Webinar Kontrola Klauzul WIBOR 17 III 2026
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Rząd planuje inteligentne liczniki energii, choć budzą zastrzeżenia ekspertów

Inteligentne liczniki w każdym domu, przepisy wprowadzające zmiany w zasadach powoływania Prezesa URE i wiceprezesa oraz możliwość administracyjnej ingerencji Prezesa URE w treść umów cywilnoprawnych zawartych pomiędzy przedsiębiorstwami - to główne wady projektu ustawy Prawo energetyczne.

Rządowy projekt nowelizacji ustawy Prawo energetyczne zmierza do rozwiązania wielu różnorodnych problemów technicznych, ekonomicznych i społecznych ujawniających się na rynkach energetycznych w Polsce, w tym głównie na rynkach energii elektrycznej, paliw gazowych i ciepła - można przeczytać w jego uzasadnieniu. Jego autorzy dodają, że jest on odpowiedzią na praktyczne trudności doświadczane przez przedsiębiorstwa energetyczne w ramach prowadzonej przez nie działalności, związane m. in. z pracą sieci dystrybucyjnych, magazynowaniem energii elektrycznej czy taryfowaniem odbiorców, a których przezwyciężenia można zasadnie oczekiwać w wyniku zmiany obowiązującego prawa.

Czytaj: Inteligentne liczniki energii nie mogą naruszać prywatności>>

Celem ustawy jest:

  • zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego kraju oraz
  • oszczędnego i racjonalnego użytkowania paliw i energii,
  • rozwój konkurencji,
  • przeciwdziałanie negatywnym skutkom naturalnych monopoli,
  • uwzględnianie wymogów ochrony środowiska

Inteligentne liczniki

Przepisy projektu wprowadzają obowiązek instalowania i wdrażania inteligentnego opomiarowania, czyli liczników zdalnego odczytu skomunikowanych z systemem zdalnego odczytu. Według prof. Marka Szydło, kierownika Zakładu Prawa Konkurencji i Regulacji Sektorowej na Uniwersytecie Wrocławskim, przewodniczącego Rady Legislacyjnej, liczniki te stanowią najbardziej kontrowersyjny element projektu.

Zdaniem eksperta nie można wykluczyć takich problemów, bowiem dla zwykłych gospodarstw domowych korzyści wynikające z tego systemu są znacznie przeceniane i bynajmniej nie takie oczywiste, zaś w szczególności system ten może generować dodatkowe i bezzwrotne koszty po stronie odbiorców. - Wydaje się przy tym, że uczestnicy polskiego sektora energii elektrycznej mogą być zwyczajnie niezdolni pod względem ekonomicznym lub technicznym, by wywiązać się prawidłowo ze swoich obowiązków wdrożenia inteligentnego opomiarowania w tych ramach czasowych jakie przewiduje projekt.

Czytaj: Za 8 lat inteligentne liczniki prądu w każdym domu>>

Niezależnie od tego można mieć poważne obawy o stan ochrony danych osobowych odbiorców energii elektrycznej korzystających z systemu inteligentnego opomiarowania - podkreśla prof. Szydło.

Krytyczne uwagi wobec powoływania prezesa URE

Jak ocenia prof. dr hab. Marek Szydło, przewidziane w projekcie przepisy dotyczące procedury powoływania Prezesa URE i Wiceprezesa URE wywołują ryzyko naruszenia niezależności krajowego organu regulacyjnego dla energetyki w sposób niezgodny z przepisami unijnej dyrektywy gazowej i dyrektywy elektroenergetycznej.

Nabór na stanowisko Prezesa URE przeprowadzać będzie zespół powołany przez Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, a nie jak obecnie - premier.

Pod rządami projektu dojdzie zatem do sytuacji, w której minister właściwy do spraw energii będzie z jednej strony wykonywał uprawnienia właścicielskie Skarbu Państwa wobec kluczowych spółek energetycznych, zaś z drugiej strony będzie on posiadał bardzo daleko idący wpływ na powoływanie Prezesa URE, czyli osoby mającej regulować w Polsce rynki energii elektrycznej i gazu ziemnego.

Rodzi się obawa, zaznacza prof. Szydło, że określone majątkowe interesy spółek energetycznych działających w obszarze energii elektrycznej i gazu ziemnego, o które minister musi dbać, będą mogły mieć wpływ na decyzje ministra w kwestii tego, kogo powołać do zespołu przeprowadzającego nabór na stanowisko Prezesa URE, co może istotnie przesądzić o wyłonieniu konkretnego kandydata na stanowisko Prezesa URE.

Ponadto w projekcie znajduje się przepis, który daje ministrowi właściwemu do spraw energii możliwość powoływania Wiceprezesa URE, co również budzi wątpliwości. Chodzi wszak o zachowanie zagwarantowanej prawem unijnym niezależności organu regulacyjnego w sektorze energetycznym.

Prezes mógłby zmieniać umowy

Na krytyczną ocenę zasługują także według ekspertów, przepisy upoważniające prezesa URE do zmieniania w drodze decyzji administracyjnych cywilnoprawnych umów o świadczenie usług przesyłania lub dystrybucji paliw gazowych lub energii elektrycznej zawartych pomiędzy sprzedawcą a operatorem systemu dystrybucyjnego lub operatorem systemu przesyłowego. Krytyczna ocena tych przepisów wynika zarówno ze względów konstytucyjno-systemowych, jak też ze względów praktycznych - dodają prawnicy.

Przepisy projektu dotyczące cofnięcia koncesji przez prezesa Urzędu mogą - zdaniem ekspertów - utrudnić lub uniemożliwić właściwą jej realizację.

Projektowany art. 8 ust. 3 tego prawa wydaje się w nadmierny sposób ograniczać gwarantowaną konstytucyjnie swobodę umów.

Polecamy książki biznesowe