BEZPŁATNY E-BOOK Ryzyka AI i ochrona OC – praktyczny przewodnik dla prawników
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Tylko dwoje nowo wybranych sędziów TK zaproszonych na ślubowanie

Prezydent Karol Nawrocki zaprosił na najbliższą środę do Pałacu Prezydenckiego profesora Dariusza Szostka i Magdalenę Bentkowską, dwójkę spośród sześciu nowych sędziów TK wybranych w połowie marca br. Mają złożyć ślubowanie. Zgodnie z ustawą o statusie sędziów TK, to podstawa nawiązania stosunku służbowego, po ślubowaniu sędzia ma niezwłocznie stawić się w Trybunale w celu podjęcia obowiązków.

trybunal konstytucyjny
Autor: Lukas Plewnia from Berlin, Deutschland - Praca własna | Prawa autorskie: CC BY-SA 2.0

Przypomnijmy, że nowymi sędziami TK wybranymi 13 marca przez Sejm są: prof. Krystian Markiewicz, szef Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądownictwa i Prokuratury i były prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia; prof. Marcin Dziurda z Katedry Postępowania Cywilnego Uniwersytetu Warszawskiego, były prezes Prokuratorii Generalnej (członek Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego); prof. Maciej Taborowski, członek Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądownictwa i Prokuratury, a także członek Zespołu Doradczego przy Ministrze Sprawiedliwości RP ds. Prawa Unii Europejskiej; sędzia Anna Korwin‑Piotrowska, prezes Sądu Okręgowego w Opolu, członek zarządu Stowarzyszenia Sędziów THEMIS; adwokatka Magdalena Bentkowska, która m.in. reprezentowała kardiochirurga Mirosława Garlickiego, który wytoczył proces b. ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze za słowa: „Już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie” (kardiochirurg wygrał); oraz profesor Uniwersytetu Śląskiego Dariusz Szostek (ekspert w zakresie nowych technologii, współautor koncepcji e‑sądu, pomysłodawca elektronicznego potwierdzenia odbioru). Cała szóstka w ubiegłym tygodniu apelowała o powiadomienie o możliwym terminie złożenia przez nich ślubowania w obecności prezydenta. Wskazywała, że jeżeli jego kalendarz nie pozwala na spotkanie, są gotowi złożyć ślubowanie w innej formie.

Prof. Szostek powiedział PAP, że otrzymał zaproszenie na godz. 11.30; mec. Bentkowska jest zaproszona na godz. 11. W rozmowie z Prawo.pl dodał, że oczywiście razem z sędzią Bentkowską wybiera się do Pałacu Prezydenckiego. - I ufam, że wszyscy sędziowie prawidłowo wybrani przez Sejm do Trybunału Konstytucyjnego zostaną zaprzysiężeni zgodnie z Konstytucją - podsumował.

Przypomnijmy, że zgodnie z Ustawą o statusie sędziów TK, odmowa złożenia ślubowania jest równoznaczna ze zrzeczeniem się stanowiska sędziego Trybunału.

Czytaj: Szóstka wybrana na sędziów TK apeluje do prezydenta o termin złożenia ślubowania>> 

Co wynika z przepisów?

Kwestię ślubowania reguluje art. 4 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego (ustawa z 30 listopada 2016 r.). Zgodnie z nim osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału składa wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej ślubowanie następującej treści: „Ślubuję uroczyście przy wykonywaniu powierzonych mi obowiązków sędziego Trybunału Konstytucyjnego służyć wiernie Narodowi, stać na straży Konstytucji, a powierzone mi obowiązki wypełniać bezstronnie i z najwyższą starannością”. Ślubowanie może być złożone z dodaniem zdania „Tak mi dopomóż Bóg”. Odmowa złożenia ślubowania jest równoznaczna ze zrzeczeniem się stanowiska sędziego Trybunału. Z kolei, w myśl art. 5, stosunek służbowy sędziego Trybunału nawiązuje się po złożeniu ślubowania. Sędzia po złożeniu ślubowania stawia się niezwłocznie w Trybunale w celu podjęcia obowiązków, a prezes Trybunału przydziela mu sprawy i stwarza warunki umożliwiające wypełnianie obowiązków sędziego.

Czytaj: Prof. Załucki: Sędzia TK nie ślubuje przed kimkolwiek, bo są wymogi ustawowe i konstytucyjne>>

 Nowi sędziowie TK wybrani; problem może być z ich ślubowaniem>>

Sejm rusza z wyborem sędziów do TK, a wyroki nadal niepublikowane>>

Sejm podkreśla uchwałą konieczność zmian w Trybunale Konstytucyjnym>>

Zgodnie z tą samą ustawą sędzia Trybunału nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej niedającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów.

Wcześniej była jednak ustawa o Trybunale Konstytucyjnym (z 25 czerwca 2015 r., uchwalona za czasów większości PO), której konstytucyjność przepisów badał w sprawie K 34/15 Trybunał Konstytucyjny w składzie sędziów: Sławomiry Wronkowskiej‑Jaśkiewicz, Leona Kieresa, Stanisława Rymara, Andrzeja Wróbla i Marka Zubika. Chodziło m.in. o art. 21 tejże ustawy, który przewidywał składanie przez osoby wybrane na sędziów TK ślubowania wobec prezydenta. Nie uzależniała jednak od złożenia ślubowania nawiązania stosunku służbowego. Wracając do samego wyroku, TK wskazał w nim m.in., że art. 21 tamtej ustawy, rozumiany w sposób inny niż przewidujący obowiązek prezydenta „niezwłocznego odebrania ślubowania od sędziego Trybunału wybranego przez Sejm”, jest niezgodny z art. 194 ust. 1 Konstytucji. W uzasadnieniu zaznaczył równocześnie, że „zajście nadzwyczajnej, obiektywnej i niebudzącej wątpliwości sytuacji, której racjonalnie nie można było przewidzieć i zapobiec, może spowodować, że zasada ochrony nadrzędności Konstytucji wymagać będzie określonego zachowania także ze strony prezydenta i uzasadniać wydłużenie czasu na odebranie ślubowania”. Dodano, że sytuacja uzasadniająca wydłużenie czasu na odebranie ślubowania musiałaby się jednak wiązać z oczywistą i niebudzącą wątpliwości okolicznością wskazującą na to, że Sejm nie podjął uchwały w rozumieniu art. 120 zdania drugiego Konstytucji, dana osoba nie ma zdolności prawnej do objęcia mandatu sędziego bądź też ujawniły się – już po dokonanym wyborze – trwałe i nieusuwalne przeszkody związane z nieznaną uprzednio sytuacją personalną sędziego.

 

Kancelaria Prezydenta ma wątpliwości proceduralne?

Już w dniu wybrania sędziów minister sprawiedliwości Waldemar Żurek apelował do prezydenta, by „nie próbował łamać konstytucji” i odebrał ślubowanie od wybranych sędziów TK. Zapowiedział jednocześnie, że resort ma „plan B”, gdyby prezydent ślubowań nie odebrał. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki zwrócił się w ub. tyg. do marszałka Sejmu o przedstawienie prezydentowi wyjaśnień dotyczących procedowania wyboru sędziów. Chodzi m.in. o art. 30 Regulaminu Sejmu, konkretnie ust. 4, zgodnie z którym „poddanie pod głosowanie wniosków w sprawie wyboru lub powołania przez Sejm poszczególnych osób na stanowiska państwowe określone w art. 26, 27–29 (m.in. sędziów TK) nie może odbyć się wcześniej niż siódmego dnia od dnia doręczenia posłom druku zawierającego kandydatury, chyba że Sejm postanowi inaczej”.

Szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec udzielił odpowiedzi, ale Bogucki ocenił, że pismo Siwca nie odpowiadało na zasadnicze wątpliwości konstytucyjne podniesione przez prezydenta, w związku z czym ponowił swoje zapytania. Wskazał też, że dokonanie jednoczesnego wyboru sześciu sędziów Trybunału jest sprzeczne nie tylko z Konstytucją RP, lecz także z sejmową praktyką.

Konflikt wokół TK zaczął się znacznie wcześniej, bo już w 2015 roku. Wówczas, tuż przed końcem kadencji, ówczesny Sejm (z większością PO) wybrał pięciu nowych sędziów TK – choć mógł tylko trzech. Następnie, po wyborach parlamentarnych, Sejm z większością PiS uchwalił, że wybór całej piątki „nie miał mocy prawnej”, i wybrał nową piątkę. TK, na czele którego stał wówczas prof. Andrzej Rzepliński, uznał, że poprzedni Sejm mógł wybrać trzech sędziów, a nowy tylko dwóch. Prezydent, którym był już Andrzej Duda, przyjął jednak ślubowanie „nowych”, a nie poprzednich. To z kolei doprowadziło do tego, że w ocenie obecnego rządu, ale też dużej części prawników i konstytucjonalistów, w składzie TK znalazło się trzech „dublerów”. A potem pojawiła się jeszcze kwestia następców „dublerów”.

Z kolei w grudniu 2024 r. Rada Ministrów przyjęła uchwałę dotyczącą dwóch obszarów: publikacji wyroków Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego. Wskazała w niej, że wyroki Trybunału nie będą publikowane, ponieważ TK w aktualnym składzie jest niezdolny do wykonywania zadań określonych w art. 188 i art. 189 Konstytucji, a ogłaszanie w dziennikach urzędowych jego rozstrzygnięć mogłoby doprowadzić do utrwalenia stanu kryzysu praworządności. Duża część prawników od początku podkreślała, że te wyroki powinny być publikowane. W ubiegłym roku interweniował w tej sprawie m.in. Rzecznik Praw Obywatelskich – chodziło o wyrok korzystny dla wcześniejszych emerytów w sprawie SK 140/20. Sporo emocji, tym razem wśród adwokatów i radców, budzi nieopublikowanie ubiegłorocznego wyroku TK stwierdzającego niekonstytucyjność przepisów dotyczących wynagrodzenia dla kuratorów, m.in. dla osób nieznanych z miejsca pobytu. Stowarzyszenie Forum Adwokatów zwróciło się nawet do premiera Donalda Tuska z petycją o niezwłoczne ogłoszenie w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej tego wyroku. Takich spraw było znacznie więcej, a do warszawskiego sądu rejonowego trafił pozew w jednej z nich – chodzi o zobowiązanie premiera do publikacji wyroków.

Dodatkowo w Trybunale jest obecnie wniosek posłów PiS o zbadanie zgodności z konstytucją przepisów regulujących procedurę wyboru sędziów do Trybunału. Chodzi m.in. o przepis nakładający na prezydenta obowiązek odebrania ślubowania od takich sędziów. TK odroczył jego rozpoznanie, zwracając się do prezydenta Nawrockiego, by do 17 kwietnia br. zajął stanowisko w tym zakresie. 

 

Sędzia musi złożyć, prezydent przyjąć, ale…

Profesor Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego, podkreślał w rozmowie z Prawo.pl, że nie można zrezygnować ze ślubowania osób wybranych przez Sejm na sędziów Trybunału Konstytucyjnego, bo taki wymóg wynika z ustawy. Przywoływał też wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie K34/15 z 3 grudnia 2015 r., w którym wskazano, że ślubowanie składane wobec prezydenta nie stanowi wyłącznie podniosłej uroczystości o charakterze symbolicznym, nawiązującej do tradycyjnej inauguracji okresu urzędowania. – Ma istotne znaczenie, bo daje szansę prezydentowi na ocenę prawidłowości procedur. Z drugiej strony prezydent ma obowiązek przyjąć ślubowanie, jeżeli przestrzegano przepisów przy powoływaniu sędziów do TK. I ponownie – to również zostało wyjaśnione w uzasadnieniu wyroku TK K34/15. Trybunał – przypomnę – dostrzegł, że w pewnych wyjątkowych okolicznościach mogą zaistnieć takie sytuacje, które w sposób obiektywny będą nakazywały prezydentowi chronić wyższą wartość – niż niezwłoczne wypełnienie obowiązku przyjęcia ślubowania – jaką stanowi nadrzędność Konstytucji. Ponieważ każda osoba sprawująca władzę publiczną jest – w trakcie wykonywania powierzonej jej kompetencji – zobowiązana do samodzielnego dokonywania oceny zgodności z prawem własnego działania – wskazywał.

Profesor przypominał, że taki przypadek wstrzymania przyjęcia ślubowania miał miejsce za czasów prezydenta Lecha Kaczyńskiego, w 2006 r. Chodziło o jednego sędziego; wątpliwości związane były z orzeczeniem sądu gospodarczego, ślubowanie zostało po trzech miesiącach przyjęte. - Powtórzę: to pokazuje, że prezydent w wyjątkowych sytuacjach, w momencie gdy pojawią się wątpliwości związane z bezpieczeństwem państwa czy przebiegiem procedur, może wstrzymać się z przyjęciem ślubowania sędziego. Natomiast złożenie takiego ślubowania jest konieczne do tego, by sędziowie wybrani do TK mogli objąć urząd - podsumowuje.

Także prof. dr hab. Mariusz Załucki, sędzia SN orzekający w Izbie Cywilnej, wskazywał w opinii dla Prawo.pl, że Konstytucja nie zna instytucji prezydenta-notariusza. - Prezydent jest odrębnym organem władzy publicznej, którego kompetencje i obowiązki nie ograniczają się do wykonywania czynności technicznych. W wielu procedurach ustrojowych pełni on rolę elementu równowagi instytucjonalnej pomiędzy władzami. Złożenie ślubowania przez sędziego Trybunału Konstytucyjnego przed prezydentem nie jest więc jedynie symboliczną ceremonią, lecz elementem procedury prowadzącej do objęcia urzędu - napisał. 

 Nie oznacza to oczywiście, że odebranie ślubowania musi mieć charakter całkowicie automatyczny, niezależny od okoliczności towarzyszących samemu wyborowi. W praktyce ustrojowej dopuszcza się sytuacje, w których pojawiają się poważne wątpliwości co do prawidłowości aktu wyboru dokonanego przez Sejm. Dotyczyć to może na przykład oczywistego naruszenia procedury wyborczej, powołania osoby na miejsce już obsadzone albo innych okoliczności wskazujących, że wybór może być dotknięty wadą konstytucyjną. W takich sytuacjach powściągliwość w przyjęciu ślubowania nie jest przejawem uzurpacji kompetencji – jak to się niektórzy starają sugerować – lecz reakcją na problem dotyczący zgodności całej procedury z Konstytucją – podsumował.

Z kolei sędzia Jerzy Stępień, prezes Trybunału Konstytucyjnego w latach 2006–2008, ocenił w rozmowie z Prawo.pl, że w ustawie o statusie sędziów TK mowa o ślubowaniu składanym wobec prezydenta. – Jest wskazana oczywiście rota. Przy czym w mojej ocenie „wobec" oznacza, że sędziowie wybrani przez Sejm mogą takie ślubowanie złożyć na piśmie – najważniejszy w tym przypadku jest podpis pod ślubowaniem – i następnie przekazać je prezydentowi. I nasze ślubowania również były spisywane, a następnie je podpisywaliśmy. Gdyby przykładowo sędzia odmówił podpisania takiego ślubowania, to byłoby ono nieważne. To jest ważne, a nie to, czy formuła została wypowiedziana, czy od razu spisana. I oczywiście takie ślubowanie musi zostać przekazane prezydentowi, nie marszałkowi Sejmu czy premierowi – mówił. – Mówimy przecież o podpisie sędziego, który został wybrany przez Sejm, więc przeszedł całą procedurę. Przecież jeśli sędzia orzeka o podziale majątku, to nie idzie z tym orzeczeniem do notariusza, żeby to potwierdzić. Nie ma podstaw do kwestionowania jego ślubowania. Problem tkwi jednak w tym, co dalej? Bo niestety można sobie wyobrazić, że mimo wybrania i złożenia ślubowania nowi sędziowie nie zostaną dopuszczeni do orzekania przez obecnego prezesa TK Bogdana Święczkowskiego – podsumowywał.

 

Polecamy książki prawnicze