Dzieci poza DPS-ami - reforma dzieli środowisko i budzi emocje
Miejsce dziecka jest w rodzinie – to jedyna teza, z którą zgadzają się wszystkie strony sporu o przyszłość domów pomocy społecznej (DPS), szczególnie tych dla dzieci. Tyle tylko, że to miejsce w rodzinie rozumiane jest w różnych kontekstach. Dyskusję wywołała nowelizacja ustawy o pomocy społecznej. Zakłada m.in., że do DPS-ów nie będą mogły być już kierowane dzieci. Dorośli zaś dopiero po wyczerpaniu wszelkich możliwych form wsparcia w ich środowisku.

Podczas prac sejmowej podkomisji ds. osób z niepełnosprawnościami i wyłączenia społecznego oraz komisji ds. rodziny toczyły się burzliwe dyskusje nad projektem zmian w ustawie o pomocy społecznej (UD315). Zmian jest wiele, ale najwięcej emocji budzi zakaz kierowania dzieci do domów pomocy społecznej. W DPS-ach będą mogły mieszkać tylko osoby pełnoletnie, a przed ich umieszczeniem trzeba będzie wykorzystać wszystkie inne formy wsparcia środowiskowego, np. mieszkania wspomagane, usługi opiekuńcze czy pomoc asystenta. Nowością jest też to, że do mieszkań treningowych i wspomaganych będą mogły trafiać również osoby wymagające całodobowej opieki.
O projekcie reformy pisaliśmy w:
- Najpierw usługi środowiskowe, dopiero potem DPS
- Katarzyna Nowakowska: Chcemy zwiększyć dostęp do usług społecznych
DPS-y dla dzieci zgłaszają wątpliwości
Dyskusja o przyszłości dzieci, szczególnie ze złożonymi niepełnosprawnościami, które nie będą mogły być kierowane do DPS, toczy się nie tylko w Sejmie, ale i w mediach społecznościowych. Wywołuje skrajne emocje u przeciwników i zwolenników zmian. Często pojawia się argument: „po co psuć coś, co dobrze działa”.
Czytaj też w LEX: Rodzaje i standardy usług w domu pomocy społecznej >
Dużo uwagi skupia się na Domu Chłopaków w Broniszewicach prowadzonym przez siostry dominikanki. Siostry obawiają się, że nowe przepisy doprowadzą do zamknięcia placówki, a jej mieszkańcy (chłopcy i mężczyźni) stracą swój dom, z którym są związani. Nie chodzi jednak tylko o Dom Chłopaków. Wiele DPS-ów uważa, że celem nowelizacji ustawy jest wygaszenie w przyszłości tych placówek. Podkreślają, że system nie jest gotowy na te zmiany, bo np. brakuje rodzin chętnych do przyjęcia dzieci z głęboką niepełnosprawnością. Dlatego m.in. konieczne jest wsparcie instytucjonalne. Przeczytaj także: Spór o przyszłość DPS-ów - rośnie sprzeciw wobec nowelizacji.
Zarządzający DPS-ami dla dzieci argumentują, że zajmują się dziećmi ze sprzężonymi, ciężkimi niepełnosprawnościami, z którymi nie poradziły sobie ani rodziny biologiczne, ani zastępcze. Jak mówiła w Sejmie siostra Tymoteusza z Domu Chłopaków w Broniszewicach, aż 70 proc. dzieci trafiło tam właśnie dlatego, że nie mogły sobie poradzić z nimi rodziny zastępcze.
DPS-y nie odbierają dzieci rodzinom. Zapewniamy dziecku bezpieczne środowisko, którego nie musi zmieniać - mówiła siostra Tymoteusza.
Siostry z Broniszewic zaznaczają, że popierają reformę systemu pomocy społecznej i ideę deinstytucjonalizacji, ale apelują o spokojną, rzeczową debatę i wprowadzanie zmian bez szkody dla najbardziej potrzebujących. Podkreślają, że ich celem jest wyłącznie dobro mieszkańców, a zarzuty o utrudnianie adopcji są nieprawdziwe. Zgadzają się też, że najlepszym miejscem dla dziecka jest rodzina.
"Celem wszystkich osób zaangażowanych w pracę DPS-ów, a także rodzin biologicznych naszych mieszkańców, wolontariuszy i wszystkich, którzy nas wspierają jest wyłącznie dobro mieszkańców" napisały siostry z Broniszewic w oświadczeniu w mediach społecznościowych.
Czytaj też w LEX: Wywiad środowiskowy kuratora – dobre praktyki >
Arkadiusz Tomasiak z Ogólnopolskiego Forum Domów Pomocy Społecznej Prowadzonych na Zlecenie podkreślał, że środowisko już dawno nie było tak zjednoczone w ocenie, że system nie jest gotowy na zmiany. W czasie sejmowej dyskusji pojawiało się wiele pytań o przyszłość DPS-ów i ich finansowanie
- Skoro finansowanie idzie za dzieckiem, a dzieci będzie ubywać, a koszty będą praktycznie takie same, to jak mamy funkcjonować. Ustawa tego nie wskazuje - pytali w Sejmie przedstawiciele środowiska. Wątpliwości budzi też brak zabezpieczenia środków na wprowadzenie zmian.
Usługi środowiskowe zamiast DPS-ów – argumenty zwolenników zmian
Zwolennicy reformy i wprowadzenia usług środowiskowych jako alternatywy dla DPS-ów oraz zakazu umieszczania dzieci w DPS argumentują, że Polska już dawno zobowiązała się do zmian w tym zakresie.
Strategia Rozwoju Usług Społecznych z 2018 r. jasno mówi, że dzieci nie mają żyć w DPS-ach. Do 2030 r. ma być zapewnione wsparcie w środowisku lokalnym. To jest dokument obowiązujący nas wszystkich - mówiła w Sejmie Monika Lewandowska, członkini Zespołu ds. reformy pomocy społecznej w resorcie rodziny oraz Zespołu ds. rozwoju i deinstytucjonalizacji usług społecznych i zdrowotnych Pomorza.
- Trzeba w tej debacie skończyć z medialną manipulacją, z epatowaniem wizerunkami dzieci z głęboką niepełnosprawnością. One też mają prawa do niezależnego życia poza instytucją. Państwo ma obowiązek to zapewnić - podkreślała dr n. praw. Monika Zima-Parjaszewska, prezeska Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną (PSONI).
Przypomniała, że Polska w 2012 r. ratyfikowała Konwencję ONZ o Prawach Osób z Niepełnosprawnościami, która podkreśla prawo do niezależnego życia i wsparcia w środowisku, a nie instytucji.
Zobacz też w LEX: Wypalenie zawodowe pracowników pomocy społecznej – przyczyny, skutki, przeciwdziałanie >
W opinii Krzysztofa Kurowskiego, przewodniczącego Polskiego Forum Osób z Niepełnosprawnościami, umieszczanie dzieci w DPS-ach często wiąże się z łatwiejszym wyborem dla samorządu. Podaje on przykład 17-latka, którego organizacja chce wspierać w mieszkaniu wspomaganym, ale ośrodek pomocy społecznej optuje za DPS-em, bo to droga sprawdzona i łatwiejsza. Jego zdaniem kiedyś trzeba powiedzieć „stop”. Przyznaje, że nowelizacja ustawy nie wskazuje instytucjom takim jak DPS-y jasnych wytycznych, jak mają się przekształcać i funkcjonować w ramach nowego systemu.
Niedawno myśleliśmy, że placówki takie jak w Broniszewicach same znajdą taką drogę. Dziś widzimy, że wytyczenie dla nich szlaku jest niezbędne. Choćby po to, aby było jasne, że dla dobrze ocenianych instytucji jest szansa na kontynuację działań w innej formule - mówi Krzysztof Kurowski.
Uważa, że niewykorzystanie zasobów DPS-ów w przyszłości byłoby martnotrawstwem. DPS-y mogłyby np. być miejscami opieki wytchnieniowej czy też tworzyć sieć mieszkań wspomaganych.
Przeczytaj także: Paweł Maczyński: Fasadowe zmiany w ustawie o pomocy społecznej
DPS-y zostaną, ale się zmienią
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS) zapewnia, że nie chce zamykać DPS-ów.
Nikt nie ma nawet pomysłu likwidacji DPS-ów. Próbujemy dojść do tego, jak zreformować DPS-y, żeby były bardziej przyjazne dla mieszkańców - podkreśliła Beata Karlińska, dyrektorka Departamentu Pomocy Społecznej w MRPiPS.
Do zarzutów o likwidacji DPS-ów odniosła się w mediach społecznościowych wiceminister rodziny Katarzyna Nowakowska, odpowiedzialna za nowelizację. Stwierdziła, że opieka instytucjonalna nadal będzie możliwa, jeśli nie ma innych rozwiązań.
- Dziś dziecko z niepełnosprawnością może trafić do dwóch różnych rodzajów „systemów”, „instytucji”. Przygotowaliśmy projekt ustawy, którego zadaniem jest to, by dzieci, które w przyszłości będą potrzebowały właśnie takiego wsparcia, mogły je uzyskać w placówkach dedykowanych dzieciom – w placówkach opiekuńczo-terapeutycznych. Dzisiaj ponad 900 dzieci mieszka w tych samych DPS-ach, co 6200 dorosłych z minimalną szansą na znalezienie rodziny zastępczej i bez realnych narzędzi szukania tych rodzin. Jednak, co istotne – nikt nie chce zamykać istniejących placówek i przenosić dzieci. Tam dzieci znalazły bezpieczeństwo, opiekę, stabilność - napisała wiceminister Nowakowska.
Zmiany mają dotyczyć nowych dzieci w DPS-ach, a ich wprowadzanie rozłożono w czasie (nawet do 18 lat). Katarzyna Nowakowska, wypowiadając się co do przyszłości DPS-ów, zaznaczyła, że część z nich w naturalny sposób przekształci się w placówki dla dorosłych (dzieci po osiągnięciu dojrzałości zostają w danym DPS), a te wyspecjalizowane we wsparciu dzieci będą mogły działać jako specjalistyczne placówki opiekuńczo-terapeutyczne. Wiele z nich będzie mogło, dzięki swojemu doświadczeniu, świadczyć inne wsparcie rodzinom dzieci – opiekę wytchnieniową, dzienne wsparcie, wsparcie specjalistów.
Zobacz też w LEX: Przyznawanie świadczeń z pomocy społecznej w praktyce - osoby uzależnione i ich rodziny >
Rewolucja nie tylko prawna, ale i emocjonalna
Część uczestników debaty zwraca uwagę, że spór o zmiany w ustawie ma nie tylko wymiar prawny, ale też emocjonalny. Wojtek Lejman, prowadzący rodzinę zastępczą, uważa, że opór wynika ze strachu przed zmianą i utratą dotychczasowej roli instytucji.
Widzę lęk przed światem, który nagle przestaje działać według znanych reguł. Przez lata instytucje były miejscem, gdzie „oddawało się” dzieci, bo tak działał system. Przez lata to one były symbolem ratunku, ostatniej deski, misji. I nagle ktoś mówi, to nie jest najlepsza droga, dzieci potrzebują rodziny, nie murów. To musi boleć. To musi budzić opór. To musi rodzić poczucie, że ktoś podważa sens czyjejś pracy, czyjegoś życia. Ale jest w tym jeszcze coś głębszego. Zmiana ustawy odbiera instytucjom monopol na bycie „tym dobrym dorosłym”. Przesuwa światło na rodziny zastępcze, na więź, na codzienność, na bliskość. A to oznacza, że autorytet instytucji przestaje być centrum wszechświata dziecka. I to jest rewolucja nie prawna, tylko emocjonalna - pisze w swoich mediach społecznościowych Wojtek Lejman
Jego zdaniem zmiany oznaczają też przesunięcie środków finansowych – pieniądze mają iść za dzieckiem, a nie za instytucją, co budzi dodatkowe obawy. Podkreśla jednak, że w tej dyskusji najważniejsze powinno być dobro dzieci, które potrzebują bliskości i stałej relacji z drugim człowiekiem.
Obecnie w DPS-ach mieszka 900 dzieci z niepełnosprawnościami, w tym 320 w DPS-ach dla osób dorosłych z niepełnosprawnością intelektualną. Najmłodsze dziecko, które trafiło do DPS miało miesiąc. W rodzinnej pieczy zastępczej jest blisko 8 tys. dzieci, kolejne 1700 czeka na miejsce. Równolegle z nowelizacją ustawy o pomocy społecznej konsultowana jest także ustawa o zmianie ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej oraz niektórych innych ustaw (UD354). Stawia na wzmocnienie i rozwój form pieczy rodzinnej przed instytucjonalną.
Zobacz też w LEX:
- „Bezpieczny pracownik socjalny” – czynniki bezpiecznej interwencji >
- „Bezpieczny pracownik socjalny” – środki ochrony pracowników >
- „Bezpieczny pracownik socjalny” – zagrożenia w biurze i w terenie >









