Piebiak, Zawadzki i 13 kandydatów sędziów? Sejm wybiera skład do KRS
Na rozpoczynającym się 12 maja posiedzeniu Sejm wybierze 15 sędziów/członków Krajowej Rady Sądownictwa. Pod koniec lutego przyjął uchwałę, zgodnie z którą ma uwzględnić kandydatów, którzy uzyskali największe poparcie w czasie zgromadzeń sędziowskich. Wygrało je 15 sędziów z poparciem największych sędziowskich stowarzyszeń. Tyle że raczej nie wszyscy wejdą do Rady, bo zgodnie z obowiązującą ustawą w jej składzie ma być co najmniej po jednym kandydacie zgłoszonym przez kluby poselskie. A to oznacza, że do składu KRS powinien wejść b. wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak, wskazany przez PiS, i sędzia Łukasz Zawadzki - kandydat Konfederacji.

Rozmówcy Prawo.pl podkreślają jednak, że i tak zostanie zachowany standard konstytucyjny i europejski - wystarczy do tego by połowa sędziów/członków KRS wybrana była przez sędziów.
Procedura wyboru 15 sędziów-członków KRS rozpoczęła się 11 lutego br. i od samego początku budzi ogromne emocje. Przede wszystkim dlatego, że w związku z wetem prezydenta Karola Nawrockiego do noweli ustawy o KRS podstawą są obowiązujące przepisy, zgodnie z którymi sędziowskich członków Rady wybiera Sejm, a nie sędziowie. To zresztą główna przyczyna sporu i wątpliwości dotyczących konstytucyjności obecnej KRS. Strona rządowa i duża część środowiska prawniczego uważa, że 15 sędziów-członków KRS powinni wybierać – zgodnie z Konstytucją – sędziowie, a nie Sejm (czyli czynnik polityczny). Część prawników podnosi, że z Konstytucji nie wynika wybór sędziów do Rady przez sędziów. Odpowiedzią na weto jest właśnie uchwała Sejmu z 27 lutego 2026 r., w której zapewniono, „że w przypadku kształtowania KRS na podstawie obowiązującej ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa" Sejm „uwzględni w swoich decyzjach wyniki wyborów dokonanych przez polskich sędziów w wyborach powszechnych i transparentnych, przy uwzględnieniu wymogów konstytucyjnych co do składu Rady i ograniczeń wynikających z obowiązującej ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa".
Czytaj: „Starzy" sędziowie SN zaopiniowali kandydatów do KRS>>
NSA nie zaopiniuje sędziów do KRS – w tle obawa naruszenia RODO>>
Na zgromadzeniach lub zebraniach – sędziowie opiniują kandydatów do KRS>>
SMS z numerami kandydatów do KRS? W tle zgromadzeń intensywna kampania>>
15 sędziów z poparciem m.in. Iustitii liderami wśród opiniowanych do KRS>>
Które kandydatury na wyborczym stole?
Kandydatów jest 60. Podczas zgromadzeń i zebrań sędziowskich, w których zresztą nie wzięli udziału wszyscy sędziowie, wygrało 15 kandydatów ze wspólnej listy Stowarzyszenia Sędziów Rodzinnych w Polsce, Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Sędziów Sądów Administracyjnych, Stowarzyszenia Sędziów Themis i Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia:
- Karolina Bąk-Lasota z Sądu Rejonowego Katowice-Zachód;
- Wojciech Buchajczuk z Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy, wiceprezes Iustitii do spraw finansowych;
- Sławomir Cilulko z Sądu Okręgowego w Białymstoku;
- Beata Donhoffner-Grodzicka z Sądu Rejonowego dla Krakowa-Śródmieścia, z zarządu stowarzyszenia sędziów Themis;
- Edyta Jefimko z Sądu Apelacyjnego w Warszawie;
- Magdalena Kierszka z Sądu Okręgowego w Gdańsku, sędzia dyscyplinarna przy Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku;
- Agnieszka Kobylińska-Bortkiewicz z Wojskowego Sądu Okręgowego w Warszawie;
- Jarosław Łuczaj z Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie;
- Ewa Mierzejewska z Sądu Apelacyjnego w Lublinie;
- Monika Frąckowiak z Sądu Rejonowego Poznań-Nowe Miasto i Wilda;
- Bartłomiej Starosta z Sądu Rejonowego w Sulęcinie;
- Aleksandra Wrzesińska-Nowacka z Naczelnego Sądu Administracyjnego, prezeska Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Sędziów Sądów Administracyjnych;
- Katarzyna Zawiślak z Sądu Okręgowego we Wrocławiu;
- Dariusz Zawistowski, ostatni przewodniczący KRS sprzed 2018 roku, sędzia SN, Izba Cywilna;
- Ewa Żołnierczuk-Dec z Sądu Rejonowego w Rzeszowie.
Liderem, jeśli chodzi o głosy sędziów, jest sędzia Dariusz Zawistowski.
Czytaj też w LEX: Oddając głos sędziom: opinie sędziów co do statusu sędziów powołanych po 2017 r. – badanie empiryczne >
Wszystko rozbija się jednak o art. 11d par. 4 obowiązującej ustawy o KRS, zgodnie z którym na liście kandydatów (do wybrania) ustalonych przez komisję sejmową uwzględnia się co najmniej jednego kandydata wskazanego przez każdy klub poselski, który działał w terminie sześćdziesięciu dni od dnia pierwszego posiedzenia Sejmu kadencji, w trakcie której jest dokonywany wybór. PiS wskazał b. wiceministra sprawiedliwości (za czasów Zbigniewa Ziobry) Łukasza Piebiaka, który zresztą przed objęciem teki ministra był członkiem Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia. W lipcu 2017 r. zarząd Stowarzyszenia wniósł o jego wykluczenie; powodem miały być działania i wypowiedzi wspierające uchwalenie 12 lipca 2017 roku nowelizacji ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, „jako sprzecznych z podstawowymi celami »Iustitii«, którymi są umacnianie niezależności sądów i niezawisłości sędziów". Według doniesień Onetu z 2019 roku ówczesny wiceszef resortu sprawiedliwości Łukasz Piebiak miał należeć do grupy, która prowadziła akcje dyskredytowania sędziów krytykujących zmiany wprowadzane przez rządzącą większość w wymiarze sprawiedliwości. Piebiak podał się wówczas do dymisji. Jest też prezesem Stowarzyszenia Prawnicy dla Polski. Z kolei sędzia Łukasz Zawadzki z Sądu Okręgowego w Opolu jest kandydatem Konfederacji.
Sejm musi trzymać się ustawy – Piebiak i Zawadzki w KRS
Dr Jarosław Matras, sędzia Sądu Najwyższego, członek Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądownictwa i Prokuratury, przyznaje, że brak nowej ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa i fakt, że obowiązuje art. 11d par. 4, niesie ze sobą określone konsekwencje.
- Wszyscy mieli chyba świadomość, że w obecnej ustawie jest ten przepis, zakładający, że na liście sędziów/członków KRS wybranych przez Sejm musi się znaleźć minimum po jednym kandydacie zgłoszonym przez poszczególne kluby poselskie. Sejm oczywiście przyjął uchwałę, że uwzględni wyniki opiniowania przez sędziów, ale zapewne założenie było takie, że wszystkie kluby poselskie się do tego zastosują, no bo skoro KRS ma reprezentować sędziów i dbać o niezawisłość sędziów i niezależność sądów (art. 186 ust. 1 Konstytucji RP), to przedstawiony kandydat takie poparcie wśród środowiska sędziowskiego powinien mieć. Zgłoszeni przez kluby PiS oraz Konfederacji sędziowie mają zaś poparcie sędziów subminimalne, w porównaniu z liczbą sędziów, którzy wzięli udział w opiniowaniu – prawie żadne; przypominam, że według dostępnych informacji sędzia Piebiak dostał 39 głosów - mówi Matras.
I dodaje, że według niego klubom nie chodzi o to, aby ich kandydaci mieli poparcie sędziowskie. - A jaki mają powód, aby wskazać akurat te dwie kandydatury? Każdy niech sobie zada pytanie, kogo zatem będą reprezentować ci dwaj sędziowie. Ponieważ dwa kluby nie dostosowały się do tej uchwały Sejmu, do KRS najprawdopodobniej zostanie wybranych 13 sędziów, którzy uzyskali najwięcej głosów w opiniowaniu przez sędziów i którzy to środowisko będą reprezentować, i dwóch wskazanych przez PiS i Konfederację, którzy nie będą reprezentantami środowiska sędziowskiego - podsumowuje.
Zaznacza równocześnie, że nie wyobraża sobie, że Sejm dokona tego wyboru bez uwzględnienia przepisów ustawy o KRS, na podstawie której procedura została uruchomiona. – Dawałoby to argument prezydentowi do tego, by nie podpisywać sędziowskich powołań ze względu na wadliwość ustawową składu KRS – mówi sędzia Matras.
Czytaj też w LEX: Krytyczny przegląd wybranego orzecznictwa sądów administracyjnych wobec statusu tzw. neosędziów w latach 2018–2023 >
Prof. dr hab. Marek Chmaj, konstytucjonalista (Kancelaria Chmaj i Partnerzy spółka partnerska), przyznaje, że sytuacja jest bardzo trudna.
Sejm przyjął uchwałę, w której zobowiązał się, że uwzględni w swoich decyzjach wyniki opiniowania kandydatów na 15 członków/sędziów Krajowej Rady Sądownictwa przez zgromadzenia sędziowskie, ale – z drugiej strony – wybory do KRS odbywają się na podstawie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, starej ustawy, bo nie było wystarczającej większości, by odrzucić weto prezydenta. Nie może więc nie uwzględnić przy wyborze art. 11d par. 4, zgodnie z którym na liście 15 kandydatów do KRS ma się znaleźć przynajmniej po jednym kandydacie wskazanym przez poszczególne ugrupowania polityczne. Jeśli Sejm dokona wyboru 15 sędziów/członków KRS, pomijając ten przepis, to będzie ryzykował kwestionowanie przez prezydenta i opozycję nowego składu Rady i podejmowanych przez nią decyzji - mówi profesor.
Czytaj też w LEX: Wiącek Marcin, Kryzys sądownictwa w Polsce z perspektywy zasady podziału władzy >
Dwóch członków na decyzje Rady nie wpłynie?
Sędzia Matras uważa, że znaczenie takiego wyboru – sędziów Piebiaka i Zawadzkiego – przy decyzjach KRS będzie miało charakter marginalny.
Członków KRS jest 25, sędziowskich 15. Jest to organ kolegialny, podejmuje uchwały kolegialnie, więc takie ukształtowanie składu Rady nie będzie powodować wadliwości podejmowanych przez nią uchwał. Gdyby wszyscy sędziowie/członkowie KRS zostali wskazani przez polityków i nie reprezentowali środowiska sędziowskiego, to skład byłby wadliwy, tak jak było dotychczas - podsumowuje.
Zgodnie z art. 187 Konstytucji w skład KRS, poza 15 sędziami/członkami Rady, wchodzą: I prezes Sądu Najwyższego, minister sprawiedliwości, prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego, osoba powołana przez prezydenta, czterech członków wybranych przez Sejm spośród posłów oraz dwóch członków wybranych przez Senat spośród senatorów.
Czytaj też w LEX: Wykorzystanie narzędzi opartych o sztuczną inteligencję w pracy sędziego, asystenta sędziego i referendarza sądowego >
Profesor Chmaj zwraca uwagę na jeszcze jedną kwestię – fakt obowiązywania dotychczasowej ustawy o KRS. - Niestety przepisy te są niekonstytucyjne, ale nadal obowiązują. Marszałek Sejmu z konieczności rozpoczął procedurę wyboru sędziów na podstawie tych właśnie norm. Można więc zakładać, że zgodnie z ustawą o KRS 13 sędziów/członków KRS zostanie wybranych przez Sejm na podstawie wyników opiniowania przez zgromadzenia sędziowskie, a dwóch ze wskazania klubów poselskich. To niestety pokazuje, jak problem związany z nowelą o KRS z grudnia 2017 r., jej wadliwością, obejmuje coraz to nowe obszary i powoduje kolejne problemy, których nie da się rozwiązać bez większości umożliwiającej odrzucenie weta prezydenta - podsumowuje.
Standard konstytucyjny i europejski zachowany
Bartłomiej Przymusiński, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia, zaznacza, że „nawet w tej sytuacji rada spełni standard, że co najmniej połowa to sędziowie wskazani przez sędziów".
Jest to proteza, ale nie ma teraz szans na lepsze rozwiązanie – podkreśla.
Przywołuje przy tym standardy Rady Europy dotyczące niezawisłości sądów, a konkretnie ten mówiący o radach sądownictwa jako „niezależnych organach, ustanowionych na mocy ustawy lub na podstawie konstytucji, których celem jest ochrona niezależności sądownictwa i poszczególnych sędziów, a tym samym wspieranie sprawnego funkcjonowania systemu sądownictwa". Zgodnie z nim co najmniej połowę członków takich rad mają stanowić sędziowie wybrani przez innych sędziów ze wszystkich szczebli sądownictwa.
Czytaj też w LEX: Znaczenie orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dla naprawy wymiaru sprawiedliwości po kryzysie praworządności w Polsce >






