Złożenie wniosku o restrukturyzację dla firmy, która go składa, jest sposobem zabezpieczenia się przed żądaniami wierzycieli. Ma umożliwić reorganizację i uratowanie przedsiębiorstwa. Zupełnie inaczej wygląda to jednak od strony partnerów biznesowych i kontrahentów takiego podmiotu. Spójrzmy na przykład: przedsiębiorca A zamawia dużą partię towaru w firmie B. Po jej wyprodukowaniu odbiera ją wraz z fakturą do zapłaty. Zanim jednak zamawiający przelew wykona, składa wniosek o upadłość lub restrukturyzację. Przelew z konta nie wychodzi, a firma B – producent czy dostawca zamówionego towaru – zostaje bez pieniędzy za wykonaną pracę. Naturalnym wydaje się więc, że szuka możliwości odzyskania należnych mu środków. Droga do tego nie jest jednak prosta.

Czytaj w LEX: Zabezpieczenie roszczeń w czasie epidemii >

 


    Dla jednych ulga, dla innych brak środków w trudnym czasie

    Przy prowadzeniu restrukturyzacji wobec konkretnej firmy powoływany jest nadzorca sądowy. Wierzyciele przedsiębiorcy są zawiadamiani o posiedzeniu wierzycieli, gdzie głosują nad układem. W zależności od treści układu spłata wierzycieli może nastąpić w całości lub w części. Oprócz tego spłata może być ratalna, tzn. wierzyciel nie otrzyma od razu całej kwoty, tylko będzie otrzymywał w ustalonych odstępach czasu odpowiednią należność na rachunek bankowy . Restrukturyzacja nie sprawia, że wierzyciel zostaje pozbawiony całkowicie szans na dochodzenie swoich praw. Jest przynajmniej kilka możliwości.

    Czytaj w LEX: Bieg terminu przedawnienia roszczeń w dobie epidemii >

    Jak pozwać członków zarządu

    W tym przypadku możliwe jest wystosowanie pozwu przeciwko członkom zarządu. Warunkiem, aby go wystosować, jest bezskuteczna egzekucja komornicza przeciwko spółce. Oznacza to, że wierzyciel przed ogłoszeniem restrukturyzacji dłużnika musi otrzymać na drodze postępowania sądowego nakaz zapłaty lub wyrok wraz z klauzulą wykonalności przeciwko spółce, a następnie skierować ten tytuł do komornika celem przeprowadzenia postępowania egzekucyjnego przeciwko spółce. Następnie, gdy okaże się, że egzekucja ta jest bezskuteczna i została umorzona, wierzyciel nabywa możliwość wystosowania pozwu przeciwko członkom zarządu. Po otrzymaniu tytułu na członków zarządu wierzyciel może dochodzić swojej należności z całego osobistego majątku członków zarządu dłużnej spółki. To oznacza, że wierzyciel nie jest ograniczony w egzekucji do wysokości aktywów spółki. Zwiększa to szanse na wyegzekwowanie wierzytelności.

    Czytaj w LEX: Wpływ epidemii Covid-19 (koronawirusa) na toczące się cywilne postępowania sądowe >

    W przypadku każdej firmy dochodzić roszczenia od członków zarządu można na ogólnych zasadach kodeksu cywilnego, tzn. osoba, która swoim zawinionym działaniem doprowadziła do powstania szkody u drugiej strony, obowiązana jest do jej naprawienia. Wówczas w każdej chwili wierzyciel może wystosować odpowiedni pozew do sądu.

    Czytaj w LEX: Wpływ Covid-19 na postępowania restrukturyzacyjne i upadłościowe >

     


    Można też wybrać drogę karną

    Nie mniejsze znaczenie ma również zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa składane w postępowaniu karnym. Często zaciąganie zobowiązań przez osoby upoważnione do reprezentacji poszczególnych spółek i brak ich spłat nosi znamiona przestępstwa, pod warunkiem, że działanie sprawcy jest celowe, zmierzające do uzyskania bezprawnej korzyści majątkowej.

    Niekorzystne rozporządzenie mieniem oceniane jest z punktu widzenia interesów osoby dokonującej rozporządzenia mieniem lub innej osoby pokrzywdzonej i powstanie szkody (ubytku) w mieniu pokrzywdzonego oszustwem, nie jest warunkiem koniecznym do przyjęcia, iż rozporządzenie mieniem miało charakter niekorzystny (tak SN w wyr. z 30.8.2000 r., V KKN 267/00, OSNKW 2000, Nr 9–10, poz. 85).

    I w taki sposób osoby reprezentujące spółki, a także jednoosobowi przedsiębiorcy, mogą dopuścić się na przykład: przestępstwa oszustwa, działania na niekorzyść wierzycieli czy faworyzowania wierzycieli. Choć okoliczność, w której dłużnik opóźnia się w spełnieniu świadczenia na rzecz wierzyciela (tj. zaspokojeniu jego roszczeń), sama w sobie nie dowodzi tego, iż dłużnik nie miał zamiaru wywiązać się z określonego zobowiązania (por. wyr. SN 18.11.1980 r., III KR 355/80, OSNKW 1981, Nr 6, poz. 34). Również sam fakt istnienia zadłużenia w chwili dokonywania np. kolejnej transakcji z odroczonym terminem płatności, nie może być jedynym czynnikiem przesądzającym o zamiarze dokonania oszustwa (wyr. SN z 8.5.1997 r., II KKN 64/97, Prok. i Pr. – wkł. 1998, Nr 3, poz. 6).

    Na początku w wyniku zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa prokurator wszczyna postępowanie przygotowawcze. Jeżeli odnajdzie dowody na popełnienie przestępstwa, stawia zarzuty, a następnie kieruje akt oskarżenia do sądu. Pokrzywdzony, będący wierzycielem, może zgłosić się do postępowania jako oskarżyciel posiłkowy, a także złożyć wniosek o naprawienie szkody przez oskarżonego. We wniosku wierzyciel podnosi, jaką szkodę poniósł w wyniku popełnienia przestępstwa. Sąd natomiast w wyroku skazującym może zobowiązać skazanego do naprawienia szkody na podstawie takiego wniosku.

    Najmniej opłacalna jest bezczynność

    Praktyka pokazuje, że bardzo często udaje się odzyskać środki od firm, które unikają rozliczenia się – także tych, które składają wnioski o postępowanie restrukturyzacyjne. Każda sprawa jest jednak inna i wymaga indywidualnej oceny oraz dostosowania optymalnej strategii działania. Z pewnością jednak bezczynność nie zwiększa szans na pomyślne zakończenie sprawy i odzyskanie należnych środków.