Spór pomiędzy podatnikiem a organami skarbowymi dotyczył interpretacji art. 21 ust. 1 pkt 131 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych i zakończył się na sali sądowej. Co ciekawe, w wyroku sąd odniósł się do kwestii relacji między podatnikiem a urzędnikami skarbowymi. Sporny przepis zawiera zwolnienie z podatku dochodowego przychodu uzyskanego ze sprzedaży nieruchomości pod warunkiem wydatkowania uzyskanej kwoty na cele mieszkaniowe w ciągu trzech lat.

Matematyczny wzór do wyliczenia zwolnienia

Samo brzmienie przepisu jest dość skomplikowane. W myśl tego przepisu zwolnione z PIT są dochody z odpłatnego zbycia nieruchomości i praw majątkowych, w wysokości, która odpowiada iloczynowi tego dochodu i udziału wydatków poniesionych na własne cele mieszkaniowe w przychodzie z odpłatnego zbycia nieruchomości i praw majątkowych, jeżeli począwszy od dnia odpłatnego zbycia, nie później niż w okresie trzech lat od końca roku podatkowego, w którym nastąpiło odpłatne zbycie, przychód uzyskany ze zbycia tej nieruchomości lub tego prawa majątkowego został wydatkowany na własne cele mieszkaniowe; udokumentowane wydatki poniesione na te cele uwzględnia się do wysokości przychodu z odpłatnego zbycia nieruchomości i praw majątkowych.

Podatnik uważał, że przepis należy stosować wprost, że zarobione pieniądze ze sprzedaży mieszkania w całości przeznaczył na nabycie udziału w innej nieruchomości, przy czym przez pieniądze zarobione rozumiał - generalnie różnicę pomiędzy kwotą przeznaczoną na nabycie mieszkania, a kwotą uzyskaną ze zbycia tego mieszkania. Co ciekawe, podatnik argumentował, że taka informację uzyskał w rozmowie z urzędnikiem urzędu skarbowego i do niej się zastosował wyliczając podatek do zapłaty.

 


Organy skarbowe uznały, że zaprezentowana przez podatnika interpretacja art. 21 ust. 1 pkt 131 ustawy o PIT jest błędna. Ich zdaniem, taka interpretacja po prostu ignoruje literalne brzmienie przepisu, zmierza do nadania temu przepisowi treści subiektywnie uznanych być może za pożądane, celowe, ale nie znajduje ona żadnego uzasadnienia prawnego. Ustawodawca jasno bowiem wskazał, że wolne od podatku są dochody z odpłatnego zbycia tylko w takim zakresie, który odpowiada iloczynowi dochodu i udziału wydatków poniesionych na własne cele mieszkaniowe w przychodzie z odpłatnego zbycia. Dlatego za prawidłowy uznać należy matematyczny wzór na ustalenie dochodu zwolnionego z opodatkowania, który uwzględnia (w liczniku) dochód ze zbycia oraz kwotę rzeczywiście poniesionych wydatków, zaś w mianowniku przychód ze zbycia.

Zobacz również:
NSA: Choroba podatnika nie wystarczy, żeby przywrócić termin >>
Lustracja zobowiązań podatnika przed zwrotem nadpłaty podatku >>
NSA: Powód przekroczenia sześciomiesięcznego terminu trzeba uprawdopodobnić >>

 

Porady telefoniczne nie są wiążące

Rozpatrujący skargę podatnika 21 marca 2019 r. WSA w Warszawie w wyroku o sygn. akt III SA/Wa 1303/18 stwierdził, że rzeczywiście brzmienie art. 21 ust. 1 pkt 131 ustawy o PIT jest dość zawiłe, może powodować u podatników trudności interpretacyjne, ale rzeczą organów podatkowych było zastosowanie tych przepisów bez żadnych modyfikacji wywołanych np. ewentualnym wyobrażeniem, jak powinna zostać skonstruowana ulga mieszkaniowa. Organy podatkowe stosują prawo, a nie tworzą prawa. WSA oddalił skargę podatnika.

WSA stwierdził, że nie zasługują na uwzględnienie zarzuty zawarte w skardze, a dotyczące nierzetelnego poinformowania podatnika o warunkach zwolnienia podatkowego. Porady telefoniczne nie są właściwą formą uzyskiwania informacji o sposobie skorzystania z obowiązujących zwolnień podatkowych.

Zdaniem sądu, taką właściwą formą są natomiast np. indywidualne interpretacje przepisów prawa podatkowego, z której to formy podatnik jednak nie skorzystał. Sąd podkreślił, że zasada informowania i zaufania określona w art. 121 par. 1 Ordynacji podatkowej obowiązuje dopiero po wszczęciu postępowania podatkowego, a nie w trakcie telefonicznych konsultacji z urzędnikiem urzędu skarbowego przed wszczęciem takiego postępowania.

 


Zdaniem sądu, w zaskarżonej decyzji organy skarbowe prawidłowo zwaloryzowały koszty uzyskania przychodu (art. 22 ust. 6f ustawy). Prawidłowo także, zgodnie z określonym w przepisach wzorem, wskazały, jaka kwota dochodu podlegała zwolnieniu, a jaka takiemu zwolnieniu nie podlegała, co ustalił odejmując kwotę dochodu zwolnionego od dochodu w ogóle. Stąd podstawą opodatkowania była kwota 113 601, 94 zł, czyli różnica pomiędzy dochodem w ogóle (232 603, 55 zł) a dochodem zwolnionym (119 001, 61 zł). Stawka podatku wynosiła 19 proc., dlatego kwota zobowiązania wyniosła 21 584 zł.

Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 2 czerwca oddalił skargę podatnika. Podzielił argumenty organów skarbowych i sądu niższej instancji. Podkreślił rolę interpretacji indywidualnych w kwestach wątpliwych.

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 2 czerwca 2020 r. sygn. akt II FSK 3181/19