Przede wszystkim mówienie o jakimś przełomie w opodatkowaniu nieruchomości w związku z wyrokiem TK jest, w mojej ocenie, zupełnie nieuprawnione. Po pierwsze w odniesieniu do osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą w literaturze przedmiotu oraz orzecznictwie już od jakiegoś czasu prezentowano analogiczny ze wskazanym przez TK sposób wykładni art. 1a ust. 1 pkt 3 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych. Generalnie chodziło o to, że aby stosować stawki od działalności, nieruchomości musiały wchodzić w skład przedsiębiorstwa danej osoby, co odróżniało je od majątku osobistego. Pod drugie, podnoszone w ostatnich dniach argumenty dotyczące znaczenia wskazanego wyroku dla innych podatników niż osoby fizyczne, też nie oznaczają żadnej rewolucji. W uzasadnieniu wyroku TK wskazał wprost, że pełną aktualność zachowują jego rozważania zawarte w uzasadnieniu wyroku z dnia 12 grudnia 2017 r w sprawie SK 13/15. Nie słyszałem o tym, aby tamto orzeczenie wywróciło zasady opodatkowania nieruchomości przedsiębiorców - osób prawnych oraz jednostek organizacyjnych bez osobowości prawnej. Ten wyrok też do takiej radykalnej zmiany nie doprowadzi.

Zobacz również: Firmy nie muszą czekać na zmianę przepisów, by odzyskać podatek >>

 

Wyższa stawka podatku od nieruchomości pozostanie

Przede wszystkim należy wskazać, że nie jest prawdziwe twierdzenie, że po wyroku TK nieruchomości, który aktualnie nie są faktycznie wykorzystywane do prowadzenia działalności gospodarczej, będą podlegały opodatkowaniu niższą stawką. W uzasadnieniu orzeczenia wprost wskazano, że związek z działalnością gospodarczą, który uzasadnia wyższe opodatkowanie, może mieć charakter faktyczny lub potencjalny. Ta potencjalność jest kluczowa - majątek nabyty na potrzeby działalności będzie związany z jej prowadzeniem w rozumieniu art. 1a ust. 1 pkt 3 ustawy, nawet, gdy faktycznie nie jest do niej wykorzystywany.

 


 

Trzeba podkreślić, że np. spółki osobowe są tworzone wyłącznie w celu prowadzenia działalności gospodarczej, więc nie mają innych nieruchomości, niż potencjalnie przeznaczone na ten cel. Z kolei w przypadku spółek z o.o. czy spółek akcyjnych wprawdzie mogą być one tworzone w każdym prawnie dopuszczalnym celu, ale z zasady też są powoływane do prowadzenie działalności gospodarczej. Wyrok TK w tym kontekście oznacza więc, że jeżeli np. spółka z o.o. prowadzi wyłącznie działalność rolniczą, która na gruncie ustawy o podatkach i opłatach lokalnych nie jest działalnością gospodarczą, to z samego faktu jej ujęcia w rejestrze przedsiębiorców w KRS nie należy wywodzić opodatkowania według wyższych stawek. Z kolei spółka z o.o. powołana do prowadzenia działalności gospodarczej ma nieruchomości związane z tą działalnością (jak wskazał TK potencjalnie mogą być do niej wykorzystywane) i niczego w tym zakresie nie zmienia to, że w danej chwili faktycznie stoją one puste.

 


 

Znaczenie wyroku TK tylko dla niektórych podmiotów

Wyrok TK może mieć znaczenie dla takich podmiotów, dla których działalność gospodarcza jest jedynie działalnością uboczną np. spółdzielni mieszkaniowych. Zasadniczo zaspokajają one potrzeby mieszkaniowe swoich członków, ale mogą również prowadzić działalność gospodarczą. W mojej ocenie z wyroku TK wywieść należy, że w przypadku tych podmiotów możliwe jest opodatkowanie najwyższymi stawkami jedynie tych nieruchomości, które faktycznie lub potencjalnie (np. czekają na komercyjnych najemców) są związane z działalnością gospodarczą. Nie można więc z samego faktu, że spółdzielnia jest przedsiębiorcą wywodzić opodatkowania wszystkich jej nieruchomości innych niż mieszkalne, najwyższą stawką podatku (czy opodatkowania budowli w ogóle, bo te podlegają opodatkowaniu tylko gdy są związane z działalnością gospodarczą).

Reasumując, nie przewiduję po wyroku TK lawiny wniosków związanych z dochodzeniem nadpłat. Wykładnia TK porządkuje pewne kwestie, ale moim zdaniem, nie stanowi w praktyce żadnej rewolucji.

Dr hab. Rafał Dowgier, prof. UwB, Katedra Prawa Podatkowego, Wydział Prawa Uniwersytetu w Białymstoku