1157). Nie jest to jednak pomysł urzędników z ulicy Świętokrzyskiej, ale Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Sprawa dotyczy obrotu towarami z pozycji CN 1518 oraz uszczelnienia systemu podatkowego w tym obszarze. Chodzi o tłuszcze i oleje zwierzęce, roślinne lub mikrobiologiczne oraz ich frakcje, które zostały poddane specyficznej obróbce lub modyfikacji, ale nie są przeznaczone do spożycia.
Nowe oleje i tłuszcze objęte monitoringiem
Obecnie systemem SENT objęte są przewozy tłuszczów i olejów pochodzenia zwierzęcego lub roślinnego z pozycji mających kody Nomenklatury Scalonej CN 1507-1517 (z wyłączeniem margaryny oraz margaryny płynnej). Chodzi o m.in. olej sojowy, olej z orzeszków ziemnych, oliwa, olej palmowy, olej z nasion słonecznika, z krokosza barwierskiego lub z nasion bawełny, olej kokosowy (z kopry), olej z ziaren palmowych lub olej babassu, olej rzepakowy, rzepikowy lub gorczycowy, frakcje tych olejów, inne tłuszcze i oleje, zwierzęce, roślinne lub mikrobiologiczne. Nie każdy transport tych olejów trzeba zgłaszać, a tylko gdy masa brutto przesyłki przekracza pół tony lub jej objętość przekracza 500 litrów. Dodatkowo, systemowi monitorowania przewozu i obrotu nie podlega przewóz tych towarów w opakowaniach jednostkowych, których masa brutto nie przekracza 26 kilogramów lub objętość nie przekracza 26 litrów.
Resort rolnictwa chce zmian, gdyż zauważa celowe przekwalifikowanie przez firmy pełnowartościowego oleju na zużyty olej kuchenny (tzw. UCO), który jest pożądanym na rynku surowcem do produkcji biopaliw podwójnie zaliczanych do Narodowego Celu Wskaźnikowego.
Pozycja CN 1518 obejmuje niejadalne tłuszcze i oleje oraz ich przetwory niesklasyfikowane gdzie indziej, które ze względu na możliwości poddania procesom przetwarzania mogą być ponownie wykorzystywane między innymi do zastosowań technicznych i przemysłowych. Jednym z zastosowań jest wykorzystanie zużytego oleju kuchennego do produkcji biokomponentów i biopaliw, wspierając tym samym gospodarkę o obiegu zamkniętym. Z uwagi na preferencyjne podejście przy realizacji Narodowego Celu Wskaźnikowego dla udziału biokomponentów wytworzonych z określonych surowców z pozycji CN 1518 w tym zużytych olejów kuchennych oraz tłuszczy zwierzęcych sklasyfikowanych w kategoriach 1 i 2 w paliwach używanych w polskim transporcie, czyni go pożądanym na rynku surowcem. Rozszerzenie systemu SENT o pozycję CN 1518 może stanowić kolejny instrument nadzoru nad tym rynkiem. Jednocześnie przyczyni się do realizacji celów systemu monitorowania przewozu i obrotu, poprzez zwiększenie należnych wpływów do budżetu państwa oraz ograniczenie możliwości prowadzenia działalności gospodarczej z pominięciem obowiązujących regulacji w celu minimalizowania nieprawidłowości - czytamy w uzasadnieniu projektu (numer w RCL – 1039).
Rynek zalany olejami z zagranicy
W ciągu ostatnich dwóch lat ilości oraz pochodzenia zużytych olejów kuchennych (UCO) i tłuszczów zwierzęcych wykorzystanych do wytworzenia biokomponentu w postaci estru metylowego przez polskie firmy to ponad 65 tysięcy ton krajowego surowca. Do tego dochodzi olbrzymi import z innych państw Unii Europejskiej oraz z krajów byłego ZSRR, w tym także Rosji i Białorusi (razem z tych dwóch państw było to ok. 5100 tysięcy ton).
Zwiększony popyt na te surowce w UE oraz niewystarczające zasoby na rynku krajowym przekładają się na występowanie szeregu nadużyć co do źródeł ich pochodzenia i autentyczności, mechanizm fikcyjnego przekwalifikowywania pełnowartościowych olejów roślinnych na surowiec, który jest klasyfikowany jako zużyty olej kuchenny, przeklasyfikowywanie tłuszczy zwierzęcych w ramach nadanych im kategorii, jak również fikcyjne wytwarzanie niejadalnego oleju, np. pod pozorem produkcji pasz dla zwierząt lub produktów technicznych. Taka działalność narusza zasady uczciwej konkurencji na rynku paliw oraz ma negatywny wpływ na środowisko naturalne, ze względu na wysoką emisję dwutlenku węgla do atmosfery - przekonuje resort finansów.
Rynkowi obrotu olejami przygląda się też Prokuratura Regionalna we Wrocławiu oraz Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW). Nowe przepisy mają wejść w życie po sześciu miesiącach od ich opublikowania w Dzienniku Ustaw.
Branża odzieżowa walczy o swoje
Od 17 marca br. system SENT objął przewóz towarów takich jak odzież o ciężarze zaledwie 10 kilogramów masy brutto, a także obuwie powyżej 10 par butów. Choć przepisy te obowiązują już półtora miesiąca (pisaliśmy o tym w tekście SENT odzież obuwie beton cement), to branża odzieżowa nadal walczy o ich likwidację, albo przynajmniej ograniczenie. Jednym z oręży w tej walce są interpelacje poselskie. W Sejmie posłowie zgłosili już ich kilkanaście. Konrad Frysztak (parlamentarzysta Koalicji Obywatelskiej opisuje przypadek przedsiębiorców handlujących tekstyliami na targowiskach i bazarach w Radomiu.
Tego typu działalności zostały włączone do SENT, czyli systemu elektronicznego nadzoru transportu. System ten ma przede wszystkim zapobiegać wyłudzeniom VAT oraz innym oszustwom podatkowym przy imporcie odzieży, głównie z krajów azjatyckich. Wspomniani przedsiębiorcy obecnie muszą rejestrować w systemie przewóz towarów powyżej 10 kilogramów. Dla tak małych działalności gospodarczych jest to bardzo duża komplikacja. Ponadto kary za brak pojedynczej rejestracji mają być nieproporcjonalne do przewinienia. Tylko jednego dnia, przedsiębiorca, który zapomniał zgłosić przewozu towaru w systemie SENT, prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą i jest kierowcą przewożącym towar, może otrzymać łączną karę opiewającą nawet na sumę 37 tysięcy złotych - bulwersuje się pos. Frysztak, żądając od ministerstwa zliberalizowania przepisów.
Frysztakowi wtóruje posłanka Bożena Lisowska (Koalicja Obywatelska), występująca w interesie właścicieli butików, zakładów krawieckich oraz handlowców detalicznych, niekoniecznie zresztą tych bazarowych. Lisowska też uważa, że próg 10 kilogramów jest za niski, ale zauważa problemy praktyczne z samym ważeniem ubrań. Podaje przykład z segmentu odzieży premium i eleganckiej, która wykorzystuje specjalistyczny transport „na wisząco”. W obecnym systemie wymagane jest podawanie wagi w kilogramach, co w przypadku tego modelu logistycznego wymusza dodatkowe, czasochłonne procesy (ważenie pojedynczych sztuk, przepakowywanie), które wpływają na wzrost kosztów operacyjnych i mogą rzutować na jakość produktu.
Posłanka Lisowska narzeka też na wysokość sankcji finansowych.
Obecny taryfikator kar, projektowany pierwotnie dla towarów o wysokim ryzyku akcyzowym (jak paliwa czy alkohol), w przypadku drobnego handlu odzieżą postrzegany jest jako niezwykle surowy. Istnieje obawa, że błąd formalny o niskiej szkodliwości może skutkować sankcją nieproporcjonalną do wartości towaru i potencjalnego uszczuplenia podatkowego - pisze pos. Lisowska apelując o nowelizację przepisów i bardziej życiowe podejście urzędników.
Resort finansów odpiera zarzuty
Na niektóre interpelacje resort finansów przesłał już odpowiedzi. Ze stanowiska wiceministra Zbigniewa Stawickiego wynika, że nie są planowane zmiany, a i tak urzędnicy – w ciągu kilku miesięcy prac nad uszczelnieniem systemu SENT – uwzględnili wiele uwag branży obuwniczo-odzieżowej i poluzowali pierwotnie jeszcze bardziej restrykcyjne przepisy.
W przypadku przewozu wspomnianych towarów, kluczową kwestią jest konieczność zwalczania zorganizowanych grup przestępczych, które działają – co wymaga podkreślenia – w szarej i czarnej strefie i wspieranie legalnej przedsiębiorczości. Wprowadzenie do porządku prawnego nowych regulacji powinno ograniczyć podejmowanie nieuczciwych praktyk naruszających konkurencyjność. Za wprowadzeniem przedmiotowych zmian przemawia nie tylko interes Skarbu Państwa, ale także chęć ochrony rynku krajowego przed nieuczciwą konkurencją, towarami niebezpiecznymi, w tym głównie istotnym gospodarczo i społecznie napływem odzieży i obuwia niskiej jakości z krajów spoza UE - tłumaczy min. Stawicki (odpisując na interpelację nr 16080, ale inne odpowiedzi brzmią analogicznie).
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.









