Raport Future Ready Lawyer 2026
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Sejm podkreśla uchwałą konieczność zmian w Trybunale Konstytucyjnym

Sejm wybrał sześciu nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Poprzedził to przyjęciem uchwały, w której wskazał, że uznaje za konieczne podjęcie działań służących ukształtowaniu składu osobowego TK w taki sposób, by spełniał on wymogi sądu ustanowionego na mocy prawa, niezawisłego i bezstronnego, w tym w szczególności dokonania wyboru sędziów Trybunału na wolne miejsca, z uwzględnieniem potrzeby odbudowy zaufania publicznego do tego organu. Do uchwały odniósł się TK, w specjalnym oświadczeniu wskazano, że Sejm „nie jest uprawniony do oceniania pozycji i statusu innego konstytucyjnego organu

sejm xii 2018
Źródło: www.sejm.gov.pl

Wśród sędziów TK wybranych przez Sejm są: szef Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądownictwa i Prokuratury i były prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia – Krystian Markiewicz, prof. Marcin Dziurda z Katedry Postępowania Cywilnego Uniwersytetu Warszawskiego, były prezes Prokuratorii Generalnej (członek Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego), prof. Maciej Taborowski, członek Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądownictwa i Prokuratury, a także członek Zespołu Doradczego przy Ministrze Sprawiedliwości RP do spraw Prawa Unii Europejskiej, sędzia Anna Korwin-Piotrowska, prezes Sądu Okręgowego w Opolu, członek zarządu Stowarzyszenia Sędziów THEMIS, adwokatka Magdalena Bentkowska, która m.in. reprezentowała kardiochirurga Mirosława Garlickiego, który wytoczył proces b. ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze za słowa „Już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie" (kardiochirurg wygrał), oraz profesor Uniwersytetu Śląskiego Dariusz Szostek (ekspert w zakresie nowych technologii, współautor koncepcji e-sądu, pomysłodawca elektronicznego potwierdzenia odbioru).

Czytaj: Ślubowanie na piśmie rozwiąże problem nowych sędziów TK?>>

Co w uchwale Sejmu? Wskazanie na prezesa Święczkowskiego

To kolejna uchwała Sejmu dotycząca sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego i tzw. sędziów dublerów. Konflikt wokół TK zaczął się w 2015 roku. Wówczas, tuż przed końcem kadencji, ówczesny Sejm (z większością PO) wybrał pięciu nowych sędziów TK – choć mógł tylko trzech. Następnie, po wyborach parlamentarnych, Sejm z większością PiS uchwalił, że wybór całej piątki „nie miał mocy prawnej", i wybrał nową piątkę. TK, na czele którego stał wówczas prof. Andrzej Rzepliński, uznał, że poprzedni Sejm mógł wybrać trzech sędziów, a nowy tylko dwóch. Prezydent, którym był już Andrzej Duda, przyjął jednak ślubowanie „nowych", a nie poprzednich. To z kolei doprowadziło do tego, że w ocenie obecnego rządu, ale też dużej części prawników i konstytucjonalistów, w składzie TK znalazło się trzech „dublerów". A potem pojawiła się jeszcze kwestia następców „dublerów".

Sejm w przyjętej uchwale wskazuje, że sędziowie Mariusz Muszyński, Henryk Cioch i Lech Morawski wybrani zostali do TK „z rażącym naruszeniem podstawowych norm dotyczących wyboru sędziów na miejsca już wcześniej obsadzone", a Trybunał w składach z nimi nie spełniał wymogów sądu ustanowionego na mocy prawa, niezawisłego i bezstronnego. Dodano, że po śmierci Henryka Ciocha i Lecha Morawskiego do Trybunału Konstytucyjnego wybrano Justyna Piskorskiego i Jarosława Wyrembaka, którzy nadal zasiadają w jego składzie, co – jak wskazano – oznacza, że wymogi te w dalszym ciągu nie są spełnione. Wyręmbak ma 17 marca orzekać w składzie oceniającym konstytucyjność przepisów o wyborze sędziów Trybunału. 

 

Podniesiono również, że powołanie Julii Przyłębskiej na stanowisko prezesa Trybunału Konstytucyjnego nastąpiło bez wcześniejszego uzyskania wymaganej prawem uchwały Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Trybunału Konstytucyjnego oraz z udziałem sędziów wybranych do Trybunału „na skutek rażącego naruszenia podstawowych norm dotyczących wyboru sędziów TK", czyli na miejsca już uprzednio obsadzone, co z kolei skutkowało tym, że w okresie od 20 grudnia 2016 r. do 29 listopada 2024 r. pracą Trybunału kierowała osoba nieuprawniona, a podejmowane przez nią czynności, w szczególności w zakresie wyznaczania składów orzekających, były dokonywane z naruszeniem prawa, przez co TK nie spełniał wymogów sądu ustanowionego na mocy prawa, niezawisłego i bezstronnego.

Czytaj: Sejm rusza z wyborem sędziów do TK, a wyroki nadal niepublikowane>>

Sejm odnosi się też do obecnego prezesa Bogdana Święczkowskiego. I tu również w uchwale wskazano, że powołanie go na stanowisko prezesa TK „obarczone jest tymi samymi wadami prawnymi, co wybór Julii Przyłębskiej, w szczególności udziałem w Zgromadzeniu Ogólnym Sędziów Trybunału Konstytucyjnego sędziów wybranych do Trybunału Konstytucyjnego na skutek rażącego naruszenia podstawowych norm dotyczących wyboru sędziów Trybunału, na miejsca już uprzednio obsadzone". Dodano, że w rezultacie Trybunałem kieruje faktycznie osoba nieuprawniona, a „podejmowane przez nią czynności w zakresie wyznaczania składów orzekających były i są nadal dokonywane z naruszeniem prawa, przez co Trybunał nie spełnia wymogów sądu ustanowionego na mocy prawa, niezawisłego i bezstronnego". W uchwale podkreślono, że prawidłowo do Trybunału powołani zostali sędziowie Roman Hauser, Andrzej Jakubecki oraz Krzysztof Ślebzak, a ich kadencja rozpoczęła się z dniem 7 listopada 2015 r. 

Jednakże bezprawnie pozbawieni możliwości objęcia urzędu w wyniku odmowy przyjęcia przez prezydenta ślubowania, co - jak jednoznacznie stwierdził Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 3 grudnia 2015 r., w sprawie o sygn. akt K 34/15 - stanowiło naruszenie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej - podsumowano.

Sejm wskazał przy tym, że „uznaje za konieczne podjęcie działań służących ukształtowaniu składu osobowego TK w taki sposób, by Trybunał ten spełniał wymogi sądu ustanowionego na mocy prawa, niezawisłego i bezstronnego, w tym w szczególności wyboru sędziów na wolne miejsca, z uwzględnieniem potrzeby odbudowy zaufania publicznego do tego organu". Zapewnił, że nadrzędnym celem podejmowanych działań „jest przywrócenie funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego jako organu wykonującego określone w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej zadania". Przywołał też wyroki TSUE i ETPCz dotyczące TK.

Sejm może przyjąć uchwałę, ale nie oceniać statusu prezesa TK?

Na odpowiedź Trybunału Konstytucyjnego nie trzeba było czekać zbyt długo. Na jego stronach pojawiło się oświadczenie w sprawie uchwały Sejmu dotyczącej Trybunału Konstytucyjnego. Wskazano w nim, że Sejm jako konstytucyjny organ ma prawo wyrażać swoje stanowiska i opinie w uchwałach, ale „nie jest uprawniony do oceniania pozycji i statusu innego konstytucyjnego organu - TK, w tym sędziów i jego prezesa".

Takie działanie jest rażąco sprzeczne z konstytucyjnymi zasadami podziału władz państwa oraz odrębności władzy sądowniczej i niezależności sędziowskiej. Wpisuje się w szereg działań władz ustawodawczej i wykonawczej w Polsce, które godzą w porządek konstytucyjny. To działania groźne dla instytucji państwa i dla jego obywateli, które skutkują gigantycznym chaosem, np. z powodu kwestionowania wyroków wydawanych przez jedną trzecią sędziów w Polsce. Efektem jest też nierespektowanie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, w tym tych tak istotnych społecznie. Warto po raz kolejny podkreślić, iż wbrew tytułowi uchwały TK nie jest sądem w rozumieniu polskiej Konstytucji, a trybunałem - czytamy w oświadczeniu.

Wskazano również, że sędzia Bogdan Święczkowski został powołany „na urząd prezesa zgodnie z Konstytucją RP przez prezydenta", który wybrał go spośród dwóch kandydatów wyłonionych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału, w którym brało udział 13 sędziów - wyłonionych w przejrzystej procedurze, zaprzysiężonych przez prezydenta RP.

Żaden organ – polski, europejski czy międzynarodowy – nie ma kompetencji do kwestionowania tego wyboru ani do podważania statusu prezesa i sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Kadencja Bogdana Święczkowskiego jako prezesa upływa 9 grudnia 2030 r. Arbitralne stanowiska Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej czy Europejskiego Trybunału Praw Człowieka są pozbawione podstaw traktatowych, pozostają wyłącznie dywagacjami o charakterze historycznym i nie odnoszą się do obecnego ukształtowania polskiego Trybunału Konstytucyjnego. Bezkrytyczne powoływanie się w sejmowej uchwale na takie opinie stanowi dobrowolne zrzeczenie się własnej suwerenności i może być uznawane za działanie sprzeczne z polską racją stanu – podsumowano.

 

Polecamy książki prawnicze