Fiskus: Kurs dla dzieci pracowników nie jest kosztem
Organ podatkowy wskazał, że wydatki nie dotyczą podnoszenia kwalifikacji zawodowych pracowników, lecz odnoszą się do edukacji ich dzieci. Jednocześnie nie zostało wykazane, aby kształcenie to mogło skutkować przygotowaniem dzieci pracowników do przyszłego zatrudnienia w spółce. W konsekwencji brak jest bezpośredniego związku pomiędzy poniesieniem tych wydatków a osiąganiem przychodów lub zabezpieczeniem ich źródła.

"Wydatki nie są związane z podnoszeniem kwalifikacji zawodowych pracowników, lecz z nauką ich dzieci. Z wniosku nie wynika, aby dzieci pracowników, dzięki nauce (…), zostały potencjonalnymi pracownikami spółki, nie ma bezpośredniego związku między poniesionym wydatkiem przez Państwo a osiągnięciem lub zabezpieczeniem źródła państwa przychodów. (…) wydatki poniesione przez państwa na naukę (…) dla dzieci pracowników nie wpisują się w katalog kosztów pracowniczych, ani też nie stanowią bezpośredniego zabezpieczenia źródła przychodów oraz nie mają wpływu na wielkość osiąganych przez Państwa przychodów” – stwierdził dyrektor Krajowej Interpretacji Skarbowej w interpretacji indywidualna z 3 grudnia 2025 r. (znak 0111-KDIB2-1.4010.460.2025.1.KW).
Czego dotyczyła sprawa
W stanie faktycznym cytowanej interpretacji, przedmiotem działalności spółki jest w szczególności produkcja. W ramach prowadzonej polityki personalnej oraz działań, wprowadziła ona benefity pozapłacowe skierowane do pracowników, które polegały na finansowaniu kursów edukacyjnych dla dzieci pracowników w wieku od 2 do 18 lat. Koszt uczestnictwa dziecka w kursie w całości ponosi spółka, która finansuje go ze środków obrotowych. Po stronie pracownika pozostaje jedynie zakupów materiałów dydaktycznych. Wynagrodzenie należne szkole organizującej kurs, regulowane jest przez spółkę miesięcznie na podstawie wystawianych faktur. Co ważne, z wynagrodzeń pracowników potrącane są sumy na należne składki społeczne, zdrowotne oraz podatek dochodowy od osób fizycznych z tego tytułu.
Celem wdrożenia takiego benefitu jest w szczególności ograniczenie rotacji kadrowej oraz przeciwdziałanie kosztom organizacyjnym i finansowym związanym z częstą wymianą personelu niezależnie od zajmowanego stanowiska. Dodatkowym założeniem jest podniesienie atrakcyjności spółki jako pracodawcy na rynku pracy.
Na tle tak przedstawionego stanu faktycznego, spółka powzięła wątpliwość, czy wydatki ponoszone na rzecz szkoły świadczącej usługi edukacyjne na rzecz dzieci pracowników, mogą zostać uznane, na podstawie art. 15 ust. 1 ustawy z 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawych za koszty uzyskania przychodów.
Jakie stanowisko można było zauważyć wcześniej?
Warto wspomnieć m.in. o interpretacji z 27 marca 2023 r. (nr 0114-KDIP2-2.4010.35.2023.2.PK), w której organ stwierdził, że wydatki związane z finansowaniem przez spółkę edukacji dziecka menadżera mogą być w spółce kosztem uzyskania przychodów.
Organ, uzasadniając swoje stanowisko, wskazał, że przemawiającymi argumentami za tym twierdzeniem są następujące okoliczności: a) koszty czesnego ponosi spółka i nie są one zwracane, b) zobowiązanie do zwrotu kosztów nauki dziecka menadżera jest elementem zawartej umowy, c) wydatek ponoszony jest w celu zwiększenia atrakcyjności zatrudnienia w spółce, a tym samym utrzymania stabilności zatrudnienia i zachowania strategii biznesowej, d) opłata czesnego dokumentowana jest potwierdzeniem jego uiszczenia, e) wydatek nie znajduje się w katalogu wyłączeń z art. 16 ust. 1.
Jak można zauważyć, organ uzasadnił we wskazanej interpretacji możliwość uwzględnienia wydatku na czesne dziecka w kosztach uzyskania przychodów, podkreślając, że ponoszone środki służą zwiększeniu atrakcyjności zatrudnienia i utrzymaniu stabilność zatrudnienia i zachowania strategii biznesowej w spółce. Zwrócić należy uwagę, że taki sam cel przyświecał również benefitowi, który został opisany w interpretacji będącej przedmiotem niniejszego artykułu.
Uzasadnienie organu
Organ podatkowy, uzasadniając swoje stanowisko wyłączające możliwość uwzględnienia wydatku w kosztach, wskazał, że kosztami podatkowymi mogą być co do zasady „koszty pracownicze”, ale tylko te, które wykazują związek z uzyskanym przychodem bądź zachowaniem źródła przychodów. Do kosztów tego rodzaju zaliczył przede wszystkim wynagrodzenia zasadnicze, wszelkiego rodzaju nagrody, premie i diety oraz wydatki związane z podnoszeniem kwalifikacji zawodowych pracowników.
Tego rodzaju wydatki, według organu, sprzyjają zwiększeniu przychodów podatnika, a tym samym mogą zostać zakwalifikowane jako koszty uzyskania przychodów. Należy jednak zaznaczyć, że taka kwalifikacja jest dopuszczalna wyłącznie wówczas, gdy z prawidłowo udokumentowanych zdarzeń wynika celowy i racjonalnie uzasadniony charakter poniesionego wydatku.
Odnosząc się do przedstawionego we wniosku stanu faktycznego, organ wskazał, że wydatki nie dotyczą podnoszenia kwalifikacji zawodowych pracowników, lecz odnoszą się do edukacji ich dzieci. Jednocześnie nie zostało wykazane, aby kształcenie to mogło skutkować przygotowaniem dzieci pracowników do przyszłego zatrudnienia w spółce. W konsekwencji brak jest bezpośredniego związku pomiędzy poniesieniem tych wydatków a osiąganiem przychodów lub zabezpieczeniem ich źródła, co przesądza o takim stanowisku.
Mając na uwadze grudniową interpretację, warto zatem uważnie obserwować dalsze rozważania i stanowiska organów podatkowych w zakresie kwalifikowania wydatków na benefity pracownicze do kosztów uzyskania przychodu. Przedsiębiorcy powinni monitorować możliwe zmieniające się podejście organów podatkowych jak i stanowisko powszechnie utrzymanej praktyki, tak aby w pełni wykorzystać możliwości utrzymania pracowników w przedsiębiorstwie przy zachowaniu zgodności z przepisami podatkowymi. Nie jest wykluczone, że w przypadku zaskarżenia omawianego stanowiska może ono ulec zmianie na bardziej pozytywne. Niemniej warto obserwować, czy w przyszłości nie nastąpi zmiana podejścia organów podatkowych do finansowania edukacji dzieci pracowników w zakresie uwzględnienia tego rodzaju wydatków w kosztach uzyskania przychodów.
Autor: Paulina Gławnicka, specjalista ds. podatkowych






