SZKOLENIA ONLINE Jak wdrożyć regulaminy i procedury przeciwdziałania mobbingowi zgodne z nowymi przepisami? 25.09.2026r. godz.: 10:00
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

TSUE przyjrzy się praktykom firm pożyczkowych

Dodatkowe pakiety medyczne, edukacyjne bądź informatyczne, których wartość pompuje koszty pieniądza kredytowanego przez firmy pożyczkowe ocenią unijni sędziowie. Do Luksemburga trafiły bowiem pytania prejudycjalne z Polski dotyczące tych praktyk. Rynek czeka też na decyzje prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w takich sprawach.

stetoskop pieniadze zlotowki
Źródło: iStock

Chodzi o właśnie zarejestrowaną w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej nową polską sprawę C-926/26 (Kierke), czyli trzy pytania prejudycjalne zadane przez sędziego Karola Olszewskiego z Sądu Rejonowego w Białymstoku. Warto zauważyć, że z referatu tego sędziego do Luksemburga trafiło już – w ramach pytań prejudycjalnych – kilka spraw związanych z kredytami i sankcją kredytu darmowego (SKD). Tym razem pytania dotyczą oferowania dodatkowych, płatnych usług (tzw. VAS, czyli Value Added Services) w pakietach z umowami kredytu, a w zasadzie tego, jak to wygląda na polskim rynku.

Przedmiotowe pytania prejudycjalne dotyczą zgodności z prawem unijnym praktyki, polegającej na wliczaniu ceny dodatkowego produktu medycznego, sprzedawanego przez samego pożyczkodawcę, do kapitału pożyczki, mimo że kwota ta nie jest wypłacana konsumentowi. Sąd dąży do wyjaśnienia, czy naliczanie odsetek od tak wyznaczonego kapitału oraz uznawanie go za część całkowitej kwoty kredytu narusza przepisy dyrektywy 2008/48/WE. Rozstrzygnięcie TSUE przesądzi też, czy takie działania prowadzą do nielegalnego obchodzenia krajowych limitów pozaodsetkowych kosztów kredytu – podkreśla Paweł Stalski, radca prawny zajmujący się sprawami kredytowymi.

Pytania zadano w sprawie o zapłatę, gdyż jedna z firm windykacyjnych nabyła od AASA Polska S.A. wierzytelność konsumencką na kwotę ok. 18 000 zł. Konsumentka – broniąc się – podnosi w procesie, że kredytodawca nieprawidłowo i w sposób niezrozumiały podał informacje dotyczące oprocentowania. W umowie wskazano też nieprawidłową wysokość rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (RRSO). Zarzuca, że błędnie podany został całkowity koszt kredytu, gdyż zaliczono do niego oprocentowanie od kredytowanych kosztów. Całkowita kwota kredytu też zawyżona została przez doliczenie do niej kredytowanych kosztów kredytu. Doszło więc - jej zdaniem - do naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 6 i 7 ustawy z 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. z 2025 r. poz. 1362), który określa treść dokumentu umowy kredytowej/pożyczkowej.

Główny punkt sporu to pakiet medyczny o wartości 3600 zł – klientce wypłacono 8000 zł zamiast 11 600 zł, naliczono też ponad 5000 zł prowizji, a wszystkich wymaganych przepisami wyliczeń dokonano od tej wyższej kwoty. Dlatego też – zdaniem konsumentki - całkowity koszt kredytu, RRSO i odsetki umowne są zafałszowane.

Zobacz w LEX: Sankcja kredytu darmowego - zarzuty stawiane umowom kredytu w świetle orzecznictwa >

Pakiet medyczny był dokładnie opisany w jednym z załączników – była to lista świadczeń, z których można skorzystać, z tym, że niewykorzystane w okresie 15 miesięcy usługi nie przechodziły na okres późniejszy i nie rodziły prawa do zwrotu odpowiedniej części ceny. Brak wykorzystania usług medycznych oznaczał jednocześnie, że pobrana opłata była traktowana jako wynagrodzenie za pozostawanie w gotowości do świadczenia usług. Z drugiej strony, umowa pożyczki nie przewiduje, aby odstąpienie przez konsumenta od umowy sprzedaży jedynie pakietu usług medycznych skutkowało zmianą pierwotnych parametrów finansowych umowy pożyczki. Prowizja wtedy nie ulegnie zmianie w okresie obowiązywania umowy i nie jest związana z okresem, na jaki udzielona jest pożyczka.

Jak Himilsbach z angielskim

W 2025 r. praktykom łączenia pożyczek i kredytów przez firmy pożyczkowe z płatnymi usługami VAS zaczął mocno przyglądać się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

Konsumenci, którzy kontaktowali się z firmami udzielającymi pożyczek lub pośrednikami, byli zainteresowani uzyskaniem kredytu konsumenckiego. Sposób prezentowania oferty sprawiał jednak, że w wielu przypadkach nie byli świadomi, iż wraz z kredytem sprzedawane są im także inne produkty, na przykład pakiety edukacyjne. Nie znali też ich realnych kosztów. O usługach dodatkowych często nie wspominano wcale lub przedstawiano je jako coś dodatkowego, wręcz prezent – to główny zarzut formułowany przez Tomasza Chróstnego, prezesa UOKiK.

To, że firmy pożyczkowe oraz pośrednicy stosują różne modele sprzedaży, a jednym z nich jest praktyka polegająca na oferowaniu pożyczek wraz z usługami dodatkowymi, np. w postaci pakietów medycznych, kursów językowych czy usług informatycznych, to – zdaniem UOKiK - jeszcze nie grzech. Mają one bowiem za zadanie uatrakcyjnić ofertę przedsiębiorcy – gorzej, gdy w praktyce stają się narzędziem służącym głównie do maksymalizacji zysku, a często także do omijania ustawowych limitów kosztów kredytu. Prezes UOKiK postawił zarzuty naruszenia zbiorowych interesów konsumentów dwóm firmom udzielających pożyczek (AASA Polska i CAPITAL Service) oraz jednemu pośrednikowi – Infostom.

Czytaj też w LEX: Koszty związane z kredytem konsumenckim w związku z wyrokiem Lexitor >

Pierwsza z firm pożyczkowych to właśnie ta, w sprawie której trafiają obecnie pytania prejudycjalne do TSUE (choć nie jest ona stroną procesu, gdyż powodem jest firma windykacyjna, która nabyła od niej wierzytelność). Mimo upływu ponad roku od nagłośnienia stawianych branży pożyczkowej zarzutów, wszystkie trzy postępowania się jeszcze toczą. AASA jest też na celowniku kancelarii prawnych reprezentujących konsumentów, które przekonują, że warstwa kosztów pozaodsetkowych jest jednym ze słabych punktów w umowie pożyczki, który otwiera drogę do dochodzenia sankcji kredytu darmowego (SKD).

Czytaj też w LEX: Sankcja kredytu darmowego w ustawie o kredycie konsumenckim >

O co konkretnie pyta polski sąd

Sąd ze stolicy Podlasia powziął wątpliwość co do dopuszczalności naliczania odsetek od kwoty odpowiadającej cenie dodatkowego produktu, zaliczonej przez kredytodawcę do całkowitej kwoty kredytu. Pierwsze pytanie brzmi więc, czy art. 3 lit. g), j) i l) dyrektywy 2008/48/WE w sprawie umów o kredyt konsumencki należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie praktyce firmy pożyczkowej polegającej na naliczaniu odsetek od kwoty odpowiadającej cenie pakietu usług medycznych, jeżeli kredytodawca jest jednocześnie sprzedawcą tego pakietu, a kwota odpowiadająca jego cenie zostaje w umowie o kredyt konsumencki włączona do kapitału kredytu, mimo że nie zostaje wypłacona konsumentowi ani w inny sposób oddana do jego dyspozycji. Przy czym konsument jest zobowiązany do spłaty w ratach kredytu zarówno kwoty rzeczywiście oddanej mu do dyspozycji, jak i kwoty odpowiadającej cenie pakietu medycznego.

Zgodnie z art. 3 lit. l) dyrektywy 2008/48 „całkowita kwota kredytu” oznacza maksymalną kwotę lub sumę kwot udostępnianych na podstawie umowy o kredyt, natomiast art. 3 lit. j) definiuje stopę oprocentowania kredytu przez odniesienie do wypłaconej kwoty kredytu. Konstrukcja tych przepisów wskazuje zatem na konieczność rozróżnienia pomiędzy środkami rzeczywiście udostępnionymi konsumentowi a należnościami innego rodzaju, które przedsiębiorca może być uprawniony pobrać od konsumenta – pisze w uzasadnieniu tego pytania sędzia Karol Olszewski, powołując się m.in. na wyrok z 21 kwietnia 2016 r. (C-377/14), który rozłącza pojęcia „całkowitej kwoty kredytu” oraz „całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta” i podkreśla, że o kwalifikacji określonej należności nie może przesądzać samo jej umowne oznaczenie.

Zobacz też w LEX: Obowiązki informacyjne przy umowie kredytu konsumenckiego >

Po drugie – polski sąd podpytuje też bardziej ogólnie o różne „dodatki” do pożyczek. Czy pojęcie „usług dodatkowych związanych z umową o kredyt” obejmuje również produkt, który ze względu na swój przedmiot nie pozostaje w funkcjonalnym związku z uzyskaniem, wykonywaniem, zabezpieczeniem ani spłatą kredytu, jeżeli umowa dotycząca tego produktu zostaje zawarta jednocześnie z umową kredytu, a firma pożyczkowa jest zarazem sprzedawcą usługi/produktu (a jego cena zostaje włączona do kwoty określonej jako kapitał kredytu i jest spłacana przez konsumenta wraz z ratami kredytu).

W razie odpowiedzi twierdzącej na to pytanie, problemu w zasadzie nie byłoby. Natomiast - w przypadku odpowiedzi przeczącej – sąd chce wiedzieć, czy takie ukształtowanie stosunku umownego może zostać uznane za strukturę mającą na celu ukrycie rzeczywistych kosztów kredytu, jeżeli zaliczenie ceny pakietu usług medycznych do całkowitej kwoty kredytu prowadzi, na podstawie prawa krajowego, do zwiększenia maksymalnej dopuszczalnej wysokości pozaodsetkowych kosztów kredytu, a kredytodawca ustala należną mu prowizję w wysokości odpowiadającej tak zwiększonemu maksymalnemu limitowi pozaodsetkowych kosztów kredytu.

Czytaj też w LEX: Zakaz pobierania odsetek od kredytowanych kosztów kredytu. Omówienie wyroku TS z dnia 23 kwietnia 2026 r., C‑744/24 (Bank Polska Kasa Opieki) >

TSUE już analizował kwestie doliczania dodatkowych produktów do pożyczek (np. w wyroku z 21 marca 2024 r., C-714/22, Profi Credit Bulgaria), ale były to właśnie silnie powiązane z samym kredytowaniem usługi: priorytetowe rozpatrzenie wniosku kredytowego i udostępnienie środków, możliwość odroczenia lub zmiany harmonogramu spłaty rat itp.

Świadczenia medyczne, takie jak konsultacje lekarskie, badania laboratoryjne czy zabiegi ambulatoryjne, ze względu na swój przedmiot nie służą uzyskaniu kredytu, jego udostępnieniu, zabezpieczeniu, wykonywaniu ani spłacie. Regulamin usług medycznych przewiduje rzeczywiste świadczenia zdrowotne, zarówno na odległość, jak i bezpośrednio oraz w placówkach partnerskich. Ich związek z umową pożyczki nie wynika z natury tych świadczeń. Został on wykreowany przez kredytodawcę przez jednoczesną sprzedaż pakietu, włączenie jego ceny do kwoty pożyczki, spłatę tej ceny w ramach rat oraz powiązanie rozliczenia pakietu z rozliczeniem zobowiązania kredytowego – czytamy w sądowym postanowieniu kierującym pytania prejudycjalne do TSUE.

Zobacz też linię orzeczniczą w LEX: Dopuszczalność kredytowania kosztów kredytu >

Trzecie pytanie prejudycjalne dotyczy kwestii, czy przepisy dyrektywy 2008/48/WE należy interpretować w ten sposób, że przy stosowaniu przepisów prawa krajowego uzależniających maksymalną dopuszczalną wysokość pozaodsetkowych kosztów kredytu od „całkowitej kwoty kredytu” pojęcie to należy rozumieć w ten sposób, że nie obejmuje ono ceny dodatkowego produktu, który ze względu na swój przedmiot nie pozostaje w funkcjonalnym związku z uzyskaniem, wykonywaniem, zabezpieczeniem ani spłatą kredytu. Jej uwzględnienie jako części całkowitej kwoty kredytu prowadziłoby bowiem do zwiększenia maksymalnej dopuszczalnej wysokości pozaodsetkowych kosztów kredytu.

Zdeterminowany konsument mniej wybredny

Los produktów AVS, a w zasadzie polskich praktyk wplatania tych usług do kredytów konsumenckich, jest więc niepewny. Odpowiedzi na pytania prejudycjalne należy się spodziewać najwcześniej w wyroku TSUE za kilkanaście miesięcy, chyba że wcześniej swoją opinię wyda rzecznik generalny Trybunału. Nie ma też jeszcze decyzji prezesa UOKiK.

A firmy pożyczkowe nie widzą interesu w udzielaniu kredytowania wszystkim konsumentom, o czym świadczą ostatnie dane o odmowach. Odsetek odrzuconych wniosków o finansowanie sięga już prawie 84 proc., wysoki jest też odsetek nowych klientów firm pożyczkowych (9,4 proc.). W okresie 12 miesięcy (do końca lipca, nie ma jeszcze bowiem danych za sierpień) finansowania nie otrzymało 502,1 tysiąca osób, które się o nie ubiegały.

Mamy więc do czynienia z rosnącą sprzedażą przy bardzo ostrożnym podejściu do oceny klientów. Większa skala finansowania nie oznacza łagodzenia kryteriów jego udzielania – podkreśla Rafał Tomkowicz, dyrektor ds. Rozwoju Związku Przedsiębiorstw Finansowych (ZPF).

Czytaj też w LEX: Sankcja kredytu darmowego a działanie przez sąd z urzędu. Omówienie opinii rzecznika generalnego TSUE z dnia 11 czerwca 2026 r., C-831/24 (Machski) >

Konsumenci szukający pomocy finansowej, też są zdeterminowani. Spośród tej półmilionowej rzeszy konsumentów odprawionych z kwitkiem, 38,2 proc. złożyło co prawda tylko jeden wniosek, ale aż 36,3 proc. – od dwóch do dziesięciu. W ocenie ekspertów ZPF, niższa inflacja i wzrost sprzedaży detalicznej w ujęciu rocznym nie przekładają się jeszcze na wyraźną poprawę nastrojów gospodarstw domowych. Z punktu widzenia rynku pożyczkowego znaczenie ma jednak nie tylko to, jak konsumenci oceniają swoją obecną sytuację, ale również ich oczekiwania na kolejne miesiące. To one mogą wpływać na decyzje o większych wydatkach, a w konsekwencji także na korzystanie z finansowania.

Czytaj też w LEX: Zdalna identyfikacja i onboarding klienta banku – między Prawem bankowym, AML i RODO >

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy książki biznesowe