Większy nadzór nad kontrolą operacyjną nie będzie łatwy dla sądów
Sejm zajmie się wkrótce projektem, który ma wzmocnić nadzór sądowy nad kontrolą operacyjną. Zakłada on m.in. wprowadzenie obowiązku informowania sądu o wynikach takiej kontroli po jej zakończeniu, a na jego żądanie również o przebiegu tej kontroli w trakcie jej trwania. Wersja ostateczna została poprawiona m.in. w związku z uwagami zgłoszonymi przez ministerstwo. Niezależnie od tego eksperci podkreślają, że sędziom przy nowych kompetencjach przyda się wsparcie np. biegłych, a to ze względu na „kuchnię operacyjną". Nieodzowne może być też wsparcie kadrowe.

Chodzi o projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu wzmocnienia nadzoru sądowego nad kontrolą operacyjną – jak informuje rząd – jest konsekwencją ustaleń Zespołu Programowania Prac Rządu z 11 sierpnia 2025 r., który zobowiązał projektodawcę oraz właściwe resorty do wypracowania jednego wspólnego projektu, dotyczącego kontroli operacyjnej prowadzonej przez podległe służby. Zresztą na niezgodność przepisów o kontroli operacyjnej z Konstytucją i z prawem europejskim wskazywał Trybunał Konstytucyjny m.in. w wyrokach z 12 grudnia 2005 roku i z 30 lipca 2014 roku. Potem były zmiany wprowadzone przez Zjednoczoną Prawicę z 2016 roku, rozszerzające możliwości stosowania takiej kontroli. Rzecznik Praw Obywatelskich złożył wtedy trzy wnioski do TK, dotyczące kontroli operacyjnej prowadzonej w trybie procesowym, w trybie pozaprocesowym oraz ustawy o działaniach antyterrorystycznych. Nie doszło jednak do ich merytorycznego rozpoznania, ponieważ ze względu na tzw. sędziów dublerów w Trybunale rzecznik je cofnął. 28 maja 2024 r. zapadł wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, w którym stwierdził on, że obowiązujące w Polsce prawo nie zapewnia obywatelom należytej ochrony przed nieuzasadnioną inwigilacją ze strony organów państwowych. Zdaniem Trybunału także sądowa kontrola nad wykorzystywaniem kontroli operacyjnej jest w Polsce nieefektywna. Tę skargę do ETPCz wniósł adwokat Mikołaj Pietrzak oraz przedstawiciele m.in. Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i Fundacji Panoptykon.
Czytaj: Sądy mają lepiej nadzorować kontrolę operacyjną>>
Kontrola operacyjna w Polsce wciąż bez należytego nadzoru>>
Sędzia Tuleya: Trzeba skończyć z wyłudzaniem aresztów i kontroli operacyjnej>>
Sąd będzie patrzył służbom na ręce, a decyzje uzasadni
Jak rządzący planują poprawić sytuację? Przypomnijmy, że projekt wprowadza m.in. obowiązek informowania sądu o wynikach kontroli operacyjnej po jej zakończeniu, a na jego żądanie również o przebiegu tej kontroli w trakcie jej trwania (sąd otrzymuje wtedy zebrane w toku kontroli materiały). Dotychczas takie uprawnienie kontrolne przysługiwało jedynie właściwemu prokuratorowi. Sąd i prokurator będą mieć też uprawnienia do wydania w każdym czasie postanowienia o przerwaniu stosowania kontroli operacyjnej – np. uzyskawszy informacje o przebiegu kontroli operacyjnej.
Następnie służby będą miały obowiązek informowania sądu (a nie jak dotychczas tylko prokuratora) o wykonaniu zarządzenia o zniszczeniu materiałów, których wykorzystanie w postępowaniu karnym jest niedopuszczalne. Na zniszczenie będą miały – co istotne – termin trzech miesięcy. Tu zresztą, w porównaniu z wersją wstępną, nastąpiła zmiana. W projekcie, który trafił do opiniowania, zapisano, że służby mają niezwłocznie informować sąd o zniszczeniu tych materiałów. Wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha zwracał jednak uwagę, że taki termin jest nieokreślony i w praktyce np. organy policji takie materiały faktycznie niszczą w terminie do 3 miesięcy, gdy inne służby niszczą je po okresie dużo dłuższym (w szczególności służby specjalne - nawet po czasie dłuższym niż rok). – Z tego względu proponuje się zmodyfikować powyższą regulację poprzez wskazanie, że ich zniszczenie powinno nastąpić „niezwłocznie, nie później niż w ciągu 3 miesięcy, chyba że ze szczególnych względów dochowanie tego terminu nie jest możliwe". Decyzje o zaistnieniu szczególnych okoliczności (np. konieczność tłumaczenia materiałów) o przedłużeniu okresu niezbędnego na zniszczenie uzyskanych materiałów powinien podejmować sąd na wniosek organu (po uzyskaniu zgody prokuratora) – zaznaczył. I rzeczywiście w projektowanych przepisach jest furtka: termin zniszczenia służby będą mogły wydłużyć o kolejne 3 miesiące – „w szczególnie uzasadnionych przypadkach".
Regulacja ma też zapewnić sądowi dostęp do informacji o dokonaniu zniszczenia materiałów zgromadzonych w trakcie stosowania kontroli operacyjnej, które nie stanowią informacji potwierdzającej zaistnienie przestępstwa. Będzie również obowiązek corocznego przedstawiania przez ministra właściwego do spraw wewnętrznych Sejmowi oraz Senatowi informacji i danych o stosowaniu kontroli operacyjnej przez Straż Graniczną i Służbę Ochrony Państwa, na wzór innych służb stosujących ten środek.
Z kolei sądy będą zobowiązane „do każdorazowego uzasadniania postanowienia, którego przedmiotem jest decyzja w sprawie kontroli operacyjnej". Taki obowiązek istnieje od końca 2024 r., ale wynika ze zmian wprowadzonych w rozporządzeniach dotyczących sposobu dokumentowania kontroli operacyjnej.
MS miało wątpliwości - m.in. co do czasu na sędziowską decyzję
Ministerstwo Sprawiedliwości w swojej opinii do projektu zwracało uwagę m.in. na propozycje zmiany przepisów w poszczególnych ustawach ustrojowych służb, m.in. policji, dające w przypadkach niecierpiących zwłoki (jeżeli mogłoby to spowodować utratę informacji lub zatarcie albo zniszczenie dowodów przestępstwa) np. komendantowi głównemu policji możliwość zarządzenia, po uzyskaniu pisemnej zgody właściwego prokuratora, kontroli operacyjnej. W obowiązujących przepisach jest zastrzeżenie, że konieczne jest zwrócenie się do właściwego miejscowo sądu okręgowego z wnioskiem o wydanie postanowienia w tej sprawie. Zgodnie z obecnym brzmieniem, w razie nieudzielenia przez sąd zgody w terminie 5 dni od dnia zarządzenia kontroli operacyjnej, organ zarządzający wstrzymuje kontrolę operacyjną oraz dokonuje protokolarnego, komisyjnego zniszczenia materiałów zgromadzonych podczas jej stosowania. Projekt, który trafił do Sejmu, zakładał m.in. w tym przypadku konieczność uzasadnienia decyzji przez sąd (w początkowej wersji była to zmiana w poszczególnych przepisach, w tej która trafiła do Sejmu jest to dodanie przepisu odnoszącego się do konkretnych artykułów).
Czytaj też w LEX: Kontrola sądów krajowych nad stosowaniem środków inwigilacji elektronicznej na tle orzecznictwa ETPC >
Wiceminister Myrcha zwrócił jednak uwagę, że termin 5 dni od dnia zarządzenia kontroli operacyjnej może być zbyt krótki dla sądów i prowadzić do sytuacji, że nie zdążą wydać merytorycznego rozstrzygnięcia, a zgromadzony materiał zostanie zniszczony z uwagi na upływ terminu. Powołał się też na wyrok SN z dnia 3 grudnia 2008 r., V KK 195/08, wskazujący, iż „zatwierdzenie przez sąd postanowienia prokuratora, o którym mowa w art. 237 par. 2 K.p.k. (kontrola i utrwalanie rozmów zarządzana przez sąd na wniosek prokuratora), ale z uchybieniem terminowi wskazanemu w tym przepisie dla rozstrzygnięcia w przedmiocie takiego zatwierdzenia, nie delegalizuje samej kontroli i utrwalania rozmów po upływie tego terminu i nie wywołuje skutków określonych w art. 238 par. 3 in fine K.p.k., które odnoszą się tylko do postanowienia sądu o niezatwierdzeniu przez sąd uprzedniego postanowienia prokuratora o takiej kontroli, także bez względu na to, czy takie niezatwierdzenie nastąpiło przed upływem, czy już po upływie, tego terminu".
Stanowisko SN w tym względzie należy uznać za aktualne także na gruncie kontroli operacyjnej. Wobec powyższego należy poddać pod rozwagę zmianę projektowanego przepisu w sposób, który umożliwiłby zachowanie zgromadzonych materiałów do czasu wydania przez sąd rozstrzygnięcia. W powyższym kontekście zaprezentowane zmiany nie pozwalają na rozwiązanie najistotniejszych problemów stosowania przepisów dotyczących kontroli operacyjnej i w ocenie ministra sprawiedliwości wymagają one dalszych prac legislacyjnych – wskazywał Myrcha.
Część zastrzeżeń została uwzględniona. Wersja, która została przyjęta przez rząd i trafiła do Sejmu, zakłada, że nie tylko sąd, ale też prokurator mogą w ramach nadzoru nad stosowaniem kontroli w każdym czasie wydać postanowienie o jej przerwaniu.
Sądy będą potrzebować wsparcia kadrowego?
O tym, jak kontrola sądów wygląda w praktyce, mówiła serwisowi Prawo.pl podczas prac legislacyjnych nad projektem sędzia Beata Najjar, prezes Sądu Okręgowego w Warszawie, do którego rocznie wpływa około 5 tys. wniosków o zatwierdzenie kontroli operacyjnej. Wskazywała, że sądowa kontrola jest efektywna, jeżeli wydając decyzję o zarządzeniu kontroli lub jej przedłużeniu, sędzia dysponuje rzetelnymi i kompletnymi informacjami od organów wnioskujących o zarządzenie kontroli. Wyjaśniała też, że sędziowie rozpoznający wnioski dysponują dostępem do dokumentacji wytworzonej przez służby i podejmują czynności sądowe poprzez rozpoznanie wniosków o zarządzenie lub przedłużenie kontroli operacyjnej. W przypadku wniosków o przedłużenie kontroli dodatkowo dysponują dowodami pozyskanymi w toku dotychczasowej kontroli.
- I na jej podstawie podejmują decyzje odnośnie zasadności wniosków służb – zgodnie z przepisami, o ile zostaną one wcześniej zaakceptowane przez prokuratora. Pozyskane w toku kontroli operacyjnej dowody podlegają takiej samej ocenie przydatności procesowej jak inne dowody. W toku indywidualnych postępowań oceniana jest ich formalna dopuszczalność i merytoryczna przydatność. Analiza postępowań sądowych prowadzonych w Sądzie Okręgowym w Warszawie, w szczególności w przypadku spraw dotyczących zorganizowanych grup przestępczych, wskazuje na to, że dowody pozyskane w drodze kontroli operacyjnej stanowią istotną podstawę dokonywanych ustaleń faktycznych – co wskazuje na efektywność kontroli sądowej poprzedzającej wyrażenie zgody na prowadzenie kontroli operacyjnej - mówiła.
Oceniła również, że projektowana ustawa będzie oznaczała zwiększenie obowiązków nałożonych na sędziów – np. w związku z koniecznością wykonywania dodatkowych czynności.
Jedynym rozwiązaniem jest zwiększenie kadry orzeczniczej, tak aby każdy sędzia dysponował czasem na zapoznanie się z wynikami kontroli i podjęcie decyzji co do ewentualnego jej przerwania. Należy pamiętać, że od lat mamy zaburzony system obsadzania stanowisk sędziowskich. Dołożenie kolejnych, dodatkowych obowiązków sędziom orzekającym negatywnie przełoży się na obciążenie pracą i sprawność postępowania - podsumowała prezes Najjar.
Czytaj: Sędzia Beata Najjar: Odpowiednio wzmocniony sąd może lepiej nadzorować kontrole operacyjne>>
Merytoryczne wsparcie sędziego też może być nieuniknione
Na problem zwraca też uwagę Jacek Kudła, biegły, ekspert z zakresu czynności operacyjno-śledczych. Jak mówi, istotną zmianą, o której mowa w projekcie, jest uprawnienie sądu (najczęściej Sądu Okręgowego w Warszawie) do wydania w każdym czasie postanowienia o przerwaniu stosowania kontroli operacyjnej. Na postanowienie to będzie przysługiwało szefowi danej służby zażalenie.
Czytaj też w LEX: Kontrola operacyjna bez kontroli – kilka refleksji na kanwie postanowienia Trybunału Konstytucyjnego z 28.06.2022 r. (SK 60/21) >
Jest to nowe rozwiązanie prawne i również, co do zasady, wydaje się ono słuszne. Będzie jednak wymagało od sądów merytorycznej wiedzy z zakresu nie tylko przepisów prawa, ale także „kuchni operacyjnej". Zatem sąd, co do zasady, po zmianach, będzie - w mojej ocenie – mógł podjąć decyzję o przerwaniu kontroli operacyjnej wyłącznie, kiedy stwierdzi, że ustały przyczyny jej stosowania lub w trakcie jej prowadzenia nie zostają zachowane odpowiednie warunki dopuszczalności. Na przykład: nie zostaje zachowana – w wyniku zmiany sytuacji operacyjnej - zasada subsydiarności i kontrolę operacyjną zdaniem sądu należy przerwać - zaznacza Jacek Kudła.
I dodaje, że co do przesłanek prawnych sąd sobie poradzi. - Jednak co do tzw. zmiany sytuacji operacyjnej, „kuchni operacyjnej", o której mowa w materiałach z kontroli operacyjnej służb specjalnych (gry operacyjne, operacje specjalne, „przewerbowanie" itd.) – w mojej ocenie – będzie to ogromnie trudne lub wręcz niemożliwe, by sąd podjął prawidłową decyzję bez wsparcia np. pomocnika organu procesowego w postaci biegłego sądowego z dziedziny czynności operacyjno-rozpoznawczych - mówi.
W jego ocenie kolejną ważną zmianą, o której mowa w projekcie, jest wprowadzenie ex lege obowiązku wynikającego już z ustawy, a nie jak dotychczas z rozporządzenia, dotyczącego każdorazowego uzasadnienia decyzji podejmowanej przez sąd w zakresie kontroli operacyjnej.
Pozyskiwanie dowodów w wyniku kontroli operacyjnej i ich wykorzystanie - zobacz procedurę w LEX >
Dzisiaj sąd uzasadnia wniosek w przypadku odmowy zastosowania kontroli operacyjnej. Po zmianach będzie on musiał obligatoryjnie sporządzić uzasadnienie do wniosku o kontrolę operacyjną, na którą wyraził zgodę (dalej w przypadku przedłużania kontroli operacyjnej). To rozwiązanie jest od dawna oczekiwane. Tylko że będzie się wiązać z nowymi wyzwaniami dla sądów w praktyce stosowania prawa. Sąd będzie musiał zapoznać się odpowiednio z materiałami stanowiącymi zarówno podstawę prawną, ale przede wszystkim podstawę faktyczną zastosowania kontroli operacyjnej. W tym przypadku wniosek o kontrolę operacyjną przestanie mieć charakter blankietowy, a sądy zostaną zobowiązane do zapoznania się z podstawowym materiałem operacyjnym, stanowiącym podstawę zastosowania kontroli operacyjnej – mówi Kudła.
Dodaje, że w wielu przypadkach konieczna będzie pomoc osoby posiadającej wiadomości specjalne z zakresu czynności operacyjno-rozpoznawczych. A jaka powinna ona być? - Niezależnej, spoza służb, która w sposób merytoryczny, obiektywny, a przede wszystkim uczciwy, w zgodzie z prawdą materialną, przedstawi dla sądu tzw. obraz sytuacji operacyjnej i zachowanie wszystkich warunków dopuszczalności stosowania kontroli operacyjnej, ze szczególnym uwzględnieniem zasady subsydiarności - podsumowuje.
Czytaj też w LEX: Czy stosowanie oprogramowania spyware w ramach kontroli operacyjnej w Polsce jest dopuszczalne? >





