To, jak wygląda sytuacja w sądach, tym razem rejonowych, przeanalizowała Helsińska Fundacja Praw Człowieka. W swoim raporcie wskazuje przede wszystkim na duże różnice w podejściu sądów do obecnej sytuacji, i to czasem na terenie tej samej apelacji, a nawet miasta. 

Czytaj: COVID-19 zablokował dostęp do sądów - brak zasad i informacji o wnoszeniu pism>>

- Polskie sądy rejonowe przyjmują niejednolite rozwiązania dotyczące zarówno informowania o zmianach w funkcjonowaniu sądów związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID – 19, jak i samych zasad dotyczących przyjmowania korespondencji.
Zwłaszcza w zakresie zasad dotyczących przyjmowania korespondencji występuje ogromne zróżnicowanie: od możliwości składania pism procesowych bezpośrednio w biurach podawczych, poprzez składanie ich w specjalnie przygotowanych pojemnikach (w tym również i kopertach wręczanych przez pracowników służby ochrony), przesyłanie ich pocztą elektroniczną czy korzystanie z pośrednictwa innego biura podawczego znajdującego się w tym samym okręgu, aż do wyłącznej konieczności korzystania z usług operatora pocztowego - czytamy w opracowaniu. 

 


Obostrzenia uderzają w prawo do sądu

W zdecydowanej większości sądów rejonowych ograniczono w znacznym stopniu prowadzenie bezpośredniej obsługi interesantów przez biura podawcze. Problem w tym, że jak wskazują przedstawiciele Fundacji, w połączeniu z bardzo częstą praktyką publikowania przez sądy rejonowe niewystarczających informacji dotyczących zasad przyjmowania korespondencji (bądź też zupełnego ich braku), w żaden sposób nie ułatwia to obywatelom korzystania prawa do sądu.

Zgodnie z obowiązującymi rozwiązaniami pismo procesowe do sądu, w tym odwołania, można złożyć w biurze podawczym. Jednocześnie standardową drogą komunikacji z sądem jest nadanie pisma procesowego w placówce pocztowej - art. 124 Kodeksu postępowania karnego, oraz art. 165 par. 2 Kodeksu postępowania cywilnego.

Czytaj: Tarcza 3 uchwalona, ale znowu bez e-komunikacji z sądem>>

W Polsce funkcjonuje obecnie 318 sądów rejonowych – są najniższym szczeblem w hierarchii sądów. To jednak powoduje, że zakres rozpatrywanych przez nie spraw jest bardzo szeroki. W postępowaniu cywilnym, sądy rejonowe funkcjonują jako pierwsza instancja i rozpoznają wszystkie sprawy, z wyjątkiem tych, dla których zastrzeżona jest właściwość sądów okręgowych. Podobnie w postępowaniu karnym, sądy rejonowe orzekają we wszystkich sprawach, z wyjątkiem spraw przekazanych ustawą do właściwości innego sądu.

Czytaj: 
Mimo koronawirusa sądy zalewane bieżącymi sprawami>>

Sądy ograniczyły pracę, ale ostro nadrabiają zaległości>>

Po pierwsze informacja

Jak podkreślają eksperci, to jak sądy informują o wprowadzanych obostrzeniach, jest istotne z punktu widzenia nie tylko obywateli ale też prawników, którzy ich reprezentują. Raport HFPC praktycznie powtarza to co zaobserwowano w sądach okręgowych, apelacyjnych i Sądzie Najwyższym - duże różnice i braki w zakresie podstawowej informacji. 

Sądy praktycznie we wszystkich apelacjach wykorzystują do tego celu okienka „pop up”, problem w tym, że informacje, które w nich zawierają się mocno zróżnicowane. Niektóre podają wykaz spraw znajdujących się na wokandzie, informacje o ograniczeniu funkcjonowania biura podawczego, dane kontaktowe, część ogranicza się do odnośników do odpowiednich zarządzeń. Bywa też, że takie informacje zawarte są w komunikatach dostępnych na stronie głównej. 

Złożenie pisma - prawdziwym wyzwaniem 

Skrajnie niejednolite jest - jak piszą autorzy raportu - podejście do przyjmowania pism. Są więc sądy, gdzie przyjmuje się je bezpośrednio, ale wyłącznie w sprawach pilnych, w innych możliwe jest składanie pism do koperty udostępnianej przez pracownika ochrony, część sądów dopuszcza wyłącznie przesyłanie pism za pośrednictwem operatora pocztowego bądź przyjmowania ich drogą tradycyjną i elektroniczną. 

Zdarzają się...urny i specjalne pojemniki, do których można pisma wrzucać, z zastrzeżeniem jednak, że nie otrzyma się potwierdzenia złożenia. Choć i tutaj bywa różnie, bo część sądów wymaga dodatkowo przesłania pisma drogą elektroniczną - a wtedy potwierdzenie zostaje przekazane. 

też takie sądy, które idą krok dalej i wskazują na możliwość korzystania w tym zakresie z platformy ePUAP - m.in. z apelacji katowickiej. Problem w tym, że zazwyczaj nie są podawane szczegóły. 

Czytaj: Rząd autopoprawką wprowadza e-rozprawy, bieg terminów administracyjnych też do "odwieszenia">>

Prymusem apelacja warszawska 

Prymusem w zakresie i informowania i przyjmowania pism, jest według autorów raportu, apelacja warszawska. Choć nie jest i tu idealnie - podkreślają, że "jako całość cechuje się największą jednolitością działań, które praktycznie dzielą się na dwie grupy pokrywające się z jej okręgami".

 


I tak działania podjęte przez okręg warszawsko – praski są ujednolicone i pod względem formy informowania – publikowania odpowiednich zarządzeń na stronie głównej – jak i przyjętych zasad dotyczących przyjmowania korespondencji i funkcjonowania biur podawczych – ograniczenie funkcjonowanie biura podawczego do przyjmowania pism procesowych głównie za pośrednictwem operatorów pocztowych. 

- W zakresie informowania działania podjęte przez sądy w okręgu warszawskim były praktycznie takie same – odpowiednia informacja na stronie głównej (choć sama jej treść, a przede wszystkim przejrzystość była zróżnicowana). Natomiast przyjęte zasady dotyczące przyjmowania korespondencji były jednolite – z jednym wyjątkiem. W prawie wszystkich sądach opierały się one na utrzymaniu, w ograniczonym trybie, bezpośredniej obsługi interesantów prowadzonej przez biura podawcze. Wyłom stanowi jednak niepokojąca praktyka przyjęta przez Sąd Rejonowy w Piasecznie polegająca na przyjmowania godziny i daty wydruku pisma procesowego za godzinę jego wpływu - wskazano w raporcie.