Prezydent zawetował ustawę o aktywnym rolniku
Miały być ostrzejsze kryteria weryfikacji, czy rzeczywiście jest się aktywnym rolnikiem, aby pomoc trafiała do osób, które faktycznie pracują w gospodarstwach rolnych. Takie zmiany wprowadzić miała ustawa o aktywnym rolniku, ale prezydent Karol Nawrocki zdecydował o jej zawetowaniu. - To jest dzielenie rolników na lepszych i gorszych, jednych zasługujących na wsparcie i drugich wykluczanych z dopłat - powiedział, uzasadniając swoją decyzję.

- Po raz kolejny pod ładną nazwą ustawy, ukryta zostaje brzydka prawda o proponowanych zmianach. Tak było przy tak zwanej „edukacji zdrowotnej”, tak jest i teraz. Złe prawo nie ukryje się nawet za najładniejszą nazwą. Dobre prawo broni się treścią – nie propagandą - podkreślił prezydent, argumentując swoje weto.
Karol Nawrocki dodał, że "konstytucja w artykule 23 mówi jasno: podstawą ustroju rolnego państwa jest gospodarstwo rodzinne. Tymczasem proponowane przepisy premiują wielkie podmioty, a od małych rolników wymagają udowadniania swojej „aktywności” poprzez skomplikowaną biurokrację. Ustawa zakłada, że jeśli tej aktywności nie potwierdzą to stracą dopłaty bezpośrednie. Dalszą konsekwencją będzie likwidacja tych gospodarstw i ich rozbiór przez duże przedsiębiorstwa rolne".
Czy rolnik pracujący od świtu do nocy staje się „nieaktywny”, bo nie generuje odpowiedniej liczby faktur? Czy rodzinne gospodarstwo ma być przekształcone w biuro rachunkowe? To nie jest reforma. To jest zagrożenie dla setek tysięcy rolniczych polskich rodzin i dla bezpieczeństwa żywnościowego państwa. Nie pozwolę, by poprzez biurokrację i formalne restrykcje, polska ziemia była zabierana z rąk rodzinnych gospodarstw na rzecz przedsiębiorstw rolnych. Państwo musi stać po stronie tych, którzy żywią naród, a nie tych, którzy liczą wyłącznie skalę zysku - argumentował weto prezydent.
Poprawa czy pogorszenie sytuacji rolników?
Inaczej kwestię nowych przepisów przedstawia Ministerstwo Rolnictwa, które przygotowało projekt ustawy. Jak wskazywało, ustawa o aktywnym rolniku zakłada poprawę warunków prowadzenia działalności producentów, którzy faktycznie prowadzą taką działalność w swoich gospodarstwach. Nowe przepisy - według autorów - miały zwiększyć stabilność planowania produkcji oraz poprawić wykorzystanie funduszy ze Wspólnej Polityki Rolnej.
W czwartek po ogłoszeniu weta minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski poinformował na portalu X, że rząd niezależnie od decyzji prezydenta stoi po stronie rolników i zrobi wszystko, żeby pieniądze trafiły do aktywnych rolników.
Prezydent Karol Nawrocki swoją decyzją pokazał, że nie stoi po stronie rolników, a tych, którzy na dopłatach się bogacą, kosztem prawdziwych rolników. Wiedząc, że ma słabych doradców, prosiłem o spotkanie, chcąc przedstawić fakty i wytłumaczyć potrzebę Aktywnego Rolnika. Niestety, Pan Prezydent nie znalazł czasu na rozmowę o sprawach ważnych dla rolników, a do decyzji wystarczyły partyjne instrukcje z Nowogrodzkiej - zaznaczył minister.
Krajewski o podpisanie ustawy o aktywnym rolniku apelował do prezydenta jeszcze w czwartek rano. Jego apel poparły organizacje rolnicze, które liczyły, że w rozporządzeniu do ustawy wiele obaw rolników zostanie wyjaśnionych m.in. odnoszących się do własności ziemi.
Zgodnie z przepisami UE, od 2023 r. płatności bezpośrednie i płatności dla obszarów z ograniczeniami naturalnymi lub innymi szczególnymi ograniczeniami (ONW), są przyznawane wyłącznie rolnikom aktywnym zawodowo, co oznacza, że stosowanie definicji aktywnego rolnika jest obowiązkowe dla państw członkowskich.
Automatycznie (na mocy ustawy) za rolników aktywnych zawodowo uznane zostać miały osoby, które spełniają wskazane kryteria, takie jak posiadanie zwierząt lub korzystanie z wybranych płatności czy wsparcia inwestycyjnego. Pozostali rolnicy musieliby udokumentować ponoszenie kosztów działalności rolniczej lub uzyskanie przychodów ze sprzedaży produktów rolnych. Miało to służyć ukierunkowaniu wsparcia w ramach Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) na faktycznych rolników, zapewniając tym samym efektywne wykorzystanie środków finansowych. MR wskazywało, że celem wprowadzanych zmian jest też wyeliminowanie takich zjawisk na wsiach, jak m.in. ustne umowy dzierżawy, przez co pieniądze trafiają teraz do gospodarstw z małym areałem, a nie do faktycznych producentów rolnych (piszemy o tym w tekście Reforma rolna - dzierżawa tylko pisemna).
- Rolnicy gospodarujący (prowadzący działalność rolniczą) na gruntach wydzierżawionych na podstawie umowy ustnej nie wnioskują o przyznanie płatności bezpośrednich oraz płatności ONW pomimo faktycznego użytkowania gruntu. Ponadto są pozbawieni możliwości korzystania z innych świadczeń związanych z taką powierzchnią. Deklarowana powierzchnia wpływa na parametry decydujące o kwalifikowalności gospodarstwa do różnych innych interwencji, np. może być podstawą dla wypłaty innych płatności krajowych (np. do paliwa rolniczego), wpływa na obsadę zwierząt, której zbyt wysoki poziom może wykluczyć gospodarstwo z niektórych interwencji (np. z rolnictwa ekologicznego, ekoschematu ekstensywne użytkowanie gruntów) oraz może wpływać na wyliczaną wielkość ekonomiczną gospodarstwa, której wysokość decyduje o dostępie do wsparcia inwestycyjnego – tłumaczył w grudniu 2025 roku resort rolnictwa, uzasadniając planowaną zmianę przepisów.
Oprócz tego powstać miał rejestr rolników aktywnych zawodowo. Informacja o statusie rolnika jako aktywnego zawodowo znaleźć się miała też w ewidencji prowadzonej przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR).
Nie każdy rolnik musiałby szukać faktur za nawozy
Urzędnicy przewidzieli wnikliwą weryfikację statusu aktywnego rolnika na podstawie np. faktur za zakup nawozów, środków ochrony roślin, materiału siewnego i rozmnożeniowego, usług/zabiegów agrotechnicznych, ubezpieczeń, płodów rolnych, dowodów opłacenia czynszu dzierżawnego bądź pracy najemnej, a także umowy kontraktacji lub dostawy. Rolnikiem aktywnym zawodowo miała być automatycznie osoba, która ma inwentarz zarejestrowany w systemie Identyfikacji i Rejestracji Zwierząt, otrzymuje płatności związane z produkcją do roślin albo płatności ekologiczne, rozlicza VAT itp.
W ustawie przewidziano na 2026 rok okres przejściowy dla ok. 600 tysięcy gospodarstw rolnych, który pozwoli im na przygotowanie i dostosowanie się do nowych wymagań. Za rolników aktywnych zawodowo automatycznie miały być uznawane te osoby, którym w 2025 r. przyznano płatności bezpośrednie w wysokości nie większej niż równowartość kwoty 1125 euro (kwota ta odpowiada limitowi płatności na gospodarstwo w ramach płatności dla małych gospodarstw, czyli nie większych niż 5 hektarów). Oznacza to, że małe gospodarstwa nie musiałyby w tym jednym roku dokumentować kosztów lub przychodów ze sprzedaży produktów rolnych.
W trakcie prac parlamentarnych wiceprezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa Leszek Szymański informował, że według szacunków Agencji w 2026 r. tylko ok. 5 proc. rolników musiałoby udowodnić swoją aktywność.
Nowe przepisy miały obowiązywać od 15 marca 2026 roku.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.











