Handlujący w niedzielę nie musi przyjąć mandatu
Przepisy o zakazie handlu są niejasne. Pojawiają się wręcz ich różne interpretacje. Jeżeli przedsiębiorca chce otrzymać ich wiążącą wykładnię przez sąd, to nie pozostaje mu nic innego jak odmówić przyjęcia mandatu przekonuje Grzegorz Ruszczyk, radca prawny, parter w kancelarii Raczkowski Paruch
Inspektorzy PIP wystawili pierwsze mandaty dla łamiących zakaz handlu w niedzielę. Lepiej go przyjąć czy nie?
To zależy. Z pewnością inspektor PIP musi poinformować o prawie odmowy przyjęcia mandatu karnego i o skutkach prawnych takiej odmowy, a przedsiębiorca może z tego prawa skorzystać i odmówić przyjęcia mandatu. Z uwagi na to, że przepisy dotyczące zakazu handlu nie są jasne oraz pojawiają się w zakresie ich interpretacji różne opinie i wykładnie (w tym organów administracji rządowej), przedsiębiorca może liczyć na ich wiążącą wykładnię przez sąd. Jeżeli chce otrzymać taką wykładnię w swojej sprawie i bronić swoich praw, to nie pozostaje mu nic innego jak odmówić przyjęcia mandatu. Jeżeli go przyjmie, postępowanie zostanie zakończone – pozostaje zapłacić mandat co jest równoznaczne z uznaniem swojej winy za wykroczenie.
Więcej: Kto złamał zakaz handlu w niedzielę? Wyniki kontroli PIP w czwartek>>
Co dzieje się dalej, gdy właściciel sklepu odmówi przyjęcia mandatu?
W tej sytuacji inspektor pracy powinien przygotować wniosek o ukaranie przedsiębiorcy i skierować go do sądu rejonowego. Sąd będzie orzekał w postępowaniu dotyczących wykroczeń, jak w przypadku choćby wykroczenia na drodze.
Jak właściciel lub jego pełnomocnik może aktywnie uczestniczyć w rozprawie? Na co może zwrócić uwagę sądu?
Przedsiębiorca i jego pełnomocnicy mają prawo składać wnioski dowodowe, przykładowo wskazywać świadków lub nagrania z monitoringu. Przede wszystkim mogą jednak podnosić swoje argumenty natury prawnej, aby wyjaśnić dlaczego uważają, że mieli prawo do prowadzenia handlu w niedzielę. Mogą przykładowo powoływać się na wyjątki od zasady zakazu handlu i uzasadniać, że działali w ich granicach. Mogą też argumentować, że ich przepisy dotyczące zakazu handlu nie dotyczą.
Ustawa o zakazie handlu wprowadziła tez zmiany w kodeksie karnym, dodała art. 218 a. Kiedy PIP może zawiadomić o popełnieniu przestępstwa?
Będzie to możliwe, kiedy złamanie zakazu będzie miało charakter złośliwy i uporczywy – za takie można uznać łamanie zakazu przez dłuży okres, np. sześć miesięcy z rzędu. Nie można jednocześnie uznać, że sankcja karna znajdzie zastosowanie w każdym przypadku. Nawet tzw. recydywa (trzecie z kolei złamanie zakazu po uprzednim, wcześniejszym dwukrotnym ukaraniu w okresie dwóch lat) będzie upoważniać organy inspekcji do podwyższenia możliwego mandatu z potencjalnie dwóch do pięciu tysięcy złotych, a nie do stosowania sankcji karnej, o jakiej mowa w art. 218a k.k., czyli karry grzwyny alb ograniczenia wolności.
Czy jeśli, ktoś zostanie ukarany, jeden, drugi, trzeci raz mandatem, może potem być pociągnięty do odpowiedzialności karnej, a nawet trafić do więzienia? Czy kumulacja odpowiedzialności za przestępstwo i wykroczenie nie jest nadmierna?
Będzie możliwe, aby w takiej sytuacji ponosić odpowiedzialność karną i wykroczeniową. Co do zasady bowiem popełnienie wykroczenia i przestępstwa powoduje, że ponosi się odpowiedzialność za jedno i za drugie – sąd orzeknie i za przestępstwo i za wykroczenie. Z tym, że jeżeli orzeczono np. kary tego samego rodzaju, wykonuje się karę surowszą. Z zakazem handlu będzie jednak o tyle inaczej, że tylko uporczywe i złośliwe złamanie ustawy będzie przestępstwem. Wykroczeniem będzie z kolei każde naruszenie przepisów ustawy.
Rozmawiała Jolanta Ojczyk





