- Zaczynamy epokę 2.0 w zamówieniach – mówi Hubert Nowak, p.o. prezesa Urzędu Zamówień Publicznych. Od dziś bowiem cała komunikacja pomiędzy zamawiającym a wykonawcą, w tym składanie ofert i wniosków o dopuszczenie do udziału w postępowaniu powyżej progów unijnych może odbywać się tylko i wyłącznie za pomocą internetu. Taki wymóg wprowadziła unijna dyrektywa 2014/24/UE. Oznacza to, że wszelkie dokumenty muszą mieć formą elektroniczną - zgodną z  rozporządzeniem w sprawie środków komunikacji elektronicznej, a przed wysłaniem do zamawiającego większość trzeba opatrzeć kwalifikowanym e-podpisem. Od 18 października obowiązują znowelizowane rozporządzenia wykonawcze do ustawy prawo zamówień publicznych, niezbędne do właściwego funkcjonowania elektronicznych postępowań.

 


Mariusz Haładyj, wiceminister przedsiębiorczości podkreśla, przejście z analogowych do cyfrowych zamówień zwiększy ich przejrzystość oraz zmniejszy ryzyko korupcji. Przedsiębiorcy przyznają, że postępowania on-line poprawią ich dostępność i konkurencyjność. Obawy wzbudzają: różnorodność systemów informatycznych oraz ich zawodność.

Zobacz szkolenie online Elektronizacja zamówień publicznych o wartości równej lub powyżej progów UE>>

Nawet kilkadziesiąt platform

- Przedsiębiorcy od lat czekają na elektronizację zamówień. Wzmocni ona transparentność, zwiększy konkurencyjność, usprawni rozliczenia  – mówi Grzegorz Lang, dyrektor ds. prawnych Federacji Przedsiębiorców Polskich. Problem w tym, że zamiast jednej platformy, wykonawcy muszą korzystać z różnych. Centralna platforma e-Zamówienia ma być gotowa dopiero w drugiej połowie 2019 roku. Z tego powodu elektronizację zamówień poniżej progów uniinych przesunięto na styczeń 2020 r. Obecnie UZP udostępnił jedynie miniPortal, czyli intuicyjne, uniwersalne i ogólnodostępne narzędzie do komunikacji elektronicznej, które zapewnia aplikację do szyfrowania i deszyfrowania ofert. Poza miniPortalem na rynku dostępnych jest kilka portali komercyjnych. Niektóre podmioty również same mają własny system, np. Centrum Obsługi Administracji Rządowej. - Dla wykonawców oznacza konieczność nauczenia się posługiwania różnymi systemami, co  w początkowym okresie może to powodować problemy – uważa Tomasz Zalewski, radca prawny, partner zarządzający w kancelarii Wierzbowski Eversheds Sutherland.

Katarzyna Kuźma, radca prawny, partner w kancelarii Domański Zakrzewski Palinka podkreśla, że przedsiębiorcy będą musieli się przedzierać przez kilka dokumentów, zanim znajdą odpowiednią ścieżkę dla danego postępowania – w zależności czy jest ono prowadzone przy użyciu tzw. miniPortalu czy innego rozwiązania komercyjnego.

Dlatego zdaniem Jakuba Pawelca, eksperta Pracodawców RP stosowanie różnych platform jest niekorzystne, a narzędzie przejściowe jakim jest miniPortalu powinno być ograniczone w czasie do minimum.  Hubert Nowak zapewnia, że jest to rozwiązanie przejściowe – do czas uruchomiania platformy e-Zamówienia.

Ukłon w stronę wykonawców

Póki jej nie będzie, zamawiający powinni ułatwić wykonawcom odpowiadanie na oferty. Jak mogą to zrobić? Zdaniem ekspertów muszą zadbać o dobrą politykę informacyjną. - W ogłoszeniu o zamówieniu wystarczy wskazać, z jakiej platformy korzysta zamawiający, w którym miejscu znajdują się wszelkie wymagane dalsze informacje, niezbędne do udziału w postępowaniu – uważa Katarzyna Kuźma. Korzystającym z miniPortalu Urząd Zamówień Publicznych radzi zaś udostępnianie na stronie z dokumentacją postępowania klucz publicznego służącego do szyfrowania oferty jak i  identyfikator postępowania. - Bez nich wykonawcy nie złożą poprawnie oferty – podkreśla Hubert Nowak. Zdaniem Jakuba Pawelca ważne będzie staranne i jasne przygotowywanie dokumentów zamówienia, w tym specyfikacji istotnych warunków zamówienia. - Powinny one zawierać wszelkie możliwe wymogi, wyjaśnienia i wskazówki dla wykonawców - tłumaczy Pawelec.

Rosną szanse na stworzenie bardzo dobrej platformy

Są też plusy takiej konkurencyjności. – Mamy różne platformy, które będą ze sobą konkurować, a także przejmować najlepsze rozwiązania – mówi Hubert Nowak.  Tomasz Zalewski zauważa też, że równoległe prowadzenie postępowań w różnych formach - unijne w elektronicznej i krajowe w tradycyjnej - umożliwi ich realne porównanie. Jego zdaniem bowiem zamówienia tradycyjne nadal będą miały się dobrze. Zgodnie ze sprawozdaniem UZP zamówień unijnych było w 2017 r.  tylko 22 tys. na 139 tys. wszystkich zamówień. Choć UZP zachęca zamawiających do prowadzenia on-line także zamówień poniżej progów unijnych. - miniPortal może rocznie obłużyć 130 tys. postępowań - zapewnia Hubert Nowak.

Systemy informatyczne bywają zawodne

Przedsiębiorcy boją się jeszcze niedoskonałych rozwiązań informatycznych i ryzyka utraty terminu do dokonania czynności z powodu ich awarii . - Odczuwamy brak zaufania do systemów publicznych  – mówi Grzegorz Lang. - Często nie pozwalają one przeprowadzić procedury od początku do końca, a niekiedy elektronizacja ogranicza się tylko do fragmentu procedury. Mają też braki techniczne - mówi Lang. Miniportal oparty jest na platformie ePUAP, która niestety jest zawodna. Systemy komercyjne też mogą mieć problemy. Tomasz Zalewski zwraca uwagę, że do dziśj na stronie internetowej Krajowej Izby Odwoławczej widnieje komunikat informujący o błędzie w systemie ePUAP uniemożliwiającym przesłanie odwołań zawierających załączniki. Dlatego zdaniem Katarzyny Kuźmy wykonawcy powinni poświęcić trochę czasu na przestudiowanie instrukcji obsługi systemu, z którego korzysta dany zamawiający. - Warto także nie składać pierwszych ofert w ostatniej chwili, aby mieć czas na jej złożenie w razie powstania problemów technicznych – podkreśla Kuźma. .

Większa konkurencyjność i przejrzystość

Mimo tych wszystkich obaw przedsiębiorcy uważają, że cyfryzacja zamówień w dalszej perspektywie przyniesie same zalety.
- Po okresie „wdrożeniowym” elektronizacja wpłynie na oszczędność czasu i kosztów składania ofert i udziału w postępowaniu. Na przykład przedsiębiorca z Przemyśla nie będzie musiał ponosić kosztów złożenia oferty w oryginale w Szczecinie, co może przenieść się na oferowaną przez wykonawców cenę i generalnie szerszą konkurencję – podkreśla Pawelec. - Plusem będzie też przede wszystkim ułatwienie dostępu do zamówień również w wymiarze transgranicznym.

 

Więcej w LEX SIP:

 

 

 

Wartości progów unijnych w 2018 r.

1. Dla dostaw i usługi

  • 144 000 euro (620 884,80 zł) – dla zamawiających z sektora finansów publicznych (z wyłączeniem uczelni publicznych, państwowych instytucji kultury,
    państwowych instytucji filmowych oraz podsektora samorządowego);
  • 221 000 euro (952 885,70 zł) - dla sektora samorządowego;
  • 443 000 euro (1 910 083,10 zł)  - dla zamawiających sektorowych.

2. Dla robót budowlanych,

  • 5 548 000 euro (23 921 311,60 zł) – dla wszystkich zamawiających.