LEX Biuro Rachunkowe - Promocja miesiąca
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Ulga na robotyzację dotyczy całej linii produkcyjnej

Ulga na robotyzację dotyczy zespołu maszyn, nie pojedynczej maszyny. Celem wprowadzenia tej preferencji było unowocześnienie zakładów produkcyjnych, więc należy ją interpretować szeroko - orzekł w przełomowym wyroku WSA w Warszawie. Zdaniem ekspertów może to przełożyć się na zwiększenie kręgu podmiotów uprawnionych do jej zastosowania oraz uprościć rozliczenia. Zainteresowani nią przedsiębiorcy powinni się jednak pośpieszyć, ponieważ ulga obowiązuje tylko do końca 2026 r. a Ministerstwo Finansów nie deklaruje jej przedłużenia.

szczepionki produkcja automat
Źródło: iStock

Chodzi o ulgę wprowadzoną przez Polski Ład w art. 52jb ustawy o PIT i art. 38eb ustawy o CIT, która obejmuje koszty poniesione na robotyzację w latach 2022–2026.  Preferencja ma zachęcać do zakupu robotów przemysłowych w celu przyspieszenia rozwoju biznesu i zwiększenia konkurencyjności rynkowej poprzez automatyzację produkcji. Polega na dodatkowym odliczeniu od podstawy obliczenia podatku kosztów, które już wcześniej zostały zaliczone do kosztów uzyskania przychodów. Dodatkowe odliczenie nie może przekroczyć 50 proc. wysokości kosztów.

Ulga na maszynę czy zespół maszyn

Przepisy o uldze wywołują cały czas jednak szereg sporów, m.in. dotyczących definicji robota przemysłowego. 

WSA w Warszawie rozstrzygnął w wyroku z 21 stycznia 2026 r. (sygn. III SA/Wa 2178/25) kwestię tego, czy linia produkcyjna spełnia definicję robota. Sprawa dotyczyła spółki z branży produkcyjnej, która zawarła umowę na wykonanie fabrycznie nowej linii do pakowania. Linia ta będzie wykorzystywana w procesie produkcyjnym, a jej działanie obejmie kilka elementów. Pierwszy etap to formowanie kartonów przy pomocy formatyzerki. W drugim etapie pracownicy wkładają wyprodukowane elementy mebli do wytworzonych kartonów podstawionych przez transporter taśmowy. W trakcie trzeciego etapu zapakowane kartony trafiają do dwustronnej zaklejarki, która z pomocą serwonapędów oraz systemu klejenia zakleja je z trzech stron. W czwartym etapie następuje paletyzacja i kompletacja paczek.

Wystąpiła o interpretację, by potwierdzić, że może skorzystać z ulgi na robotyzację. Fiskus uznał jednak, że ulga jej nie przysługuje, ponieważ linia do pakowania nie spełnia definicji robota przemysłowego. 

- Fakt, że linia do pakowania jest automatycznie sterowana, połączona z systemami teleinformatycznymi, monitorowana za pomocą czujników itp. urządzeń i zintegrowana z innymi maszynami w cyklu produkcyjnym, nie oznacza jeszcze, że może być uznana za robota przemysłowego. Należy mieć też na uwadze, że nie każde urządzenie, które wykonuje programowalne ruchy jest robotem przemysłowym - stwierdził dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej.

Przypomnijmy, że za koszty uzyskania przychodów poniesione na robotyzację uznaje się:

  • koszty nabycia fabrycznie nowych: a) robotów przemysłowych, b) maszyn i urządzeń peryferyjnych, c) maszyn, urządzeń oraz innych rzeczy służących zapewnieniu ergonomii oraz bezpieczeństwa pracy, d) maszyn, urządzeń lub systemów służących do zdalnego zarządzania, diagnozowania, monitorowania lub serwisowania robotów przemysłowych, w szczególności czujników i kamer, e) urządzeń do interakcji pomiędzy człowiekiem a maszyną do robotów przemysłowych;
  • koszty nabycia wartości niematerialnych i prawnych niezbędnych do poprawnego uruchomienia i przyjęcia do używania robotów przemysłowych;
  • koszty nabycia usług szkoleniowych dotyczących robotów przemysłowych;
  • opłaty ustalone w umowie leasingu dotyczącej robotów przemysłowych. 

Przez robota przemysłowego rozumie się automatycznie sterowaną, programowalną, wielozadaniową i stacjonarną lub mobilną maszynę, o co najmniej trzech stopniach swobody, posiadającą właściwości manipulacyjne bądź lokomocyjne dla zastosowań przemysłowych, która spełnia łącznie następujące warunki:

  • wymienia dane w formie cyfrowej z urządzeniami sterującymi i diagnostycznymi lub monitorującymi;
  • jest połączona z systemami teleinformatycznymi, usprawniającymi procesy produkcyjne podatnika;
  • jest monitorowana za pomocą czujników, kamer lub innych podobnych urządzeń;
  • jest zintegrowana z innymi maszynami w cyklu produkcyjnym podatnika.

 

Przełomowy wyrok

Spółka zaskarżyła interpretację do WSA w Warszawie, który przyznał jej rację i uchylił interpretację. 

Sąd orzekł, iż nie można podzielić stanowiska, zgodnie z którym ulga na robotyzację dotyczy maszyny, a nie zespołu maszyn. Przeczy takiemu stanowisku przede wszystkim cel wprowadzenia ulgi, którym było unowocześnienie zakładów produkcyjnych. Tak określony cel tej regulacji powoduje, że należy ją wykładać szeroko. 

Wąskie rozumienie tego zwolnienia jest, zdaniem sądu, celowościowo niezasadne. Sam przepis jest tak skonstruowany, że mamy do czynienia ze zwolnieniem robotów, ale też szeregu innych urządzeń jako takich, co pokazuje, że intencją ustawodawcy było szerokie stosowanie kosztów kwalifikowanych, skoro nie ograniczył ich tylko do robota. Ustawodawca nie zdefiniował także pojęcia maszyny i nie wskazał w przepisie, że to nie może być zespół maszyn tworzący robota. A zatem, to dodatkowe kryterium zostało przez organ dointerpretowane, a w istocie stworzone, bowiem nie wynika ono z przepisów.

Sąd zauważył też, że ustawodawca nie zdefiniował pojęcia maszyny, a w przepisach nie ma mowy o tym, że ulga nie przysługuje na zespół maszyn tworzący robota. Organ podatkowy tworzy więc dodatkowe kryterium, które nie wynika z przepisów. Odnosząc się do wielozadaniowości, sąd stwierdził, że od robota nie można wymagać takiej wielozadaniowości, jaką cechuje się człowiek. Nie można jednak powiedzieć, że tego rodzaju urządzenie, jak opisane we wniosku, nie jest wielozadaniowe.

- Wyrok WSA w Warszawie jest przełomem i niewątpliwie należy ocenić go jako istotną zmianę w podejściu do ulgi na robotyzację – mówi Bartosz Głowacki, doradca podatkowy,  partner w MDDP.

- Do tej pory organy podatkowe i sądy administracyjne interpretowały przepisy dotyczące ulgi na robotyzację ściśle, wskazując że rozliczenie ulgi przysługuje w odniesieniu do nabycia konkretnej, pojedynczej maszyny, samodzielnie spełniającej warunki do uznania jej za robota przemysłowego dla celów ulgi. WSA w przywołanym wyroku odszedł od takiego podejścia uznając, że ulgą na robotyzację mogą zostać objęte zespoły maszyn funkcjonujące łącznie jak zintegrowany robot. WSA potwierdził, że przedmiotem odliczenia mogą być wydatki na całe zrobotyzowane linie, o ile tworzą one programowalny, automatycznie sterowany system powiązany z procesami produkcyjnymi podatnika. Znaczenie stanowiska WSA jest ważne w realiach postępującej automatyzacji produkcji. Szersze interpretowanie pojęcia „robot przemysłowy” może przełożyć się na zwiększenie kręgu podmiotów uprawnionych do jej zastosowania oraz na uproszczenie rozliczeń - dodaje.

 

Ostatni rok na skorzystanie z ulgi

Bartosz Głowacki przypomina, że ulga na robotyzację obowiązuje do końca 2026 r. – jest to zatem ostatni rok, za który będzie możliwe odliczenie kosztów kwalifikowanych. - Styczniowy wyrok WSA może uzasadniać ponowną analizę wcześniejszych inwestycji w robotyzację oraz dokonanych rozliczeń podatkowych, w tym także rozważenie korekt, jeżeli dotychczas stosowano zbyt wąską interpretację zakresu ulgi (być może znajdzie się miejsce na skorygowanie odliczeń), a co za tym idzie, odliczenia - mówi.

Ulga została wprowadzona na pięć lat i – jak wynika z deklaracji Ministerstwa Finansów – nie jest planowane jej przedłużenie. Jednak organizacje przedsiębiorców, w tym Konfederacja Lewiatan, apelowały wielokrotnie, że zamiast znosić tę preferencję, konieczne jest poszerzenie jej zakresu.

- Postulujemy rozszerzenie ulgi o automatyzację i robotyzację produkcji, także o urządzenia czy części linii produkcyjnych, które eliminują pracę ludzką, a nie są robotami w myśl przyjętej definicji robota przemysłowego. Zasadna jest w tym miejscu modyfikacja definicji robota w ustawie. Proponujemy zasadnicze rozszerzenie ulgi w kierunku premiowania automatyzacji produkcji i procesów wewnętrznych – ponad nabywanie ściśle zdefiniowanych robotów przemysłowych. Automatyzacja powinna w szczególności obejmować wdrażanie systemów informatycznych - wyjaśnia Przemysław Pruszyński, dyrektor departamentu podatkowego Lewiatana. 

 

Polecamy książki podatkowe