Prof. Safjan: Na podstawie niekonstytucyjnej ustawy można powołać zgodną z Konstytucją KRS
Gdy nie może wejść w życie ustawa przywracająca zgodne z Konstytucją zasady wyboru sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa, uzasadnione jest przeprowadzenie tego w oparciu o obowiązujące przepisy. Czyli przy pomocy niekonstytucyjnej ustawy przywrócony zostanie konstytucyjny charakter KRS – mówi prof. Marek Safjan, były prezes Trybunału Konstytucyjnego i były sędzia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Krzysztof Sobczak: Czy przygotowywany przez obecną większość rządzącą sposób powołania sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa, gdy kandydatów wybierze środowisko sędziowskie, a Sejm ich tylko zatwierdzi, to dobre i bezpieczne rozwiązanie?
Marek Safjan: To jest reakcja na sytuację, w której znaleźliśmy się, czyli swoistą blokadę naszego systemu prawnego, która uniemożliwia skuteczne powoływanie sędziów, w oparciu o legalnie funkcjonujący organ. Jak wiemy, Krajowa Rada Sądownictwa w obecnym składzie opiera się o regulacje, które naruszają Konstytucję, co zostało jednoznacznie stwierdzone w orzecznictwie sądów europejskich, czyli Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. W wielu orzeczeniach, między innymi w sprawie Wałęsa przeciwko Polsce, także w sprawie Dolińska-Ficek i Ozimek przeciwko Polsce. Wobec tego, ze względu na blokadę z drugiej strony, czyli przez obecną opozycję i prezydenta prób uregulowania tej sprawy na nowo, zgodnie z Konstytucją – jak wiemy, ustawa została zawetowana – poszukiwane jest przez większość parlamentarną rozwiązanie, które umożliwi funkcjonowanie naszego systemu prawnego w sposób możliwie najbardziej zgodny z Konstytucją.
Czytaj: Sędziowskie wybory członków KRS pełne wątpliwości>>
Kompromis czy nowa „neo” KRS - uchwała Sejmu budzi wątpliwości>>
KRS chce zabezpieczyć "nowych" sędziów, którzy do niej kandydują>>
Obecna koalicja rządząca mogłaby stwierdzić, że skoro prezydent zablokował ustawę przywracającą konstytucyjne zasady w tym zakresie, to wybieramy „po waszemu”, czyli Sejm wskaże sędziów mających zasiadać w KRS.
To mogłoby być tak zrobione, ale obecna większość parlamentarna zadeklarowała, że nie chce powtarzać błędu polegającego na powołaniu Krajowej Rady Sądownictwa metodą czysto politycznego wyboru, która jest przewidziana w obecnie obowiązującej ustawie z 2017 roku. I stąd propozycja, by środowisko sędziowskie samo zdecydowało o zachowaniu tego, co jest duchem konstytucyjnej regulacji w tym zakresie, czyli dokonało wyboru własnych 15 przedstawicieli do KRS. A Sejm deklaruje i zamierza to potwierdzić w specjalnej uchwale, że „uwzględni w swoich decyzjach wyniki wyborów dokonanych przez polskich sędziów”. Czyli w ramach tej istniejącej struktury, stworzonej przez obecną opozycję, gdy to ona rządziła, która jest niedoskonała, poszukuje się rozwiązania, dzięki któremu wyłoniona przez środowisko sędziowskie grupa kandydatów mogłaby być bez zmian zaaprobowana przez Sejm. A wspomniana uchwała Sejmu będzie tylko apelem o dokonanie wyboru kandydatów, po czym sejmowa większość powoła tych sędziów do KRS na bazie obowiązującej obecnie ustawy.
Czytaj: Sejm uchwałą ma zapewnić, że uwzględni wyniki sędziowskich prawyborów do KRS>>
Można powiedzieć, że przy pomocy sprzecznej z Konstytucją ustawy przywrócony zostanie konstytucyjny kształt Krajowej Rady Sądownictwa?
Tak. Oczywiście mamy tu do czynienia z pewnym napięciem, ale państwo prawa musi w jakiś sposób bronić się. Uznanie teraz, że nie robimy nic, bo obowiązująca ustawa jest sprzeczna z Konstytucją, a ta przywracająca konstytucyjne zasady została zablokowana przez prezydenta, byłoby tak naprawdę pójściem kierunku utrzymania struktury, która w dalszym ciągu byłaby kompletnie pozbawiona autorytetu i możliwości skutecznego wskazywania kandydatów na stanowiska sędziowskie. Nadal nie mogłaby spełniać roli prawdziwej, czyli opisanej w Konstytucji Krajowej Rady Sądownictwa. To jest pewna forma łatania dziury w systemie, ale w sytuacji, w której nie ma innych rozwiązań, które można by zaproponować, państwo musi znaleźć rozwiązania, które pozwalają możliwie najbardziej zbliżyć się do regulacji przyjętej w Konstytucji co do funkcjonowania Krajowej Rady Sądownictwa. Żeby w sensie materialnym ten organ odpowiadał założeniom przyjętym w artykule 187 Konstytucji.
Ta taka „hybrydowa” wyboru sędziów do KRS metoda nie będzie jakoś ciążyć nad funkcjonowaniem tego organu?
Oczywiście to nie jest idealne rozwiązanie, ale w warunkach stworzonych przez weto prezydenta jest to jedyny środek, który umożliwia dalsze funkcjonowanie Krajowej Rady Sądownictwa zgodnie z Konstytucją. Ja uważam, że mamy tu do czynienia ze swoistym stanem wyższej konieczności. Bo nie można w tej chwili wyobrazić sobie innego rozwiązania, a nie możemy też odłożyć wszystkich instrumentów prawnych na bok i powiedzieć: nie robimy nic, poddajemy się. Państwo musi istnieć i muszą działać jego organy, bo to są warunki jego stabilności.
Czytaj: Prezesi sądów apelacyjnych apelują do sędziów o udział w opiniowaniu kandydatów do KRS>>





