W Polsce trwa stan zagrożenia epidemicznego. Rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego zakazało prowadzenia działalności hotelarskiej, organizacji targów, wystaw i konferencji, twórczej, kulturalnej i rozrywkowej związanej ze zbiorowymi formami kultury i rozrywki, działalności kin, klubów, dyskotek, basenów, siłowni, klubów fitness. Właściciele barów, restauracji, kawiarni mogą jedynie sprzedawać jedzenie i picie na wynos. W sklepach i galeriach  o powierzchni sprzedaży powyżej 2000 m2 sprzedaży nie mogą prowadzić najemcy, których przeważająca działalność polega na handlu odzieżą, obuwiem, meblami i sprzętem oświetleniowym, sprzętem RTV i AGD, artykułami piśmiennymi i księgarskimi. Od 15 marca wstrzymany został też międzynarodowy ruch lotniczy i kolejowy. Firmy stoją przed dużym wyzwaniem, mają coraz więcej pytań, zbierają też postulaty, które chcą przedstawić rządowi. We wtorek rząd ma przedstawić projekt pakietu osłonowego. Jest on potrzebny bo stan epidemiczny szybko się nie skończy.

 


Obostrzenia nie skończą się za dwa tygodnie

W mediach społecznościowych ludzie pytają, jak długo potrwa ta wyjątkowa sytuacja, bo boją się utraty dochodu, zwłaszcza zatrudnione na umowy zlecenia czy prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą.

Zobacz w LEX: Koronawirus - uprawnienia i obowiązki pracodawcy i pracownika - szkolenie online >

Na 100 proc. tego nikt nie wie. Z informacji o wstrzymywaniu wokand wsądach wynika, że do połowy kwietnia. Podczas sobotniej konferencji premier Mateusz Morawiecki, pomiędzy słowami wskazał też, że zlecone przez niego loty czarterowe, potrwają do kwietnia. Róża Thun, europosłanka napisała na Twitterze, że jak dobrze pójdzie to do czerwca.  Przedstawiciele pracodawców już nie mają wątpliwości, że bez wsparcia rządu i specjalnych rozwiązań, ich funkcjonowanie jest poważnie zagrożone.

Czytaj w LEX: Zagrożenie koronawirusem a prawo do prywatności >

Przedsiębiorcy przedstawiając coraz bardziej konkretne propozycje

Przedstawiciele pracodawców z godziny na godzinę przedstawiają coraz więcej postulatów. Konfederacja Lewiatan apeluje o odroczenie wszystkich terminów i obowiązków przypadających do spełnienia w marcu i kwietniu 2020 r., w szczególności terminów sporządzenia, podpisania i złożenia sprawozdań finansowych, złożenia deklaracji i zeznań podatkowych, zapłaty podatków i składek ZUS, uruchomienie nieoprocentowanych kredytów z odroczonym terminem spłaty, dotacji na pokrycie kosztów stałych działalności dla firm, które utraciły zdolność regulowania zobowiązań. - Poprawa płynności pozwala zabezpieczyć wypłatę wynagrodzeń czy spłatę zobowiązań wobec innych firm – a więc, przeciwdziała efektowi domina, w którym bankructwo jednego podmiotu pociąga za sobą kolejne – mówi Przemysław Pruszyński, doradca podatkowy, sekretarz Rady Podatkowej Konfederacji Lewiatan.

Sprawdź w LEX: Jakie świadczenia przysługują pracownikowi, jeśli pracownik lub jego dziecko zostanie objęty kwarantanną w zw. z epidemią koronawirusa? >

Pojawia się też postulat, aby przedsiębiorców organizujących wydarzenia, które zostały odwołane, zwolnić z konieczności zwrotu kwoty za zakupione bilety, gdy przychody z tytułu tych biletów w większości przypadków zostały już wydatkowane na organizację wydarzenia. - Analogiczne rozwiązania należy wprowadzić we wszystkich branżach narażonych na podobne sytuacje - pisze Konfederacja Lewiatan. BCC wskazuje, że przedsiębiorcy nie powinni również ponosić odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną w związku z działaniami władz publicznych mających na celu przeciwdziałanie COVID-19, w tym w szczególności za szkodę powstałą w wyniku wykonania przez przedsiębiorcę decyzji lub poleceń władzy publicznej. Przedstawiciele pracodawców chcą jednak przede wszystkim, by mogli wspólnie z rządem wypracować rozwiązania. -  Proponujemy powołanie specjalnej komisji złożonej z posłów, senatorów, członków rządu oraz przedstawicieli organizacji pozarządowych, która zajęłaby się modyfikacjami prawa pracy na czas walki z koronawirusem – mówi Marek Goliszewski, prezes BCC.

Sprawdź w LEX: Czy pracodawca może występować do pracowników z wnioskiem o informację, czy w okresie ostatnich 14 dni przebywali w regionie podwyższonego zagrożenia epidemiologicznego i/lub czy mieli kontakt z osobą zakażoną? >

Co teraz mogą zrobić firmy

- Dotychczasowe przepisy są rozsądnie spójne – ocenia Sławomir Paruch, radca prawny, partner w PCS Paruch Chruściel Schiffter. - Chodzi o unikanie zgromadzeń, a nie o sam zakaz handlu. Dlatego można sprzedawać w internecie, pakować w sklepach i dowozić – mówi mec. Paruch. I dodaje, że firmy nie muszą od razu zwalniać. Jego zdaniem to ostateczność, bo potem i tak muszą zatrudniać. - Mogą uzgodnić wykorzystanie urlopu wypoczynkowego lub bezpłatnego, zmienić rozkłady i grafiki pracy, aby najbliższe dni były wolne a w kolejnych tygodniach pracownicy pracowali np. przez 6 dni - ważne, aby średnio wyszło 5 dnia okresie rozliczeniowym), uzgodnić okresowe pogorszenie warunków zatrudnienia w porozumieniu zbiorowym ze związkami zawodowymi lub przedstawicielem pracowników – wyjaśnia mec. Paruch. I radzi czekać na szczegóły pakietu osłonowego dla firm.

Czytaj w LEX: Uprawnienia i obowiązki pracodawcy związane z koronawirusem >

Wojciech Bokina, radca prawny i doradca restrukturyzacyjny w kancelarii Brysiewicz i Wspólnicy, nie ma wątpliwości, że koronawirus wpłynie na wypłacalność wielu przedsiębiorców i ich kontrahentów, zaczynając od branży przewozowej, turystycznej, hotelarskiej, rozrywkowej, organizacji eventów. – Ale nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich przedsiębiorców, bo u części przedsiębiorców problem z płynnością przyjdzie wcześniej u innych później, u jednych będzie głębszy u innych mniejszy i inne mogą być sposoby na wychodzenie z problemów, chociażby z uwagi na inny rodzaj kontrahentów czy klientów – tłumaczy mec. Bokina. Część osób, zwłaszcza te prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą, rozważa jej zawieszenie. Dzięki temu nie będą musieli odprowadzać składek na ZUS, które co do zasady wynoszą ok. 1400 zł. Eksperci wskazują, że teraz trzeba poczekać na propozycje rządu.