Szkolenia online KSeF: stabilny obieg dokumentów pracowniczych 13.03.2026 r. godz. 12:00
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Rząd, wbrew konstytucji, zamyka firmy

Już nie tylko firmy turystyczne czy siłownie decydują się na pozwanie Skarbu Państwa o odszkodowanie za zakazy prowadzenia działalności z powodu epidemii. Do kancelarii zgłaszają się też restauracje i hotele. Mogą, bo rząd wprowadzając taką restrykcję, narusza dwie konstytucyjne zasady: pewności prawa i swobody działalności gospodarczej. Tyle, że droga dochodzenia roszczeń nie jest prosta.

zlotowki koronawirus
Źródło: iStock

Do 17 stycznia zamknięte pozostają hotele, restauracje, ale także stoki narciarskie. Ograniczone też zostanie działanie galerii handlowych. Od 17 października ograniczenia dotyczą siłowni i basenów.  Tak naprawdę już od marca wiele branż musi się liczyć z nagłym zakazem prowadzenia działalności, a tym samym utratą dochodów. Od ośmiu miesięcy prawo jest bowiem ciągle i nagle zmieniane. Co więcej, rząd wprowadza zakazy rozporządzeniem, choć zgodnie z konstytucją powinien - ustawą. Część korzysta z pomocy rządu, ale nie wszyscy mogą, i nie dla wszystkich jest ona wystarczająca. Co mogą zrobić innego? Pozwać Skarbu Państwa o odszkodowanie. Zrobiły to już siłownie. Pozew grupowy firm turystycznych ma trafić do sądu jeszcze w tym roku. Dołączyć do nich mogą także właściciele hoteli i stoków.

 

Dlaczego rząd łamie prawo, wprowadzając zakazy

- Wprowadzane zasady są niezgodne z prawem, bo rozporządzeniami nie można ograniczać konstytucyjnej zasady gwarantującej swobodę prowadzenia działalności gospodarczej – podkreślają prawnicy reprezentujący przedsiębiorców poszkodowanych przez obostrzenia rządu. Zgodnie bowiem z art. 22 konstytucji, ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny. Co to oznacza? – Chodzi o możliwość przewidzenia konsekwencji poszczególnych zachowań i zdarzeń na gruncie obowiązującego prawa, jak i oczekiwanie, że prawodawca nie zmieni tych regulacji w sposób arbitralny – wyjaśnia Agata Plichta-Trzonkowska, adwokat w kancelarii Dubois i Wspólnicy, która reprezentuje firmy z branży turystycznej i rozrywkowej w sporze o odszkodowanie od Skarbu Państwa. I przypomina o wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 14 czerwca 2000 roku. (sygn. P 3/00). Zgodnie z nim pewność prawa ma gwarantować, z jednej strony, stabilność porządku prawnego w państwie, ale z drugiej - dawać obywatelowi pewność, że w oparciu o obowiązujące prawo może swobodnie kształtować swoje sprawy życiowe. - Bez stabilnego prawa, racjonalności w stanowieniu przepisów i odpowiednich okresów dostosowawczych, nie da się prowadzić działalności gospodarczej – dodaje mec. Plichta-Trzonkowska.  Ktoś, kto nigdy nie pracował na własny rachunek, nigdy nie zrozumie z czym tak naprawdę wiąże się prowadzenie biznesu. Nawet tego na mikro skalę. Rada Ministrów, podejmując tak chaotyczne i niekonsekwentne działania, jedynie potwierdza słuszność tej tezy, choć można i należy oczekiwać od niej więcej – dodaje. 

Wciąż nie ma stanu wyjątkowego

Z art. 77 ust. 1 konstytucji wynika zaś, że za każde niezgodne z prawem działanie władzy publicznej przysługuje odszkodowanie. Aby obostrzenia były wprowadzane zgodnie z prawem, powinien zostać ogłoszony stan klęski żywiołowej, czyli jeden ze stanów nadzwyczajnych (wyjątkowych). Zgodnie bowiem z ustawą o stanie klęski żywiołowej przez katastrofę naturalną rozumie się też zdarzenie związane z działaniem chorób zakaźnych ludzi.
- Niewprowadzenie stanu nadzwyczajnego w obecnej sytuacji jest wyraźnym zaniechaniem ze strony władzy - tłumaczy Nicholas Cieslewicz, adwokat z kancelarii Cieslewicz i Partnerzy, który reprezentuje Orangetheory Fitness w sporze ze Skarbem Państwa. - Co więcej, pozbawia przedsiębiorców prawa do korzystania z jasno wytyczonej przepisami prawa procedury ubiegania się o odszkodowanie – dodaje. Gdyby bowiem został wprowadzony jeden ze stanów nadzwyczajnych, to odszkodowania można dochodzić na podstawie ustawy o wyrównywaniu strat majątkowych wynikających z ograniczenia w czasie stanu nadzwyczajnego wolności i praw człowieka i obywatela. Zgodnie z nią, przedsiębiorca składa wniosek o odszkodowanie do właściwego wojewody, a ten niezwłocznie, ale nie dłużej niż przez trzy miesiące, podejmuje decyzję. - Niewprowadzenie stanu klęski żywiołowej powoduje, że przedsiębiorcy muszą dochodzić odszkodowania na zasadach ogólnych wyrażonych w Konstytucji i przepisach kodeksu cywilnego, a ta ścieżka jest trudniejsza - tłumaczy mec. Cieslewicz. 

Odszkodowanie za niekonstytucyjne działanie

Art. 4171 kodeksu cywilnego mówi, że za szkodę wyrządzoną przez zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa. I to z niego mogą skorzystać przedsiębiorcy. Za wniesienie pozwu trzeba jednak wnieść opłatę, której wysokość jest zależna od wartości sporu. A potem czekać, aż sprawa zostanie rozpatrzona przez sąd, co w obecnych czasach trwa długo. Sprawa może dojść nawet do Sądu Najwyższego, co może zająć lata.
–Wiele firm nie wie, czy w obecnej sytuacji, gdy walczą o przetrwanie, będzie je stać na koszty procesu – mówi Elżbieta Buczek, adwokat z kancelarii Dubois i Wspólnicy.  Co więcej, sytuację firm w tarapatach pogorszył premier, który we wrześniu zapytał Trybunał Konstytucyjny, czy przepis pozwalający pozwać Skarb Państwa za działanie niezgodne z prawem jest sprzeczny z Konstytucją. Zdaniem prawników premier chce w ten sposób zablokować pozwy przedsiębiorców o odszkodowania za straty spowodowane zamrożeniem gospodarki. Mimo to, do kancelarii zgłaszają się już hotele, które też chcą zacząć walczyć o rekompensaty i dołączyć do pozwu grupowego. Ten kancelaria zamierza złożyć do sądu do końca grudnia.
Natomiast do Nicholasa Cieslewicza odezwali się właściciele restauracji.  - Nie może być tak, że rozporządzenia są wydawane z dnia na dzień, bez konsultacji z przedsiębiorcami. Oni nie mogą zaplanować działalności z wyprzedzeniem, np. ograniczyć zatrudnienie, wysłać pracowników na urlopy. Przecież liczba zachorowań nie zmienia się gwałtownie z dnia na dzień - kwituje mec. Buczek.

 

Polecamy książki biznesowe