O tym, że Ministerstwo Sprawiedliwości zamierza wprowadzić możliwość e-rozpraw w sprawach karnych mówi w rozmowie z Prawo.pl Anna Dalkowska, wiceminister sprawiedliwości.

- Jest przygotowany projekt przepisów, które zapewne trafią do kolejnej nowelizacji - przewidują one możliwość wprowadzenia  zdalnej rozprawy także w procedurze karnej. Przygotowanie tego projektu wymagało trochę dłuższego czasu, ze względu na specyfikę postępowania karnego, a przede wszystkim konieczność zapewnienia - szczególnie w przypadku osób pozbawionych wolności - należytej ochrony ich interesów i praw - wskazuje wiceminister. 

Czytaj: Będzie powtórka z e-doręczeniami - MS szykuje kolejny projekt>>

Co zakładają projektowane przepisy? 

Przypomnijmy, że tarcza antykryzysowa 3 wprowadza e-rozprawy w sprawach cywilnych i w tych toczących się przed sądami administracyjnymi. W wersji projektu z 16 kwietnia był jednak uwzględniony również Kodeks postępowania karnego. Przepisy te zostały usunięte już w wersji, która trafiła na Komitet Stały Rady Ministrów. 

Czytaj w LEX: Definicja i rozpatrywanie przez sądy spraw pilnych w dobie koronawirusa i regulacji z tzw. tarczy antykryzysowej >

W przypadku spraw cywilnych i postępowań przed sądami administracyjnymi, w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19, rozprawy lub posiedzenia jawne będą mogły zostać przeprowadzone przy użyciu urządzeń technicznych umożliwiających bezpośredni przekaz obrazu i dźwięku (tzw. live streaming). Co ważne, osoby w nich uczestniczące nie będą musiały przebywać w budynku sądu, chyba że przeprowadzenie rozprawy lub posiedzenia jawnego bez użycia takich urządzeń nie wywoła nadmiernego zagrożenia dla zdrowia osób w nich uczestniczących. 

 

Z wstępnego projektu, do którego dotarło Prawo.pl, wynika, że MS chce m.in. aby można było odstąpić od doprowadzenia podejrzanego do sądu, jeżeli zostanie zapewnione jego uczestnictwo we wszystkich czynnościach sądowych, w których ma on prawo uczestniczyć, w szczególności - złożenie przez niego wyjaśnień. Miałoby się to odbywać przy użyciu urządzeń technicznych, umożliwiających przeprowadzenie tych czynności na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku.

Czytaj w LEX: Funkcjonowanie sądów i wymiaru sprawiedliwości w obliczu koronawirusa >

W takiej sytuacji we wszystkich czynnościach sądowych brałby udział - w miejscu przebywania podejrzanego - referendarz sądowy, asystent sędziego zatrudniony w sądzie, w którego okręgu przebywa sprawca, funkcjonariusz Policji lub funkcjonariusz Służby Więziennej. A także obrońca - jeżeli został ustanowiony, z zastrzeżeniem, że albo w miejscu przebywania sprawcy, albo w sądzie. 

Propozycja zakłada też możliwość relacji online rozprawy na stronie internetowej sądu.. 

Czytaj: Sądy szykują się do pracy - maseczki, szyby plexi>>

E-rozprawa na wniosek stron, obrońcy lub pełnomocnika

Zgodnie z projektem e-rozprawa w sprawie karnej byłaby możliwa na wniosek strony, obrońcy lub pełnomocnika złożony przed jej terminem. Taki tryb mógłby obejmować wszystkie czynności, w tym złożenia wyjaśnień przez oskarżonego. Z zastrzeżeniem, że takich rozwiązań nie stosuje się do oskarżonego, którego obecność jest obowiązkowa oraz w wypadkach określonych w art. 79 par. 1 i 2 Kpk (jeśli oskarżony ma mniej niż 18 lat, ze względu na jego stan zdrowia i inne przesłanki utrudniające obronę) lub art. 80 (jeśli zarzucono mu zbrodnie).

Czytaj w LEX: Prawa i obowiązki pełnomocników procesowych w praktyce w związku z koronawirusem >

Aby było to możliwe, oskarżony musi też dysponować urządzeniami technicznymi, umożliwiającymi bezpośredni przekaz na odległość obrazu i dźwięku.  Co ważne, opracowywane zmiany zakładają, że utrata możliwości technicznych przeprowadzenia czynności sądowych na odległość nie stoi na przeszkodzie ich zakończenia przez sąd  i nie może być podstawą ich kwestionowania.

Sąd mógłby też postanowić, że w takim trybie rozprawy może uczestniczyć oskarżony pozbawiony wolności - ale też z wyjątkiem art. 79 par. 1 i 2 i art. 80. W takiej sytuacji w miejscu gdzie przebywa ma być referendarz sądowy, asystent sędziego, funkcjonariusz Policji lub funkcjonariusz Służby Więziennej i może obrońca - jeśli został ustanowiony (może być też w sądzie). 

 

Małgorzata Młodawska-Piaseczna, Igor Tuleya, Anna Wielgolewska

Sprawdź  
POLECAMY

Rozwiązania dla drobnych spraw

Adwokat Katarzyna Gajowniczek-Pruszyńska, wicedziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie, ocenia że te propozycje projektowane są głównie dla spraw drobnych, gdzie nie ma tymczasowego aresztowania lub gdzie nie występuje obrońca. 

- Świadczy o tym choćby założenie, że takich czynności nie można wykonywać w przypadku obrony obligatoryjnej lub gdy obecność oskarżonego jest obowiązkowa. To z kolei - przypomnę - są sprawy dotyczące np. zbrodni, toczące się przed sądami okręgowymi - mówi. Przyznaje równocześnie, że słuszną i konieczną propozycją jest zagwarantowanie, by obrońca mógł uczestniczyć w takich czynnościach, przeprowadzanych zdalnie, z użyciem przekazu obrazu i dźwięku i to w miejscu gdzie przebywa oskarżony czy osoba podejrzana. 

Czytaj w LEX: Funkcjonowanie kancelarii prawnej i środki prawne w praktyce w sytuacji stanu zagrożenia epidemicznego koronawirusem >

- W innym przypadku doszłoby do naruszenia prawa do obrony, w zakresie możliwości bezpośredniego kontaktu z obrońcą. Ale - co istotne - taki kontakt z adwokatem, radcą musi przecież zakładać dyskrecję i zachowanie tajemnicy zawodowej, w tym obrończej. Pozostaje pytanie co będzie w sytuacji osób, z którymi obrońca nie będzie mógł się skontaktować, bo są tymczasowo aresztowane lub odbywają karę - mówi adwokat.

Prawnicy podkreślają, że areszty śledcze nie są przygotowane do przeprowadzenia tego rodzaju czynności. 

- Zaryzykuję twierdzenie, że żaden areszt nie ma możliwości technicznych żeby zorganizować telekonferencję podejrzanego i jego obrońcy lub obrońców. Kolejny problem to zachowanie swobody wypowiedzi oskarżonego i ustalenia wymogów technicznych tej czynności dowodowej. W jakich warunkach technicznych winno się to odbywać? Z tych propozycji wynika, że właściwie możliwości w tym zakresie nie są ograniczone, a to może powodować nadużycia - wskazuje mec. Gajowniczek-Pruszyńska.

Czytaj: Sądy hodują zaległości, choć dawno mogły działać online>>

Mogą być bariery techniczne

Prawnicy mają też wątpliwości dotyczące kwestii technicznych. Propozycję live-streamingu rozpraw generalnie chwalą, ale zastanawiają się jak w takiej sytuacji zagwarantować np. częściowe wyłączenie jawności. Wątpliwości budzi też sam przebieg e-rozpraw, a w tym kontekście choćby zabezpieczenie przed zniekształceniem wypowiedzi czy fałszywym odtworzeniem gotowego nagrania. 

- Wyobrażam sobie krytyczną ocenę przebiegu rozprawy, podczas której przesłuchiwano oskarżonego i próby podważania, kwestionowania przebiegu takiej czynności. Dostosowanie rozwiązań technologicznych jest oczywiście możliwe, ale już teraz normą w sprawach karnych jest pytanie o atest urządzeń, z których się korzysta. Przykład? Sprawdzanie stężenia alkoholu w wydychanym powietrzu. Orzecznictwo wypracowało konieczności załączania atestu tego urządzenia do akt sprawy - wskazuje mec. Gajowniczek-Pruszyńska. 

Czytaj w LEX: Funkcjonowanie zakładów karnych w czasie epidemii koronawirusa >

Podobne wątpliwości prawnicy mają też zresztą w zakresie e-rozpraw w sprawach cywilnych. - Z informacji, które do nas docierają wynika, że są sądy, w których nawet nie ma sprzętu do nagrywania rozpraw cywilnych, pomimo tego, że wydawało się, że jest to standard od wielu lat. A co w sytuacji, gdy pełnomocnikowi zepsuje się komputer? Co z osobami wykluczonymi cyfrowo? Są klienci w starszym wieku, a nawet w średnim, którzy nie potrafią wysłać maila. To samo dotyczy też pełnomocników, obrońców w podeszłym wieku. Gdy była wdrażana e-recepta, lekarze mieli szansę na przygotowanie się do takich rozwiązań - teraz tego czasu nie ma – wskazuje Anna Kątnik-Mania, adwokat, wiceprezes Stowarzyszenia Adwokackiego Defensor Iuris. 

 

Sprawdź również książkę: Akta karne dla aplikantów >>


Część rozwiązań w procedurze karnej już jest 

Prawnicy wskazują, że kodeks postępowania karnego już teraz pozwala, w pewnym zakresie, na korzystanie ze środków technicznych w prowadzeniu czynności procesowych, w tym również w przeprowadzaniu dowodów.

- Zgodnie z art. 177 par. 1a kpk każdego świadka można przesłuchać zdalnie, warunkiem jest jednak, aby przebywającemu poza salą rozpraw świadkowi towarzyszył pracownik sądu. Zgodnie zaś z art. 390 par. 3 kpk można zdalnie przesłuchać nie tylko świadka, ale nawet biegłego lub współoskarżonego, jeśli obecność oskarżonego mogłaby oddziaływać na te osoby krępująco (na przykład jeśli bardzo boją się oskarżonego i z tego powodu zachodzi ryzyko, że będą mijać się z prawdą) - wskazuje prof. Monika Całkiewicz, radca prawny i wicedziekan Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie.

Czytaj w LEX: Dozór elektroniczny w czasach epidemii koronawirusa i regulacji z tzw. tarczy antykryzysowej oraz możliwość przerwy w wykonaniu kary pozbawienia wolności >

Większość prawników przyznaje także, że zaawansowana technologia w większym zakresie sprawdzi się w prostych sprawach cywilnych i gospodarczych, niż w sprawach karnych. Bo te ostatnie wymagają jeszcze choćby kontrolowania wiarygodności wypowiedzi, taktyk przesłuchania - a tu technika może zawodzić.