Nowe rozporządzenie zostało wydane w związku ze wcześniejszymi zmianami ustawowymi - a konkretnie art. 15 Ustawy o policji, które z kolei wynikały z Ustawy o ochronie danych osobowych przetwarzanych w związku z zapobieganiem i zwalczaniem przestępczości. Dotyczy czynności: operacyjno-rozpoznawczych, dochodzeniowo-śledczych i administracyjno-porządkowych. 

 


Co reguluje rozporządzenie?

W rozporządzeniu zostały unormowane i uzupełnione dotychczasowe uprawnienia Policji dotyczące:

  • pobierania odcisków linii papilarnych lub wymazu ze śluzówki policzków, w celu identyfikacji lub wykrywania sprawców przestępstw,
  • obserwowania i rejestrowania przy użyciu środków technicznych obrazu lub dźwięku w trakcie interwencji w miejscach innych niż publiczne,
  • dokonywania sprawdzenia prewencyjnego,
  • wydawania osobom poleceń określonego zachowania się, w granicach niezbędnych do wykonania ściśle określonych czynności

oraz:

  • legitymowania,
  • zatrzymywania osób,
  • żądania udzielenia niezbędnej pomocy oraz zwrócenia się o niezbędną pomoc.

Uregulowano też obowiązki policjantów w przypadku:

  • legitymowania osób, 
  • pobierania od osób o nieustalonej tożsamości oraz osób usiłujących ukryć swoją tożsamość – odcisków linii papilarnych lub wymazu ze śluzówki – odpowiednio od osób zaginionych lub sprawców przestępstw,
  • żądania niezbędnej pomocy i zwracania się o niezbędną pomoc. 


Podstawa prawna - na żądanie

W myśl rozporządzenie policjant, który przystępuje do takich czynności podaje swój stopień imię i nazwisko - co istotne - w sposób umożliwiający odnotowanie tych danych i przyczynę podjęcia czynności. A na żądanie podstawę prawną jej podjęcia.

- To jest bardzo ważne, ponieważ do wielu sytuacji konfliktowych podczas wykonywania przez policjantów czynności, dochodzi właśnie z powodu niewiedzy osoby zatrzymywanej, legitymowanej, czy od której przykładowo pobierane są próbki. A prawda jest taka, że można temu przeciwdziałać poprzez właśnie rozmowę, podanie podstawy prawnej - mówi Jacek Kudła, specjalista w zakresie czynności operacyjnych.

Czytaj: Kłótnia w domu - już wkrótce policjant nagra interwencję​>>  

Nowe przepisy rozróżniają np. sprawdzenie prewencyjne i wydawanie poleceń osobom przy nagłej interwencji. W takich sytuacjach policjant ma podać swoje dane, ale na żądanie. 

- O co chodzi? Na przykład o sytuacje, w której osoba postronna, przypadkiem znalazła się na miejscu zdarzenia - np. zabójstwa - i zaciera ślady. Funkcjonariusz nie musi wówczas podawać jej swoich danych, żądając by opuściła zabezpieczony teren. Chyba, że zażąda tego - wyjaśnia Kudła. 

Czytaj w LEX: Kontrola prewencyjna - art. 15 ustawy o Policji >

W jego ocenie rozwiązanie idzie w dobrym kierunku, bo w takich sytuacjach, ważniejsze od podawania danych jest to by policjanci skoncentrowali się na zapewnieniu bezpieczeństwa osób postronnych, swojego własnego i tych wobec których podejmują interwencje. 

Z kolei policjant nieumundurowany przy takich czynnościach ma okazać legitymację służbową, a na żądanie osoby, wobec której je podejmuje - w taki sposób, który umożliwia odnotowanie zawartych na niej informacji. 

Czytaj: Policjanci "pod przykrywką" z kartami płatniczymi>>


Policjant ustnie pouczy o prawie do zażalenia

W myśl rozporządzenia, po wylegitymowaniu, zatrzymaniu, pobraniu odcisków linii papilarnych lub wymazu ze śluzówki policzków oraz np. żądaniu niezbędnej pomocy, policjant jest zobowiązany do ustnego poinformowania takiej osoby o prawie do złożenia przez nią do właściwego miejscowo prokuratora zażalenia na sposób przeprowadzenia tych czynności. 

Mimo apeli nadal jednak niewiele zmieniono w zakresie pouczeń o uprawnieniach osób zatrzymanych. Przypomnijmy, że adwokaci i obrońcy praw człowieka od dawna wnoszą, by osoby zatrzymane były informowane przez policjantów o prawie do kontaktu z adwokatem czy radcą prawnym z urzędu. Wielokrotnie wskazywano też, że pouczenia, które otrzymują zatrzymani są pisane niezrozumiały, prawnym językiem. 

Zobacz procedurę w LEX: Zatrzymywanie osób w ramach wykonywanych czynności >

W rozporządzeniu zawarto wzór takiego pisemnego pouczenia, w którym wyszczególniono m.in. prawo do niezwłocznego kontaktu z adwokatem czy radcą prawnym, oraz prawo do zawiadomienia o zatrzymaniu osoby najbliższej i - co dodano (uprawnienie wynikające z art. 261 par. 2 kodeksu postępowania karnego) innej osoby zamiast lub obok tej najbliższej dla zatrzymanego. Jest to - jak wskazano - obowiązek organu, w tym przypadku policji. 

Czytaj: Dla służb adwokat to "przeszkadzacz" - nadal bariery w dostępie do obrony>>​

- Nadal jednak, jeśli ktoś będzie chciał skorzystać z uprawnienia do kontaktu z adwokatem, będzie musiał powołać się na swoje prawa. Przepisy nie zobowiązują funkcjonariusza, by sam to proponował. Informacja taka jest zawarta w pouczeniu pisemnym, i trzeba się tego domagać. To niestety nadal słabość systemu - mówi nieoficjalnie jeden z policjantów. 

Tymczasem adwokat dr Katarzyna Wiśniewska z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka podkreśla, że zapewnienie zatrzymanemu dostępu do prawnika, jest nie tylko fundamentem rzetelnego postępowania i gwarancją ochrony praw tej osoby, jest również istotne dla służb. - Skutecznie ograniczy bowiem nieprawdziwe zarzuty, że na przykład doszło do wymuszenia przyznania się do winy - zaznacza.  

 


Dokument elektroniczny wystarczy do ustalenia tożsamości

W rozporządzeniu wymienia się także cały katalog dokumentów na podstawie, których policjant ustala tożsamość osoby legitymowanej – w tym co istotne dokument elektroniczny. 

- To uwzględnienie rozwoju technologii i nowych możliwości. Taka osoba będzie mogła podać swoje dane z platformy Ministerstwa Cyfryzacji, korzystając z telefonu komórkowego. Co ważne, jej dane mogą zostać na przykład ustalone na podstawie oświadczenia innej osoby, której z kolei tożsamość została ustalona na podstawie dokumentów wynikających z rozporządzenia - mówi Jacek Kudła. 

Zwraca też uwagę na zmiany dotyczące legitymowania kierowców i pasażerów. Zgodnie z rozporządzeniem, ze względów bezpieczeństwa – policjant może (fakultatywnie) żądać opuszczenia przez nie pojazdu.