Ten projekt - który co do zasady miał "odmrozić" sądy - zmieniał się już kilkukrotnie. "W drodze" do Sejmu usunięto z niego przepisy dotyczące możliwości prowadzenie wideorozpraw, także z miejsca innego niż sąd i "odwieszenia" terminów administracyjnych. Ostatecznie rząd te przepisy przywrócił autopoprawką. 

Teraz - jak wynika z ustaleń Prawo.pl - możliwość komunikacji z sądem przez ePUAP i doręczania stronom korespondencji na maila usunęły poprawki posłów PiS i Lewicy, które następnie przyjął Sejm. - Rozwiązania przyjmowane są pod dyktando sędziów - nie kryją rozczarowania prawnicy. 

Przypomnijmy, zgodnie z ostatnimi zaleceniami ministerstwa sprawy na wokandy mają wrócić po 15 maja. Przyjęta 30 kwietnia br. przez Sejm nowela zakłada też "odwieszenie" terminów procesowych, sądowych i administracyjnych - po siedmiu dniach od wejścia w życie ustawy.  

Czytaj: 
Trzecia tarcza antykryzysowa trochę "odmrozi" sądy​>>Rząd autopoprawką wprowadza e-rozprawy, bieg terminów administracyjnych też do "odwieszenia">>

 

E-doręczenia nie mają szczęścia do tarcz

To było kolejne podejście do uregulowania kwestii komunikacji z sądami online. Przypomnijmy, próbowano tego już w pierwszej noweli tarczy antykryzysowej, która m.in. zawiesiła bieg terminów procesowych, sądowych i administracyjnych. Wówczas projektowano, że w czasie trwania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii albo w przypadku zaprzestania działania operatora pocztowego świadczącego usługi powszechne, będzie można wnieść pismo procesowe do sądu przy użyciu platformy e-PUAP lub poczty elektronicznej. 

Ministerstwo w wersji, która trafiła wtedy do Sejmu poszło nawet o krok dalej - zaproponowało by strony też mogły otrzymywać w ten sposób pisma z sądów. Postulowały zresztą o to i samorządy prawnicze, i m.in. kancelarie adwokackie, przesyłając resortowi swoje propozycje. Ostatecznie jednak rząd sam się z tego - autopoprawką - wycofał. 

E-doręczenia wróciły jednak w projekcie tzw. tarczy antykryzysowej 3. Zgodnie z wersją, która trafiła do Sejmu, w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19, pismo mogłoby być wnoszone do sądu przy użyciu platformy ePUAP, a datą jego wniesienia byłaby data określona w urzędowym poświadczeniu odbioru.

 


Proponowano też by sąd mógł dokonywać doręczeń:

  • za pośrednictwem platformy ePUAP – uczestnikowi postępowania sądowego, który wniósł pismo za pośrednictwem tej platformy i wyraził zgodę na doręczanie pism w ten sposób;
  • za pośrednictwem portalu informacyjnego sądów powszechnych – uczestnikowi postępowania sądowego, który wyraził zgodę na doręczanie pism w ten sposób;
  • na adres poczty elektronicznej – uczestnikowi postępowania sądowego, który wystąpił do sądu o doręczanie pism w ten sposób i wskazał w tym celu sądowi adres poczty elektronicznej.

Adresat miałby potwierdzać odebranie pisma w terminie 14 dni od nadania, wnosząc takie potwierdzenie za pośrednictwem platformy ePUAP lub z adresu poczty elektronicznej wskazanej uprzednio sądowi. Z kolei za dzień doręczenia pisma miał być uznany dzień wskazany w otrzymanym przez sąd potwierdzeniu, a przy jego braku pismo miało być uznane za doręczone z upływem czternastu dni od jego nadania lub zamieszczenia w portalu informacyjnym sądów powszechnych. 

Sędziowie mieli wątpliwości

W opinii sędziów właśnie te zmiany, dotyczące e-doręczeń były najsłabszą częścią projektu. - Korespondencja elektroniczna - jak najbardziej. Cały czas o to postulujemy. Ale znowu rodzi się pytanie, czy nasze sekretariaty i czy nasi pracownicy są przygotowani i przeszkoleni, żeby z dnia na dzień w ePUAP-ie, móc przyjmować korespondencję. I czy nie jest tak, że może dojść do jakichś niezamierzonych pomyłek, które wpłyną na tok postępowania - mówiła sędzia Marta Kożuchowska-Warywoda z Sądu Rejonowego Warszawa-Wola.

Wtórowała jej sędzia Aneta Łazarska z Sądu Okręgowego w Warszawie. - Pamiętajmy, że w procesie zawsze są dwie strony o spornych interesach, nie zawsze skłonne do współpracy, potwierdzenia otrzymania korespondencji. Wadliwości w zakresie doręczeń mogą w przyszłości skutkować wznawianiem postępowań. Doręczenia przez system e-PUAP nie mogą być barierą dla osób nieporadnych, niereprezentowanych przez profesjonalnego pełnomocnika - mówiła.

Co w "tarczy" zostało? 

Przede wszystkim wprowadzono zmiany dotyczące wideorozpraw w sprawach cywilnych i toczących się przed sądami administracyjnymi, i tak:

  • w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 rozprawę albo posiedzenie jawne sąd będzie mógł przeprowadzić się przy użyciu urządzeń technicznych umożliwiających przeprowadzenie ich na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku, a osoby uczestniczące w posiedzeniu nie będą musiały przebywać w budynku sądu - chyba że jest to możliwe ze względu na bezpieczeństwo.
  • przewodniczący będzie mógł zarządzić przeprowadzenie posiedzenia niejawnego w każdym przypadku, jeżeli uzna rozpoznanie sprawy za konieczne, a przeprowadzenie wymaganego przez ustawę posiedzenia jawnego mogłoby wywołać nadmierne zagrożenie zdrowia.
  • takie posiedzenie, czy rozprawa w trybie telekonferencji będzie mogło się odbywać nawet gdy strony nie będą przebywać w budynku sądu, a jeżeli w rozprawie albo posiedzeniu jawnym prowadzonym w ten sposób będzie brała udział osoba pozbawiona wolności, ma jej towarzyszyć przedstawiciel administracji zakładu karnego, aresztu śledczego lub organu, w którego dyspozycji pozostaje. 
  • prezes sądu może też zarządzić, że w posiedzeniu za pomocą środków komunikacji elektronicznej mogą uczestniczyć członkowie składu wieloosobowego – szczególnie ławnicy. 

Nowela "odwiesza" też i umożliwia rozpoczęcie, zawieszonych od 31 marca terminów sądowych, procesowych i administracyjnych. Zgodnie z nią terminy te mają rozpoczynać bieg "po upływie 7 dni od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy", a te które były zawieszone - biegną dalej po upływie 7 dni od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy. Uchylony zostaje również ustęp zgodnie z którym, w którym w okresie zagrożenia koronawirusem nie przeprowadza się rozpraw ani posiedzeń jawnych, z wyjątkiem tych z katalogu spraw pilnych. 

Pozostała również propozycja zmian do Prawa o ustroju sądów powszechnych. Zgodnie z nią, minister sprawiedliwości w drodze rozporządzenia ma określić sposób zaprojektowania, wdrożenia, eksploatacji, integracji i rozwoju systemu teleinformatycznego, który będzie obsługiwać postępowania sądowe. Przy takim systemie - jak wskazano - mają być brane pod uwagę możliwości techniczne i organizacyjne sądów oraz potrzeba sprawnego działania systemu, przy jednoczesnym zapewnieniu odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa.

W myśl kolejnej - w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 oraz w ciągu roku od odwołania ostatniego z nich, prezes sądu będzie miał mieć możliwość podziału czynności przed zasięgnięciem opinii jego kolegium, a odwołanie od tego podziału ma nie wstrzymywać jego stosowania. 

Czytaj: Prezes sądu przeniesie sędziego, mimo odwołania - MS zmienia przepisy>>

Rozszerzony i zmodyfikowany zostaje też katalog spraw pilnych.