Prof. Juchacz: Najpierw wzmocnienie pozycji sędziów społecznych, potem więcej spraw do orzekania
Pozycja ławników, nazywanych teraz sędziami społecznymi, zostanie wzmocniona. Będą inaczej wybierani, efektywniej wykorzystywani i lepiej wynagradzani za wykonywaną pracę – mówi prof. Piotr W. Juchacz z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, przewodniczący Rady ds. Ławników przy Ministrze Sprawiedliwości. Ale zaznacza, że to dopiero wstęp do szerszej reformy, która ma znacznie rozszerzyć katalog spraw, w których będą orzekać sędziowie społeczni.

Krzysztof Sobczak: 27 lipca 2007 r. weszła w życie nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego i karnego oraz prawa o ustroju sądów powszechnych, która ograniczyła udział ławników w rozpoznawaniu spraw cywilnych i karnych. Potem w latach 2013–2018 rozszerzono model orzekania jednoosobowego i… zawężono katalog spraw rozpoznawanych z udziałem ławników. Efekt liczba ławników zmniejszyła się o połowę. To były dobre decyzje?
Piotr W. Juchacz: Nie, absolutnie nie. To były bardzo złe decyzje, jeśli chodzi o udział obywateli w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości. Spadek liczby ławników oraz ograniczenie zakresu spraw, w których uczestniczą oni w orzekaniu, sprawiły, że uzasadnione stały się obawy zarówno badaczy polskiego wymiaru sprawiedliwości, jak i jego uczestników, przede wszystkim sędziów, co do tego, czy zakres udziału obywateli w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości nadal pozwala mówić o pełnej realizacji konstytucyjnej zasady wyrażonej w art. 182 Konstytucji.
To przypomnijmy, że jeśli przed wspomnianymi zmianami w sądach orzekało ponad 40 tys. ławników, to obecnie jest to tylko 7 tysięcy.
Rzeczywiście, te liczby dobrze pokazują skalę sytuacji, w jakiej znalazła się instytucja ławnika. Ale warto dodać, że zmiana z 2007 roku była bardzo niekorzystna dla całego wymiaru sprawiedliwości również dlatego, że oznaczała odejście od priorytetu zasady kolegialnego orzekania na rzecz przyjęcia jako reguły orzekania jednoosobowego, z wskazaniem spraw, w których orzekanie ma charakter kolegialny. Ja określam te zmiany mianem deformy wymiaru sprawiedliwości, której skutki odczuwamy do dziś. Rzekome zwiększenie efektywności sądów bez udziału ławników okazało się błędnym założeniem, a przyczyniło się do dalszego spadku zaufania obywateli do wymiaru sprawiedliwości, które do chwili obecnej pozostaje znacząco poniżej średniej dla państw UE.
Czy rada gminy powinna dokonać wyboru ławnika, jeżeli zgłoszono tylko jednego kandydata na ławnika sądowego? - sprawdź w LEX >
Po objęciu władzy przez obecną koalicję minister sprawiedliwości Adam Bodnar zadeklarował zamiar zwiększenia roli czynnika społecznego w wymiarze sprawiedliwości i teraz jest projekt zmian w ustawie Prawo o sądach powszechnych. Ale chyba nie można jeszcze mówić o powrocie do standardów sprzed 2007 roku?
Możemy mówić nawet o bardziej ambitnym planie szerszej budowy takiego obywatelskiego wymiaru sprawiedliwości. Obecnie podejmowane działania są ograniczone, ale mają charakter zmian ustrojowych, prowadzących do przygotowania gruntu pod kolejne zmiany już związane z poszerzeniem katalogu spraw, w których mogliby orzekać ławnicy.
Jakie to mają być zmiany?
W tym obecnie przygotowywanym projekcie zawarte są liczne, chociaż nie wszystkie, rekomendacje, które sformułowała Rada ds. Ławników przy Ministrze Sprawiedliwości, w tym również te, które od dawna postulowane były przez środowisko sędziów społecznych, z wyjątkiem tej części dotyczącej poszerzenia kognicji. Przyjęto założenie, że najpierw trzeba dokonać zmian ustrojowych, stworzyć warunki lepszego funkcjonowania dla sędziów społecznych, m.in. wprowadzić nowoczesny system szkoleniowy, obejmujący cztery obowiązkowe szkolenia w roku, nowy model naboru, zwiększyć z 12 do 20 liczbę dni orzeczniczych. Poszerzyć także krąg osób mogących pełnić tę funkcję, sprzyjając szerszej inkluzji obywateli w sprawowanie wymiaru sprawiedliwości poprzez obniżenie dolnej granicy wieku do 26 lat i podwyższenie górnej do 74 lat.
Czytaj też w LEX: Instytucja asesora sądowego w polskim systemie wymiaru sprawiedliwości – czy istnieje potrzeba reformy jej statusu ustrojowego? >
Proponowane są też zmiany w wynagradzaniu ławników.
Tak, projekt przewiduje podniesienie rekompensaty za pełnienie czynności orzeczniczych przez sędziego społecznego w sądzie, tak aby urealnić jej wysokość i uczynić ją bardziej adekwatną do wykonywanych obowiązków. Niezwykle istotną zmianą ma być też odejście od nieadekwatnej do rzeczywiście pełnionej roli nazwy „ławnik”, bo, jak pokazują badania, jest ona słabo rozpoznawalna w społeczeństwie i często kojarzona z anglosaską ławą przysięgłych, która jest zupełnie inną instytucją. Dlatego projekt proponuje zastąpienie jej terminem „sędzia społeczny”, który znacznie lepiej oddaje rzeczywistą rolę obywateli biorących udział w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości. Określenie to jest również zgodne z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dotyczącym pojęcia sędziego. Trybunał bardzo wyraźnie wskazuje kryteria pozwalające uznać daną osobę za sędziego, a obywatele uczestniczący w Polsce w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości niewątpliwie mieszczą się w tej kategorii. Mówimy więc o pakiecie zmian służących większemu upodmiotowieniu sędziów społecznych. Ma on również zwiększyć społeczną świadomość znaczenia ich udziału w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości.
Czytaj: Sędziowie społeczni mają wzmocnić polski wymiar sprawiedliwości>>
Zmienić się mają zasady wyboru ławników?
Tak, podstawowa idea jest taka, by do pełnienia roli sędziego społecznego wybierać obywateli jak najbardziej kompetentnych i mających świadomość zadań, jakie będą wykonywać w wymiarze sprawiedliwości. Najważniejszą zmianą ma być wybór sędziów społecznych co roku, a nie raz na cztery lata. Z jednej strony ma to zapobiec sytuacji, w której w przypadku niewystarczającego naboru konieczne jest organizowanie wyborów uzupełniających, czasami nawet dwukrotnie, co odbywa się w różnych terminach i z różną częstotliwością, wprowadzając niepotrzebne komplikacje organizacyjne zarówno do systemu wymiaru sprawiedliwości, jak i po stronie organizujących je rad gmin. Z drugiej strony wprowadzi to większą elastyczność, pozwalając prezesom sądów na coroczne zgłaszanie zapotrzebowania na określoną liczbę sędziów społecznych, odpowiednio do potrzeb danego sądu. Ważną zmianą będzie też obowiązek przeprowadzenia przez komisję kwalifikacyjną rozmowy z kandydatem. Było to postulowane przez środowisko sędziów społecznych i ma przyczynić się do lepszego doboru kandydatów. Dotychczas takich rozmów nie przeprowadzano, a wyboru dokonywano wyłącznie na podstawie złożonych dokumentów. Istotne jest również to, że projekt rekomenduje poszerzony skład komisji, do której mieliby wejść sędzia zawodowy mający doświadczenie w orzekaniu z sędziami społecznymi oraz przedstawiciel środowiska sędziów społecznych. Jeżeli będzie taka możliwość, w rozmowach będą uczestniczyć także przedstawiciele organizacji społeczeństwa obywatelskiego, w tym związków zawodowych oraz organizacji pracodawców, co ma szczególne znaczenie przy wyborze sędziów społecznych do wydziałów pracy. A w kontekście przyszłego poszerzenia kognicji bardzo ważne jest zawarcie w projekcie obowiązku współpracy prezesów sądów oraz przewodniczących wydziałów z radami sędziów społecznych przy ustalaniu transparentnych zasad przydziału spraw. W sprawach karnych obowiązuje losowy przydział spraw, natomiast w innych wydziałach stosowane są różne rozwiązania. Nie chodzi o to, by narzucać jeden model, lecz o to, aby przyjęte zasady były transparentne i zrozumiałe dla sędziów społecznych.
Czytaj: Ławnicy-przedsiębiorcy pomogą sędziom orzekać w sprawach gospodarczych>>
Jeśli już, dzięki tym proponowanym zmianom, pozycja sędziów społecznych zostanie wzmocniona, to zakres ich zadań w sądach też zostanie poszerzony?
W ramach tego projektu nie przewiduje się poszerzenia kognicji sędziów społecznych. Natomiast wprowadzenie proponowanych zmian, a także komplementarnych wobec nich, niezwykle istotnych rozwiązań, nad którymi równolegle trwają prace w ramach nowelizacji rozporządzenia w sprawie funkcjonowania rad ławniczych, ma przygotować podstawy do poszerzenia kognicji sędziów społecznych. Chodzi między innymi o nadanie radom adresów e-mail w domenie sądowej, utworzenie dla każdej z nich obowiązkowej strony internetowej oraz zapewnienie transparentnego informowania o ich działalności. Wszystkie te rozwiązania mają stworzyć warunki instytucjonalne pozwalające w najbliższym czasie na bezpieczne dla funkcjonowania systemu wymiaru sprawiedliwości poszerzenie kognicji sędziów społecznych.
Zobacz procedurę w LEX: Wyłączenie ławnika na jego żądanie (okoliczności wywołujące wątpliwość co do bezstronności) >
Czy na tym etapie mówi się kierunkach możliwych zmian? Jakie sprawy, w jakich sądach?
Takie dyskusje są prowadzone, ale nie zapadły jeszcze ostateczne decyzje. Rada ds. Ławników wskazała w uchwałach kategorie spraw karnych, rodzinnych i z zakresu prawa pracy, w których kognicja sędziów społecznych powinna zostać poszerzona w pierwszej kolejności. Osobiście uważam, że najbardziej racjonalnym pierwszym krokiem byłoby poszerzenie kognicji sędziów społecznych w wybranych sprawach karnych, co umożliwiłoby ich szerszy udział w orzekaniu w sądach rejonowych, skąd po „deformie” wymiaru sprawiedliwości z 2007 roku zostali w dużej części usunięci. Obecnie zdecydowana większość sędziów społecznych koncentruje się bowiem w sądach okręgowych oraz w sądach rejonowych posiadających wydziały pracy, podczas gdy w pozostałych sądach rejonowych ich udział jest stosunkowo niewielki. Prowadzi to do istotnej nierównowagi w ramach całego systemu wymiaru sprawiedliwości i sprawia, że w odniesieniu do znacznej części sądów rejonowych trudno mówić o pełnej realizacji konstytucyjnej zasady udziału obywateli w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości. Ilustracją tego zjawiska może być także jedna ze zmian przewidzianych w nowelizacji rozporządzenia w sprawie funkcjonowania rad ławniczych. Dotyczy ona minimalnej liczby sędziów społecznych wymaganej do powołania rady ławniczej. Konieczne okazało się obniżenie tego progu z ośmiu do trzech osób. Przy dotychczasowym kryterium w 110 sądach rejonowych rady ławnicze nie funkcjonują, ponieważ orzeka w nich zaledwie po kilku sędziów społecznych.
Czy w sprawach cywilnych też brane jest pod uwagę zwiększenie udziału sędziów społecznych w orzekaniu?
Tak, mamy również takie propozycje, ale wymagają one jeszcze dalszej dyskusji. Prace w Ministerstwie Sprawiedliwości są prowadzone, ale wymagają czasu, ponieważ nie mają charakteru intuicyjnego. Są prowadzone zgodnie z zasadami nauki polityki prawa, co oznacza konieczność prowadzenia analiz, opierania się na danych empirycznych, dokonywania odpowiednich wyliczeń, a następnie przeprowadzania konsultacji. Jeżeli rozważamy poszerzenie kognicji sędziów społecznych w określonych kategoriach spraw, sprawdzamy na przykład, ile takich spraw rocznie wpływa do polskich sądów. Na tej podstawie możemy oszacować, ilu sędziów społecznych byłoby potrzebnych do udziału w ich rozpoznawaniu, a także jakie koszty pociągnęłaby za sobą taka zmiana. Mam nadzieję, że kiedy dojdzie do uchwalenia obecnego projektu, gotowe będą już propozycje dotyczące kolejnego, fundamentalnego kroku w budowie obywatelskiego wymiaru sprawiedliwości, jakim będzie poszerzenie kognicji sędziów społecznych. W publicznych wypowiedziach ministra Waldemara Żurka pojawiała się już deklaracja woli poszerzenia tej kognicji. Natomiast zakres tego poszerzenia pozostaje sprawą otwartą.
Czytaj też w LEX: Instytucja ławnika w Sądzie Najwyższym >
To jeszcze spytam o stosunek sędziów zawodowych do tych propozycji wzmocnienia pozycji sędziów społecznych.
Wsłuchujemy się w opinie środowiska sędziów zawodowych i mam przekonanie, że z ich strony istnieje poparcie dla proponowanych zmian prowadzących do podniesienia jakości przygotowania, rozwijania kompetencji oraz budowy systemu szkoleń dla sędziów społecznych. Nie należy przy tym budować sztucznej opozycji pomiędzy sędziami zawodowymi a sędziami społecznymi. Obie te grupy wspólnie uczestniczą w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości, wzajemnie się uzupełniając, wykorzystując odmienne kompetencje, doświadczenia i perspektywy. Pracują przecież dla tego samego celu, jakim jest sprawne, rzetelne i obywatelskie funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości. Sędziowie zawodowi dobrze oceniają współpracę z sędziami społecznymi odpowiednio przygotowanymi do pełnienia swojej roli i właściwie zmotywowanymi.
Czytaj także: Prof. Juchacz: Sędzia społeczny wzmacnia i legitymizuje wymiar sprawiedliwości>>







