BEZPŁATNY E-BOOK Ryzyka AI i ochrona OC – praktyczny przewodnik dla prawników
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Batalia o sędziów TK skończy się… w Trybunale?

6 nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wybranych 13 marca przez Sejm, czeka na ruch prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie ślubowania. Tymczasem TK we wtorek rozpatrzy wniosek posłów PiS o zbadanie zgodności z konstytucją przepisów regulujących procedurę wyboru sędziów do Trybunału. Chodzi m.in. o przepis nakładający na prezydenta obowiązek odebrania takiego ślubowania. A kancelaria prezydenta już sygnalizuje wątpliwości - w tym naruszenie regulaminu Sejmu.

trybunal konstytucyjny
Autor: Adrian Grycuk | Prawa autorskie: CC BY-SA 3.0 pl

Przypomnijmy, że nowymi sędziami TK wybranymi przez Sejm są: prof. Krystian Markiewicz, szef Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądownictwa i Prokuratury i były prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia; prof. Marcin Dziurda z Katedry Postępowania Cywilnego Uniwersytetu Warszawskiego, były prezes Prokuratorii Generalnej (członek Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego); prof. Maciej Taborowski, członek Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądownictwa i Prokuratury, a także członek Zespołu Doradczego przy Ministrze Sprawiedliwości RP do spraw Prawa Unii Europejskiej; sędzia Anna Korwin-Piotrowska, prezes Sądu Okręgowego w Opolu, członek zarządu Stowarzyszenia Sędziów THEMIS; adwokatka Magdalena Bentkowska, która m.in. reprezentowała kardiochirurga Mirosława Garlickiego, który wytoczył proces b. ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze za słowa „Już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie" (kardiochirurg wygrał); oraz profesor Uniwersytetu Śląskiego Dariusz Szostek (ekspert w zakresie nowych technologii, współautor koncepcji e-sądu, pomysłodawca elektronicznego potwierdzenia odbioru).

Równocześnie warto podkreślić, że od grudnia 2024 r. rząd na podstawie uchwały nie publikuje wyroków Trybunału Konstytucyjnego. Przyczyną takiej sytuacji ma być m.in. udział w składach TK sędziów dublerów. W uchwale wskazano, że TK w aktualnym składzie jest niezdolny do wykonywania zadań określonych w art. 188 i art. 189 Konstytucji, a ogłaszanie w dziennikach urzędowych jego rozstrzygnięć mogłoby doprowadzić do utrwalenia stanu kryzysu praworządności. Część prawników uważa, że wyroki powinny być publikowane. Z kolei 23 września 2025 r. TK orzekł, że interpretacja obowiązujących przepisów w ten sposób, że dopiero ogłoszenie wyroku Trybunału w Dzienniku Ustaw lub Monitorze Polskim jest podstawą do tego, by wywoływał skutki prawne, a organy władzy publicznej, w tym sądy, go stosowały, jest niezgodna z Konstytucją. Ten wyrok również nie został opublikowany.

Czytaj: Prof. Garlicki: Silny podział władz blokuje przywracanie praworządności>>

Prof. Załucki: Sędzia TK nie ślubuje przed kimkolwiek, bo są wymogi ustawowe i konstytucyjne>>

Nowi sędziowie TK wybrani; problem może być z ich ślubowaniem>>

Wybór nowych sędziów, wcześniej uchwała

Konflikt wokół TK zaczął się w 2015 roku. Przypomnijmy: wówczas, tuż przed końcem kadencji, ówczesny Sejm (z większością PO) wybrał pięciu nowych sędziów TK – choć mógł tylko trzech. Następnie, po wyborach parlamentarnych, Sejm z większością PiS uchwalił, że wybór całej piątki „nie miał mocy prawnej", i wybrał nową piątkę. TK, na czele którego stał wówczas prof. Andrzej Rzepliński, uznał, że poprzedni Sejm mógł wybrać trzech sędziów, a nowy tylko dwóch. Prezydent, którym był już Andrzej Duda, powołał jednak „nowych", a nie poprzednich. To z kolei doprowadziło do tego, że w ocenie obecnego rządu, ale też dużej części prawników i konstytucjonalistów, w składzie TK znalazło się trzech „dublerów". A potem pojawiła się jeszcze kwestia następców „dublerów". Jeśli chodzi natomiast o kwestię ślubowania wobec prezydenta, to regulowała to już ustawa o Trybunale Konstytucyjnym (z 25 czerwca 2015 r., kiedy większość miała PO), której konstytucyjność przepisów badał w sprawie K 34/15 Trybunał Konstytucyjny w składzie sędziów: Sławomiry Wronkowskiej-Jaśkiewicz, Leona Kieresa, Stanisława Rymara, Andrzeja Wróbla i Marka Zubika. Chodziło m.in. o art. 21 tejże ustawy, który przewidywał składanie przez osoby wybrane na sędziów TK ślubowania wobec prezydenta. TK wskazał w nim m.in., że art. 21 tamtej ustawy rozumiany w sposób inny niż przewidujący obowiązek prezydenta „niezwłocznego odebrania ślubowania od sędziego Trybunału wybranego przez Sejm, jest niezgodny z art. 194 ust. 1 Konstytucji". Potem większość z udziałem PiS poszła o krok dalej i w Ustawie o statusie sędziów TK uzależniła od złożenia ślubowania nawiązanie stosunku służbowego z nowym sędzią TK.

Czytaj też w LEX: Piotrowski Ryszard, Znaczenie trójpodziału władzy dla wymiaru sprawiedliwości >

Wracając do wyroku w sprawie K 34/15, TK w uzasadnieniu, podkreślając obowiązek odebrania przez prezydenta ślubowania nowego sędziego TK, wskazał, że „zajście nadzwyczajnej, obiektywnej i niebudzącej wątpliwości sytuacji, której racjonalnie nie można było przewidzieć i zapobiec, może spowodować, że zasada ochrony nadrzędności Konstytucji wymagać będzie określonego zachowania także ze strony prezydenta i uzasadniać wydłużenie czasu na odebranie ślubowania". Dodano, że sytuacja uzasadniająca wydłużenie czasu na odebranie ślubowania musiałaby się jednak wiązać z oczywistą i niebudzącą wątpliwości okolicznością wskazującą na to, że Sejm nie podjął uchwały w rozumieniu art. 120 zdania drugiego Konstytucji, dana osoba nie ma zdolności prawnej do objęcia mandatu sędziego bądź też ujawniły się – już po dokonanym wyborze – trwałe i nieusuwalne przeszkody związane z nieznaną uprzednio sytuacją personalną sędziego.

To może być istotne w kontekście wypowiedzi szefa kancelarii prezydenta Zbigniewa Boguckiego, który odnosząc się do wyboru sześciu nowych sędziów TK, wskazał, że to jak przebiegał budzi zastrzeżenia. Sprecyzował, że chodzi o art. 30 Regulaminu Sejmu. Konkretnie ust. 4, zgodnie z którym "poddanie pod głosowanie wniosków w sprawie wyboru lub powołania przez Sejm poszczególnych osób na stanowiska państwowe określone w art. 26, 27-29 (m.in. sędziów TK) nie może odbyć się wcześniej niż siódmego dnia od dnia doręczenia posłom druku zawierającego kandydatury, chyba że Sejm postanowi inaczej.

Czytaj: Sejm rusza z wyborem sędziów do TK, a wyroki nadal niepublikowane>>

Sejm podkreśla uchwałą konieczność zmian w Trybunale Konstytucyjnym>>

Co we wniosku posłów PiS?

W sprawie, którą 17 marca ma rozpoznać TK, grupa posłów wnosi o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją m.in. art. 2 ust. 2 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, w zakresie, w jakim przepis ten przyznaje Sejmowi kompetencję do regulowania w uchwale jako akcie wewnętrznej organizacji prac Sejmu zasad oraz trybu zgłaszania kandydatów oraz wyboru sędziego Trybunału Konstytucyjnego, w tym do dowolnego określenia większości głosów wymaganej dla wyboru sędziego TK, a także art. 2 ust. 2 tejże ustawy, w zakresie, w jakim dopuszcza wybór sędziego TK – jak wskazano:

  • z naruszeniem zasady ciągłości działania Trybunału Konstytucyjnego oraz ciągłości i indywidualnego charakteru kadencji sędziego Trybunału Konstytucyjnego z powodu pominięcia mechanizmu zapewniającego urzeczywistnienie tych zasad;
  • z pominięciem wyboru proporcjonalnie do liczby miejsc wolnych w Trybunale Konstytucyjnym;
  • kandydata zgłoszonego przez grupę posłów działających w imieniu klubu parlamentarnego z najliczniejszą liczbą posłów w danej kadencji Sejmu.

Czytaj też w LEX: Wiącek Marcin, Kryzys sądownictwa w Polsce z perspektywy zasady podziału władzy >

TK ma też zbadać konstytucyjność art. 4 ust. 1 ustawy o statusie sędziów TK, w zakresie, w jakim nakłada na prezydenta obowiązek odebrania ślubowania od osoby wybranej przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej w trybie i na zasadach, o podstawie prawnej wadliwości których orzekł Trybunał Konstytucyjny, jak również mimo zaskarżenia przepisów stanowiących podstawę wyboru do Trybunału Konstytucyjnego przed wydaniem ostatecznego orzeczenia przez Trybunał. Ma się również pochylić nad przepisami Regulaminu Sejmu RP w zakresie, w jakim regulują zasady oraz tryb zgłaszania kandydatów oraz wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

Czytaj też w LEX: Granat Mirosław, Kryzys obowiązywania Konstytucji RP >

 

Przy wyborze „naszych" trzeba uwzględnić kandydatów opozycji?

Wnioskodawcy odnoszą się też do faktu wyboru sędziów spośród kandydatów większości rządzącej. Jak podkreślają, Sejm dokonując wyboru sędziów TK, w szczególności w sytuacji opróżnienia większej liczby miejsc, w tym wówczas, gdy miałaby ona w ramach jednej kadencji Sejmu przekraczać liczbę większości pełnego składu TK, nie może ignorować i nie uwzględniać kandydatów zgłoszonych przez wnioskodawców reprezentujących największy, mający legitymację demokratyczną klub parlamentarny (w tym przypadku PiS).

Uwzględnienie odpowiedniego mechanizmu wyboru w tym zakresie, umożliwiającego wybór osoby wskazanej przez kluby parlamentarne w proporcji do ich reprezentatywności w Sejmie, umożliwia odzwierciedlenie w składzie Trybunału Konstytucyjnego reprezentatywnej większości, przyznając tym samym sędziom Trybunału, a w konsekwencji Trybunałowi jako demokratycznej, konstytucyjnej instytucji władzy sądowniczej, odpowiednią (aktualną) legitymację demokratyczną - podsumowano.

Czytaj też w LEX: Kmieciak Zbigniew, Przywracanie praworządności a reguła uznania - jak uzdrowić TK? >

Odebranie ślubowania tak, ale nie zawsze?

Wnioskodawcy wskazują równocześnie, że z orzecznictwa Trybunału wynika, iż prezydent, będąc świadkiem i uczestnikiem aktu ślubowania osoby wybranej na sędziego Trybunału, „jest jednocześnie gwarantem praworządności wyboru" (postanowienie TK z 12 marca 2020 r., U 1/17, OTK ZU A/2020, poz. 11).

Przy wyborze sędziów Trybunału Konstytucyjnego prezydent jest oczywiście obowiązany współdziałać z Sejmem, realizując zasadę rzetelności i sprawności działania państwa (wyrok TK z 29 lipca 2025 r., Kp 3/24). Trafnie podnosi się też, że nie sposób przyjąć, że prezydent, będący głową państwa i strażnikiem Konstytucji o bezpośredniej i najpełniejszej legitymacji demokratycznej od narodu, mógłby „odebrać" ślubowanie od osoby wybranej na sędziego Trybunału Konstytucyjnego przez Sejm RP w sytuacji, która nie gwarantuje praworządności wyboru. Uczestnicząc w procedurze kreacji sędziów Trybunału poprzez odebranie ślubowania, prezydent zapewnia im niezbędną demokratyczną legitymizację. Urzeczywistnia się w ten sposób podstawowa zasada ustroju Rzeczypospolitej, wynikająca z art. 2 Konstytucji - zasada demokratyzmu - wskazano we wniosku.

Dodano, że w sytuacji wątpliwości co do prawidłowości wyboru na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego właściwą postawą strażnika Konstytucji powinno być wstrzymanie odebrania ślubowania do czasu wyjaśnienia wątpliwości, zaś w przypadku ustalenia w ostatecznym i mającym moc powszechnie obowiązującą wyroku Trybunału Konstytucyjnego niezgodności z Konstytucją RP przepisów stanowiących podstawę wyboru takiej osoby prezydent – jak dodano – „powinien odmówić odebrania ślubowania".

 Tymczasem w świetle kontrolowanego przepisu, wobec braku stosownego zastrzeżenia, prezydent ma być w każdym przypadku obowiązany, nawet w sytuacji występowania obiektywnych wątpliwości co do okoliczności towarzyszących wyborowi, a wręcz w przypadku wyboru dokonanego na podstawie niekonstytucyjnych przepisów, do „odebrania" ślubowania. W praktyce funkcjonowania państwa nie można wykluczyć zaistnienia sytuacji skrajnych, ekstraordynaryjnych, które obiektywnie zobowiązują prezydenta do ochrony fundamentalnych wartości konstytucyjnych, takich jak zasada demokratyzmu, zasada państwa prawa, zasada legalizmu, trójpodział władzy, niezależność Trybunału Konstytucyjnego, niezawisłość jego sędziów oraz prawidłowa obsada składu Trybunału, przez wstrzymanie się z odbiorem ślubowania - podsumowano.

Czytaj też w LEX: Znaczenie orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dla naprawy wymiaru sprawiedliwości po kryzysie praworządności w Polsce >

Polecamy książki prawnicze