Chodzi o projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne oraz niektórych innych ustaw, przyjęty 28 września br. przez Radę Ministrów. Emocje w obu środowiskach budzi propozycja zróżnicowania stawek ryczałtu dla przychodów ewidencjonowanych od przychodów osiąganych w zakresie wykonywania wolnych zawodów oraz przychodów ze świadczenia usług prawnych, rachunkowo-księgowych i doradztwa podatkowego, innych niż świadczonych w ramach wolnych zawodów.

Propozycja MF zakłada 8 stawek ryczałtu. Według stawki 17 proc. (zamiast dotychczasowej 20 proc.) opodatkowane miały by być przychody osiągane w zakresie wolnych zawodów. Z kolei według stawki 15 proc. - przychody ze świadczenia usług, które dotychczas w większości opodatkowane były stawką 17 proc. oraz ze świadczenia większości usług, które dotychczas wymienione były w załączniku nr 2 do ustawy ryczałtowej, np.: prawnych, rachunkowo-księgowych i doradztwa podatkowego, innych niż świadczonych w ramach wolnych zawodów.

Sprawdź w LEX: Jak rozliczać prowadzenie dwóch kancelarii prawnych - jednej w Polsce, drugiej w Niemczech?  >

Radcy prawni zwracają uwagę na jeszcze jedną kwestię dotyczącą opodatkowania dochodów spółek komandytowych oraz niektórych spółek jawnych podatkiem dochodowym od osób prawnych. Uchwały w tym zakresie - jak ustaliło Prawo.pl - przyjęła Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie i Krajowa Rada Radców Prawnych.

Problematyczna, 2-procentowa różnica

Z projektu wynika, że o ile przedstawicieli wolnych zawodów w tym adwokatów, radców prawnych w przypadku wyboru ryczałtowej formy rozliczenia podatku obowiązywałaby stawka 17 proc. przychodów, to usługi prawne świadczone przez tzw. nieprofesjonalistów miałyby być odjęte niższą, 15-procentową stawką. 

Czytaj w LEX: Epidemia koronawirusa a funkcjonowanie kancelarii prawnej w praktyce - kompendium wiedzy >

- Wiele kancelarii przeżyło olbrzymi wstrząs finansowy w związku z zamknięciem sądów przez trzy miesiące i ograniczeniem działalności z powodu pandemii. Sytuacja na rynku nie jest dobra, nawet zmiana o 2 procent ma ogromne znaczenie nie tylko finansowe, ale stanowiące także wyraz moralnego poparcia i zrozumienia wagi i znaczenia wykonywanej przez nas pracy - mówi adwokat Mikołaj Pietrzak, dziekan warszawskiej ORA. I dodaje, że adwokaci liczą na to, że ustawodawca stanie na wysokości zadania i co najmniej wyrówna stawki.  - Choć zasadne jest preferencyjne traktowanie adwokatów i radców prawnych, a nie odwrotnie - dodaje.

Czytaj: Kancelarie odszkodowawcze kością w gardle samorządów prawniczych>>

Jak bumerang wraca sprawa "kancelarii odszkodowawczych"

Minister Finansów, uzasadniając projekt wskazuje, że jego celem jest m.in. uszczelnienie systemu podatku dochodowego od osób prawnych oraz podatku dochodowego od osób fizycznych - tak, aby zapewnić powiązanie wysokości płaconego przez duże przedsiębiorstwa, w szczególności te międzynarodowe, podatku z faktycznym miejscem uzyskiwania przez nie dochodu. Przy okazji wraca problem, który od dawna jest "kością w gardle" samorządów prawniczych, czyli konieczność konkurowania na rynku z podmiotami, które oferują usługi prawne ale przez osoby nie będącą adwokatami czy radcami. 

Warszawska ORA w swojej uchwale podkreśla, że narusza to zasady równości określone zarówno Konstytucją RP, jak i przepisami prawa UE oraz stanowi naruszenie zakazu dyskryminacji podatkowej. - Osoby, które nie wykonują wolnego zawodu, nie pełnią krytycznej roli w systemie ochrony praw, wolności i porządku prawnego, są uprzywilejowane. Budzi to uzasadniony protest samorządów zawodów zaufania publicznego - wskazuje.

Legal Cost Bot - sprawdź jak działa pierwszy kalkulator opłat sądowych w formie chatbota! >

W podobnym tonie jest uchwała KRRP. Podkreślono w niej, że różnicowanie stawek ryczałtu dla przychodów ewidencjonowanych jest "nieuprawnione i nieuzasadnione: - Nie istnieją bowiem jakiekolwiek argumenty natury prawnej uzasadniające dwie różne stawki podatku dla przychodów osiąganych w związku ze świadczeniem usług tego samego rodzaju. Stawka podatku w obu przypadkach powinna zostać określona na poziomie 15 procent - wskazuje Rada.

 


Spółki komandytowe zapłacą CIT

Radcy prawni podnoszą jeszcze jedną kwestię - opodatkowanie dochodów spółek komandytowych oraz niektórych spółek jawnych podatkiem dochodowym od osób prawnych. Jak wskazują, jeśli propozycja wejdzie w życie, zwiększy koszty prowadzenia działalności w takich formach oraz może spowodować zmniejszenie dochodów osiąganych przez wspólników takich spółek. 

- Podkreślić należy, że wybór formy wykonywania zawodu radcy prawnego w jednej ze ściśle określonych przez ustawodawcę form prawnych nie jest spowodowany względami natury fiskalnej, ale przede wszystkim warunkami wykonywania tego zawodu oraz świadomością ryzyk, jakie mogą wyniknąć z jego wykonywania. Wybór formy wykonywania zawodu radcy prawnego jest ściśle powiązany ze specyfiką tego zawodu i relacjami pomiędzy wspólnikami. Z powyższego wynika, że uzasadnienia projektowanych zmian tj. zapobieganie działaniom o charakterze optymalizacji podatkowej nie można odnieść do radców prawnych - wskazano w uchwale. 

Czytaj w LEX: Doręczenia w postępowaniach sądowych w dobie COVID-19 (koronawirusa) >

KRRP postuluje wstrzymanie prac legislacyjnych w tym zakresie lub ewentualnie przesunięcie terminów wejścia w życie planowanych zmian, by "pozwolić podatnikom na spokojne i wyważone decyzje co do wyboru właściwej dla nich formy prowadzenia działalności gospodarczej lub wykonywania zawodu". 

Czytaj w LEX: Prawa i obowiązki pełnomocników procesowych w praktyce w związku z koronawirusem  >

Profesjonaliści na cenzurowanym

Dziekan warszawskiej ORA podkreśla, że zróżnicowanie stawek ryczałtu to nieuzasadniona dyskryminacja środowisk wysoko wykwalifikowanych, które są wyposażone w ważne cechy gwarantujące obywatelom bezpieczeństwo prawne. Wymienia przy tym tajemnicę zawodową, obowiązkowe ubezpieczenie, wysoki poziom etyki i odpowiedzialność dyscyplinarną. 

- To jest forma podatkowej promocji pomocy prawnej mniej bezpiecznej dla obywateli. Tymczasem logika podatkowa powinna działać odwrotnie, czyli w mniejszym stopniu obciążać podmioty, które mają niezbędną rolę do odegrania w zapewnieniu bezpieczeństwa obrotu prawnego - mówi.

W jego ocenie i adwokaci i radcy są gwarancją praw i wolności. - Pamiętajmy też, że żeby wykonywać zawód kwalifikowanego prawnika - adwokata, radcy prawnego, trzeba nie tylko ponosić stałe koszty związane z tymi dodatkowymi elementami typu obowiązkowe ubezpieczenie, obowiązkowe składki samorządowe, ale też doszkalać się. Wszystko to wiąże się z dodatkowymi kosztami a gwarantuje wyższy poziom odpowiedzialności i jakości usług świadczonych obywatelom i lepszy wymiar sprawiedliwości. To powinno raczej prowadzić do obniżenia opodatkowania wobec adwokatów i radców prawnych. Tymczasem jest wprost przeciwnie - mówi.

Czytaj w LEX: „Pozwy zbiorowe” jako odpowiedź na czasy „niedyspozycji” wymiaru sprawiedliwości w czasach epidemii koronawirusa >

W podobnym tonie wypowiada się adwokat Jakub Jacyna, skarbnik warszawskiej izby. -  Każda forma opodatkowania ma swoje dobre i złe strony. Zarówno w przypadku podatku liniowego, jak i ryczałtowego. Istotą ryczałtu jest jednak by wszystkie podmioty były równo i sprawiedliwie ocenione.  W związku z tym stoimy twardo na stanowisku, że ten ryczałt w stosunku do adwokata powinien być niższy, a nie wyższy niż w przypadku innej osoby, która nie podlega takim obciążeniom - dodaje. 

Czytaj: Pomoc prawna tylko od wykwalifikowanego prawnika - adwokatura chce zmian>>

Uderzenie w samorządy prawnicze

Część prawników odbiera te propozycje nawet jako uderzenie w ich samorządy. - W pierwszym momencie wydawało mi się, że chodzi o zwykły czeski błąd. Jeśli jednak nie zostanie on poprawiony w czasie dalszych prac, można sądzić, że to próba osłabienia samorządów - mówi nieoficjalnie jeden z adwokatów.  

Mikołaj Pietrzak zwraca uwagę na jeszcze jedną kwestię. W jego ocenie takie rozwiązanie "godzi w bezpieczeństwo prawne obywateli".  
- Bo promuje gorszą i niższej jakości pomoc prawną, która nie jest obudowana w żaden system dodatkowej odpowiedzialności dyscyplinarne, etyki, obowiązkowego ubezpieczenia i nie wiąże się z potrzebą atestowania umiejętności lub ich doskonalenia. 

 


W dyskusji wywołanej propozycjami wraca też sprawa tego, kto powinien świadczyć usługi prawne. 

Czytaj w LEX: Rola pełnomocnika w uproszczonym postępowaniu restrukturyzacyjnym >

- W Polsce nie ma ustawy, która definiuje pojęcie usługi prawnej. Przykładowo w Niemczech jest i wiadomo kiedy, kto i od którego momentu udziela porady prawnej klientowi - np. jak zdobyć ubezpieczenie i wyegzekwować kwotę należną od sprawcy wypadku. W Polsce - powtarzam - to nie jest uregulowane. A to oznacza, że takiej porady może udzielić każda osoba, która nawet nie ma wykształcenia prawniczego, jeśli zarejestruje działalność gospodarczą w gminie - mówi adwokat Jacyna. 

W ocenie prawników proponowane zmiany jedynie zwiększą problem. - W naszej ocenie planowana regulacja jest  niekonstytucyjna, bo jest w sposób oczywisty niesprawiedliwa - dodaje Jacyna. 

Czytaj w LEX: Mediacja w erze Covid-19 (koronawirusa) >