Prezydent wręczył nominacje 162 sędziom, przypomniał o powadze sędziowskiego urzędu
Powaga państwa urzędu zdecydowanie wykracza ponad spory polityczne w Polsce; nie będzie ministra Waldemara Żurka, premiera Donalda Tuska czy prezydenta Nawrockiego, a państwo dalej będą wydawać wyroki w imieniu Rzeczpospolitej - zwracał się prezydent Karol Nawrocki do 162 sędziów, którym wręczył nominacje. Dodał, że tak się w Polsce powołuje sędziów: przed prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, który pochodzi z wolnych, demokratycznych, bezpośrednich wyborów.

W uroczystości w ogrodzie Pałacu Prezydenckiego wzięli też udział m.in. szef KPRP Zbigniew Bogucki, przewodnicząca KRS Dagmara Pawełczyk-Woicka, a także rodziny nowo powołanych sędziów. Nawrocki nawiązał również do Konstytucji z 1997 roku i swoich deklaracji, że Polsce potrzebna jest nowa ustawa zasadnicza. Podkreślił, że polscy sędziowie wydają wyroki w odniesieniu do Konstytucji RP. - Nie jesteście państwo zobowiązani wobec tego, co wychodzi poza Konstytucję RP. Nie jesteście państwo zobowiązani wobec tutorów, opinii analityków czy ekspertów, którzy na siłę chcą podważać albo recenzować ustrój państwa polskiego - zaznaczył prezydent. - Polska jest i będzie w Unii Europejskiej, to się nie zmieni - mówił, dodając, że traktat akcesyjny Polski do Unii Europejskiej wskazuje jasno "system ustrojowy, polskie sądownictwo to sprawa Polek i Polaków, którzy wybierają swoje demokratyczne władze i przywiązani są do najwyższego aktu w Rzeczypospolitej Polskiej, czyli do Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej".
Czytaj: 15 sędziów z poparciem m.in. Iustitii liderami wśród opiniowanych do KRS>>
SMS z numerami kandydatów do KRS? W tle zgromadzeń intensywna kampania>>
Kożuchowska-Warywoda: Sędziowskie opiniowanie kandydatów do KRS daje szanse na wyjście z kryzysu>>
Niech Konstytucja będzie najwyższym punktem odniesienia
Nawrocki zapewnił, że jako prezydent będzie strażnikiem obowiązującej Konstytucji „do końca jego lub jej". - O to proszę, żeby ta Konstytucja z 1997 była najwyższym punktem odniesienia - a wtedy wszystko będzie w porządku w państwie polskim - zwrócił się do sędziów. - Nie będzie ministra Żurka, premiera Tuska i prezydenta Nawrockiego, a państwo dalej będziecie w imieniu Rzeczypospolitej wydawać swoje wyroki i decyzje. (...) Powaga państwa urzędu zdecydowanie wykracza ponad spory polityczne w państwie polskim, cykle wyborów parlamentarnych i prezydenckich - zwrócił się do sędziów prezydent.
Przywołując art. 179 Konstytucji, Nawrocki przypomniał, że „sędziowie są powoływani przez Prezydenta RP, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, na czas nieoznaczony". Zaznaczył, że KRS funkcjonuje w oparciu o ustawę, która przeszła cały cykl legislacyjny, została podpisana przez b. prezydenta Andrzeja Dudę, nigdy nie została skutecznie podważona przez Trybunał Konstytucyjny. Jak dodał, w KRS zasiadają „przedstawiciele wszystkich środowisk politycznych". Prezydent podkreślił, że powołani przez niego sędziowie mogli wybrać „zupełnie inną drogę - drogę biznesu, drogę polityki, drogę aktywności publicznej, społecznej". - Wybraliście państwo służbę prawdzie i sprawiedliwości dla Rzeczypospolitej Polskiej. Za to państwu jako prezydent Polski z głębi serca dziękuję, bo Polska dziś potrzebuje niezawisłych, przywiązanych do symboli Rzeczypospolitej sędziów - dodał Nawrocki.
Prezydent w listopadzie ub. r. poinformował, że odmówił nominacji 46 sędziów. Zapowiedział, że przez najbliższe 5 lat żaden sędzia, który kwestionuje konstytucyjne uprawnienia prezydenta, polską konstytucję i polski system prawny nie może liczyć na nominację sędziowską i awans. Prezydent powołał się na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 2012 roku, które - jak mówił - rozstrzyga o tym, że Prezydent RP nominuje sędziów oraz ma możliwość odmówić ich nominacji. Nawrocki zaznaczył wówczas, że nie będzie dawał awansów sędziom, którzy „słuchają złych podszeptów ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, który zachęca sędziów do kwestionowania porządku konstytucyjno-prawnego Rzeczpospolitej".
Obowiązkiem prezydenta, który jest strażnikiem konstytucji (...) jest także domaganie się tego, aby sędziowie wydawali wyroki w imieniu Rzeczpospolitej i realizowali porządek konstytucyjno-prawny Rzeczpospolitej i aby każdy, kto został nominowany przez prezydenta, czuł się takim samym sędzią, a nie neo i paleosędzią - mówił.
O co chodzi z obecną KRS
Wokół obecnej KRS toczy się spór związanych z jej sędziowskim składem. Chodzi o to, że 15 sędziów/członków zostało wybranych przez Sejm a nie przez sędziów (nowela z grudnia 2017 r.). Z tego powodu rząd, ale też duża część środowiska kwestionuje ten organ jako niekonstytucyjny. Kadencja obecnych sędziów-członków KRS kończy się 12 maja. Na rozpoczynającym się 12 maja posiedzeniu Sejmu, mają zostać wybrani nowi sędziowie/członkowie Rady.
Jest 60 kandydatów, 15 sędziów popieranych przez Stowarzyszenie Sędziów Rodzinnych w Polsce, Ogólnopolskie Stowarzyszenie Sędziów Sądów Administracyjnych, Stowarzyszenie Sędziów Themis i Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia, zdobyło najlepsze wyniki w opiniowaniu na zgromadzeniach sędziowskich. Tyle że zgodnie z obowiązującą ustawą o KRS, na podstawie której dokonywany jest wybór, w tym składzie musi się znaleźć minimum po jednym kandydacie klubów poselskich - PiS i Konfederacja wskazały swoich kandydatów (Łukasza Piebiaka - b. wiceministra sprawiedliwości i Łukasza Zawadzkiego).
pru/pap






