Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Kary śmierci nie ma, będzie bezwzględne dożywocie i... skargi do Strasburga

Nowela kodeksu karnego, która przechodzi właśnie przez parlament, daje sędziemu możliwość, i to na etapie wydawania wyroku, by w przypadku dożywotniego pozbawienia wolności zastosował zakaz przedterminowego warunkowego zwolnienia. Prawnicy biją na alarm, bo w ich ocenie "grzebana" jest w ten sposób resocjalizacja, a co jeszcze ważniejsze, takie rozwiązanie jest sprzeczne i z Konstytucją, i z Europejską Konwencją Praw Człowieka.

Kary śmierci nie ma, będzie bezwzględne dożywocie i... skargi do Strasburga
Źródło: iStock

- No to czas tworzyć odziały geriatryczne w zakładach karnych - mówią z przekąsem sędziowie. Choć do śmiechu wcale im nie jest. Temat zresztą dyskutowany był od dawna, bo sam pomysł pojawił się jeszcze w projekcie zmian w prawie karnym w 2019. To ta sama nowela, która następnie została skierowana do TK przez prezydenta Andrzeja Dudę - bo miał wątpliwości co do prac nad nią i zresztą Trybunał uznał, że tryb był niekonstytucyjny. Teraz Sejm przyjął nowelę, w której znalazła się większość rozwiązań z tamtej regulacji, w tym te dotyczące "bezwzględnego dożywocia".

 

 

Czytaj: TK: Nowela Kodeksu karnego nie wejdzie w życie - tryb uchwalenia niezgodny z konstytucją>>

I tu warto przypomnieć, że już wówczas larum podnosiły także organizacje międzynarodowe. Koalicja europejskich organizacji pozarządowych zajmujących się zagadnieniem prawa do rzetelnego procesu apelowała do prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej o zawetowanie tych zmian, które ich zdaniem obniżyłyby stan przestrzegania praw człowieka w Polsce. Z kolei Europejski Trybunał Praw Człowieka kilka miesięcy wcześniej - w marcu 2019 r. - w jednym z wyroków dotyczących Ukrainy, przypomniał swą ustaloną linię orzeczniczą, zgodnie z którą kara dożywotniego pozbawienia wolności bez nadziei na zwolnienie stanowi naruszenie zakazu tortur oraz nieludzkiego i poniżającego traktowania i karania.

WZORY DOKUMENTÓW:

 

Czytaj: MS wraca z nowelą kodeksu karnego - pijany kierowca może stracić auto, 14-latek trafić "za kraty" na 30 lat>> 

Miejsce "bestii" za kratami

Co się zmienia? Art. 77 Kodeksu karnego. W myśl par. 3 sąd wymierzając karę dożywotniego pozbawienia wolności sprawcy za czyn popełniony przez niego po prawomocnym skazaniu za przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu, wolności, wolności seksualnej, bezpieczeństwu powszechnemu lub za przestępstwo o charakterze terrorystycznym na karę dożywotniego pozbawienia wolności albo karę pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 20 lat, może orzec zakaz warunkowego zwolnienia. Z kolei zgodnie z par. 4 sąd wymierzając karę dożywotniego pozbawienia wolności może orzec zakaz warunkowego zwolnienia sprawcy, jeżeli charakter i okoliczności czynu oraz właściwości osobiste sprawcy wskazują, iż jego pozostawanie na wolności spowoduje trwałe niebezpieczeństwo dla życia, zdrowia, wolności lub wolności seksualnej innych osób.

Czytaj:
Odstraszać, nie wychowywać - Sejm uchwalił zaostrzenie kar>>
Kary mają zastraszać - państwo ostro rozprawi się z przestępcami>>

Ministerstwo uzasadnia to tym, że proponowana instytucja zakazu warunkowego zwolnienia z odbycia reszty kary dożywotniego pozbawienia wolności stanowić będzie ograniczenie korzystania z dobrodziejstwa przedmiotowego środka probacyjnego. Zaznacza, że o możliwości wyłączenia warunkowego przedterminowego zwolnienia z odbycia reszty kary dożywotniego pozbawienia wolności będzie decydować negatywna prognoza społeczno-kryminologiczna, to znaczy prognoza co do funkcjonowania skazanego w warunkach wolnościowych, nie zaś prognoza penitencjarna, odnosząca się do dalszego funkcjonowania skazanego w zakładzie karnym.

- Orzeczenie zakazu warunkowego przedterminowego zwolnienia ma na celu skuteczną ochronę społeczeństwa przed szczególnie brutalnymi przestępstwami popełnianymi przez osoby, które w przeszłości już się takich czynów dopuściły, a w ocenie sądu zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, że dopuszczą się ich ponownie. Projektowane rozwiązanie powinno zatem znaleźć zastosowanie wobec najbardziej niebezpiecznych sprawców, w przypadku których zarówno względy sprawiedliwościowe, jak i prewencyjne przemawiają przeciwko warunkowemu przedterminowemu zwolnieniu. W odniesieniu do takich przypadków priorytetowe znaczenie ma aspekt eliminacyjny kary pozbawienia wolności - wskazano.     

Czytaj też: Stosowanie ogólnych dyrektyw wymiaru kary przy warunkowym zwolnieniu >>>

Czytaj: Kara ma odstraszać, nie wychowywać – MS zmienia filozofię karania>>

Kij zamiast marchewki i sędziowska szklana kula

Sędziów poza samą dolegliwością kary niepokoi fakt, że o zakazie warunkowego zwolnienia sprawcy będę mogli zdecydować na etapie wydawania wyroku.

- Zupełnie nie jest dla mnie przekonujące to, że to się ma odnosić do najpoważniejszych przestępstw. Oczywiście zgadzam się z tym, że takie przestępstwa zasługują na surową karę, ale nie na to by oskarżonego skreślić całkowicie. Mamy w tym zakresie zresztą dwa istotne problemy. Po pierwsze, to nie jest zgodne ze standardami, a tymi standardami są dla nas Konstytucja i powinna być Europejska Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Obydwa te dokumenty mówią o tym, że zakazane są tortury i nieludzkie oraz poniżające traktowanie ale także karanie. Czyli nawet jeśli wymierzamy karę sprawcy, który popełnił haniebny czyn, to nie możemy pozbawić go cech człowieczeństwa, traktować go nieludzko. I o tym też mówi art. 40 Konstytucji - mówi sędzia Jolanta Jeżewska z Sądu Rejonowego w Gdyni.

 

 

I dodaje, że drugą rzeczą, jest to iż każdy człowiek na przestrzeni swojego życia zmienia się, albo - co równie ważne - może się zmienić. - Jeśli my orzekamy wobec kogoś karę dożywotniego pozbawienia wolności i mówimy oskarżonemu, nigdy już nie wyjdziesz z więzienia, to to jest właściwie kara śmierci. Nie dość, że pozbawia go możliwości przemiany, to jeszcze mówi a nawet, jak się zmienisz, to bezskutecznie. I jest to też niebezpieczne. Bo cóż do stracenia ma człowiek, który i tak z więzienia nie wyjdzie. Jaką ma motywację żeby zachowywać się dobrze, żeby nie popełniać kolejnych przestępstw. Co gorszego może go spotkać? Paczki nie dostanie? To jest drobiazg jeśli w perspektywie ma to, że umrze w więzieniu - zaznacza.

W podobnym tonie wypowiada się sędzia Arkadiusz Krupa, z Sądu Rejonowego w Łobzie. Podkreśla, że taki zakaz, zastosowany przy wyroku, to pozbawienie skazanego szans na jakąkolwiek resocjalizację. - On nie ma już światełka w tunelu. Dlatego w mojej ocenie to gra pod publiczkę - wskazuje. Dodaje, że w innych krajach zdarzają się takie rozwiązania ale z zastrzeżeniem, że w szczególnych okolicznościach można zakaz uchylić, i skazany może opuścić zakład karny. - Gdyby to tak było skonstruowane, to brzmiałoby o wiele lepiej, dawałoby szanse na poprawę i możliwość kontroli zachowań skazanego. Po zmianie przepisów ta ocena będzie datowana na dzień wyroku, a w dacie wyroku mamy do czynienia z człowiekiem, który funkcjonuje jak funkcjonuje, za 20 lat może funkcjonować zupełnie inaczej - zaznacza.

 

ETPC sobie, Polski ustawodawca sobie

Dr Witold Zontek z Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, Krakowski Instytut Prawa Karnego dodaje, że wprowadzana do polskiego prawa  kara bezwzględnego dożywotniego pobawienia wolności jest sprzeczna z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i Europejską Konwencją Praw Człowieka. Ze względu na to, że uniemożliwia weryfikację, czy skazany musi przebywać nadal w więzieniu, czy też nie. Dodaje, że takie orzecznictwo ukształtowało się na kanwie spraw brytyjskich. Konsekwencją mogą być więc liczne skargi do Strasburga i żądanie odszkodowań. Ponadto zaznacza, że te przepisy zgodnie z Konstytucją dotykają sfery wolności człowieka i sąd musi mieć możliwość indywidualizacji kary. Zwłaszcza w ekstremalnych przypadkach.

- Surowe dożywocie, nie jest resocjalizacją, to jest eliminacja niebezpiecznego sprawcy. Problem leży w tym, że ludzie się zmieniają. Sens przetrzymywania danej osoby w zakładzie karnym z czasem może się zmienić; przestępca mógł się zresocjalizować, zmienił się albo tak podupadł na zdrowiu, że dalsza izolacja społeczeństwu nic nie daje - twierdzi dr Zontek. - Jeśli tego mechanizmu nie ma, to przy skazaniu przez sąd, ustawodawca każe ją trzymać w izolacji do śmierci, bez względu na jakiekolwiek czynniki. Nie ma żadnej nadziei na wyjście na wolność. A zatem te przepisy są bardzo populistyczne i pokazują twardą rękę szeryfa. Pytanie ponadto, czy  np. służba więzienna zgłaszała potrzebę wprowadzenia tego rodzaju kary - mówi. I dodaje, że zabójstwa nie dotyczą na ogół pozbawiania życia z premedytacją. - Często łączą z zamiarem ewentualnym: jest bójka o alkohol, ktoś kogoś pociął, w głowę przyłożył, człowiek zmarł. Nie wiem, czy struktura prawomocnie osądzonych zabójstw, w których orzeczono dożywocie przekonuje o tym, że brakuję w naszym systemie prawnym substytutu kary śmierci w postaci bezwzględnego dożywocia - dodaje.

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy książki prawnicze