Policja zawiadomiła starostę o tym, że  24 lipca 2015 r. kierujący pojazdem (skarżący) przekroczył dopuszczalną prędkość o więcej niż 50km/h na obszarze zabudowanym. Organ wydał decyzję administracyjną o zatrzymaniu prawa jazdy, powołując się na treść art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy z 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (Dz. U. 2019.341). Decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności. Organ przyjął, że istniały podstawy do zatrzymania prawa jazdy kierowcy. Skarżący nie podważył w sposób skuteczny ustalenia policji co do prędkości, z jaką miał on kierować pojazdem. Decyzja ta została utrzymana w mocy przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Skarżący nie zgodził się z nią i złożył skargę do sądu administracyjnego.  Kwestionował w niej ustalenie, że przekroczył prędkość powyżej 50 km/h.

 


Zasadne zatrzymanie prawa jazdy

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie wydał wyrok w dniu 17 listopada 2016 r. w sprawie III SA/Lu 364/16 (LEX nr 2199247), którym oddalił wniesioną skargę. W ocenie sądu, zatrzymanie skarżącemu prawa jazdy było konieczne. Sąd administracyjny podkreślił, że informacja od funkcjonariuszy policji o tym, iż skarżący przekroczył prędkość o 50 km/h zobowiązywała do wydania decyzji o zatrzymaniu jego prawa jazdy. Przepisy nie pozwalają na odstąpienie od zatrzymania prawa jazdy – wskazano w wyroku.

Skarżący wniósł następnie skargę kasacyjną. Naczelny Sąd Administracyjny ją oddalił. NSA podkreślił, że organy ani sąd administracyjny nie zaniechały czynienia ustaleń kluczowych dla sprawy. Decyzja o zatrzymaniu prawa jazdy w trybie art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy o kierujących pojazdami zapada, jeśli do organu wpłynie informacja o ujawnieniu czynu polegającego na kierowaniu pojazdem z przekroczeniem dopuszczalnej prędkości o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym. Powyższe wynika zarówno z literalnej, jak i celowościowej wykładni tego przepisu – wskazał NSA, przywołując uchwałę z 1 lipca 2019 r. w sprawie I OPS 3/18 (LEX nr 2688159).

Czytaj też: Jeszcze w tym roku roku prawo jazdy w telefonie >>

 

Dbanie o bezpieczeństwo na drodze

NSA wskazał, że zatrzymanie prawa jazdy ma miejsce, jeśli ujawniona zostanie informacja Policji o tym, że kierowca przekroczył prędkość o więcej niż 50 km/h lub gdy zapadnie prawomocne orzeczenie, z którego wynikać będzie to naruszenie.

Zatrzymanie prawa jazdy należy traktować jako sankcję administracyjną o prewencyjnym charakterze. Dzięki zatrzymaniu prawa jazdy chroni się bowiem życie i zdrowie oraz bezpieczeństwo ludzi. Nie można uznać, aby posiadanie prawa jazdy stanowiło prawo podstawowe wynikające z Konstytucji – zaznaczył NSA. Zarzuty skarżącego co do tego, że w postępowaniu popełniono liczne błędy okazały się nietrafne. Organy i sąd właściwie zastosowały przepisy ustawy o kierujących pojazdami.

Ewentualne wznowienie postępowania

Informacja pochodząca od policji o tym, że kierowca popełnił określone naruszenie stanowi dokument urzędowy. Ten dowód podlega weryfikacji w postępowaniu administracyjnym. Za jego treść odpowiada podmiot, który ujawnił dane o przekroczeniu prędkości przez kierującego pojazdem. Ewentualną odpowiedzialność odszkodowawczą ponosi zaś Skarb Państwa. Naczelny Sąd Administracyjny podkreślił, że po wydaniu ostatecznej decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy, kierowca będzie mógł domagać się wznowienia postępowania na podstawie art. 145 §1 pkt 5 k.p.a. Gdyby zostało ujawnione, że pomiar prędkości był wadliwy, to strona mogłaby żądać wznowienia postępowania na tej podstawie. Skarga kasacyjna nie była jednak zasadna – podsumował NSA.   

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego  z 4 grudnia 2019 r., I OSK 670/17, LEX nr 2753516.