1920x60_ebook_ksef_w_praktyce_x_2025
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Kary od URE wymykają się schematom

Zasady wymiaru kar administracyjnych, zakładające ich adekwatność do zaistniałych naruszeń, nie są stosowane w postępowaniach prowadzonych przez Urząd Regulacji Energetyki. Przedsiębiorcy skarżą się, że kary są przez to niewspółmierne i niesprawiedliwe - np. za brak złożenia sprawozdania firma paliwowa zawsze zapłaci 10 tys. zł, bez względu na swoją wielkość i przyczyny niedochowania obowiązku. Pojawiają się więc apele o zmianę przepisów. Z drugiej strony słychać, że kary od URE są wręcz zbyt niskie.

Kary od URE wymykają się schematom
Źródło: iStock

Problem niedawno nagłośniła Agnieszka Majewska, rzecznik małych i średnich przedsiębiorców, występując z apelem do premiera o zainicjowanie zmian w ustawie - prawo energetyczne.

Jej zdaniem przepisy dotyczące nakładania administracyjnych kar pieniężnych powinny jednoznacznie odwoływać się do reguł wynikających z działu IVa kodeksu postępowania administracyjnego. Powołuje się na rozmowy z organizacjami branżowymi, według których obecne brzmienie przepisów i praktyka mogą prowadzić do wydawania decyzji „uznaniowych, niejednolitych i skutkujących nieproporcjonalnymi obciążeniami”. Agnieszka Majewska pisze też o „krzywdzących praktykach organów” oraz „rozbieżnościach w ich rozstrzygnięciach”. Jako alternatywę wobec nowelizacji ustawy proponuje wydanie wytycznych wymiaru kar dla organów stosujących prawo energetyczne.

- Trudno nie zgodzić się z tym stanowiskiem – komentuje dr Jakub Plebański, radca prawny z Rödl.

Także Rita Świętek, radca prawny, partner w Głowacki i Wspólnicy, uważa, że propozycja Agnieszki Majewskiej „nie jest wyłącznie konstruktem lobbystycznym”, a jej postulaty są „spójne z dominującym stanowiskiem doktryny i odpowiadają realnie zdiagnozowanym problemom”.

Innego zdania jest Przemysław Mazur, radca prawny, partner w M. Romanowski i Wspólnicy sp. k., według którego nie ma potrzeby wprowadzania zmian. - Obowiązujące regulacje w większości przypadków określają ustawowe widełki kar, a praktyka orzecznicza prezesa URE wskazuje, że sankcje są zazwyczaj wymierzane przy dolnych granicach tych widełek – uzasadnia.

Czytaj też w LEX: Znikoma szkodliwość czynu jako przesłanka odstąpienia od nałożenia kary pieniężnej w ustawie - Prawo energetyczne >

Firmy paliwowe skarżą się na uznaniowość

Prawo.pl miało sposobność zapoznać się z analizą, jaką w imieniu Polskiej Izby Paliw Płynnych przeprowadził Adam Toczyski, radca prawny. Wynika z niej, że chociaż od 2017 r. w kodeksie postępowania administracyjnego obowiązują przepisy działu IVa odnoszące się do wymiaru kar, to organy w postępowaniach dotyczących energetyki ich nie stosują, uważając prawo energetyczne za przepisy szczególne.

Mec. Toczyski podaje przykład obowiązków sprawozdawczych dla firm paliwowych, za niewypełnienie których kara ryczałtowa wynosi 10 tys. zł - organ może albo nałożyć ją w pełnej wysokości, albo od niej odstąpić. - Kara w tej wysokości jest nakładana niezależnie z jakich przyczyn, doszło do naruszenia tego obowiązku, jak długotrwało naruszenie, czy jest powtarzalne, etc. – opisuje prawnik PIPP. Na przeciwnym biegunie stawia zaś przepisy pozostawiające organowi duży luz decyzyjny co do wymiaru kary - od symbolicznej kwoty 2 tys. zł, aż po wielomilionowe sankcje.

Inny przykład: do przestrzegania prawa energetycznego zobowiązani są przedsiębiorcy o różnych strukturach, prowadzący działalność w różnych segmentach.

- Gdy naruszenie dotyczy jednego, ściśle wyodrębnionego obszaru - np. zła jakość paliwa tylko na jednej stacji albo brak legalizacji dystrybutorów tylko na jednej stacji – podstawa miarkowania powinna odnosić się do przychodu tego konkretnego segmentu/placówki, a nie do całego skonsolidowanego przychodu z wszystkich rodzajów działalności – przekonuje prawnik.

Prawo energetyczne a k.p.a.

Z pisma PIPP wyłania się szereg różnic między k.p.a, a prawem energetycznym. Kodeks przewiduje, że w określonych przypadkach organ obligatoryjnie odstępuje od nałożenia kary (art. 189f par. 1). Prawo energetyczne tymczasem zakłada w takich sytuacjach fakultatywność – organ od kary odstąpić może, ale nie musi (art. 56 ust. 6a prawa energetycznego).

Mec. Toczyski wskazuje też na brak w prawie energetycznym formalnego etapu upomnienia czy umożliwienia naprawy naruszenia przed ukaraniem. Taka możliwość jest przewidziana w k.p.a., występuje też np. w prawie ochrony środowiska czy gospodarki odpadami.

W prawie energetycznym nie obowiązują także wymogi co do uzasadnienia decyzji, jakie powinien spełnić organ – a to, zdaniem prawnika PIPP, rodzi poczucie arbitralności i utrudnia obronę swoich racji przy odwołaniu.

Swój wywód Adam Toczyski uzupełnia obecnym w judykaturze poglądem co do potrzeby posiłkowego stosowania kryteriów z kodeksu karnego przy ocenie stopnia szkodliwości czynu. Proponuje, by przy wymiarze kary organ uwzględniał:

  • rodzaj naruszenia i chronione dobro prawne,
  • skutki naruszenia oraz rozmiar szkody lub zagrożenia,
  • czas trwania naruszenia,
  • stopień zawinienia i motywy działania,
  • rozmiar przedsiębiorstwa oraz charakter i skala prowadzonej działalności,
  • uzyskane korzyści z naruszenia,
  • działania podjęte po naruszeniu, w tym usunięcie skutków i współpraca z organem,
  • powtarzalność naruszeń (recydywa).

Czy uznaniowość organu wymaga zmiany?

Mec. Mazur uważa jednak, że obowiązujące przepisy prawa energetycznego już obecnie przewidują rozwiązania zbliżone do tych uregulowanych w Dziale IVa k.p.a.

- Prezes URE posiada wyraźne podstawy prawne do miarkowania administracyjnych kar pieniężnych oraz do odstąpienia od ich wymierzenia, co wynika z art. 56 ust. 6 i 6a prawa energetycznego. Również przy stosowaniu sankcji na podstawie k.p.a. organy działają w ramach uznania administracyjnego, które jest nieodłącznym elementem tego rodzaju rozstrzygnięć – mówi.

Jego zdaniem postulowane przez rzecznika MŚP zmiany legislacyjne nie prowadzą zatem do eliminacji uznaniowości w wymiarze kar. - Jedynym rozwiązaniem, które rzeczywiście ograniczałoby swobodę decyzyjną organu, byłoby wprowadzenie sztywnego taryfikatora kar, analogicznego do systemu sankcji za wykroczenia drogowe. W praktyce nie wydaje się to jednak konieczne – uważa.

Dodaje, że nie znajduje również podstaw prawnych postulat wydania przez rząd wytycznych dotyczących sposobu nakładania kar przez prezesa URE. - Zasady odpowiedzialności administracyjnej wynikają z ustaw, a nie z aktów o charakterze wewnętrznym – tłumaczy.

Dr Jakub Plebański zna jednak przypadki, w których organ wymierzał kary w sposób „zautomatyzowany”, ograniczając się do samego stwierdzenia naruszenia i bez pogłębionej analizy okoliczności konkretnej sprawy. Przypomina, że problem dostrzegł Trybunał Konstytucyjny. - W wyroku z 3 kwietnia 2025 r. (sygn. P 8/21) Trybunał uznał za niekonstytucyjną część przepisów ustawy o odnawialnych źródłach energii ustalających sztywną wysokość kary za nieprzedłożenie w terminie sprawozdania Prezesowi URE i jednocześnie nie wprowadzając możliwości jej miarkowania z uwzględnieniem okoliczności zezwalających na złagodzenie odpowiedzialności sprawcy naruszenia – opisuje mec. Plebański.

Zgadza się jednak z mec. Mazurem, że już dziś prawo energetyczne przewiduje instrumenty takie jak art. 56 ust. 6 i 6a prawa energetycznego, z których przedsiębiorcy mogą korzystać, broniąc się przed nałożeniem kary lub dążąc do ograniczenia jej wysokości. - Warto o tym pamiętać, ponieważ kompetencje organów administracji publicznej nie mają charakteru nieograniczonego, a przy wsparciu profesjonalnej pomocy prawnej – możliwe jest skuteczne egzekwowanie zasady proporcjonalności oraz kontroli prawidłowości wymiaru kary – mówi Jakub Plebański.

Z drugiej strony pojawiają się też głosy, że z perspektywy dużych firm kary od URE można uznać za wręcz łagodne. – Maksymalna kara przewidziana w prawie energetycznym może wynieść nawet 15 proc. rocznego obrotu. W przypadku największych graczy byłyby to miliony złotych, tymczasem w praktyce mówimy o karach rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych – słyszymy od prawnika znającego branże.

- Problemem jest raczej nadmierna surowość sankcji wobec mniejszych podmiotów oraz zbyt słabe zróżnicowanie reakcji na drobne naruszenia formalne i poważne uchybienia systemowe – komentuje Rita Świętek.

URE poproszony przez Prawo.pl po zajęcia stanowiska zapowiada, że w pierwszej kolejności odniesie się do postulatów rzeczniczki MŚP w trybie oficjalnym.

Zobacz procedurę w LEX: Nałożenie administracyjnej kary pieniężnej >

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

Polecamy książki biznesowe