Kuratorzy sądowi - 15 września - protestowali w Warszawie. Protest zorganizował Ogólnopolski Związek Zawodowy Kuratorów Sądowych. Domagali się podwyżek wynagrodzenia o 20 proc., ale nie tylko. Chcieli  też zwrócić uwagę na projekt noweli o kuratorach sądowych. Wcześniej zarówno oni, jak i przedstawiciele Krajowej Rady Kuratorów spotkali się z wiceministrem Michałem Wosiem, a nowela były jednym z głównych tematów. Jak dowiedziało się Prawo.pl szykują się poprawki, m.in. w zakresie kuratorskich dyscyplinarek.

Czytaj: Kuratorzy boją się o swoje dyscyplinarki - MS ogranicza rolę ich samorządu>>

Zastępca rzecznika jednak będzie?

Zacznijmy od tego, co obecnie obowiązuje. Zgodnie z ustawą o kuratorach sądowych, "kuratorskie" sądy dyscyplinarne są dwuinstancyjne. Sąd drugiej instancji działa przy Ministrze Sprawiedliwości, a minister powołuje składy członków spośród kandydatów (z każdego okręgu) wskazanych przez okręgowe zgromadzenia kuratorów (później w kolejności alfabetycznej składy). Zgromadzenia wybierają też członków sądu dyscyplinarnego pierwszej instancji, który działa przy danym sądzie okręgowym. Składy w tym przypadku wybiera prezes sądu okręgowego również w kolejności alfabetycznej.

Jest też rzecznik dyscyplinarny kuratorów, którego wybiera okręgowe zgromadzenie kuratorów spośród swoich członków. Kadencja rzecznika dyscyplinarnego trwa 6 lat. To on na żądanie prezesa sądu okręgowego przeprowadza postępowanie wyjaśniające i występuje z ewentualnym wnioskiem o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego.  Co ważne, od orzeczenia sądu dyscyplinarnego drugiej instancji służy stronom odwołanie do Sądu Apelacyjnego w Warszawie, w terminie 30 dni od dnia doręczenia orzeczenia z uzasadnieniem.

Co ma się zmienić?Po pierwsze, w sprawach dyscyplinarnych kuratorów zawodowych mają orzekać:

  • w pierwszej instancji – sąd dyscyplinarny w sądzie okręgowym, zwany dalej „sądem dyscyplinarnym pierwszej instancji”, w składzie 3-osobowym;
  • w drugiej instancji – sąd okręgowy w składzie 3 sędziów. Z kolei rzecznika dyscyplinarnego powołuje na 4-letnią kadencję prezes sądu okręgowego spośród kuratorów zawodowych pełniących służbę w danym okręgu.

To co budziło równie duże emocje - w przypadku nieobsadzenia stanowiska rzecznika dyscyplinarnego, wyłączenia go od udziału w postępowaniu dyscyplinarnym albo jego długotrwałej nieobecności jego zadania wykonuje sędzia wizytator wskazany przez prezesa sądu okręgowego. Rola okręgowego zgromadzenia kuratorów ograniczona zostaje w tym przypadku do wyboru członków sądu dyscyplinarnego pierwszej instancji. Z informacji Prawo.pl wynika, że rozważane jest rezygnacja z zapisu dotyczącego sędziego wizytatora. Rzecznika dyscyplinarnego miałby zastępować jego zastępca - też kurator.

 


 

Kurator okręgowy spoza okręgu - w szczególnych sytuacjach

Rozważana jest też poprawka w zakresie wyboru kuratora okręgowego. Przypomnijmy zgodnie z proponowanymi przepisami, co krytycznie oceniają kuratorzy, kuratora okręgowego powołuje minister sprawiedliwości na okres 4 lata, najwyżej na dwie kolejne kadencje, może przy tym zasięgnąć opinii okręgowego zgromadzenia kuratorów.

Z kolei obecnie kuratora okręgowego powołuje, na 6-letnią kadencję, prezes sądu okręgowego spośród - co ważne - kandydatów wybranych przez okręgowe zgromadzenie kuratorów ze swego grona, bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy członków zgromadzenia. I dopiero w przypadku niedokonania wyboru kandydatów przez dwa kolejne zgromadzenia kuratorów, prezes sądu okręgowego powołuje go samodzielnie.

Krajowa Rada Kuratorów, OZZKS podkreślają, że proponowane zmiany to z jednej strony ograniczenie samorządności kuratorów, z drugiej ryzyko, że wybrana osoba będzie spoza okręgu i tym samym np. nie będzie znała specyfiki pracy tamtejszych kuratorów. Ma być to doprecyzowane w ten sposób, że wybór osoby spoza okręgu ma być w szczególnych przypadkach.

 

Z kosztami transportu - raczej bez zmian

To trzecia kwestia, która budzi spore emocje. Kuratorzy chcieliby również m.in., by uregulowano kwestie np. ich dojazdów do pracy, czy bezpieczeństwa. Projekt teoretycznie idzie w tym kierunku, problem w tym, że zdaniem samych kuratorów proponowane przepisy będą martwe. Zapisano to bowiem tak, że kuratorowi będzie mógł zostać przyznany ryczałt w związku z używaniem prywatnego samochodu do celów służbowych, ale w przypadkach wymagających ponadprzeciętnego używania auta. Wniosek ma kierować kierownik zespołu kuratorskiej służby sądowej, za pośrednictwem kuratora okręgowego, w ramach dostępnych środków finansowych w planie finansowym sądu, w dodatku na podstawie umowy o używanie samochodu prywatnego do celów służbowych, a kropkę nad "i", czyli decyzje ma wydawać prezes sądu okręgowego. Tu jednak raczej zmiany się nie szykują.