Sędziowie i prokuratorzy mówią dość - szykują się pozwy w sprawie wynagrodzeń
Rząd szuka oszczędności, ale - jak mówią prawnicy - niekoniecznie tam, gdzie trzeba. Trzecia z rzędu próba ustalenia wynagrodzeń, tym razem na 2023 rok, dla sędziów, prokuratorów, referendarzy i asesorów niezgodnie z przepisami ich ustaw, przelała czarę goryczy. Szykują się więc pozwy, ale nie tylko, bo poważnie rozważane są też akcje protestacyjne tych grup pracowników.

Akurat w tym przypadku strajku nie będzie. A to dlatego, że art. 19 Ustawy rozwiązywanie sporów zbiorowych pozbawia tego prawa pracowników zatrudnionych w organach władzy państwowej, administracji rządowej i samorządowej, sądach oraz prokuraturze. Natomiast o pozwach głośno - jako pierwsi - zaczęli mówić prokuratorzy. Już na przełomie sierpnia i września wskazywali, że jeżeli propozycja rządu stanie się faktem, może doprowadzić do kierowania pozwów z roszczeniami przeciwko Skarbowi Państwa.
O co chodzi? O wynagrodzenia, a konkretnie te planowane na 2023 r. Rząd proponuje ustalenie podstawy do ich wyliczenia dla sędziów i prokuratorów na poziomie 5 444,42 zł. A od wynagrodzeń sędziów uzależnione są np. wynagrodzenia referendarzy. Chodzi oczywiście o projekt ustawy okołobudżetowej, bo kwestie te regulują też ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych i Prawo o prokuraturze. W jednym i drugim przypadku podstawą ustalenia wynagrodzenia zasadniczego ma być przeciętne wynagrodzenie w drugim kwartale roku poprzedniego, ogłaszane w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski” przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego na podstawie art. 20 pkt 2 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Czyli powinno to być 6156,245 zł.
Czytaj: W rządzie spór o przyszłoroczne wynagrodzenia dla sędziów i prokuratorów >>
Wzory pozwów już są, gotowość wśród sędziów również
Stowarzyszenie Sędziów Polskich IUSTITIA, Stowarzyszenie Sędziów Themis, Stowarzyszenie Absolwentów i Aplikantów KSSiP VOTUM, Ogólnopolskie Stowarzyszenie Sędziów Sądów Administracyjnych, Stowarzyszenie Referendarzy Sądowych LEX IUSTA, Stowarzyszenie Prokuratorów „LEX SUPER OMNIA”, Stowarzyszenie Sędziów Rodzinnych w Polsce wydały właśnie wspólne stanowisko w sprawie planów rządu. Wyrażają w nim sprzeciw i zapowiadają wspólne, skoordynowane działania, których celem ma być przestrzeganie przez rząd przepisów Konstytucji oraz traktatów Unii Europejskiej.
Czytaj w LEX: Wynagrodzenia ławników i biegłych sądowych >>>
Tym bardziej że, jak podkreślają, to nie pierwszy raz. Problemy zaczęły już w 2021 r. kiedy to z powodu pandemii wynagrodzenia sędziów i prokuratorów zostały utrzymane na poziomie z 2020 roku. W 2022 r. - co wzbudzało duże emocje i równie duży sprzeciw - wynagrodzenie wyliczono na podstawie II kwartału, ale 2020 roku, a nie 2021 r.
- Rozważane jest wszczynanie pozwów o wypłatę wynagrodzenia zgodnie z Prawem o ustroju sądów powszechnych, tym bardziej, że w swoim piśmie zwróciło uwagę na to i Ministerstwo Sprawiedliwości. Ustawa okołobudżetowa nie zmienia skutecznie przepisów ustawy ustrojowej, jaką w tym przypadku jest u.s.p. Wyjątkowo można odstąpić od przepisów ustrojowych kształtujących wynagrodzenia, ale stało się to już niestety regułą. Tym razem ustalono w projekcie dowolną kwotę, równie dobrze można by napisać, że sędzia będzie zarabiał w przyszłym roku w ziemniakach - mówi Iwona Chełminiak-Szymkiewicz, prezes Stowarzyszenia Referendarzy Sądowych LEX IUSTA.
Czytaj też: Seliga Alicja, "Sędzia z telewizji". Rozmowa z sędzią Anną Marią Wesołowską >>>
I dodaje, że ponad 16 proc. inflacja i dwukrotne podwyższenie w 2023 r. pensji minimalnej powoduje znaczące, realne obniżenie wartości wynagrodzeń sędziów i referendarzy. - Rząd uzasadnia konieczność podniesienia płacy minimalnej wysoką inflacją. Jednak już wysoka inflacja nie skłania rządu do przestrzegania zasad wynagradzania referendarzy, które jasno zostały określone w u.s.p - podkreśla.
Tymczasem Iustitia już ma przygotowane wzory pozwów. - Dochodzenie swoich należności to jest uprawnienie, a nie forma protestu. Jeśli ktoś komuś bezprawnie zabiera pieniądze, to trzeba tego na drodze sądowej dochodzić. Orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego wskazuje zresztą, że zamrożenie naszych płac, odstąpienie od ustawowych zasad musi być czymś uzasadnione i może być stosowane tylko wyjątkowo. Trudno znaleźć takie uzasadnienie, jeśli przykładowo podnosi się wynagrodzenia politykom, a sędziom wyłącza się ustawowy mechanizm. Był jeden rok, drugi, a teraz rząd chce to zrobić po raz trzeci z rzędu. Przygotowaliśmy więc pozwy, będą udostępnione wszystkim, którzy chcą. I od każdego indywidualnie będzie zależało, czy w swojej sprawie taki pozew wniesie - mówi prof. Krystian Markiewicz, prezes Stowarzyszenia.
Czytaj: Rząd proponuje podwyżki dla prokuratorów i sędziów niezgodne z ich ustawami - mogą być pozwy >>
Czara goryczy przelana
Markiewicz dodaje, że poziom wytrzymałości i tolerowania pewnego bezprawia został przekroczony. - Protestem mogą być inne działania. Rozważamy, wspólnie z innymi organizacjami, pewne formy manifestowania braku zgody na obcinanie wynagrodzenia. Pewnie decyzje zapadną w najbliższych dniach. Nawet jeżeli byłyby to mniej drastyczne kroki - np. zwoływanie zebrań w sądach celem podjęcia stosownych uchwał, czy zbieranie podpisów pod apelem, listem otwartym do polityków, to nie oznacza, że na tym sprawa się zamknie. Zrobiliśmy ankietę, w ciągu kilku dni wypełniło ją 1500 sędziów, referendarzy i wynika z niej, że jest determinacja do daleko idących kroków - wskazuje.
- Od sędziów, referendarzy, prokuratorów, wymaga się bezwzględnego przestrzegania prawa. Za jego nieprzestrzeganie odpowiadamy dyscyplinarnie, a wobec nas nie przestrzega się podstawowych przepisów, które regulują nasze prawa jako pracowników. Bo przecież sędzia i referendarz są takimi samymi pracownikami jak osoba zatrudniona np. w tartaku. Jak taki pracownik dostanie pensję niezgodnie z umową, to przyjdzie do sądu i sąd mu te pensję zasądzi. Zgodnie, z umową, którą podpisał z właścicielem np. tartaku. Sędzia został mianowany, u.s.p reguluje jego warunki na stanowisku sędziego i... dostaje wynagrodzenie niezgodne z ustawą - zaznacza Chełminiak-Szymkiewicz.
Czytaj też: Oceny kwalifikacyjne pracowników sądów i prokuratury >>>
Sędzia też obywatel, do sądu ma prawo
Prof. Monika Gładoch, kierownik Katedry Prawa Pracy UKSW podkreśla w rozmowie z Prawo.pl, że taka regulacja zaburza system wynagradzania określonych grup zawodowych. - Przepis dotyczący wynagradzania jest niezwykle ważnym fragmentem pragmatyk. W przepisie ustrojowym powinno być wskazane, że zasady wynagradzania reguluje ustawa okołobudżetowa. W takim przypadku jest pytanie, czy ta ustawa budżetowa rzeczywiście doprecyzowuje wysokość wynagrodzenia zgodnie z założeniami ustawy ustrojowej. Rozumiem, że pracownicy wyliczają i wychodzi, że powinni dostawać więcej. Problem niezgodności przepisów istnieje, bo w mojej ocenie ani nie mamy do czynienia z lex specialis ani elementu wykonawczego - mówi.
I dodaje, że ustawa okołobudżetowa ani nie jest zgodna z zapisami ustrojowej, ani nie można jej w tym przypadku traktować jako przepisu szczególnego. - Jest to zagadnienie do rozstrzygnięcia przez sąd, czyli ktoś powinien wystąpić do sądu o wyrównanie. To będzie ciekawa sytuacja, bo będą rozstrzygać sędziowie, którym przecież pieniądze zabrano - podsumowuje profesor.
Sami sędziowie podkreślają, że to iż sprawa ich dotyczy nie ma większego znaczenia. - Tu nie ma wątpliwości, że sędzia może występować z takimi pozwami i że inni sędziowie nie tylko mogą, ale nawet muszą je rozpatrywać. Zgodnie z art. 45 Konstytucji każdy ma prawo do sądu, czyli też sędzia. Są odpowiednie regulacje prawne dotyczące wyłączenia sędziów, które gwarantują bezstronność w rozstrzyganiu sprawy. Oczywiście będzie to spór z władzą wykonawczą, a ta powołuje prezesów sądów, którzy w tym zakresie będą podejmowali decyzje jak zareagować na te pozwy - mówi sędzia Markiewicz.
Prezes Chełminiak-Szymkiewicz również podkreśla, że w takich sprawach nie będzie podstawy do wyłączania sędziów z rozpatrywania takich pozwów. - Sędziowie mają przecież też kredyty frankowe a Sąd Najwyższy orzekł, że taki sędzia też może orzekać w takiej sprawie - dodaje.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.







