Na stronach rządowego Centrum Legislacji został opublikowany projekt ustawy o rozpatrywaniu reklamacji i sporów klientów podmiotów rynku finansowego oraz o Funduszu Edukacji Finansowe, autorstwa Ministerstwa Finansów. Jego głównym celem jest likwidacja z dniem 31 grudnia 2020 roku Rzecznika Finansowego i jego biura. Od 1 stycznia 2021 roku większość jego obowiązków przejmie prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, obecnie jest nim Tomasz Chróstny. To do UOKiK trafią indywidualne sprawy klientów poszkodowanych przez instytucje finansowe: banki, ubezpieczycieli, domy maklerskie. Teraz zajmuje się nimi blisko 105 pracowników biura Rzecznika Finansowego, cenionych na rynku. Okazuje się, że UOKiK nie musi ich wszystkich przejąć.

 


Najwięcej zmian czeka pracowników

Zgodnie z projektem pracownicy Biura Rzecznika Finansowego z dniem wejścia w życie ustawy staną się pracownikami UOKiK. Tyle, że ich umowy wygasną po trzech miesiącach, jeżeli w ciągu dwóch miesięcy nie otrzymają propozycji nowych warunków pracy i płacy albo, ich nie przyjmą. W uzasadnieniu czytamy, że niezbędne będzie przeprowadzenie analizy dotychczasowej struktury zatrudnienia w BRF pod kątem nakładających się na siebie zadań pracowników obydwu instytucji. To wskazuje, że część osób straci pracę.

Część ekspertów uważa jednak, że wielu z ponad 105 pracowników BRF nie przyjmie warunków UOKiK.  - Sektor bankowy jest zainteresowany przejmowaniem pracowników Rzecznika Finansowego i drenaż ten trwa tak naprawdę od lat - ocenia Anna Dombska, adwokat, specjalizująca się w konsumenckich sprawach finansowych.

- Sektor finansowy był w stanie skusić także tych, którzy do BRF przeszli z UOKiK. Stawia to pod znakiem zapytania, czy w ramach struktur UOKiK, znajdą się ludzie chętni do pracy. Już w tej chwili UOKiK cierpi na braki kadrowe i wiele zagadnień nie jest rozpracowywanych. Postępowania zaś dłużą się, choćby jedno z postępowań w sprawie marży banku w tabelach kursowych dotyczące banku BPH trwa już ponad dwa lata i nie widać żadnych efektów - ocenia mec. Dombska.

Czytaj w LEX: Koszty związane z kredytem konsumenckim w związku z wyrokiem Lexitor >

Inna osoba, która chce pozostać anonimowa, zwraca uwagę, że o ile były transfery z UOKiK do RF, to w drugą stronę nie. Eksperci z BRF przechodzili do KNF, biura Rzecznika Praw Pacjentów, kancelarii prawnych czy instytucji finansowych, ale nie do UOKiK. - Przejęcie pracowników RF przez sektor finansowy spowoduje, że zyska on specjalistów umiejących polepszyć jego sytuację nie przez ochronę konsumenta, ale przez jej obchodzenie, umiejętne radzenie sobie z postępowaniami ze strony nadzoru - mówi.

Aleksandra Wiktorow przyznaje, że można przenieść pracowników rzecznika do UOKiK, ale staną się oni niewielką częścią wielkiego urzędu. - Znikną w tłumie, a wraz z nimi, indywidualne sprawy konsumentów - ocenia. Co więcej, część ekspertów nie jest zatrudniona w oparciu o umowę o pracę i co będzie z nimi nie wiadomo. Rzecznik Finansowy ma do 30 listopada przekazać prezesowi UOKiK jedynie imienny wykaz pracowników wraz z podaniem ich stanowisk pracy, bez żadnych dodatkowych informacji o kwalifikacjach.

Czytaj w LEX: Przyjmowanie i rozpatrywanie reklamacji w bankach >

 


Koniec Rzecznika Finansowego po 25 latach działania

Instytucja rzecznika finansowego funkcjonuje w Polsce od 1995 roku (do 2015 roku jako rzecznik ubezpieczonych). Powstała w związku z upadkiem kilku zakładów ubezpieczeń. Przez ponad 25 lat funkcję rzecznika pełniły cztery osoby: Stanisław Rogowski (do 2007), Halina Olendzka (2007–2011), Aleksandra Wiktorow (2011–2019) oraz obecnie Mariusz Golecki. Do jego zadań należy reprezentowanie interesów ubezpieczających, ubezpieczonych, uposażonych lub uprawnionych z umów ubezpieczenia, członków otwartych funduszy emerytalnych i uczestników pracowniczych programów emerytalnych (PPE).

Od 1 stycznia 2021 roku jego funkcje przejmie prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Jak czytamy w uzasadnieniu, konsolidacja RF z UOKiK ma zwiększyć  skuteczność i efektywność systemu ochrony konsumenta rynku finansowego, a także pozwolić na prowadzenie spójnej i skutecznej kampanii informacyjnej o przysługujących prawa. Zgodnie z projektem UOKiK będzie  rozpatrywał sprawy indywidualne klientów. Tyle, że jak czytamy, będzie mógł przekazać sprawę według właściwości, czyli np. do miejskiego rzecznika konsumentów, którzy jednak nie są ekspertami od spraw finansowych.

Co istotne, prezes UOKiK będzie jak obecnie RF wytoczyć powództwa na rzecz klientów podmiotów rynku finansowego w sprawach dotyczących nieuczciwych praktyk rynkowych, jak również za zgodą powoda wziąć udział w toczącym się już postępowaniu. W przypadku innych rynków, np. telekomunikacyjnego, nie ma takiego prawa. Prezes UOKiK zyska też prawo do zadawania pytań prawnych do Sądu Najwyższego w zakresie do skarg kasacyjnych.

Co więcej, tak jak dotychczas, koszty funkcjonowania systemu ochrony klientów podmiotów rynku finansowego poniosą określone podmioty tego rynku. Wysokość uiszczanych przez nie opłat nie ulega zmianie. Eksperci jednak zwracają uwagę, że przeniesienie niemal wszystkich kompetencji nie zapewni niezależności, którą cieszy się obecnie rzecznik.

Aleksandra Wiktorow zwraca uwagę, że Biuro Rzecznika Finansowego przygotowało bardzo dużo istotnych  raportów, m.in. o kredytach frankowych, o ubezpieczeniach z funduszem kapitałowym,  popularnie zwanych polisolokatami, o ubezpieczeniach turystycznych, szkolnych. Były one podstawą wielu późniejszych inicjatyw zmian, w tym też ustawodawczych. Tyle, że centralna administracja rządowa, jaką jest UOKiK, nie musi być zainteresowana ich tworzeniem

Zmiany w pozasądowym rozpatrywaniu sporów

Dotychczas za pozasądowe rozstrzyganie sporów był odpowiedzialny rzecznik finansowy, który mógł upoważnić osoby do prowadzenia postępowań. Zgodnie z projektem prezes UOKiK powoła na czteroletnią kadencję koordynatora do spraw pozasądowego rozwiązywania sporów między klientem a podmiotem rynku finansowego. Kandydat ma znać co najmniej jeden język obcy z języków UE, posiadać tytuł zawodowy magistra lub równorzędny, wyróżniać się wiedzą i doświadczeniem zawodowym w zakresie funkcjonowania rynku finansowego, cieszyć się nieposzlakowaną opinią, i nie może być członkiem partii politycznej. Nowością jest brak wniesienia opłaty za złożenie wniosku. Obecnie jest to 50 zł. Tyle. że koordynator może odmówić rozpatrzenia sporu, jeśli spowodowałoby to poważne zakłócenie w jego działaniu.