LEX Ochrona Srodowiska - Promocja miesiąca
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Drony będą opryskiwać pola i sady

Resort rolnictwa idzie na rękę rolnikom mającym duże gospodarstwa – będą oni mogli używać dronów do opryskiwania swoich pól i sadów. Tak wynika z projektu nowelizacji rozporządzenia w sprawie środków ochrony roślin, które – jeśli prace legislacyjne się nie opóźnią - może wejść w życie jeszcze przed tegorocznymi wiosennymi opryskami.

dron
Źródło: iStock

Właśnie rozpoczęły się konsultacje publiczne projektu (numer w RCL – 300), a zmienione przepisy miałyby obowiązywać już od wiosny. Chodzi o nowelizację rozporządzenia z 22 maja 2013 r. w sprawie sposobu postępowania przy stosowaniu i przechowywaniu środków ochrony roślin (Dz. U. z 2013 r., poz. 625), które ma już prawie 13 lat i nie uwzględnia dynamicznego rozwoju dronów komercyjnych. Ograniczało ono dopuszczalne zabiegi z zastosowaniem środków ochrony roślin przy użyciu sprzętu agrolotniczego montowanego na samolotach, śmigłowcach i wiatrakowcach (czyli małych helikopterach), w zakresie ostrzegania o przeprowadzeniu zabiegu.

Taniej i bez zbędnej biurokracji

Teraz lista sprzętu używanego do lotów z opryskami wydłuży się o drony.

W trakcie opracowywania przepisów rozporządzenia bezzałogowe statki powietrzne (drony) nie były jeszcze stosowane powszechnie do oprysków upraw rolnych. Dynamiczny rozwój technologii związanych z wykorzystaniem dronów w ostatnich latach spowodował jednak wzrost zainteresowania zastosowaniem tej technologii także w ochronie upraw – tłumaczy Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW) propozycję rozszerzenia listy o drony.

Jakie argumenty organizacji rolniczych przekonały urzędników? Drony mogą precyzyjnie aplikować środki ochrony roślin (tzw. opryski punktowe), co pozwala na zmniejszenie ilości stosowanych substancji. To także bezpieczeństwo operatora, który znajduje się w znacznej odległości od opryskiwanego miejsca. Są też „zielone argumenty”: niższe zużycie paliwa i minimalny ślad węglowy, a także oszczędność wody.

Inne zalety, to dotarcie do miejsc na stokach, zboczach, na tereny podmokłe, jak również brak konieczności pozostawiania w uprawach tzw. ścieżek technologicznych na przejazd pojazdami z opryskami. MRiRW liczy też, że pryskanie stanie się dla rolników tańsze i rozwinie rynek usług zewnętrznych z tym związanych.

Operatorzy dronów nie będą mogli jednak latać zupełnie swobodnie, ale musieliby przestrzegać ogólnych zasad - latania w dni z małym wiatrem i nisko nad uprawami.

Bez ostrzegania sąsiadów, choć jest kilka wyjątków

Inne planowane ułatwienie to brak obowiązku ostrzegania sąsiadów i osób postronnych o opryskach z dronów. To odstępstwo resort rolnictwa tłumaczy tym, że dotychczasowe przepisy skupiały się głównie na lasach (w praktyce zaś również na dużych areałach upraw) i nie uwzględniają specyfiki pracy dronów. Tylko w wyjątkowych sytuacjach trzeba będzie informować osoby postronne.

Jednocześnie etykiety dopuszczanych obecnie do obrotu środków ochrony roślin zawierają frazę „przed zastosowaniem środka należy poinformować o tym fakcie wszystkie zainteresowane strony, które mogą być narażone na znoszenie cieczy roboczej i które zwróciły się o taką informację”. A zatem, jeżeli ktokolwiek zwróci się z prośbą do osoby wykonującej zabiegi ochrony roślin na sąsiedniej nieruchomości, o przekazywanie takich informacji, osoba ta będzie zobowiązana do jej spełnienia w przypadku stosowania preparatów, których etykieta zawiera przytoczoną frazę. Osoba taka będzie mogła zatem podjąć działania mające na celu ograniczenie ryzyka kontaktu ze środkiem ochrony roślin w wyniku zabiegu. Rozwiązanie takie jest zatem wystarczające dla zapewnienia bezpieczeństwa – czytamy w uzasadnieniu do nowelizacji.

Nic się natomiast nie zmieni, gdyż do opryskiwania będzie używany dotychczasowy sprzęt. Lot wiatrakowca, samolotu bądź helikoptera trzeba bowiem nadal będzie zgłaszać lokalnym samorządom, organizacjom pszczelarskim, a także przez wywieszenie na tablicach informacyjnych w rejonach opryskiwania. Należy to zrobić minimum siedem dni przed planowanymi opryskami. Jedyne przypadki, gdy trzeba byłoby informować o opryskach z dronów, dotyczą prac na gruntach innych niż rolne np. wzdłuż dróg, z uwagi na ochronę korzystających z nich osób postronnych.

Resort rolnictwa liczy, że nowe przepisy będą obowiązywać już od wczesnej wiosny. Nowelizację będzie można opublikować jednak dopiero po rozpatrzeniu uwag zgłoszonych w konsultacjach publicznych, a ma wejść w życie po upływie 14 dni od dnia jej ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy książki biznesowe