- Dzięki tej ustawie będzie sprawniej, bezpieczniej, łatwiej i taniej dla obywatela - mówił w piątek w Sejmie wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł, przedstawiając proponowane rozwiązania.

Warto przypomnieć, że e-rozprawy początkowo budziły sporo wątpliwości, z czasem, w sprawach cywilnych dość dobrze się przyjęły. Obecnie wielu pełnomocników przyznaje, że są dla nich dużym ułatwieniem i umożliwiają reprezentowanie klientów w sprawach toczących się w różnych częściach Polski i w podobnym czasie. Od początku jednak były wątpliwości dotyczące świadków, jak wskazywano zawsze istnieje ryzyko, że w takiej formie - ktoś coś świadkowi może podpowiedzieć. Podnoszono również, że sędzia o wiele więcej może zauważyć, mając bezpośredni kontakt ze świadkiem na sali, niż w trybie zdalnym. 

Czytaj: Na stałe e-doręczenia, e-rozprawy i szybciej przepadek auta pijanego kierowcy - rząd przyjął projekt>>

Jak zmieniają się przepisy? 

Obecnie obowiązują przepisy covidowe, czyli na czas stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 oraz w ciągu roku od odwołania ostatniego z nich. Zgodnie z nimi, w sprawach cywilnych, od przeprowadzenia posiedzenia zdalnego można odstąpić tylko w przypadku, gdy rozpoznanie sprawy na rozprawie lub posiedzeniu jawnym jest konieczne, a jej przeprowadzenie w budynku sądu nie wywoła nadmiernego zagrożenia dla zdrowia osób w nich uczestniczących. 

Czytaj w LEX: Rozprawy zdalne w postępowaniu cywilnym >>

 


Nowela, którą zajmuje się Sejm zakłada, że przewodniczący będzie mógł zarządzić przeprowadzenie e-rozprawy w sprawie cywilnej jeżeli nie będzie stał temu na przeszkodzie m.in. charakter czynności, które mają być dokonane na posiedzeniu, a przeprowadzenie posiedzenia zdalnego zagwarantuje pełną ochronę praw procesowych stron i prawidłowy tok postępowania.  W takim przypadku osoby uczestniczące w posiedzeniu, z wyłączeniem sądu i protokolanta, nie muszą przebywać w budynku sądu. Co ważne, osoby uczestniczące w takim posiedzeniu, ale z wyłączeniem sądu i protokolanta, nie będą musiały przebywać w budynku sądu. Z kolei w miejscu przebywania osoby pozbawionej wolności w czynnościach procesowych będzie brał udział przedstawiciel administracji zakładu karnego lub aresztu śledczego, pełnomocnik, jeżeli został ustanowiony oraz tłumacz, jeżeli został powołany. Co więcej, sąd będzie mógł również przeprowadzić dowód "na odległość" w ramach posiedzenia zdalnego - "jeżeli charakter dowodu się temu nie sprzeciwia". 

Czytaj w LEX: Rozprawa on-line a prawo do rzetelnego procesu. Omówienie wyroku ETPC z dnia 2 grudnia 2021 r., 36516/19 (Jallow) >>

Dodatkowo, zgodnie z nowelą, minister sprawiedliwości w drodze obwieszczenia ma podać na stronie Biuletynu Informacji Publicznej informacje o standardach technicznych oprogramowania i wymaganiach sprzętowych niezbędnych do uczestniczenia w posiedzeniu zdalnym. Tryb zdalny będzie mógł być też wykorzystywany w mediacji. I tak zgodnie z projektem, mediator będzie mógł przeprowadzić posiedzenie mediacyjne przy użyciu urządzeń technicznych umożliwiających jego przeprowadzenie na odległość, jeżeli strony wyrażą na to zgodę.

Czytaj w LEX: Przebudowa wymiaru sprawiedliwości w czasach pandemii COVID-19 ze szczególnym uwzględnieniem postępowania cywilnego​ >

Czytaj: MS odwiesza wstrzymanie biegu przedawnienia karalności czynów>>

Świadek w trybie zdalnym? Można się sprzeciwić 

W ocenie rozmówców Prawo.pl, ważną zmianą jest też wprowadzenie art. 263[1] zgodnie, z którym strona będzie mogła sprzeciwić się przesłuchaniu świadka poza salą sądową w ramach posiedzenia zdalnego, nie później jednak niż w terminie 7 dni od dnia uzyskania informacji o zamiarze przeprowadzenia dowodu w taki sposób. W razie skutecznego wniesienia sprzeciwu sąd wezwie świadka do osobistego stawiennictwa na sali sądowej.  Autorzy projektu próbują się też uporać np. z problemem zachowania się stron i pełnomocników podczas e-rozprawy. W art. 269 w par. 1 dodaje się zdanie drugie, zgodnie z którym przewodniczący może zwolnić osoby pozostające poza salą sądową z obowiązku powstania, jeżeli wykonanie tego obowiązku umniejszałoby powagę czynności lub mogło niekorzystnie wpłynąć na jakość utrwalenia obrazu i dźwięku z tej czynności.

Czytaj w LEX: Nowe technologie a sprawność i przyszłość sądownictwa w Polsce​ >

Pozytywnie propozycję dotyczącą świadka ocenia m.in.  dr hab. Marcin Dziurda z Katedry Postępowania Cywilnego Uniwersytetu Warszawskiego. Zwraca jednak uwagę na istotną kwestię. 

- Dzięki zaproponowanym zmianom będzie można złożyć sprzeciw przeciwko przesłuchaniu świadka na posiedzeniu zdalnym. Ale - co istotne - nadal nie rozwiązuje to kwestii zeznań na piśmie. Zeznanie świadka na piśmie jest przecież - z punktu widzenia wiarygodności - gorszym rozwiązaniem niż przesłuchanie świadka zdalnie. Niezaprzeczalnie możliwość żądania przesłuchania świadka na rozprawie to dobra zmiana, tylko pytanie, jak często będzie to miało zastosowanie. Sąd może przecież zawsze wybrać przesłuchanie świadka na piśmie i wtedy zastosowanie nowego art. 263(1) nie wchodzi w grę - zaznacza. 

Czytaj w LEX: Dowód z zeznań świadka w postępowaniu sądowym w praktyce >>

 

Sędzia Anna Begier z Sądu Rejonowego we Wrześni, członkini Zespołu ds. Prawa Cywilnego "Iustitii" zaznacza, że projektowany art. 263[1] k.p.c. jest zbliżony do także wprowadzanego tą samą ustawą przepisu art. 151 par. 3 zd. 3, zgodnie z którym zarządzając przeprowadzenie posiedzenia zdalnego przewodniczący może zastrzec, że określona osoba weźmie udział w posiedzeniu zdalnym poza budynkiem sądu prowadzącego postępowanie, jeżeli będzie przebywać w budynku innego sądu.

Zobacz w LEX: Cyberbezpieczeństwo kancelarii prawnych >>

- Jak wynika z uzasadnienia projektu ustawy, możliwość udziału w rozprawie poza budynkiem sądu jest niejako przywilejem dla strony czy świadka. Niewątpliwie może być korzystne z punktu widzenia ekonomii procesowej, nie generuje bowiem znacznych niekiedy kosztów, które finalnie mogą ponosić strony lub Skarb Państwa, a często to jedyny sposób by szybko przeprowadzić dowód z zeznań świadka. Jednak przesłuchanie świadka w drodze zdalnej w wybranym przez niego miejscu może w pewnych okolicznościach naruszać zasadę bezpośredniości przeprowadzenia dowodu i nasuwać wątpliwości co do wiarygodności zeznań świadka, przyjmując, że może on składać zeznania w obecności osoby trzeciej czy pod przymusem, co wobec przekazu obrazu jedynie z wycinka pomieszczenia może nie być widoczne dla sądu i stron - zaznacza.

Czytaj w LEX: Rozprawa w formie zdalnej przed sądem administracyjnym - nieunikniona przyszłość czy rozwiązanie tymczasowe na czas pandemii? >>

Sprzeciw może posłużyć do obstrukcji 

W ocenie sędzi zachodzi jednak ryzyko, że przepis może posłużyć stosowaniu obstrukcji postępowania czy złośliwemu generowaniu konieczności ponoszenia przez drugą stronę, wnioskującą o świadka, zaliczek na poczet kosztów jego stawiennictwa. 

- Są bowiem świadkowie pracujący za granicą czy w delegacjach i ich stawiennictwo w jakimkolwiek sądzie w Polsce nastręcza trudności choćby w zakresie ustalenia terminów, a przymusowe sprowadzenie takiego świadka nie jest możliwe. Sprzeciw strony co do przesłuchania świadka w drodze zdalnej poza salą posiedzeń sądowych nie musi być uzasadniony i podlega uwzględnieniu. Trudno będzie w praktyce zakwalifikować taki sprzeciw za niezgodny z dobrymi obyczajami i nadużycie prawa procesowego oraz zastosować w orzeczeniu kończącym postępowanie sankcję w postaci obciążenia kosztami procesu lub grzywny, zaś istnienie sankcji uznania czynności za bezskuteczną jest obecnie kontrowersyjne - dodaje sędzia Begier. 

Sprawdź w LEX: Jak założyć własną kancelarię prawną krok po kroku >>>

Biegły zdalnie? Sąd zdecyduje 

W przypadku biegłych - jak wskazuje mecenas Dziurda - wprowadzany jest bardziej efektywny przepis art. 284 par. 3, który daje prawo do żądania przesłuchania biegłego na rozprawie. Sąd będzie mógł też o tym zdecydować gdy wiarygodność opinii przedstawianej w ramach posiedzenia zdalnego wzbudziła wątpliwości.

- Jestem zwolennikiem rozpraw zdalnych, w wielu przypadkach - zwłaszcza, jeśli nie ma konieczności przesłuchiwania świadków - umożliwiają one sprawne przeprowadzenie rozprawy - dodaje. Zwraca uwagę też na inne, w jego ocenie istotne zmiany. 

Sprawdź w LEX: Narzędzia marketingu prawnika w internecie - jak dać się zauważyć? >>>

- Plusem jest też to, że wprowadzając na stałe e-doręczenia przez portal informacyjny sądu dodano przepis, że adwokaci i radcy muszą mieć konto na portalu. Uważam jednak, że to jest już moment, kiedy zawodowi pełnomocnicy powinni mieć także możliwość obowiązek składania pism w formie papierowej. Wtedy można by je elektronicznie doręczać stronie przeciwnej. Odejście od papieru przyspieszyłoby postępowania i przyniosło realne oszczędności (też środowiska). Oczywiście na początek mogłoby dotyczyć jedynie zawodowych pełnomocników. W mojej ocenie można już od nich wymagać, żeby elektronicznie składali pisma  z załącznikami - podsumowuje dr Marcin Dziurda.

Zobacz w LEX: Wizerunek kancelarii prawnej - jak mu pomóc? >>