Bezpłatny e-book Skuteczny dział prawny. Jak jako prawnik in house planować pracę, zarządzać ryzykiem i wspierać biznes
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

15 sędziów-kandydatów do KRS - na liście Piebiak i Zawadzki

Sejmowa komisja ustaliła 15 sędziów/kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa. Na liście znaleźli się sędziowie Łukasz Piebiak – kandydat PiS, i Łukasz Zawadzki – Konfederacji. Natomiast z listy sędziów wskazanych przez kluby koalicji rządzącej, którzy uzyskali największe poparcie na zgromadzeniach sędziowskich, „wypadli" sędziowie Sławomir Cilulko oraz Beata Donhöffner-Grodzicka. W międzyczasie Trybunał Konstytucyjny wydał postanowienie, w którym wezwał posłów do powstrzymania się z wyborem do czasu rozstrzygnięcia sprawy dotyczącej konstytucyjności przepisów ustawy o KRS.

temida mlotek
Źródło: iStock

Procedura wyboru 15 sędziów-członków KRS rozpoczęła się 11 lutego br. i od samego początku budzi ogromne emocje. Przede wszystkim dlatego, że w związku z wetem prezydenta Karola Nawrockiego do noweli ustawy o KRS podstawą są obowiązujące przepisy, zgodnie z którymi sędziowskich członków Rady wybiera Sejm, a nie sędziowie. To zresztą główna przyczyna sporu i wątpliwości dotyczących konstytucyjności obecnej KRS. Strona rządowa i duża część środowiska prawniczego uważa, że 15 sędziów-członków KRS powinni wybierać – zgodnie z Konstytucją – sędziowie, a nie Sejm (czyli czynnik polityczny). Część prawników podnosi, że z Konstytucji nie wynika wybór sędziów do Rady przez sędziów. Odpowiedzią na weto jest właśnie uchwała Sejmu z 27 lutego 2026 r., w której zapewniono, „że w przypadku kształtowania KRS na podstawie obowiązującej ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa" Sejm „uwzględni w swoich decyzjach wyniki wyborów dokonanych przez polskich sędziów w wyborach powszechnych i transparentnych, przy uwzględnieniu wymogów konstytucyjnych co do składu Rady i ograniczeń wynikających z obowiązującej ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa".

Czytaj: „Starzy" sędziowie SN zaopiniowali kandydatów do KRS>>

 NSA nie zaopiniuje sędziów do KRS – w tle obawa naruszenia RODO>>

Na zgromadzeniach lub zebraniach – sędziowie opiniują kandydatów do KRS>>

SMS z numerami kandydatów do KRS? W tle zgromadzeń intensywna kampania>>

15 sędziów z poparciem m.in. Iustitii liderami wśród opiniowanych do KRS>>

Kogo wskazała sejmowa komisja? 

Kandydatów było 60. Podczas zgromadzeń i zebrań sędziowskich, w których zresztą nie wzięli udziału wszyscy sędziowie, wygrało 15 kandydatów ze wspólnej listy Stowarzyszenia Sędziów Rodzinnych w Polsce, Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Sędziów Sądów Administracyjnych, Stowarzyszenia Sędziów Themis i Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia. Sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka musiała wziąć jednak pod uwagę  art. 11d par. 4 obowiązującej ustawy o KRS, zgodnie z którym na liście kandydatów (do wybrania) ustalonych przez komisję sejmową uwzględnia się co najmniej jednego kandydata wskazanego przez każdy klub poselski, który działał w terminie sześćdziesięciu dni od dnia pierwszego posiedzenia Sejmu kadencji, w trakcie której jest dokonywany wybór. Na ostatecznej liście kandydatów do wybrania przez Sejm, znaleźli się:

  1. Karolina Bąk-Lasota z Sądu Rejonowego Katowice-Zachód;
  2. Wojciech Buchajczuk z Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy, wiceprezes Iustitii do spraw finansowych;
  3. Edyta Jefimko z Sądu Apelacyjnego w Warszawie;
  4. Magdalena Kierszka z Sądu Okręgowego w Gdańsku, sędzia dyscyplinarna przy Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku;
  5. Agnieszka Kobylińska-Bortkiewicz z Wojskowego Sądu Okręgowego w Warszawie;
  6. Jarosław Łuczaj z Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie;
  7. Ewa Mierzejewska z Sądu Apelacyjnego w Lublinie;
  8. Monika Frąckowiak z Sądu Rejonowego Poznań-Nowe Miasto i Wilda;
  9. Bartłomiej Starosta z Sądu Rejonowego w Sulęcinie;
  10. Aleksandra Wrzesińska-Nowacka z Naczelnego Sądu Administracyjnego, prezeska Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Sędziów Sądów Administracyjnych;
  11. Katarzyna Zawiślak z Sądu Okręgowego we Wrocławiu;
  12. Dariusz Zawistowski, ostatni przewodniczący KRS sprzed 2018 roku, sędzia SN, Izba Cywilna;
  13. Ewa Żołnierczuk-Dec z Sądu Rejonowego w Rzeszowie.
  14. Łukasz Piebiak  z Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy w Warszawie, b. wiceministra sprawiedliwości (za czasów Zbigniewa Ziobry)
  15. Łukasz Zawadzki z Sądu Okręgowego w Opolu jest kandydatem Konfederacji.

 

Sejm musi trzymać się ustawy – Piebiak i Zawadzki w KRS

Dr Jarosław Matras, sędzia Sądu Najwyższego, członek Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądownictwa i Prokuratury, przyznał, że brak nowej ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa i fakt, że obowiązuje art. 11d par. 4, niesie ze sobą określone konsekwencje.

- Wszyscy mieli chyba świadomość, że w obecnej ustawie jest ten przepis, zakładający, że na liście sędziów/członków KRS wybranych przez Sejm musi się znaleźć minimum po jednym kandydacie zgłoszonym przez poszczególne kluby poselskie. Sejm oczywiście przyjął uchwałę, że uwzględni wyniki opiniowania przez sędziów, ale zapewne założenie było takie, że wszystkie kluby poselskie się do tego zastosują, no bo skoro KRS ma reprezentować sędziów i dbać o niezawisłość sędziów i niezależność sądów (art. 186 ust. 1 Konstytucji RP), to przedstawiony kandydat takie poparcie wśród środowiska sędziowskiego powinien mieć. Zgłoszeni przez kluby PiS oraz Konfederacji sędziowie mają zaś poparcie sędziów subminimalne, w porównaniu z liczbą sędziów, którzy wzięli udział w opiniowaniu – prawie żadne; przypominam, że według dostępnych informacji sędzia Piebiak dostał 39 głosów - mówi Matras.

Dodał, że według niego klubom nie chodzi o to, aby ich kandydaci mieli poparcie sędziowskie. - A jaki mają powód, aby wskazać akurat te dwie kandydatury? Każdy niech sobie zada pytanie, kogo zatem będą reprezentować ci dwaj sędziowie. Ponieważ dwa kluby nie dostosowały się do tej uchwały Sejmu, do KRS najprawdopodobniej zostanie wybranych 13 sędziów, którzy uzyskali najwięcej głosów w opiniowaniu przez sędziów i którzy to środowisko będą reprezentować, i dwóch wskazanych przez PiS i Konfederację, którzy nie będą reprezentantami środowiska sędziowskiego - podsumował.

Zaznaczył równocześnie, że nie wyobraża sobie, że Sejm dokona tego wyboru bez uwzględnienia przepisów ustawy o KRS, na podstawie której procedura została uruchomiona. – Dawałoby to argument prezydentowi do tego, by nie podpisywać sędziowskich powołań ze względu na wadliwość ustawową składu KRS – mówił sędzia Matras.

Czytaj też w LEX: Krytyczny przegląd wybranego orzecznictwa sądów administracyjnych wobec statusu tzw. neosędziów w latach 2018–2023 >

Prof. dr hab. Marek Chmaj, konstytucjonalista (Kancelaria Chmaj i Partnerzy spółka partnerska), przyznawał, że sytuacja jest bardzo trudna.

Sejm przyjął uchwałę, w której zobowiązał się, że uwzględni w swoich decyzjach wyniki opiniowania kandydatów na 15 członków/sędziów Krajowej Rady Sądownictwa przez zgromadzenia sędziowskie, ale – z drugiej strony – wybory do KRS odbywają się na podstawie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, starej ustawy, bo nie było wystarczającej większości, by odrzucić weto prezydenta. Nie może więc nie uwzględnić przy wyborze art. 11d par. 4, zgodnie z którym na liście 15 kandydatów do KRS ma się znaleźć przynajmniej po jednym kandydacie wskazanym przez poszczególne ugrupowania polityczne. Jeśli Sejm dokona wyboru 15 sędziów/członków KRS, pomijając ten przepis, to będzie ryzykował kwestionowanie przez prezydenta i opozycję nowego składu Rady i podejmowanych przez nią decyzji - mówił profesor.

Czytaj też w LEX: Wiącek Marcin, Kryzys sądownictwa w Polsce z perspektywy zasady podziału władzy >

Dwóch członków na decyzje Rady nie wpłynie?

Sędzia Matras podkreślił, że znaczenie takiego wyboru – sędziów Piebiaka i Zawadzkiego – przy decyzjach KRS będzie miało charakter marginalny.

Członków KRS jest 25, sędziowskich 15. Jest to organ kolegialny, podejmuje uchwały kolegialnie, więc takie ukształtowanie składu Rady nie będzie powodować wadliwości podejmowanych przez nią uchwał. Gdyby wszyscy sędziowie/członkowie KRS zostali wskazani przez polityków i nie reprezentowali środowiska sędziowskiego, to skład byłby wadliwy, tak jak było dotychczas - podsumowuje.

Zgodnie z art. 187 Konstytucji w skład KRS, poza 15 sędziami/członkami Rady, wchodzą: I prezes Sądu Najwyższego, minister sprawiedliwości, prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego, osoba powołana przez prezydenta, czterech członków wybranych przez Sejm spośród posłów oraz dwóch członków wybranych przez Senat spośród senatorów.

Czytaj też w LEX: Wykorzystanie narzędzi opartych o sztuczną inteligencję w pracy sędziego, asystenta sędziego i referendarza sądowego >

 

Standard konstytucyjny i europejski zachowany

Bartłomiej Przymusiński, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia, zaznaczył, że „nawet w tej sytuacji rada spełni standard, że co najmniej połowa to sędziowie wskazani przez sędziów".

 Jest to proteza, ale nie ma teraz szans na lepsze rozwiązanie – podkreślił.

Przywołał przy tym standardy Rady Europy dotyczące niezawisłości sądów, a konkretnie ten mówiący o radach sądownictwa jako „niezależnych organach, ustanowionych na mocy ustawy lub na podstawie konstytucji, których celem jest ochrona niezależności sądownictwa i poszczególnych sędziów, a tym samym wspieranie sprawnego funkcjonowania systemu sądownictwa". Zgodnie z nim co najmniej połowę członków takich rad mają stanowić sędziowie wybrani przez innych sędziów ze wszystkich szczebli sądownictwa.

Czytaj też w LEX: Znaczenie orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dla naprawy wymiaru sprawiedliwości po kryzysie praworządności w Polsce >

 

Polecamy książki prawnicze