Ebook Zmiany w KPC
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Gajowniczek-Pruszyńska: Sytuacja w wymiarze sprawiedliwości wyzwaniem dla adwokatów

Izba Adwokacka w Warszawie ma swoją specyfikę związaną z liczbą adwokatów i adwokatek, których jest obecnie łącznie z aplikanturą blisko 10 tys. Mierzymy się zatem z szeregiem spraw, zaczynając od problematyki przekraczania granic wolności słowa i wypowiedzi, kończąc na zindywidualizowanej pomocy aplikantom, którym staramy się pomóc w znalezieniu pracy w kancelariach. Największa bolączką jest jednak bieżąca sytuacja w wymiarze sprawiedliwości - mówi Prawo.pl dr Katarzyna Gajowniczek-Pruszyńska, dziekan ORA w Warszawie.

katarzyna gajowniczek pruszynska

Patrycja Rojek-Socha: Pani Dziekan, jaki jest plan na najbliższe Zgromadzenie Izby Adwokackiej w Warszawie, które – przypomnijmy – odbędzie się 16 maja?

Katarzyna Gajowniczek-Pruszyńska: Jest to zwykłe coroczne, sprawozdawczo-organizacyjne zgromadzenie Izby Adwokackiej w Warszawie. Będzie się odbywać w formule hybrydowej, choć oczywiście jest też grono adwokatów i adwokatek, którzy będą z nami stacjonarnie, bo nie wyobrażają sobie innej niż osobista obecność na naszym swoistym święcie adwokackim, istotnym dla naszych relacji i poczucia siły naszego środowiska. Tym bardziej że od lat, co roku, gościmy też osoby zaprzyjaźnione z naszą Izbą, w tym przedstawicieli samorządów prawniczych zawodów zaufania publicznego oraz samorządów innych krajów. 

Czytaj: Warszawscy adwokaci zajmują się uchwałą w sprawie konfliktu USA–Izrael–Iran>>

Dr Katarzyna Gajowniczek-Pruszyńska dziekanem ORA w Warszawie>>

Jednym z tematów będzie podwyżka składki członkowskiej?

Tak, to jest kwestia, o którą w imieniu warszawskiej rady będę zabiegać. Powodów jest kilka, po pierwsze, podwyższenie składki na odpis dla Naczelnej Rady Adwokackiej – o 5 zł. Po drugie - proponujemy, by ze względu na sytuację gospodarczą i wzrost kosztów utrzymania biura i kosztów bieżącej działalności, podwyżka wyniosła w sumie 10 zł, czyli składka wzrosła do 147 zł miesięcznie. Dodam, że nasza składka utrzymuje się na najniższym poziomie w skali całego kraju. W przypadku jej ewentualnego podwyższenia będzie zrównana z większością składek, uiszczanych w innych izba adwokackich. Takiej korekty nie było od pięciu lat i obecna stawka nie uwzględnia w żadnym stopniu poziomu inflacji.

Nad tą sprawą długo dyskutowaliśmy wewnątrz ORA. Analizowaliśmy możliwe rozwiązania kompromisowe, cięcia kosztów na różnych płaszczyznach. Uznaliśmy jednak, że te 10 zł nie będzie aż takim obciążeniem dla adwokatów i adwokatek, ale z drugiej strony pozwoli nam na spięcie budżetu i gospodarne zarządzanie Izbą.

Pani Dziekan, to zgromadzenie będzie szczególne, bo mija rok odkąd objęła Pani tę funkcję. Co udało się – mówiąc kolokwialnie – zrobić?

Przede wszystkim ten rok to czas zaangażowania wielu, także nowych osób tworzących samorząd naszej Izby, zaczynając od przewodniczących różnych komisji, sekcji, kół - mam wrażenie że w pracę samorządową zaangażowanych jest coraz więcej osób. Myślę, że takim widocznym efektem jest oferta różnorodnych szkoleń i możliwości podnoszenia kwalifikacji zawodowych na wielu płaszczyznach. To jest bardzo mocnym atutem naszej Izby i wielu jej członków z nich korzysta. Oczywiście jednym z takich „gorących ” tematów jest zakres i potencjalne bezpieczeństwo korzystania ze sztucznej inteligencji w praktyce prawniczej, ale też coś, co niezmiennie spędza nam sen z powiek, czyli kwestia prób ingerencji przez władzę publiczną i funkcjonariuszy w obowiązującą nas tajemnicę adwokacką. Natomiast bieżące działania skupiły się na nieustannej przecież pracy biura ORA w Warszawie oraz pracy nad wizerunkiem, obecnością w mediach i jak najlepszą komunikacją ze środowiskiem.

 

Podczas ubiegłorocznego Zgromadzenia Izby warszawskiej przyjęto uchwałę, która zobowiązuje ORA do monitorowania i wspierania działań mających na celu ograniczenie oraz przeciwdziałanie sytuacjom związanym przykładowo ze składaniem skarg przez adwokatów na adwokatów w ramach walki procesowej. Rzecznik dyscyplinarna adwokat Anna Mika-Kozak mówiła wówczas, że skala problemu się zwiększa. Do tego, jak wskazywano, dochodzą kwestie słownych potyczek choćby na portalach społecznościowych. Jak wygląda to obecnie?

Niewątpliwie te kwestie są związane także ze zjawiskiem skali naszej Izby, czyli ciągłym wzrostem liczby naszych członków. To wiąże się też z pewnymi trudnościami w obszarze konkurencji na rynku, a także realizacją zasad deontologicznych, jakie na każdym z nas spoczywają, w tym zasad rzeczowości wypowiedzi. Zresztą mamy w tej sprawie zaplanowane kolejne spotkanie z pionem dyscyplinarnym. Granica wolności wypowiedzi, wolności słowa to temat bardzo zniuansowany – pamiętając o swobodzie wypowiedzi, o konieczności odważnej obrony interesów klienta, dojścia do prawdy etc. Należy zawsze pamiętać, że korzystając z nich, nie można nigdy nikogo obrażać, ani stosować metod, które mogłyby podważać zaufanie do wykonywanego zawodu. Ocena takich zjawisk bywa jednak paradoksalnie coraz trudniejsza – zwłaszcza wobec wszechobecnej krytyki i hejtu, z jakim spotykamy się online nierzadko ze strony anonimowych podmiotów.

Adwokaci, którzy przyjmują na siebie w społeczeństwie i w dyskursie publicznym różne role, muszą pamiętać o tym, że adwokata obowiązują określone zasady m.in. powściągliwość wypowiedzi i to w każdym zakresie, bez względu na to, czym się zajmują w danym momencie. Pion dyscyplinarny naszej Izby, który jest jednym z gwarantów niezależności samorządu adwokackiego, funkcjonuje bardzo intensywnie i sprawnie i myślę, że cieszy się też dużym zaufaniem środowiska, ale mam nadzieję, że również społeczeństwa – statystyki mówią same za siebie, jeśli chodzi o karę wydalania z Adwokatury osób, które sprzeniewierzyły się fundamentalnym zasadom funkcjonowania tego zawodu. Takich wydaleń mamy ponad 30 w skali roku.

A jeżeli chodzi o próby zwolnienia z tajemnicy adwokackiej?

Niestety, jesteśmy w połowie roku, a mamy już co najmniej kilkadziesiąt interwencji w przypadkach adwokatów i aplikantów, którzy zgłaszali nam, że podejmowane są próby przesłuchiwania ich w charakterze świadków na okoliczność świadczonej pomocy prawnej - czy to bez postanowienia o zwolnieniu przez sąd, czy to przez prokuratora lub funkcjonariusza służb. Uruchamiamy rutynowe działania w postaci informowania prezesów sądów i prokuratorów o tym, że tajemnica adwokacka objęta jest zakazem dowodowym w rozumieniu art. 6 Prawa o adwokaturze, że należy zrobić wszystko, aby nie dopuścić do jej ujawnienia. Muszę powiedzieć, że w przeważającej liczbie spraw kończy się to uwzględnieniem naszego stanowiska. W ubiegłych latach mieliśmy zaledwie jedną czy dwie sprawy, gdzie po wyczerpaniu drogi instancyjnej sąd rzeczywiście nakazał lub wyraził zgodę na przesłuchiwanie adwokata w charakterze świadka. To dotyczy też niestety przeszukiwania kancelarii, związanego z różnymi mniej czy bardziej uzasadnionymi czynnościami procesowymi dotyczącymi klientów adwokatów i potrzebą zabezpieczenia tajemnicy na nośnikach i dokumentacji w kancelarii. Podkreślam, że przedstawiciele samorządu są zawsze w takich sytuacjach na miejscu czynności.

 

Kolejna kwestia to sytuacja młodych prawników. Jak radzą sobie z konkurencją na warszawskim rynku prawnym?

Na pewno mają miejsce, o czym zresztą wielokrotnie mówiłam, dwa zjawiska. Z jednej strony, kancelarie poszukują chętnych do współpracy aplikantów adwokackich, a z drugiej strony - aplikanci nieustannie poszukują pracy. Niestety okazuje się, że nie zawsze łatwo im się spotkać. Pomagamy im poprzez naszą stronę internetową, gdzie kumulujemy oferty pracy i staramy się łączyć właśnie te dwa środowiska. Ale oczywiście brakuje trochę specjalnej platformy. Te trudności wynikają ze specyficznej sytuacji na rynku warszawskim i taka platforma może powinna być projektem ogólnopolskim; sprawdziłaby się właśnie tutaj. Pracujemy obecnie nad rozwiązaniem, które wprowadzi elektroniczne zarządzanie aplikacją adwokacką, a może usprawni wymianę informacji pomiędzy kancelariami a aplikantami w Warszawie. Prawda jest też taka, że jeżeli ktoś zdecyduje się na aplikację adwokacką w Warszawie, to możliwości jest naprawdę dużo.

A kwestia kancelarii odszkodowawczych?

Naczelna Rada Adwokacka podejmuje szereg działań, zmierzających do ochrony w większym zakresie adwokatów. Wiele wskazuje, że te zmiany wejdą w życie, co oczywiście pozytywnie wpłynęłoby na kancelarie, ale też – co istotne – ma ogromne znaczenie z punktu widzenia bezpieczeństwa i właściwej pomocy prawnej dla obywateli.

Wracając do kwestii wyzwań – warszawska Izba zawsze była swoistą siłą napędową do różnego rodzaju zmian. Myślę tutaj choćby o propozycjach adwokackiej umowy o pracę. Czy są jakieś tematy, które w ocenie Pani Dziekan powinny być podjęte przez NRA, także w zakresie legislacyjnym?

Prace Naczelnej Rady Adwokackiej są maksymalizowane na wielu płaszczyznach – widoczne jest to choćby w zakresie projektu legislacyjnego, który jest obecnie w Sejmie. W zakresie umowy o prace – temat ten był przedmiotem debaty na ostatnim, zeszłorocznym Krajowym Zjeździe Adwokatury i nie znalazł wówczas poparcia większości środowiska. Tym niemniej, w Warszawie nadal temat ten żyje i konsultujemy się ze środowiskiem. Natomiast to, co doskwiera najbardziej warszawskim adwokatom, to stan sądownictwa, który jest efektem tego, co działo się przez ostatnie 10 lat plus braku realnych reform. Jeśli już miałabym na coś wskazywać, to na potrzebę stałego dialogu wszystkich środowisk prawniczych w obszarze usprawnienia i prawdziwego zreformowania wymiaru sprawiedliwości. Chodzi w przeważającym stopniu o przewlekłość postępowań zarówno karnych, jak i cywilnych. Do tego dochodzą problemy lokalowe, stagnacja legislacyjna, sformalizowanie procedury cywilnej, niezmieniona procedura karna z jej niekonstytucyjnymi i fatalnymi przepisami wprowadzonymi za czasów poprzedniej większości rządzącej. Przykre jest też to, że świetne propozycje, które przygotowała Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego w zakresie zmian k.p.k., stały się przedmiotem rozgrywek politycznych i niestety zostały zawetowane przez prezydenta. To, czego aktualnie brakuje w tym obszarze – mogę powiedzieć jako karnistka – to ograniczenie tymczasowego aresztowania czy implementacja dyrektywy obrończej w pełnym zakresie.

Polecamy książki prawnicze