W Polsce było już co najmniej kilka przypadków, w których sąd uwzględnił epidemię i zagrożenie koronawirusem dla konkretnej osoby, decydując o uchyleniu aresztu. Jedno z takich postanowień wydał Sąd Okręgowy w Warszawie (sygn. akt: IX Kz 237/20). 

Tymczasowe aresztowanie zostało uchylone ze względu na spełnienie w tej sprawie przesłanek zawartych w art. 259 par. 1 pkt 1 Kpk - zgodnie z którym: jeżeli szczególne względy nie stoją temu na przeszkodzie, należy odstąpić od tymczasowego aresztowania, zwłaszcza gdy pozbawienie oskarżonego wolności, spowodowałoby dla jego życia lub zdrowia poważne niebezpieczeństwo. 

 


Koronawirus jest realnym zagrożeniem

Sąd uwzględnił przy tym aktualną sytuację w Polsce związaną z wirusem SARS-Cov-2. Powołując się na stanowisko Ministerstwa Zdrowia wskazał, że ze względu na stan zdrowia podejrzany "znajduje się w grupie ryzyka i wymaga szczególnej opieki", zaś wobec obecnego zagrożenia epidemiologicznego i możliwości wprowadzenia w jednostce penitencjarnej obostrzeń, zachodzą podstawy do przyjęcia, iż "podejrzany z uwagi na stan zdrowia pozostaje w grupie osób realnego zagrożenia zdrowia i życia". 

Czytaj: 
W Polsce znowu coraz łatwiej o areszt, często długotrwały>>

Prokurator jak nadsędzia - MS konsekwentnie zwiększa prokuratorskie uprawnienia​>>

To nie pierwsza taka sytuacja. Z nieoficjalnych informacji Prawo.pl wynika, że liczba aresztów spada, bo i kierowanie do nich nowych osób, w czasie epidemii, staje się problematyczne. - Jest zbyt duże ryzyko, że taka osoba będzie potencjalnym zagrożeniem dla innych. Areszt jest więc stosowany w sytuacjach kiedy jest to całkowicie niezbędne - mówi Prawo.pl jeden z sędziów. 

Są też inne przypadki, w których podjęto decyzję o zmianie środka zapobiegawczego, bo w ocenie sądu, przebywanie w areszcie danej osoby mogło spowodować dla niej negatywne skutki zdrowotne. Chodzi o aresztowanych, którzy mają inne schorzenia, obniżoną odporność.

Będzie częstszy dozór elektroniczny

Ministerstwo Sprawiedliwości w czwartek - 19 marca - upubliczniło swoje propozycje zmian w noweli specustawy dotyczącej koronawirusa. Przewidują one też zmiany w Kodeksie karnym wykonawczym, a konkretnie w stosowaniu Systemu Dozoru Elektronicznego. 

Resort proponuje znaczne rozszerzenie dotychczasowego zastosowania Systemu, poprzez podwyższenie górnej granicy orzeczonych kar lub sumy kar pozbawienia wolności, warunkującej możliwość odbycia kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego, do 18 miesięcy. Obecnie SDE stosowany jest dla kar w wymiarze do jednego roku pozbawienia wolności.

Czytaj: Dozór elektroniczny będzie częściej stosowany - jest projekt>>

To nie jest pomysł nowy. Takie zapisy znalazły się w pakiecie zmian obejmujących Kkw, dołączonym do nowelizacji Kodeksu karnego. Chodzi o nowelę, którą w czerwcu 2019 r. prezydent Andrzej Duda skierował do Trybunału Konstytucyjnego. Zarzuty dotyczą kwestii proceduralnych, TK miał się tym zająć 15 kwietnia.

 


Więzienia i areszty zamknięte 

To nie jedyne zmiany spowodowane epidemią. Od 19 marca 2020 r. obowiązuje całkowite ograniczenie wizyt we wszystkich zakładach penitencjarnych. Znacząco ograniczono również zewnętrzną pracę więźniów z wyjątkiem m.in. osób produkujących maseczki i kombinezony ochronne oraz pracujących w branży spożywczej. Zarządzenie Służby Więziennej wydane w porozumieniu z Państwową Inspekcją Sanitarną objęło wszystkie areszty śledcze, zakłady karne i ich oddziały zewnętrzne.

- W czwartek przed południem zakończyła się akcja ograniczania odwiedzin więźniów, którą Ministerstwo Sprawiedliwości i Służba Więzienna rozpoczęły w poniedziałek. Celem podejmowanych przez nas działań jest zapewnienie bezpieczeństwa osobom osadzonym oraz funkcjonariuszom i pracownikom więziennictwa – powiedział wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik. 

Ograniczenie wizyt ma być więźniom rekompensowane - m.in. poprzez więcej rozmów telefonicznych oraz częstsze oglądania telewizji.

Obecnie w 172 więzieniach, zakładach karnych i aresztach śledczych przebywa ponad 75 tysięcy osób.