Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

RPO obawia się "efektu mrożącego" po sprawie sędziego Tulei

20 marca Izba Dyscyplinarna SN ma rozpatrzyć wniosek Prokuratury Krajowej o zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego Sądu Igora Tulei. Podstawowy zarzut to "ujawnienie informacji z postępowania przygotowawczego oraz danych i zeznań świadka, co naraziło bieg śledztwa". RPO ma wątpliwości, czy w ogóle można mówić o przestępstwie sędziego.

RPO obawia się "efektu mrożącego" po sprawie sędziego Tulei
Źródło: iStock

Chodzi o postępowanie w sprawie obrad Sejmu w Sali Kolumnowej z 16 grudnia 2016 r., które zostało dwukrotnie umorzone przez prokuraturę. W grudniu 2017 r. skład Sądu Okręgowego w Warszawie, któremu przewodniczył sędzia Tuleya, uchylił decyzję prokuratury o umorzeniu śledztwa. Sędzia zezwolił wówczas mediom na rejestrację ustnego uzasadnienia postanowienia sądu. Prokuratura chce zarzucić mu nadużycie uprawnień w tym zakresie. 

Sprawa budzi duże kontrowersje w środowisku prawników. Ruszyła akcja - #MUREMZASĘDZIĄTULEYĄ Wolne Sądy, a na 20 marca planowana jest manifestacja poparcia przez SN. 

Czytaj: Izba Dyscyplinarna zajmie się immunitetem sędziego Tulei>>

RPO występuje do prokuratora krajowego  

Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego o informacje z związku z jego wnioskiem do Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego o zezwolenie na pociągnięcie sędziego Igora Tuleyi do odpowiedzialności karnej.  Wskazał, że prokuratorskie postępowanie za ustne uzasadnienie decyzji sądu jest niezgodne z podstawowymi obowiązkami sędziego i może wywołać tzw. „efekt mrożący”. 

- W tej sprawie po raz pierwszy zastosowano tzw. "ustawę represyjną” z 20 grudnia 2019 r. Pominięto zaś uchwałę trzech izb Sądu Najwyższego, która 23 stycznia 2020 r. wskazała, że Izba Dyscyplinarna SN nie jest niezależnym sądem. Ewentualne uchylenie sędziemu Igorowi Tulei immunitetu i odsuniecie go od orzekania uniemożliwiłoby mu orzekanie w sprawach związanych z postępowaniami Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w których zdecydował się zadać pytania prejudycjalne - przypomina Adam Bodnar. 

 

Prokuratorski wniosek o uchylenie immunitetu

W komunikacie z 27 lutego 2020 r. Prokuratura Krajowa podała, że zwróciła się do Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego o zgodę na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej (czyli o uchylenie jego immunitetu - bez czego sędzia nie może odpowiadać karnie). Wniosek ten skierowano 14 lutego 2020 r. – tego samego dnia, którego weszła w życie nowela ustaw sądowych.

Powodem wniosku do Izby Dyscyplinarnej miało być wypełnienie przez sędziego znamion przestępstw z art. 231 par. 1 Kodeksu karnego (nadużycie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego), w związku z art. 266 par. 2 ujawnienie informacji osobie nieuprawnionej oraz art. 241 par. 1 - naruszenie tajemnicy śledztwa.

Czytaj: Sąd Najwyższy: Sędziowie powołani z udziałem nowej KRS nie mogą orzekać>>

Miało to polegać właśnie na dopuszczeniu do udziału reporterów w posiedzeniu sądu 18 grudnia 2017 r., które - według Prokuratury Krajowej - miało charakter niejawny. 

 

Przestępstwo, czy nie przestępstwo?

RPO podkreśla, że przedstawione we wniosku do Izby Dyscyplinarnej uzasadnienie prokuratury nie pozwala na rzetelną ocenę prawidłowości jej działania. I dodaje, że ma wątpliwości dotyczące zgodności wniosku z prawem. - Wydaje się wątpliwe, aby zarzucany sędziemu czyn wypełniał znamiona czynów przywołanych przez Prokuraturę Krajową. Miał on polegać głównie na niezgodnym z prawem naruszeniu niejawności posiedzenia sądu, przez dopuszczenie do udziału w nim przedstawicieli mediów. Posiedzenie sądu ws. rozpoznania zażalenia na postanowienie prokuratora o umorzeniu postępowania było w tym wypadku jawne, ponieważ sąd wydał zarządzenie o przeprowadzeniu posiedzenia w takim trybie. Sąd zdecydował o jawności posiedzenia w związku z wnioskiem złożonym przez obecnych na sali dziennikarzy o zgodę na nagrywanie posiedzenia i udział w nim - podkreśla RPO.

Przypomina też, że sędzia wcześniej pytał o stanowisko pełnomocników stron - w tym obecnego na sali prokuratora. - Strony nie wyraziły sprzeciwu, pozostawiając zarządzenie jawności do uznania sądu. Należy podkreślić brak sprzeciwu prokuratora, np. poprzez powołanie się na dobro śledztwa czy też na zgromadzone w aktach materiały - dodaje. 

Czytaj: Ponad 50 sędziów na listach represjonowanych przez władze>>

Przypomina też, że zgodnie z art. 95b Kodeksu postępowania karnego posiedzenia, na których rozpoznaje się zażalenia, odbywają się co do zasady z wyłączeniem jawności. Art. 95b par. 1 Kpk stanowi zarazem, że sędzia może zdecydować o jawności posiedzenia. W tej sprawie powinien mieć jednak zastosowanie art. 339 par. 3 Kpk - zgodnie z nim tajność posiedzenia podlega wyłączeniu m.in., jeżeli jego przedmiotem jest umorzenie postępowania z uwagi na brak znamion czynu zabronionego.

- Nie można zatem uznać, że postępowanie to było niejawne. Wątpliwe zatem jest, by doszło do przekroczenia uprawnień polegających na złamaniu tajemnicy postępowania i bezpodstawnym złamaniu zasady braku jawności posiedzeń - wskazuje Adam Bodnar.

Jawność istotna ze względu na interes publiczny 

RPO wskazuje również, że przedmiot postępowania jest istotny dla debaty publicznej - w związku z podejrzeniem popełnienia czynów zabronionych przez osoby sprawujące mandat poselski. 

 

- Zagwarantowanie pełnej jawności posiedzenia w niniejszej sprawie było istotne z uwagi na ważny interes publiczny i konstytucyjne prawa obywateli.  A chodzi m.in. o prawo do sądu (art. 45 Konstytucji), zasadę jawności działania organów państwowych wynikającą z ogólnej zasady demokratycznego państwa prawa (art. 2 Konstytucji), wolność słowa i prawo do pozyskiwania i rozpowszechniania informacji (art. 54 Konstytucji) oraz prawo obywateli do informacji (art. 61 Konstytucji) - podkreśla. 

W jego ocenie "sędzia miał społeczny i moralny obowiązek, by ujawnić postępowanie w celu zagwarantowania informacji o nim opinii publicznej". 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy książki prawnicze